RUMUNIA SAMOCHODEM. TRASA TRANSFOGARSKA- CZEGO SIĘ SPODZIEWAĆ?

piątek, 30 sierpnia 2019
Rumunia samochodem


        Rumunia. Ostatni punkt tegorocznego urlopu. Trzy noclegi oraz Trasa Transfogarska, droga krajowa DN7C w Rumunii, to malownicza 150-kilometrowa droga przez góry. Od początku plan zakładał, że przejazd Trasą Transfogarską zwieńczy cały wyjazd. Autem pokonaliśmy łącznie 3000
km. Rodzinne, pełnoletnie kombi dało radę. Trasa Transfogarska to asfaltowa, dość szeroka droga z licznymi tarasami widokowymi. Drogi w Rumunii są słabe, ale mimo wszystko lepsze niż się spodziewaliśmy.
Nocowaliśmy już na trasie już w Arefu. Mieliśmy plan odwiedzić "Zamek Draculi", jednak wejście do niego było zamknięte, w związku z grasującymi tam niedźwiedziami. Oj tam misie, no szkoda. Jednak na drugi dzień, kiedy jechaliśmy już przemierzyć całą Transfogarską, spotkaliśmy takiego misia na skraju drogi. Zrobiło to na nas niesamowite wrażenie, tym bardziej że jeżdżą tam rowerzyści, motocykliści, a w kilku miejscach są pola namiotowe! To się nazywa dreszczyk emocji i bliski kontakt z przyrodą.

Na co należy się przygotować w Rumunii?

Choćby na spotkanie niedźwiedzia. Ale też na to, że wszędzie biegają stada bezpańskich psów, wiele z nich to bardzo duże okazy. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym połowy z tych spotkanych nie wygłaskała. Na drodze mogą pojawić się więc psy, świnie, krowy, osły. Wozy ciągnięte przez konie są tak częste, jak u nas busy kurierskie.

Jest czystko. Wioski są raczej skromne, ale zadbane. Miejsca dla turystów mają wysoki standard, sanitaria bardzo czyste.

Jadąc Trasa Transogarską, możesz trafić na stada zwierząt z pasterzami.

Jedzenie bardzo dobre, ceny całkiem w porządku. Warto zamówić Transylvania chicken sour skup (dzieci nastraszyłam, że to rosół z nietoperza-ale ja tytuł matki roku zdobyłam już dawno temu). Pyszna zupa na kurczaku. Niesamowicie doprawiona.

Koszt podróży samochodem do Rumunii
Koszt w sumie wszedł w cenę kosztu podróży do Bułgarii, bo tam spędziliśmy większą część urlopu. na 3000 km, wyszło nam paliwa za 1000 zł. Ceny paliwa w Bułgarii, na Węgrzech, w Rumuni i w Polsce zbliżone. Nocleg bez wyżywienia dla 4 osób 600 zł 3 noclegi. Opłata za winiety-ok 60 zł na 30 dni,  oraz ubezpieczenie na czas urlopu-ten koszt akurat ponosi ten, kto chce mieć dodatkową ochronę, u nas wyniosło to ok 200 zł na całą rodzinę na czas urlopu. 

Czy planujemy wrócić? Wrócić nie, już byliśmy, planujemy natomiast przejazd równoległą trasą do Transfogarskiej, Transalpiną. Jednak to raczej za dwa-trzy lata niż w przyszłym roku.



 Widoczny z dołu Zamek Drakuli oraz pierwsze zakazy, jakie zobaczyliśmy













 Trasa Transogarska i niedźwiedź siedzący przy drodze.

Deva. Zamek w Deva.





7 komentarze

  1. Zazdroszczę widoków, mogę sobie pomarzyć o takiej wycieczce 😍🤩

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mówi, nigdy. Może wyruszysz jeszcze w wymarzoną podróż.

      Usuń
  2. Zieleń soczysta, góry, serpentyny.....widoki zapierają dech w piersiach!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo urokliwa jest Rumunia. Taka... polska!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja sobie pomarzyć o takiej wycieczce 😍🤩

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dwóch lat przymierzam się do podróży po Rumunii. Może uda się w przyszłe wakacje... Choć te niedźwiedzie mbie odstraszają :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.