nastoletnia ciąża

sobota, 8 marca 2014
Zastanawia was czasem zjawisko nastolatek w ciąży?
Jakie emocje temu towarzyszą?

Puściła się, nie wie co to antykoncepcja, jaki wstyd dla rodziny, życie sobie zmarnowała....
Nikt nie potępi nastoletniego chłopaka, bo to przecież nie on jest w ciąży.
Mała puszczalska.

Ktoś pomyśli czemu tak młoda osoba uprawia seks?

Dziecko (bo ciąże są u zaledwie 14-15letnich dziewczynek)  szukające miłości, której nie znajduje w domu własnym, szukające akceptacji, czułości odnajduje ją u rówieśników. Często pchane potrzeba,by ktoś je po prostu kochał.

Często taka ciąża nie jest wpadką, a działaniem celowym. Tak silna potrzeba miłości, że w głowie rodzi się pomysł: będę mieć dziecko, będę mieć kogoś,kto mnie kocha.

Zamiast osądzać, wytykać, zastanów się czy twoje dziecko ma wystarczająco miłości by nie być jednym z takich nastolatków.

22 komentarze

  1. Dobrze, że piszesz o tym "problemie", który coraz częściej zaobserwować można. Ja mamą pierwszej Lady została w wieku 17 lat, czy byłam osądzana i wytykana przez innych? owszem, ale nikt nie zapytał się mnie wtedy co ja czuje... Wiki jest "owocem" naszej ogromnej miłości i to chyba jest najważniejsze! bo dobrą mamą można być niezależnie od wieku. A młoda mama to nie znaczy, zła mama...
    bądźmy bardziej tolerancyjni i nauczmy się rozmawiać!!!
    Amen :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze łatwiej ocenić niż poszukać przyczyn...

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę,że powoli ludzie odchodzą od takiego pojmowania sprawy. Żyjemy już nieco inaczej niż kilkadziesiąt lat temu. Dzisiaj mama samotnie wychowująca dziecko nie jest już wytykana palcami ( oczywiście zdarza się, nauczycielka moralności- wredna Paciaciakowa, ale one istniały jak świat światem:). Zmniejszyła się ilość dziewcząt, które z powodu nieco za wczesnej ciąży zostawały porzucone przez rodziny. Idzie lepsze. Choć faktycznie lepiej byłoby, aby te ciąże przychodziły "o czasie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że żyjemy w znacznie gorszych czasach, bliska mi osoba,która zaszłą w ciążę już po studiach została zrozumiana tylko przez najbliższą rodzinę po tym,jak rozstała się ze swoim długoletnim partnerem, ojcem dziecka, reszta rodziny odwróciła się od niej, to dopiero przykre "w tych czasach" być tak ograniczonym

      Usuń
  4. U mnie na przykład było inaczej. Z pierwszą miesiączką (11lat) zaczęły się pierwsze problemy sfery kobiecej. LEki, lekarze, leki i lekarze i tak caaaały czas. W wieku 14lat usłyszałam diagnozę- albo zajdę szybko w ciąże, albo nigdy dziecka mieć nie będę. Szok, rodzice tak samo. Naglę musiałam być dorosła, naglę szukałam mężczyzny a nie chłopca. Wiecie jakie to trudne? Wiecie jak dwoje nastolatków musi dojrzeć?! Zakochałam się, poznałam takiego. Razem 7lat, rodzinę wtajemniczyliśmy, akurat jego mama lekarzem była, zrozumieli. Także różnie to bywa, czasami brak miłości od strony rodziny a czasami przyczyny zdrowotne.
    Ps. Z chłopakiem po 7latach mi nie wyszło i w ciąże też nie zaszłam. Ważny temat i słusznie że go poruszyłaś. Do tego faktycznie, nikt nie skreśla chłopaka, zawsze winna jest kobieta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem nastoletnią mamą, co prawda starszą niż te o których piszesz, ale zawsze.
    Urodziłam córkę mając 18 lat. Aktualnie mam 25, cały czas jestem z jej tatą i jesteśmy szczęśliwi.
    Gram na nosie tym którzy wróżyli mi, że zostanę sama z kłopotem (jak to nazywali) bo jestem głupia i puszczalska. Teraz nikt nie ma odwagi niczego powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy temat. Miałam 17 lat kiedy stwierdziłam,że chcę mieć dziecko. Nie dogadywałam się w własnymi rodzicami i usilnie potrzebowałam kogoś kochać,mieć kogoś kto bezwarunkowo pokocha mnie.Powiedziałam o tym mojemu ojcu,bo z nim dogadywałam się lepiej.O dziwo,rozumiał.Nie myślałam o konsekwencjach,ja po prostu tego chciałam.W wieku 18 lat byłam już zdesperowana. Rodzice w milczeniu czekali na rozwój wypadków...a ja w ciążę zaszłam dopiero w wieku 23 lat.

    Prawda jest taka ,że nastoletnie ciąże mają dwa oblicza. Jedno to fakt iż mimo wielu źródeł informacji nastolatkowie nadal nie są uświadamiani o konsekwencji współżycia bez zabezpieczania się (wiecie,że w wielkiej brytani nastolatki myślą,że jak po stosunku staną na książce telefonicznej to nie zajdą w ciążę O_o). Druga jest taka,że dzieciaki nad to szybko teraz dojrzewają.Seks jest eksponowany wszędzie,podjęcie współżycia wydaje się nad to naturalne,czasem z ciekawości,czasem z potrzeby miłości (która jest mylona z seksem),czasem by nie być gorszym (bo przecież koleżanki mają to już za sobą). Bywa że podjęcie decyzji o współżyciu jest wynikiem presji otoczenia.

    Mam koleżankę,która urodziła w wieku 16 lat ! Dziś ma 30 lat,14 sto letnią córkę (i 3 letniego syna,którego nie planowali),strasznie jej zazdrościłam,bo gdy ja babrałam się w pieluchach,ona miała już samodzielne dziecko,z którym ma super kontakt,łatwiej jej o pracę,o czas dla siebie...ale tam bardzo pomogła im rodzina. I o to chodzi,by tych ludzi,nie pozostawić samym sobie.
    Wiem,że jeżeli w mojej rodzinie dojdzie do takiej sytuacji (tfu tfu) to stanę na głowie by młodym pomóc i nigdy nie powiem ,że źle się stało. Co nie znaczy,że daję synom na to przyzwolenie.

    Się rozpisałam,wybacz Matka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że o tym napisałaś.
    Szczerze? Jak dla mnie 14,15 lat to zdecydowanie zbyt mało na dziecko.
    Sama urodziłam w wieku 21 i społeczeństwo i tak uważało, że to zbyt młody wiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja! Też tak miałam, syna urodziłam w wieku 22lat, córkę 24 i to czego się nasłuchałam, to już moje;/

      Usuń
    2. Ja również pierwsze dziecko urodziłam mając 23 lata a drugie mając 25.Przy drugiej ciąży każdy patrzył jak na wariatkę, a raczej rodzina tak patrzyła.Jedno małe a już będzie mieć drugie. Teraz nikt buzi nie otworzy, a koleżanki tylko mówia że one są głupie że nie zdecydowały się na drugie dziecko. Też już jako nastolatka marzyłam o dziecku. Dzieci wydawały mi się cudowne i chciałam je mieć.A teraz mam 26 lat,dwójkę dzieci i wiem jak potwornie to wszystko trudne na co dzień, niezmiernie cieszę się, że mamą nie zsotałam wcześniej.Jednak uważam że lepeij mieć dziecko mając 20 lat niż ponad 30, bo dziecko szybko urośnie a my możemy dalej realizować swoje plany.

      Usuń
  8. A ja zawsze sobie zadaje pytanie gdzie są rodzice tej dziewczyny gdzie są rodzice tego chłopca wedlog psychologa dziewczynka która szuka miłości u rówieśników (choć nie tylko)w rezultacie czego zachodzi w ciążę mimo wszystko nie planowana bo nikt mi nie powie ze taka dziewczynka 15 lat planuje ciążę może podświadomie jej chcieć ale wracając taka dziewczynka za zwyczaj ma zachwiane relacje (lub ich brak) z ojcem to jest zaspokojenie braku meszczyzny w wychowaniu dziecka i moim zdaniem ciąża w śród nastolatków jest wynikiem niedojrzałości rodziców i taki apel dla młodych babć nim zacczniecie sad nad swoim dzieckiem zastanówcie się gdzie był wasz błąd

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje drogie. Temat bardzo interesujący, kontrowersyjny, trudny ale ważny. Byłam matka czwórki dzieci. Byłam.... syn zginał w wypadku jako 21latek. Urodziłam mając 20 lat. To odpowiedni czas, młoda, silna, zdrowa i mega kochająca synka. Bez wzgledu ile mamy lat, naście czy dzieścia to część nas! Nie oceniam młodziutkich matek, oby tylko ich maleństwa były zawsze kochane! Siostra urodziła córkę mając zaledwie 16 lat, dziś jest szczęśliwą młoda babcią, pieknej Agatki. Każdy wiek jest dobry na bycie matka!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomyslcie dziewczyny, kobiety która z was nie była jako 14, czy 15letnia dziewczyna zakochana? Wiekszość z nas, I większość z nas pragneła zostac z tym jedynym na zawsze. Zdarza sie że zostaje mały Ludek i to my dorosłe dzis kobiety stawmy czoła rzeczywistości, nie oceniajmy a uświadamiajamy. Pozdrawiam wszystkie młode mamy!

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie nigdy nikt nie oceniał. :-) Może dlatego, że ja się szybko zakamuflowałam.
    Nie wyglądam na swoje lata, nikt mi tyle nie daje.
    Ludzie oceniają mnie przez pryzmat tego jak się zachowuję, a dopiero później mogę ich poinformowac ile mam lat.
    Jasia urodziłam jako 18latka.
    Docinki były - na porodówce, ale do przejścia.

    Ja tam uwielbiam moje macierzyństwo. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Była żona mojego brata zaszła w ciążę mając 15 lat.
    Mnie się wydaje że młodzież w takim wieku bardzo dobrze już znają metody zabezpieczania się ale chcą się bawić w dorosłych.
    Wielka radość że będzie dziecko, a potem rzeczywistość wali ich w twarz, kiedy trzeba wziąć odpowiedzialność za dziecko i je utrzymać.
    Oni akurat wzięli slub ona 16 lat on 18. I cywilny i kościelny. Przemilczę to że ksiądz się na to zgodził.
    Byli małżeństwem 2 lata, zdradzali siebie nawzajem. A byli tak w sobie zakochani że zabijać się chcieli.
    Teraz nawet nie wiem czy się lubią. Tylko dziecka szkoda. Teraz ma 7 lat.
    Dodam że ona do 5 miesiąca się z ciążą ukrywała. A jej matka nawet nic nie zauważyła. Do 5 mc nie chodziła do ginekologa.
    Ja urodziłam mając 22 lata. Było dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzeba się cieszyć jak się dzieci rodzą, a nie matki obgadywać,
    O!

    OdpowiedzUsuń
  14. Poruszę temat z innej strony.
    Wśród mojego otoczenia jest teraz dużo nastoletnich mam (ja sam do nich nie należę , niestety :P)
    I z przykrością zauważam, że jak w tym środowisku pojawia się jedna ciężarna, to za nią idzie jakaś fala.
    Jest to zupełnie tak jakby ciąża była "modna". Niestety po, kiedy pojawia się dziecko u dużej grupy tych tych młodych mam szybko pojawia się znudzenie i dziecko jest dobre tylko do super fotek na FB.
    Ta generalizacja oczywiście nie jest do końca dobra, sama znam 19 latkę, którą odkąd urodziła przeszła taką metamorfozę, iż zachowuje się bardziej odpowiedzialnie niż nie jedna matka koło 30, choć czasem słychać i widać w niej niedojrzałość wynikając z młodziutkiego wieku i zwykłego braku doświadczenia życiowego.
    Niestety takie przypadki są w mniejszości, bynajmniej w moim otoczeniu... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama pierwsze dziecko urodziłam mając 19lat (byłam rok po ślubie-to temat na inny wpis), ale mam w otoczeniu dziewczynę, obecnie już kobietę, która urodziła jako 16 i 17latka, rodzina pełna-nadal, chłopak niewiele starszy starał się i star by rodzinie niczego nie brakowało, czyli można. Co innego co skłania nastolatka do rozpoczęcia życia seksualnego.

      Usuń
  15. Pierwszą córke urodziłam mając 17 lat (zaszlam w ciąże PLANOWANĄ mając 16, oczywiście nikt nie chcial mi uwierzyc ze moglismy z chlopakiem (teraz mężem od 3 lat) planowac ciaze.. Na szczescie rodzina sie od nas nie odwrocila, mama pomogla mi zebym mogla skonczyc szkole :) Drugą córcie urodziłam mając lat 21 :) Ale nastawienie się nie zmieniło (tzn mojej najblizszej rodziny) Kiedy poinformowalam wszystkich że staramy sie o drugą ciaze odpowiedzi padały tego typu: "Drugie dziecko?! Ale po co Ci drugie dziecko tak szybko?!" Za każdym razem odpowiadałam: Jak to szybko?! Przecież Julka (strasza corcia) ma już 2,5 roku! Urodziłam Zuzie (młodszą) jak Julia miała 3,5 roku. Akurat zaczynała przedszkole :) Po co miałam czekac aż starsza córcia pojdzie np do szkoly? Wtedy juz nie chciałoby mi się (NAPEWNO) wracać do pieluch, kupek itd :) Jeszcze nawet teraz czasem slysze od mamy: "I po co były Ci te dzieci.." Za kazdym razem boli. Starsza córcia ma teraz 4,5 roku a młodsza 11 miesięcy :) O matko ale sie rozpisałam :D Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, że mama ma do Ciebie pretensje po co Ci dzieci! A po co były jej? :)

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.