DODATKI ZA GROSZE ZMIENIĄ TWÓJ SALON

czwartek, 2 kwietnia 2015
            Często zastanawiałam się, jak szybko i tanio zmienić wygląd pomieszczenia. kiedy nadszedł czas generalnego remontu (tak, nadal w nim trwam) okazało się, że na salon mam bardzo okrojone środki. jednak dzięki przemyślanej strategii  dałam radę go odmienić.


             Zaczęłam już w październiku. Wezwałam wtedy tapicera, gdyż kupiłam (chyba w jakimś pijanym zwidzie) narożnik z eko-skóry. Po zaledwie 1,5 roku wyglądał, jak wielkie nieszczęście, szaleńcze zabawy dzieci i kota nie pomogły mu. Drobne dziurki, pęknięcia i sypiąca się wierzchnia warstwa. Oprócz narożnika miałam jeszcze fajny, bardzo wygodny i funkcjonalny fotel od teściów. W ostatniej chwili oddałam do tapicera narożnik i dwa fotele (drugi spoczywał spokojnie w piwnicy). Meble wróciły, obicie ich okazało się strzałem w dziesiątkę. Tapicer zamówił u stolarza nóżki (oczywiście zasugerowałam ich wymianę, podając wymiar i wygląd nowych), odmieniło to je i ujednoliciło z narożnikiem. Tu pierwsza oszczędność (nowy narożnik wyniósłby mnie ok 2000zł, fotele ok 1000zł), za materiał i robociznę zapłaciłam 1300zł.

         Kolejną zmianą, tu jednak już był wydatek, była szafa na skraju salonu i korytarza (to pomieszczenie otwarte), jednak owa szafa dała dopełnienie ściany w salonie i przedłużając ją pomogła na nowo zagospodarować przestrzeń, którą skurczyłam. Zaczęła się rewolucja, wszystko w  salonie zmieniło miejsce. Nie wykorzystana dotąd powierzchnia pod skosem dała teraz miejsce nowym meblom(ażurowe regały z ikei, położone na dłuższym boku).

         Marzeniem moim były żółte dodatki w salonie. Pełnię szczęścia osiągnęłam robiąc zakupy w ikei. Były tam żółte pudła oraz materiał obiciowy w mega przecenie. Kupując zaledwie dwie rzeczy ożywiłam szaro-bure wnętrze, ma to oczywiście swój plus, przy zmianie nastroju szybko i bez kosztów mogę zmieć kolory dodatków. Pudła są bardzo pakowne, mieszczą pół domu. Z obiciówki uszyłam bieżnik na ławę, podmieniło to jej "goły" wygląd. Starczyło również materiału na obszycie poduszek.

          Ława były w opłakanym stanie. Pogryziona, odrapana, zdewastowana przez dzieci. Jednak marker, szmatka i pół godziny cierpliwego malowania dały efekt-nie muszę jej jeszcze wymieniać.
Podsumowując: takie dodatki w intensywnym kolorze, marker, jako cudotwórca i reanimator oraz tapicer uczynią twój salon całkiem nowym pomieszczeniem.










 Bardzo mocno wyeksploatowany i zreanimowany przeze mnie narożnik (tak wyglądał)

Dla porównania, wygląd foteli (zdjęcia sprzed pięciu lat)

Podobne artykuły

Kup-sprzedaj-wymień u mamy trójki. Szukasz czegoś? Masz coś na zbyciu?
Zacznij komentarz od słowa: KUPIĘ.. SPRZEDAM... ZAMIENIĘ.... Zainteresowany się do ciebie odezwie.
Komentuj, dodawaj ogłoszenia, polub.
                                                          
W kolejnym wpisie: czym zasłonić okna dachowe?

21 komentarze

  1. SPRZEDAM
    - krótkie ponczo kolor bordo rozmiar uniwersalny NOWE
    - kołnierzyk robiony na szydełku, kolor biały, rozm 6-15 m-cy
    - jeździk do odpychania
    - kombinezon dla dziewczynki rozm 86 (czerwono szary)
    - pozytywka myszka baby ono
    - lala do przywieszenia w wózku/w aucie, szeleszcząca Lamaze
    - śpiworek wiosenny hand made z haftownym motylem, ciemny róż
    - kocyk/śpiworek różowy
    - buciki EMEL, różowe, rozm 17
    - adidas, nike rozm 22 (białe)
    - kurteczka, płaszczyk wiosenny z kapturem, w kwiatki rozm 74-80
    - kombinezon na lato, w kwiatki rozm 80

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam świetnie, bo mam męża stolarza :) czasami tworzy w domu cuda. A tworzyłby jeszcze więcej gdyby nie brak miejsca. Teraz namówiłam go, zeby zrobił dla Mili domek dla lalek. Zobaczymy co wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mąż to skarb, domek-wspaniały pomysł (Y)

      Usuń
  3. Ale przyjemne wnętrze :) bardzo podoba mi się ten żółty :)
    zapraszam do siebie: fochzprzytupem.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, bardzo ciekawy blog, piękne zdjęcia z podróży, a na przepisie babki z zającem zawiesiłam się :)

      Usuń
  4. Żółte dodatki fajnie rozświetlają pomieszczenie. Gdyby nie one byłoby troche ponuro, a tak wygląda świetnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej były fioletowe, a żółty chodził mi od jakiegoś czasu po głowie :)

      Usuń
  5. Hej. Najbardziej podoba mi sie ten regalik z koszami w półkach - idealne rozwiązanie które by mi się przydało.
    Ja swój stolik kawowy ostatnio odnowiłam w decoupage :)
    Co do Sprzedaży rzeczy mam ich sporo więc jeżeli moge to się zareklamuję :

    Sprzedam:
    - krzeselko do karmienia z funkcją bujaka dla dziecka
    - fotelik/nosidełko samochodowe
    - wszelkiego rodzaju rękodzieło - swoje: duże koce i narzuty, kołderki, poduszki, dodatki do wystroju wnętrz: świeczniki, butelki decoupage itp ... :)
    - maluję też obrazy olejne
    - ciuszki od 6 msc - r. 86 - w większości chłopięce
    -nową torbę na laptop
    :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetni ci to wyszło! A ten żółty kolor jest super :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł z tą zmianą obicia. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie ma.porównania jak było przed :) teraz jest fajnie, też mieszkamy pod skosami i nie jest łatwo ;) tyle, że u nas dłuższa ściana pod skosem.

    OdpowiedzUsuń
  9. udana metamorfoza :) tez mi sie marzy zołty kolor w salonie zwlaszcza na wiosne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie ma wiosny za oknem, mam chociaż w salonie ;)

      Usuń
  10. Wygląda super :) pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  11. Straszliwie kocham żółty. Jednak u mnie w salonie zagościł soczysty pomarańcz ( żółty w połączeniu z dziećmi mógłby się nie sprawdzić. U mnie pomarańcz jest dominujący ( narożnik i ozdobna ściana) , a wycisza ją właśnie kochany również szary ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne wnętrze,strasznie podoba mi się ta kanapa

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale ślicznie. Szczerze mówiąc, nie do poznania ten narożnik i fotele!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.