Jesteś już ze swoją wybranką. Liczysz na malutkie co nieco, jednak ona w najmniej odpowiednim momencie zaczyna bredzić, coś o malowaniu. Nie może, jak normalna baba zamknąć oczu tylko gapi się. Kurwa! Czemu patrzy na te pajęczyny? Nie ma lepszych zajęć? Jakie malowanie? Niedawno malowane, jakieś pięć lat temu. Kolor. Co? Jaki kolor? No to sobie...
Kwestia farby raz na zawsze wyjaśniona. Profilaktycznie światło zgaszone, żeby durnej nie przyszło do głowy patrzeć na sufit, nawet rolety zaciągnięte. Przytulasz się, głaszczesz... Kurwa, co?
Co na ma na stopach? Jakieś włochate, coś! Nie wierzysz, 25 stopni na dworze a ona śpi w skarpetach (o nich wspominałam tu). Poległeś przez antygwałty.
Inwestycja w wino (9,99 zł), po dwie lampki do sałatki i kanapek, nastrój poprawiony. Miłe kizia mizia, a ta zaczyna: jutro jedziemy do biedronki kupić majonez, jogurt, ogórki konserwowe, przy okazji może zajdziemy na targ kurę kupić na rosół...
Kiedy wszystkie metody zawodzą czas na cięższą artylerię: likier kukułkowy. Nie oprze się, bo łakoma, spije się będzie łatwiej. O ta wycmokała trzy kieliszki i bredzi o dzieciach: temu spodnie potrzebne, tej nowe buty, kurtki przejściowe. Czy ona nigdy nie przestanie?
Nie gada, nie brzęczy, nie narzeka, listy zakupów nie przedstawia. przytulasz cie i co? Ma gacie! Znów ma okres. No to w tym miesiącu znów nie trafiłeś ani razu...
Znasz te sytuacje? Znaczy jesteś mężem (tu żony zapewne uśmiechnęły się pod nosem), nie znasz? Poznasz. Nie ma innej opcji. Twoja narzeczona gołąbeczka po zaobrączkowaniu stanie się żoną, a seks ze ślubną to ciężka robota i najdłuższa gra wstępna, czasem trwa nawet dwa miesiące ;).
Podobny artykuł
Suchar na KONIEC
23 komentarze
Genialne ! :)
OdpowiedzUsuńEeee, to ja mam ochotę a mój ślubny potrafi totalnie zniweczyc moje ochotki. Może jestem wyjątkiem... Poproszę zatem o przepisy na to jak zbalamucic własnego męża (nie jestem zaniedbana i po ciąży nie zostało mi nawet 30 gramów)
OdpowiedzUsuńSpoko, da się napisać i taki poradnik ;)
UsuńW takim razie czekam ��
UsuńDołączam się do prośby ;) On zawsze coś wymyśli, albo zmęczony albo auto trzeba naprawić...itp Proszę o pomoc:)
UsuńAle to mam za ciebie się postarać? ;)
UsuńTo ja chyba jestem jakąś inną żoną...albo małżeństwo za krótkie bo tylko 5 lat?:P
OdpowiedzUsuńNie przyznawaj się, chłopy czytają.
UsuńJak to mówią-gra wstępna to godzina żebrania :) a czasem i kilka dni :)
OdpowiedzUsuńdobre :)))
UsuńNic mnie tak nie rozprasza, jak kłaczek na podłodze, czy pająk pod sufitem :-D
OdpowiedzUsuńspłakałam się :D hahahahah!
OdpowiedzUsuńAle się uśmiałam :-D.
OdpowiedzUsuńHaha! Nie wiem jak te inne przypadki, ale cholerka z tymi skarpetkami coś jest na rzeczy :-D uwielbiam spać w skarpetkach :-D :-) :-)
OdpowiedzUsuńgenialne :P LOVJU :P
OdpowiedzUsuńBoskie :D żona - przekichane. Żona będąca matką - dramat. A ciężarna żona będąca już matką to zupełna katastrofa. Zapomnij o seksie na sto lat;)
OdpowiedzUsuńwtedy tylko na wilka: leży obok i wyje :P ;)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńDobre uśmiałam się 😂,a skarpety znam to z autopsji 😊
UsuńJak zwykle potrafisz rozśmieszyć :P
OdpowiedzUsuńPoprawiłaś mi humora :p
OdpowiedzUsuńE, no nie jest tak źle :D
OdpowiedzUsuńAle ubawiłam się do łez, fakt ! :)
DOBRE :D
OdpowiedzUsuń