BLOGOWE LOVE - MAZURY

piątek, 3 sierpnia 2018
blogowe love

         Uwielbiam Mazury. Kilka razy w roku przejeżdżam przez nie i zawsze przynajmniej raz w sezonie, staram się spędzić tam choć kilka dni. Lasy, jeziora i niespotykany gdzie indziej spokój. Tego właśnie trzeba mi, by naładować baterie. Tym razem po szale dwóch miesięcy na walizkach, znów spakowałam się i pojechałam na Mazury. Czekałam na ten wyjazd kilka miesięcy. W stolicy umówiłam się z dziewczynami na dalszą, wspólną podróż. 
Pogoda na Mazurach zaskoczyła mnie kapryśną aurą. Jednak każdy wie, że pogoda w naszym klimacie może się zmienić w ciągu dnia. Przygotowana na wszystko, spakowałam dresy i parkę. Przydały się. Dzięki takiemu odzieniu, korzystałam z uroków okolicy, nawet w deszczu. Najlepsze trzy dni wakacji, spędziłam w uroczym towarzystwie w FOLWARKU ŁUKNAJNO nad Jeziorem Śniardwy. Nic nie robi takiego wrażenia, jak klimatyczny folwark z prostym, regionalnym jedzeniem. Sezonowa zupa szczawiowo-pokrzywowa powaliła mnie smakiem. Babka ziemniaczana rozkochała w sobie, a kociołek z pieczonkami utwierdził w przekonaniu, że to moje smaki.

Do folwarku zaprosiła mnie Paulina i  Emilia z projektu BLOGOWE LOVE. Powitanie nas regionalną gwarą, sprawdzenie naszego poziomu znajomości znaczeń mazurskich określeń oraz kilka innych quizów i szanty, były tym, czego przyjeżdżając na Mazury każdy chciałby doświadczyć. Regionalne potrawy oraz gwara są zawsze wisienką na torcie w takim miejscu. Do wiązanki rozpusty dołączyły zawody z taczką i ziemniakami oraz koszenie prawdziwą kosą.

Do folwarku przyjechało na 12. To był zdecydowanie babski wypad

Organizatorkami Blogowe love była Emilia z zgranyteam.pl oraz Paulina z Oli Loli New Life. Dzięki dziewczyny za świetne spotkanie! Odwaliłyście masę ciężkiej pracy. Mam nadzieję, że niedługo znów się spotkamy!







https://www.artal.co









Spotkanie nie odbyłoby się bez sponsorów

Jednym z nich był producent gier Aleksander. Markę znam od lat. Ceny gier są bardzo przystępne i konkurencyjne w porównaniu z innymi podobnymi. Gry bardzo ciekawe i inne niż pozostałe. Wśród moich faworytów znajdują się zarówno towarzyskie, jak i edukacyjne. TUTAJ pokazywałam "Nie śmiej się" oraz "Gorący ziemniak"






2 komentarze

  1. Świetnie się bawilyscie, oby tskich imprez jak najwięcej

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzy mi się kiedyś odwiedzić to miejsce ��

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.