ZRÓBMY COŚ DOBREGO, CZYLI NAJLEPSZY DOMOWY, DROŻDŻOWIEC Z TRUSKAWKAMI.


              Z wieczornego zadumania wyrywa mnie bicie zegara. O matko! Co się w tej kuchni dzieje? Wodzę wzrokiem po blatach. Miski, miseczki, jajka, mąka, drożdże, otarta skórka  z cytryny... kto to posprząta? Zaledwie chwilę temu leżałam na hamaku. Patrząc na słońce, planowałam wakacje. Mrużąc oczy, patrzyłam na chmury. Kiedy tak rozpływałam się w marzeniach o słonecznym dniu, ręce same robiły bałagan. W codziennym zgiełku nauczyłam się odcinać. Łapię każdą chwilę, którą mogę wykorzystać. Choć jestem tu i teraz moje myśli bujają w obłokach. Lubię wieczorem dla odprężenia zrobić na szybko ciasto. Jest to dobry sposób odreagowania całego dnia, przy okazji zrobienia czegoś dobrego, by spakować bliskim na drugie śniadanie.


               Właśnie o takim odcięciu, łapaniu chwili dla siebie, mówiła Maria Rotkiel na warsztatach zorganizowanych przez Palmę. W dniu 7 czerwca spotkaliśmy się w Studiu Kulinarnym Małe Przyjemności w Warszawie. Warsztaty były kontynuacją akcji "To, co dobre bez ciebie się nie zrobi". Pisałam o tym TUTAJ.  Szukanie dobrych rzeczy, nawet prowadzenie dzienniczka przyjemności uzdrawia duszę. Każda z nas ma prawo do szczęścia. Jaki jest na nie mój sposób? Czary w kuchni. Stolnica i blachy przyjmą wszystko. Nawet kiedy mam gości w progu, potrafię szybko zagnieść ciasto, dodać owoce i podczas przyjemnej rozmowy, zrobić pyszny deser do kawy. Domowe ciasto nie jest tylko miłym akcentem dla gości, to coś, co sprawia, że dom staje się ciepły, przytulny i prawdziwy.



           Nigdy nie traktowałam pieczenia ciasta, jako przykrego obowiązku i z tego co wiem, większość piekących kobiet robi to z przyjemnością. Robię coś dobrego, smacznego, zdrowego i domowego, bo lubię sprawiać radość innym. Moi bliscy nie muszą mi za to dziękować, jednak każdego dnia słyszę, jak bardzo lubią to, co robię i jak bardzo mnie kochają. W moim domu wypowiada się dużo słów. Wychowujemy dzieci tak, by znały swoją wartość, a także wartość tego, co robią dla nich inni. Dziękujemy za każdą pomoc oraz wspieramy w samodzielnych działaniach. Na Dzień Taty, córki upiekły ciasteczka truskawkowe. Same. Bez pomocy. Nauczyły się zagniatać ciasto przy mnie i przy babci. Rodzinna atmosfera sprawia, że, nawet gdyby słowa uznania nie były wypowiedziane, to i tak robilibyśmy dla siebie dobre rzeczy. I nie jest to kwestia łakomstwa, czy próby przypodobania się. Kocham bezwarunkowo i chcę dla najbliższych samych najlepszych rzeczy. A nic nie jest tak dobre, jak domowe ciasto. Ty również możesz takie zrobić, skorzystaj z poniższego przepisu na szczęście w twoim domu.



Zróbmy coś dobrego, np ciasto ze sparawdzonego przepisu.

DROŻDŻOWIEC Z TRUSKAWKAMI

Składniki:

- 30 dag drożdży świeżych
- pół szkl ciepłego mleka
- łyżeczka cukru
- łyżeczka mąki

Wszystko wymieszać w miseczce i odstawić rozczyn na ok. 20 min w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

- 500 g maki pszennej
- 100 g margaryny Palma
- szczypta soli
- 1/3 szkl mleka
- 2 jajka
- 150 g cukru
- 500 g truskawek

Składniki wymieszać dodając rozczyn, Dokładnie wyrobić ciasto ręcznie lub przy pomocy miksera. Ciasto odstawić w ciepłe miejsce na 20 min.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na kwadratową blaszkę do pieczenia, wyłożoną papierem. Na ciasto ułożyć ćwiartki truskawek. Odstawić w ciepłe miejsce do ponownego wyrośnięcia.

Kruszonka
- 100 g maki pszennej
- 50 g cukru pudru
- 50 g margaryny Palma

Składniki zagnieść i wysypać na ciasto, najłatwiej jest zetrzeć je na tarce. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 st. przez około 40-45 minut. Tak by kruszonka się zrumieniła.

Smacznego



W warsztatach wzięły również udział blogerki:
Monika  Tekstualna
Malwina  Bakusiowo,
Marlena Makóweczki.












Lubisz już mnie? Polub
                                                      

                  

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Pięknie Ci w tym fartuszku z ciastem :) U mnie siadł piekarnik i jestem załamana, bo wszyscy uwielbiają moje ciasto :( Uciekam, bo za chwilę wyliżę ekran :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie chwile oderwania ratują mój świat �� pożyczę przepis póki są truskawki, uwielbiam wszystko z truskawkami, w tym sezonie drożdżowego jeszcze nie było ��

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie wypróbować ten przepis. Aż mi sie jeść zachciało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie wypróbować ten przepis. Aż mi sie jeść zachciało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem za bardzo ciastowa, ale drożdżówki lubię. Bardzo Ci zazdroszczę tych warsztatów, wiesz jak lubię takie rzeczy �� No i doborowe towarzystwo.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.