Blogi Weekend w Galinach - MAMA TRÓJKI

niedziela, 29 marca 2015
   
               
                     Wyjazd na BlogiWeeken był wyczekiwany przez moja rodzinę od dawna. Od jakiegoś czasy jeździmy na Mazury i coraz bardziej się w nich rozkochujemy. To nie prawda,  że tam wiecznie zimno i pada, nie ma co robić i człowiek tylko się nudzi. Okoliczności, jaki nas tam zastały, były wręcz idealne. Łikend ciepły i słoneczny, jak na ironię po kilku telefonach do domu okazało się, że cały deszcz, który był zapowiadany spadł chyba wtedy w Chynowie pod Grójcem (czyli u nas).

                     Powitał nas rozległy teren, stajnie, konie, cisza i spokój. TU zobaczysz zdjęcia obiektu, który przyszło nam zamieszkiwać oraz terenu, który go otacza-gdy raz zobaczysz to miejsce, zapragniesz wracać. Od pierwszej chwili wiedzieliśmy, że czeka nas wypoczynek, reset i ładowanie akumulatorów do następnego razu. Klaudyna i Tomasz z tymoszko.pl.-organizatorzy powitali nas tuż przy drzwiach wejściowych. Pokoje przewidziane dla naszej piątki okazały się przestronne i świetnie wyposażone. Przewidziane atrakcje w pełni zaspokoiły naszą potrzebę oderwania się od codzienności.
Dzieciaki szalały w kąciku zabaw wraz z tatusiami wypychając swoje maskotki, które następnie pokolorowali (Gaba śpi ze swoim kotkiem, Mela z dinozaurem), tatusiowe mieli paintbal, a my kurs szycia (ktoś uwierzy, że uszyłam sobie pierwsza w życiu torbę-siatę na zakupy?), jakby tego było mało, były dwa wspaniałe ogniska (na początek i przed odjazdem), przejażdżka bryczką, warsztaty facebooka, quiz, wieczór planszówek, wieczór filmowy i mega pozytywna atmosfera. Pożegnalna wycieczka zorganizowana przez lasy państwowe. panowie leśnicy zadbali o nasze głodne wiedzy umysły i na pewno mieli ubaw informując nas,  że wcale nie jesteśmy na mazurach.

                  Moje podsumowanie. Klaudyna została sama z organizacją. Jednak podołała temu w pełni, zapewniając nam maksimum relaksu, atrakcje, nadmiar posiłków oraz ciepłą atmosferę. Było nas dużo, dzieci z różnymi temperamentami, jednak czas spędzony wspólnie lub grupach był czasem najmilszym. Wspomnienia będą z nami do następnego razu. Klaudyna, gratuluję-jesteś wielka.





















 Rodzinka w komplecie.





Nasi sponsorzy

Lubisz integracje? Polub i mnie.
                                                             

4 komentarze

  1. widać,że świetnie spędziliście czas!

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas zawsze jest najfajniej latem zima poprostu zawsze i tego się trzymajcie nastepnym razem do siebie zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. Super miejsce :)) Pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  4. miło było się z Wami ponownie spotkać! mam nadzieję że do zobaczenia jeszcze nie raz!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.