MAJTKI DO ZADAŃ SPECJALNYCH.

            Planujesz pierwszą randkę lub po prostu randkę? Na takie okazje zakłada się specjalną bieliznę. Tu czasem może się lekko rozjechać wyczucie słowa specjalna. Dla jednych będzie niesamowicie ponętna, zmysłowa i seksowna, dla innych... powiedzmy: wyjątkowa.

 Jednak z  moim przeglądem nic cię nie zaskoczy:


 Majtki z wkładką na gazy.
 Babcia napasła cię kapustą z grochem? Smażona cebula była pyszna, ale... Bób i fasolka po bretońsku to twoja słabość? Idziesz na randkę i boisz się gazów? Smrodliwy problem masz już z głowy. Pierdź do woli pomiędzy kęsem sapgetti, a pocałunkiem. Możesz zastosować majtki z wkładką pochłaniającą zapaszki. Ponoć działa...


Boska laska.
Od dziś dla mnie nabiera innego znaczenia. Serio? Ktoś wpadł na pomysł nadruku Jezusa na stringach? Rozumiem dalekosiężne plany związane pielgrzymką do Częstochowy, rozumiem nawet plany na przejście wyżej wymienionej na kolanach, ale TO? To co podczas okresu? Ups. Stygmaty?


 Poślady, jak się patrzy.
Pięknie wyćwiczone pośladki, jędrne, powabne, napięte. Dżinsy leżą na nich lepiej niż packa na musze. Miłe dla oka, przyjemne w dotyku. Już myślisz o tych godzinach ćwiczeń, które poświęciła osoba mająca tak zarąbistą dupę i nagle... ona/on zdejmuje gacie. To moment, by pomyśleć, że jednak kurwa to za mało. Gacie na podłodze, dupa wisi, jak worek po ziemniakach, a jędrne pośladki przyczepione do gaci. Do seksu nie nastraja.


 Chętne majtki.
Nie wiem, nie chce wiedzieć! Jednak jeśli dziewczyna zechce, żebyś przeleciał ją na pierwszej randce, to sprawdź gdzie tak naprawdę trafiłeś, bo może okazać się, że bzykasz gacie.


Stringi minimalistyczne.
Nigdy stwierdzenie, że majtki wchodzą w dupę nie było tak trafne. Że niby na czym to się trzyma? Siłą woli?
Jak dla mnie maja drugie dno, ale o pomysłach projektantów się nie dyskutuje. Jedno należy im przyznać, można je założyć do naprawdę mocno rozciętej sukni. jednak do zdejmowania potrzeba chyba instrukcji obsługi.


Majtki z golfem.
Ot tak rzucane, mimochodem, jako żart, majtki z golfem. Tak, one istnieją. Są miłe, miękkie, ciepłe, bardzo wygodne i... niedostępne. Skąd to wiem? Otóż poszłam kiedyś w takich do ginekologa (polecam, jako strój obowiązkowy). Lat temu piętnaście. Warunki w gabinecie: dwa biurka, przy jednym położna, przy drugim lekarz, w kącie zasłonka-miejsce do rozebrania się. Włażę za ową zasłonkę i oczom moim ukazują się majtki z golfem. Myślę (kurwa! gdybym myślała, to ubrałabym się inaczej) zdejmę górę to zaświecę cyckami, dołu nie zdejmę. Sprawdziłam ich elastyczność-większa niż przypuszczałam. Stanęłam na jednej nodze i siłą zaczęłam przepychać kolano przez otwór. Szarpię, skaczę na jednej nodze... Nagle słyszę głos pielęgniarki: "co pani tam robi?", -"biję się z myślami"odpaliłam. To była moja ostatnia wizyta w tym gabinecie...
Wracając do majtek z golfem na randkach-typowe antygwałty, nie ma szans na dostanie się do środka.


Majtki z nogawkami.
Poniżej akurat ciążowe, ale są takie do zadań specjalnych. Wciągane na siłę, by wysmuklić uda, pośladki i talię, często zakamuflować zwisający brzuch oraz fałdy zwane boczkami. Zaletą ich jest wysiłek fizyczny podczas ściągania, lecz zaraz potem wylewa się z nich to, co powinno trzymać się kupy. Prawda objawiona: jeśli zobaczysz kogoś w gaciach do kolan wiedz, że na pewno coś ukrywa.


Majtki z draską.
Te jako żart, jednak taki widok nie jest przynajmniej połowie z czytających obcy z życia realnego. Klasyczne, białe i brudne. Takiej randki nie zapomnisz...


 Bielizna ze średniowiecza.
Poniżej prezentuję dwie opcje: wiązane na sznureczki i niedostępne. Pierwsze prawdopodobnie były nawet wygodne, drugich współczuję



                                                           Nie mogłam się powstrzymać.



Wybierasz się na randkę?
Przygotowałam cię na najgorsze?
Polub i opowiedz o największym bieliźnianym zaskoczeniu.

                                                             

CONVERSATION

38 komentarze:

  1. Od dzis na randki chodze bez majtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym tematem do Mgdaleny, na pewno się odezwie ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Rozwaliły mi konstrukcje, zbieram się ;)

      Usuń
  3. Hahaha! Leżę i robię pod siebie, chyba przydałyby mi się teraz te pierwsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i proszę, uśmiałam się setnie na blogu parentingowym.
    Nie spodziewałabym się tego. Przezabawny, niewymuszony wpis! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdziesz tu spro lodobnych wpisów w zakładce MATKA, choć przyznam, że muszę ją rozdzielić na dwie kategorie, humor i reszta ;).

      Usuń
  5. Kinga o moim chodzeniu bez majtek wspomniałam kilka wpisów temu :) byłam kiedyś na randce, pan w dresie z lat 80 ciągle używanym, mówi a wiesz ze ja chodzę bez bielizny? Uprzedził moje pytanie czemu, i mówi żebyś miała łatwy dostęp. . Czy ja wyglądam jak ktoś kto lubi chodzić na skróty? Najgorsze nastąpiło kilka dni później gdy staliśmy obok siebie w kościele (wtedy kolejny raz przekonałam się jak dobrze pracuje moja wyobraźnia) :) pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pan poszedł w dresie do kościoła?

      Usuń
    2. Ten pan wszędzie chodzi w dresie. Taki ma styl. Chyba zawsze chodzi bez bielizny (uwierzyłam na słowo) Jest przedobry, zawsze gotowy do pomocy, dres to jego znak rozpoznawczy. ;)

      Usuń
    3. Interesująca znajomość :)

      Usuń
  6. No tak się uśmiałam oglądając te propozycje ;) Z takimi majtami randka na pewno będzie udana. Może świadomość ich posiadania to taka jakaś antykoncepcja? :P

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych przypadkach ta antykoncepcja zyskać może nawet poparcie kościoła, ta ostatnia , średniowieczna nawet zyskała ;)

      Usuń
  7. Nie ma to jak pośmiać się z samego rana :) Super

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawie poplułam monitor :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dokonałam czynu niebywałego...zmieniłam styl majtkowy mojego chłopa....nie nie ...nie o stan czystości chodzi :-) ,bo co do higieny to zastrzeżeń nie mam. Jak się poznaliśmy to nosił slipy....co prawda z szerką gumą ,taka sportowa elegancja a'la Calvin Kline...ale jednak slipy...i ja powolutku sztuka po sztuce przerobiłam go na bawełniane bokserki...teraz nie wyobraża sobie nosić innych gaci....a ja lubię sobie go wyobrażać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O Matko! Tak Ty Matko Trójki, ale mnie zszokowałaś tą listą! Hhihi choć przyznaję, że wczoraj z okazji roczku, na którym byłam i wcisnęłam się w taką fajną kieckę musiałam założyć gacie ściągające, co prawda nie z nogawkami, bo nogi to u mnie chudziutkie, ale brzuch trzeba było ukryć :P Sexi to na pewno nie jest, ale co tam, czasami trzeba się poświęcić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałyśmy w pracy wpis o majciochach, koleżanka stwierdziła Jezuuuuuu.. prowadź.... Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  12. te z golfem na szelkach to mogły by się sprawdzić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehehehehehe .dobre !! Dawno się tak nie uśmiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hehehehehehe .dobre !! Dawno się tak nie uśmiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Popłakałam się ze śmiechu 😂😂😂

    OdpowiedzUsuń
  16. Popłakałam się ze śmiechu 😂😂😂

    OdpowiedzUsuń
  17. ale się uśmiałam :P dobre :P hahha

    OdpowiedzUsuń
  18. O majtkach z golfem to ja jeszcze nie słyszałam :) Na randkę w sam raz - jeśli nie w głowie Ci igraszki, tylko zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Padłam i nie wiem kiedy powstanę... a jak wstanę to idę kupić majtki z golfem

    OdpowiedzUsuń
  20. Miał wyobraźnię ten kto to projektował :) Dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mimo wszystko idzie się załamać :)

    http://podolszanska-web.com/blog/

    OdpowiedzUsuń
  22. Majtki z pochłaniaczem mnie zniszczyły. Ale prawdę mówiąc, gdybym ja jako facet rozbierał dziewczynę i zobaczył taki "filterek" pomyślałbym że to może ocieplacz czy coś. Jeżeli jednak ktokolwiek coś takiego nosi - no cóż... nawet nie umiem wykrzesać z siebie komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  23. Rewelacyjny przegląd gaci :-) co do jednego to muszę rzec, że podobno policjantów uczą by jak zawsze zakladali gacie to żółte do przodu a brazowe tył :-)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.