JAK DOBRZE OBCIĄGAĆ NA 5 SPOSOBÓW?

           Kiedy zachodzi potrzeba obciągnięcia  w miejscu publicznym trzeba się w tym najpierw wyspecjalizować w zaciszu domowym. Nie ma tu mowy o ostentacji i wulgarności, kilka subtelnych ruchów, jeden sprawny, ale dyskretny, tak by nikt niczego nie zauważył. Nie mów, że ciebie to nie dotyczy, nie wiesz, co może się wydarzyć i kiedy ta umiejętność ci się przyda. zacznij trenować, by nie zastanawiać się potem, jak to zrobić lub co gorsza zostać zdemaskowaną, przyłapaną w trakcie i po fakcie.


Wyobraź sobie sytuację, miejsce publiczne, gacie weszły ci w tyłek, niewygodnie, jak cholera i wypadałoby je poprawić, tylko jak?  Przecież ktoś na pewno zauważy, Oczywiście sprawa nie jest prosta, bo są różne rodzaje ściągających się gaci:

1. Klasyczne gaciory tzw. slipy/figi.
        
            Są zwykłe, dostępne wszędzie, nosi lub nosił je każdy. Krój zdecydowanie nie na każdy zadek. Mają oczywiście niezliczoną ilość wad: za płytkie, zbyt wysokie, za luźne, za ciasne, z byle jakiego materiału, z rozciągliwej bawełny, generalnie do dupy. Jednakże mają swoją rzeszę fanów-nosicieli, gdyż kuszą wyjątkową ceną, jakieś 2 max 3 złote, za parę.
            Problem ściągania się ich mają wszyscy niezależnie od wieku. Dokładnie tak samo walczy z nimi dwulatek, ośmiolatek, jak i stara handlara z targu.


2. Spodenki.
      
            Te oczywiście są bardziej komfortowe, mają mniejsze szanse ściągnięcia się na tyłku, jednakże pod dopasowanymi spodniami, czy leginsami tworzą fałdy. Rolują się zwój karbowanej tektury tworząc efekt górskiego terenu, deformując maksymalnie sylwetkę i mimo wszystko włażąc w dupę.
            Problem dotyczy w zdecydowanej większości panów, ponieważ oni częściej niż panie noszą luźne spodenki, jako bieliznę. Dla mnie takie gacie są najbardziej odpowiednie do spania, ale może się nie znam.


3. Bokserki.
            
            Kiedy te się ściągną sytuacja jest beznadziejnie krępująca. U pań mniejszy problem, ale panom ściągnięte bokserki po prostu ściskają jajka. Jeśli zobaczysz swojego rozmówcę z wywróconymi oczami, ściśniętym gardłem oraz piskliwym głosem nie owijaj w bawełnę tylko wal do niego: "stary popraw te gacie, znam ból".
           Problem jakże krępujący, jednak dla społeczeństwa zrozumiały i traktowany pobłażliwie, nieszczęśnik ze ściągniętymi gaciami i tak ma przechlapane.


4. Stringi.

           Miłe dla oka, noszone częściej przez pani niż panów, choć ci ostatni również sobie chwalą. Nie ściągają się, nie wchodzą w tyłek-one już tam są. Jeśli nie mają zbyt wielu koronek są bardzo przyjemne w użyciu. Problem pojawia się w przypadku złego kroju, wtedy  wślizgują się między wargi sromowe.
           Drogi rozmówco, jeśli dyskutująca z tobą pani wykona nagły przewrót oczami lub zacznie się dziwnie zachowywać tłumacząc, że w każdej sytuacji ćwiczy mięśnie kegla, nie drąż tematu, ona właśnie siła mięśni wyłuskuje gacie na ich miejsce.


5. Gaciory do kolan, tzw. majtki korygujące.

         Beznadziejne przypadki notują ściąganie się na brzuchu, podwijanie nogawek i włażenie w tyłek. Jedna dupa, a tyle kłopotów. Są one zazwyczaj tak dociśnięte do skóry, że pod nimi tworzy się coś na kształt basenu. Wyobraź sobie bardzo ciasne gacie zwinięte na mokrej skórze i przy każdym, nawet  najdrobniejszym ruchu wyrywające wszystkie włoski oraz nadrywające zrolowaną z nimi skórę.
          Oczywiście dla miłośników bólu polecam wersję lateksową. Jednak w każdym innym przypadku zalecana jest pełna opieka nad osobą z pościąganymi, uciskowymi gaciami, ona jest i tak na skraju załamania, że musiała to wciągnąć na siebie, nie pogrążajmy jej.


         Czy jest jeden sprawdzony sposób dyskretnego obciągnięcia ściągających się gaci? Nie, każde gmeranie w okolicach dupy zostanie zauważone, niezależnie od okoliczności. Jednak jest drobny trik, żeby gaciochy były na miejscu, wystarczy prysnąć lakierem do włosów ich brzeg-po prostu się przykleją i nie zsuną ;).

         

Masz problem z dupy, czy ciebie to nie dotyczy?
Polub, pogadamy o tym.
                                                            

Podobne artykuły

CONVERSATION

40 komentarze:

  1. Wiedzialam ze bedzie rewelacja ....ale nie az taka....padlam i wstac nie moge ;-)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. haaaaaahahhaaaaaaaaaaaaaaaaahahhaaaaaaaaaaaa padłam i leże jak wstane obciągne gacie i coś mądrego napisze a na razie troche jeszcze po hihraM SIE

    OdpowiedzUsuń
  3. Bozena Ty już jesteś Blogiem Roku nie trzeba ci konkursów !!!! Genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie no tekst roku. Rozwaliłaś mnie :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe dobre :) uśmiałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Padam na kolana przed Tobą :) jesteś najlepsza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie to mocno zainteresowało.
      Będę bronił pozycji bokserek,dopasowane nie sprawiają problemów,zbyt duze - wyciągają sie do góry ponad pępek. Pzdr

      Usuń
    2. I mnie to mocno zainteresowało.
      Będę bronił pozycji bokserek,dopasowane nie sprawiają problemów,zbyt duze - wyciągają sie do góry ponad pępek. Pzdr

      Usuń
  7. Znam ten ból... Kiedyś zaspaliśmy, biegiem do szkoły i przedszkola... Po południu wychowawczyni córki teatralnym szeptem mówi że jak nie noszę majtek to mam to robić dyskretnie. Ledwo żywa pytam skąd wie, ona dusząc się że śmiechu mówi że córka dziś była bez gaci bo mama też nie nosi... Na szczęście wychowawczyni córki była moją koleżanką... Pozdrawiam Magdalena :))

    OdpowiedzUsuń
  8. posikałam się....to tez dupny problem hahahaahah

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja do samego końca czekałam na cenne rady na temat 'wiadomego' obciągania :D Kocham Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja gaci nie obciagam tylko podciagam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gumkę musisz wewlec, to przestaną ci opadać ;)

      Usuń
  11. Moim śmiechem mało nie obudziłam dziecka. Tylko Ty potrafisz tak świetnie pisać o "dupnych" tematach :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tematach okołodupnych mogę godzinami ;)

      Usuń
  12. Właśnie nauczyłaś mnie obciągac ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tekst genialny, choć temat do dupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć najlepiej czytane tematy, to te o dupie ;)

      Usuń
  14. Pośmiałam się Ci powiem :) na dobranoc

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Padłam i nie wstanę :D
    Rewelacja na dobry początek dnia (i tygodnia :D )

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacyjny tekst! Uśmiałam się :D

    OdpowiedzUsuń
  17. no myślałam, ze sie posikam ale zdążyłam dobiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłby ciekawy temat: "wpłym bloga na zwieracze czytelników ;)".

      Usuń
    2. no śmiej się śmiej, a ja zamiast obciągać musiałabym ściągać :P

      Usuń
  18. Świetny tekst i nowe zastosowanie lakieru do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  19. HAHAHAAH chyba zaraz padne :) Problem obciagania dobrze mi znany hahaha

    OdpowiedzUsuń
  20. HAHAHAAH chyba zaraz padne :) Problem obciagania dobrze mi znany hahaha

    OdpowiedzUsuń
  21. Umarłam w butach. Hahahahaha. Tak również problemy dupy nie są mi obce, z tymi stringami w wargach to już w ogóle. Ćwiczenie mięśni kegla w modzie hahahaha.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesteś najlepsza!!!! Uwielbiam Cię, żuchwa mnie boli ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  23. nie mogę się podnieść z podłogi!!!!!! co za wpis!!!!!!!!!!!!!!!!!! hahahahahahaha świetny tekst!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Hahahaa, leżę, zagięłaś czasoprzestrzeń <3

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.