WIERZĘ W KOŚCIÓŁ, ŻYCIE NA MAXA-PORADNIK UCZUCIOWO SEKSUALNY ORAZ ALA JEST GŁUPIA, ALE ŁADNA I INNE BZDURY W SZKOŁACH

czwartek, 4 października 2018
wierzę w kościół

    Nigdy nie przypuszczałam, że zostanę zmuszona do dokładnego sprawdzenia podręczników szkolnych moich dzieci. Jednak od kilku dni natykam się na szokujące materiały z książek dla dzieci i młodzieży szkół podstawowych. Jedna z nich głosi, że molestowana dziewczyna ma zrobić wszystko, by nie urazić swojego oprawcy, w drugiej jest napisane, że dziewczynka jest głupia, ale ładna, trzecia nakazuje wiarę w kościół. 

"Życie na maxa. Poradnik uczuciowo seksualny" dla uczniów klas ósmych, a w latach poprzednich w gimnazjum, to wypaczone postrzeganie każdej nastolatki, jako zdzirowatej nimfomanki prowokującej strojem i zachowaniem. Wytłumaczeniem na wszystko ma być stwierdzenie, że chłopcy są tak zezwierzęceni, że myślą tylko i wyłącznie o seksie. Wg. autora podręcznika, chłopcy pozbawieni są jakichkolwiek uczuć wyższych, ich życie dzieli się na zaliczanie panienek lub chęć ich zaliczania. Jednak wszystkie bzdury przebija porada, jak zachować się kiedy ktoś cię molestuje "Przede wszystkim potraktuj go z szacunkiem. Daj mu do zrozumienia, że schlebia ci zainteresowanie, które kieruje w twoją stronę, ale że będzie ci jeszcze milej, jeżeli będzie cię szanował. W żadnym wypadku nie bądź niegrzeczna, nie okazuj niesmaku: poniżysz i zranisz go, co może sprawić, że zechce się zemścić. Z szacunkiem podejdź do tego, że będzie czuł się urażony. Bądź miła".  Z linijki na linijkę, ze strony na stronę jest coraz mniej smacznie, a przypomnę, że to poradnik dla młodych ludzi. Kiedy już myślisz, że większego bagna nie da się osiągnąć, w podręczniku znajdujesz zapis o kazirodztwie, które niby nie jest popierane, aleby gdyby się przydarzyło to należy o tym zapomnieć... Poradnik wydany UWAGA 10 lat temu. Jednak dopiero teraz została nagłośniona za sprawą Twittera przez Dorotę Łobodę, prezeskę fundacji Rodzice Mają Głos. Przyznam, że chyba przez chwilę miałam w ręku ten poradnik kiedy miałam w gimnazjum syna. Kiedy go przeglądałam spytałam, co za bzdur go uczą? On wtedy odparł "nikt nie słucha pierdolenia na WDŻecie". Wiedziałam, że jest rozsądny, jego koledzy i koleżanki z klasy też. Temat minął, a dziś powrócił. Mam dwie córki i nie wyobrażam sobie, żeby miały korzystać z rad poradnika. 

skandal w kościele
                                                           źródło twitter/dorotaloboda

Po burzy w sieci odezwało się stowarzyszenie, które obdarowało młodzież poradnikiem na warsztatach w szkole. Warsztaty miały miejsce podczas zajęć lekcyjnych. Warsztaty zostały zorganizowane przez program "Archipelag skarbów" uczący UWAGA szacunku i asertywności. W ramach uczenia asertywności rozdawany jest uczniom szkół podstawowych poradnik nawołujący do bezkarnego molestowania i obwiniający każdą molestowaną osobę. Poradnik "Życie na maxa. Poradnik uczuciowo seksualny" jest autorstwa księdza Jeana-Benoît Casterman, publikowany nakładem wydawnictwa katolickiego.  Przypomnę, wśród młodzieży rozdawany jest od 10 lat! Archipelag skarbów zarzeka się, że już od trzech lat nie rozprowadza tego poradnika, wydał też oficjalne oświadczenie na swoim fanpejdżu 

"...Życie na maksa. Poradnik uczuciowo-seksualny” nie jest częścią programu Archipelag Skarbów i żaden jej egzemplarz nie powinien być wręczony podczas programu - tym bardziej, że już ponad 3 lata temu w sprawie tej konkretnej książki przekazana została wszystkim trenerom programu oficjalna, negatywna opinia co do zawartych w niej błędów i stwierdzeń sprzecznych z wiedzą o skutecznej profilaktyce... ".

 Biernie również nie czekał prezes wydawnictwa 

"Wydawnictwo M z zasady nie komentuje i nie polemizuje z ocenami cytatów wyrwanych z kontekstu publikacji. Nie oceniamy także niczyjej wrażliwości na tak ważny temat jak molestowanie seksualnie. Publikacja ta ukazała się przed dziesięciu laty i w naszej ocenie w jasny i nie dwuznaczny sposób piętnowała zachowania, które można uznać za molestowanie seksualne . Ufamy w rozsądek i obiektywizm wszystkich zainteresowanych. Zachęcamy do zapoznania się z całością książki, której wymowa broni się sama”

Ze stron wszystkich  internetowych w dwa dni zniknęły wszystkie egzemplarze trefnego poradnika dla młodzieży. Przypadek?

Kolejny kwiatek wypłynął w podręczniku dla klasy drugiej "Ja, ty-my. Adam i Ala na tropach zaginionego skarbu", której fragment wyraźnie pokazuje, że wystarczy, iż dziewczynka będzie ładna, mądra być nie musi. Klasa druga, szkoły podstawowej. Podręcznik dla 7-8 letnich dzieci.

Niezależnie od płci, dzieci nie mogą być postrzegane, nie powinny również siebie postrzegać, jak głuptasków. Wydawnictwo broni się w swoim oświadczeniu, że książka jest przygodą kilkorga dzieci i należy  przeczytać ją w całości, by poznać zachowania bohaterów. Po prezentowanym fragmencie można jednak wyrobić sobie opinię na temat zaszufladkowania. 

podręcznik dla kalasy 2

                                                        źródło facebook/kasiamioda


Popijając poranną kawę postanowiłam odnieść się do podręczników, gdyż mam dzieci w wieku szkolnym i temat mnie jak najbardziej dotyczy. Kiedy zaadaptowałam biurko córki do pracy, w moje ręce wpadł kolejny podręcznik, który wprawił mnie w osłupienie. Tym razem było do podręcznik mojej córki. Religia do klasy szóstej "Wierze w kościół". Że kurwa w co? Jak to w kościół? Powstała jakaś nowa sekta? Bóg niby jest jeden, choć ponoć w trzech osobach. Nie wnikam.  Ale kościół?  Od kiedy w  szkołach uczona jest wiara w kościół? Po sprawdzeniu podręcznika okazało się, że na stronach są cytaty "Bóg mówi" które to szeroko są omawiane przez interpretację kościoła. I tej interpretacji uczą się dzieci, które mają wierzyć w kościół. Tu mi już zabrakło słów, które dałyby się w miarę kulturalnie przeczytać.


Biorąc pod uwagę całość strach puszczać dzieci do szkoły.  Od najmłodszych klas uczone są, że dziewczynki nie muszą używać mózgu, wystarczy, że będą ładne.  Nastoletni chłopcy to seks maszyny, bo tak są skonstruowani, a nastoletnie dziewczynki to ladacznice uwodzące męski gatunek. Bezmózgie nimfomanki nie mogą być zgwałcone, przecież same się o to prosiły. Kazirodztwo to nie grzech jeśli o tym zapomnimy, a przecież i tak bóg wybaczy, bo młodzież już wierzy w kościół...


5 komentarze

  1. Czasem mam wrażenie że takie podręczniki i teksty piszą osoby wogole nie kompetentne do kontaktu z dziećmi a co dopiero porad odnośnie tak ważnych spraw. Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem przerażona tymi podręcznikami i tekstami. Mój starszy dopiero rozpoczyna edukację i strach się bać. Kto to wogole pisze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci, że to pierdolenie (przepraszam za wyrażenie, ale nie potrafię tego inaczej nazwać) w tych niby poradnikach nie ma nic wspólnego z Bogiem. Kto takie bzdety w ogóle wymyśla! Nie dziwię się że moja 15-letnia wnuczka nie chodzi na religię, jak im taką wodę z mózgu robią.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Wierzę w_Kościół" to przekręcony cytat z_wyznania wiary.

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest straszne jak w ogóle coś takiego mogło być omawiane na zajęciach w szkołach.. Ten ksiądz ma nieźle pokręcone w głowie

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.