Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzice. Pokaż wszystkie posty
Znasz to uczucie, kiedy widzisz upragnioną niespodziankę, wyjeżdżasz na urlop lub na horyzoncie majaczy wolny weekend? Witasz się z gąską, a tu dupa. Z niespodzianki nici, pogoda nie dopisała, a wolny weekend zmienił się w nadrabianie zaległych zleceń. Albo gorzej. Budzisz się o poranku, po imprezie życia. Kac morderca próbuje cię dobić. …
Dzisiejszy dzień jest dla mnie szczególny. Jedenaście lat temu, powiedziałam tak. Nie planowałam, nie do końca chciałam, a jednak. Pasowaliśmy do siebie jak pięść do oka. On spokojny, ułożony, ja szalona, wiecznie gdzieś pędząca. On w kolorach czerni i beżu, ja niczym tęczowy kucyk. Okazało się, że łączy nas muzyka, miłość do natury, pies…
Bycie mamą w naszym społeczeństwie traktowane jest z namaszczeniem. Rodzicielka ma misję do spełnienia i realizuje ją za wszelką cenę. Nie dosypia, nie dojada, jednak z uśmiechem na twarzy oznajmia każdemu napotkanemu, że jej dziecię to cud-miód. Nie ma przyzwolenia na słabość u matek. Każda ma być silna, zaradna i skora do poświęceń. Młoda …
Zdecydowanie dobijający jest fakt, że nastolatek siedzi w domu miesiąc dłużej niż trwają wakacje. Nad wyraz dobrze radzi sobie, gdyż w gipsie jest już trzy tygodnie. To oznacza jedno: zaczął mnie irytować, tak samo, jak ja jego. Chciałam, to się dowiedziałam. Jednak wiem, jak sobie z nim radzić. Daję ci jak na tacy przykłady zachowań, które dob…
