PORADNIK PREZENTOWY RODZICÓW PRZEDSZKOLAKA

czwartek, 30 listopada 2017

Każdy z nas ma marzenia. Dla dzieci najbardziej magicznym czasem, kiedy te marzenia powinny się spełnić, są święta. Może irytować nas natłok reklam i wciąż nowe pytania o kolejne prezenty, ale nie możemy zabronić dziecku marzyć. Pamiętam, jak marzyłam o ogromnej lalce, którą prowadzało się za rękę. Przywożono takie lalce z Rosji. Marzyłam, gdy miałam dwa lata, trzy lata, pięć lat, sześć. 


Potem zaczęłam marzyć o Barbie. Kiedy miałam dziesięć lat, marzyłam o lycrach /dzisiejsze błyszczące legginsy/, dostałam ogromną lalę z Rosji. Byłam już tak duża, że chyba nawet nie wyjęłam jej z pudełka. Wyrosłam dawno z tego marzenia, a wtedy mama przypomniała sobie, że powinna jej jednak spełnić. Każde święta były dla mnie rozczarowaniem. Chyba zapomniałam czym są marzenia nie oczekiwałam już niczego. Kiedy zostałam mamą, wiedziałam, że nie dopuszczę do momentu rozczarowania w święta. Prezent pod choinką miał być wielkim ŁAŁ!

Nie trzeba być zamożnym, by dziecko pod choinką znalazło wymarzoną zabawkę. Nawet jeśli jej cena normalnie przyprawiłaby cię o ból głowy. Od lat prezenty dla dzieci w naszej rodzinie są składkowe. Mamy przeznaczony budżet na każde dziecko, kasę dostają rodzice i dokładają brakującą sumę do wymarzonego prezentu. Ma to swoje zalety. Nie ganiamy po sklepach szukając pomysłu, nie dublujemy się w prezentach, dziecko nie dostaje oczopląsu od trzydziestu zabawek. Dostaje wymarzony prezent. Zabawka ta jest zazwyczaj na lata. Niektóre z naszych zabawek mają powyżej 15 lat, bawiło się nimi już kilkoro dzieci i wróciły do nas w idealnym stanie. To zaleta kupowania porządnych prezentów. Taki prezent to inwestycja. 

Dziś mam propozycje prezentów dla dzieci w  wieku przedszkolnym. Czym one się charakteryzują? Kilkulatek poznaje świat poprzez naśladowanie codziennych czynności. Oswaja się z nimi poprzez zabawę i odgrywanie scenek. Na początku zabawy są bardzo proste, wraz wiekiem zaczynają być bardziej dopracowane. Zabawki powinny dawać dziecku pole do użycia wyobraźni. Kilka takich proponuję poniżej. 

KOLEJKA PODWÓJNA PĘTLA

Które dziecko nie lubi pociągów? Układanie torów oraz mostów to najlepsza zabawa dla kilkulatka. Nic tak nie pobudza wyobraźni, jak drewniane elementy układanki, która za każdym razem może przybrać inna formę. Dodatkowo można w dowolnym momencie dokupić tory oraz nowe pojazdy, a nawet zajezdnię.  Przyznam, że sama z córką siedzę godzinami i układam nowe kształty torów. 
PIĘTROWY DOMEK DLA LALEK
O domku dla lalek lub pluszaków marzy każde dziecko. Mały domek jest dla maleńkich zwierzaczków, te duże lub większe lale wymagają zdecydowanie większego lokum. A gdyby dziecko miało szanse dostać domek większy niż ono? Duży domek ma ogromne zalety. kiedy dziecko wyrośnie z zabawy lalkami, domek będzie idealnym miejscem na książki.



KOLEJKA GÓRSKA KOPALNIA

Może to sentyment zeszłotygodniowej wycieczki, a może zwyczajna chęć przygody. Wielopoziomowa  konstrukcja, dźwig, podajnik oraz nieskończona ilość pomysłów podczas zabawy, stawiają ten pomysł na prezent na mojej liście na wysokiej pozycji. Jeżeli masz w domu małego miłośnika przygód, na pewno ucieszy go ten zestaw. 


DREWNIANA KUCHNIA
To zabawka, która od lat potrafi zająć dziecko na długie godziny. Przygotowywanie posiłków dla lalek i misiów lub mamy, będzie nieodłącznym elementem zabawy do samego pójścia do szkoły. Moja uwagę zwrócił wysuwany blat, genialny pomysł na kuchnie w rozmiarze XXL z opcja składania, przy bardzo porządnym wykonaniu. 
Lubię zabawki, które rosną z dzieckiem. Taka hulajnogę/rowerek można kupić 2-3 latkowi i do 5 lat będzie miał zajęcie.  Zamiast rowerka biegowego i hulajnogi, pojazd 2w1. Regulowana wysokość kierownicy gwarantuje dopasowanie do wzrostu dziecka. Świetne rozwiązanie w małych mieszkaniach, gdzie jednak ściany nie są z gumy, a dziecko chce kilka różnych pojazdów. Poniżej model niebieski, ale jest również różowy. 
Gra, która poprawia koordynację wzrokowo- ruchową, wciągnie nawet największego leniuszka. Jej największą zaleta jest to, że nie można z niej wyrosnąć. tak samo świetnie będzie bawiła kilkulatka, jak i dorosłego. 
Jeżeli masz w domu małego fana kosmosu, rakiet kosmicznych i komputerów pokładowych i tajemniczych urządzeń, to zabawka, której szukasz. Pobudza wyobraźnię oraz kreatywność. Odkrywając nowe planety, zabierze swoich przyjaciół w niezapomniane podróże.

Klikając na nazwę lub zdjęcie przeniesiesz się bezpośrednio do sklepu z zabawkami.

Kochani, córka spytała dlaczego nie pokazałam klocków, wiec nadrabiam.

KLOCKI MAGNETYCZNE, DREWNIANE KOOGLO
Klocki goszczą u nas od zawsze. Zarówno te plastikowe, jak i drewniane. Do drewnianych mam szczególny sentyment, a te kolki pokazywałam wam już w zeszłym roku. Drewniane klocki magnetyczne to nowa forma zabawy. Przy ich pomocy twoje dziecko odkryje nowy wymiar budowania.

6 komentarze

  1. Taka kuchnia to coś co pojawi się u nas w przyszłym roku,jak córki podrosna. Na wiosnę szukujemy skladkowo domek z pkazji 3 lat Zuzi. W tym roku proszę rodzinę o dupli. Córki są ba etapie budowania i tym sposobem kompletujemy sobie zestawy. Tez jestem zwolenniczka drozszej, solidniejszej zabawki na dluzej. Tez skladamy sie z dziadkami,chrzestnymi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To wszystko jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też dostałam lalkę Barbie dopiero wówczas, kiedy mnie już na niej nie zależało i oddałam ją młodszej siostrze do zabawy ;) propozycje bardzo ciekawe, co prawda u mnie dziewczyny są jeszcze nieduże, ale jedna w maju już skończy 3 latka, więc będzie w wieku przedszkolnym;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam drewniane zabawki. Kolejka i klocki to strzał w 10!

    OdpowiedzUsuń
  5. Drewniane klocki magnetyczne wydają mi się bardzo oryginalnym prezentem, jednak zdaję sobie sprawę, że wielu dzieciakom mogą nie przypaść do gustu.. A propos kolejek to mój brat zwykle dostawał podobnie skonstruowane tory dla samochodzików - pamiętam, że jeden był z windą :D Piętrowy domek dla lalek kiedyś dostałam, cieszyłam się jak nie wiem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama bym się pobawiła ;) Pamiętam, że nigdy nie żałowałam dzieciom na ich wymarzone zabawki. Moi rodzice też nie <3

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.