STRAJK NAUCZYCIELI-BAGNO W KTÓRE WCIĄGANI SA RODZICE I PRACODAWCY!

środa, 27 marca 2019
    Oficjalny baner ze strony Związku Nauczycieli

           Na drzwiach większości placówek edukacyjnych pojawiły się żółte kartki informujące o proteście nauczycieli. W naszej szkole wiszą żółte kartki na drzwiach wejściowych, w przedszkolu białe. Strajk nauczycieli ma trwać od 8 kwietnia do odwołania. W tym czasie to rodzice muszą zorganizować opiekę nad swoimi pociechami. Egzaminy klas VIII oraz III gimnazjum stają pod
ogromnym znakiem zapytania. Przypomnę, że w tym roku szkoły podstawowe kończy dwa razy więcej dzieciaków. Rocznik 2004 po raz pierwszy od wielu lat ma zdać egzamin kończący klasę ósmą oraz rocznik 2003 kończący klasę trzecią gimnazjum. W dniach 10-12 kwietnia planowo ma/miał się odbyć egzamin gimnazjalny, w dniach 15-17 kwietnia ma/miał odbyć się planowo egzamin klas ósmych. W związku z kumulacją zakończenia edukacji, przed rozpoczęciem nauki w szkole średniej, dwa razy więcej uczniów narażone jest na stres przystąpienia do egzaminów w bliżej nieokreślonym terminie. Ma to również wpływ na naukę pozostałych uczniów, skoro egzaminy nie odbędą się w ustalonych terminach, uczniów czeka kolejne wolne, a co za tym idzie mniej czasu na poprawę ocen oraz realizację podstawy programowej.

Strajk uderza nie tylko w uczniów klas ósmych i trzecich gimnazjum, ale we wszystkich uczniów szkół podstawowych oraz przedszkoli, a nawet dzieci w żłobkach. Niepokojące jest to, że strajk jednej grupy zawodowej odbije się na dzieciach, ich rodzicach oraz pracodawcach. Jednak przede wszystkim zachwieje zdrowie psychiczne oraz niepewność o jutro uczniów, którzy w tych dniach mają przystąpić do najważniejszych dla nich egzaminów.

       Informacja na drzwiach naszj szkoły

Strajk nie tylko dotknie rodziców uczniów szkół, ale także rodziców dzieci przedszkolnych oraz w żłobkach. Zaznaczę, że nie jestem przecina walce, o godne wynagrodzenie w każdym zawodzie. Pracownicy każdej instytucji mają prawo domagać się, by ich praca była doceniana również na polu finansowym. Jednak, co mają zrobić rodzice. Informacje w szkołach wprowadzają rodziców w błąd! Wywieszanie informacji, że rodzicom przysługuje zasiłek opiekuńczy na zdrowe dziecko z powodu nagłego zamknięcia szkoły/przedszkola/ żłobka, a co za tym idzie w 80% płatne wolne, jest w tym przypadku niezgodne z przepisami. Strajk jest zapowiedziany i to, że placówki edukacyjne będą zamknięte wiadomo z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Informacje wywieszone na drzwiach szkół czy przedszkoli są publiczne i ZUS nie przyjmie tłumaczenia, że ktoś o tym nie wiedział.


      Informacja na drzwiach naszego przedszkola.

Zwyczajnie drodzy rodzice kolejny raz jesteśmy ostro dymani nieprawidłowymi informacjami, które chwilowo mają nas uciszyć i poprzeć strajk nauczycieli. Popieram walkę o swoje, ale nie kosztem innych. Wspomniany zasiłek na zdrowe dziecko z powodu nagłego zamknięcia placówki edukacyjnej przysługuje rodzicom dzieci do lat 8. Tylko i wyłącznie w przypadku, kiedy o braku możliwości umieszczenia tam dziecka, dowiedzieli się poniżej 7 dni od jej zamknięcia. Zasiłek w wysokości 80% wynagrodzenia przysługuje przez okres 60 dni. W przypadku zapowiedzianego strajku nauczycieli, nie przysługuje on nikomu.

Zanim zacznie się nagonka podkreślę raz jeszcze, że każdy człowiek pracujący ma prawo domagać się godnego wynagrodzenia za swoją pracę. Czasem strajk jest jedynym możliwym sposobem na wywalczenie podwyżki.

Szkoła w mojej miejscowości na początku roku szkolnego dni egzaminów klas ósmych oraz trzecich gimnazjum ustaliła dniami wolnymi od nauki.

/EDIT/
Zostaliśmy postawieni pod ścianą z informacją o gotowości do strajku od konkretnego dnia. ZUS wypłaca zasiłek opiekuńczy, a on jasno określa, że skoro jest przewidziany początek daty strajku to nie ma mowy o nieprzewidzianym zamknięciu placówek, co za tym idzie 80% należnego wynagrodzenia za każdy dzień dla rodzica opiekującego się zdrowym  dzieckiem do czasu otwarcia placówki.


Podobne artykuły
DNI WOLNE OD SZKOŁY, DRAMAT RODZICÓW KLAS NAJMŁODSZYCH 
KALENDARZ DNI WOLNYCH OD SZKOŁY NA ROK 2018/19

5 komentarze

  1. Jako Twoja wierna czytelniczka napiszę,że Ciebie podziwiam. No i życzę Ci aby burza zwolenników i przeciwników nie zachwiała Twoim samopoczuciem.Ale brawo za prawdę i barwo za post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, nie chodzi o to żeby dzielić, ale łączyć i wspierać tych, którzy tego potrzebują. Jednak wspierajmy na jasnych zasadach bez poczucia, że coś poszło w złym kierunku.

      Usuń
  2. A to nie tak, że placówka edukacyjna musi i tak zapewnić opiekę dzieciom? U moich siostrzenic tak będzie. Nie będzie lekcji, ale żadne dziecko, które przyjdzie do szkoły nie zostanie bez opieki. Ma działać świetlica. Jest to rozsądne. Nauczyciele będą "walczyć" o swoje, ale przynajmniej jeden problem mniej będzie bo niby dlaczego inne grupy zawodowe mają tracić ( nawet gdzyby ta opieka była możliwa do wzięcia, to dlaczego mamy tracić 20%pensji to raz, dni na opiekę, które mogą być potrzebne w innym terminie to dwa ). Szkoda tylko, ze tak naprawdę i tak najbardziej na tym wszystkim ucierpią dzieci. Taki bałagan nikomu nie służy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zacznijmy od tego,że to nie jest tak, że każdej szkole protestuje 100% załogi. Ci ,którzy nie biora udziału normalnie pracują. Każdy ma prawo przystąpić lub nie do strajku. Nie da się zrobić tego tak, żeby każdemu dogodzić. To tak samo jak strajkują pielęgniarki, też ucierpią inni ludzie. Jestem mamą i tez będę musiała zapewnić opiekę swoim dzieciom na ten czas,ale uważam,że takie rzeczy nie dzieją się często,więc trzeba wesprzeć nauczycieli,którzy mają wpływ na życie i przyszłość naszych dzieci

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie tak. O swoje trzeba walczyć. Teraz widać jak ważna jest szkoła przedszkole czy żłobek nie tylko dla nauczycieli. Za 2000 naprawdę nie idzie się utrzymać.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.