SYROP Z KWIATU CZARNEGO BZU-SPRAWDZONY PRZEPIS



         Czarny bez jest w pełnej fazie rozkwitu. Warto teraz zebrać te pyszne i lecznicze kwiatki. Syrop kwiatu czarnego bzu działa przeciwgorączkowo i napotnie. Mają też działanie przeciwzapalne, dlatego można płukać naparem gardło. Kwiatki warto odciąć od łodyżek. Są one gorzkie. Suszenie najlepiej robić w pólcieniu, w pełnym słońcu, kwiaty ściemnieją. Ze świeżych kwiatów można zrobić syrop, który podczas sezonu chorobowego jest niezastąpiony.
Wszystkie właściwości lecznicze kwiatów czarnego bzu:

- działają wykrztuśnie i rozrzedzają katar,
- działają napotnie i antywirusowo,
- chronią i wzmacniają błony śluzowe dróg oddechowych,
- wzmacniają odporność organizmu,
- stabilizują krwiobieg i wzmacniają naczynia włosowate,
- uśmierzają bóle, w tym ból głowy, np. podczas przeziębienia,
- działają oczyszczająco i usuwają wolne rodniki,
- przyspieszają przemianę materii,
- łagodzą stany zapalne skóry.

Syrop z kwiatu czarnego bzu:

- 40 baldachów
- 2 L wody
- 5 dużych cytryn
- 1,5 kg cukru

Kwiaty dokładnie oddziel od łodyżek, Zalej wrzątkiem i odstaw w chłodne miejsce na 24 godziny. Po tym czasie odcedź, dosyp cukru i wciśnij sok z cytryn. Gotuj, a jak syrop zacznie wrzeć, wyłącz i rozlej do wyparzonych wcześniej buteleczek.

Drugą opcją syropu, która również robię jest wsypanie kwiatów do sokownika, zasypuję cukrem, dodaję sok z cytryn. Ten jest znacznie gęściejszy, idealnie nadaje się do herbaty.

W okresie zachorowań możesz popijać po kilka łyżeczek dziennie. Polecam też dodawanie syropu do herbaty lub wody.

Odwar z kwiatu czarnego bzu
Łyżkę kwiatów czarnego bzu zalej szklanką zimnej wody, doprowadź do wrzenia i gotuj na małym ogniu przez 5 minut. Odstaw na 15 minut, przecedź. Pij 2-3 razy dziennie po 1/3 szklanki jako środek napotny, przeciwgorączkowy i moczopędny.

Pamiętaj!
Nie jedz kwiatów ani owoców czarnego bzu na surowo! Zawierają toksyczny składnik, który po zjedzeniu rozkłada się do cyjanowodoru. Powoduje to mdłości, uczucie słabości, wymioty. Po zagotowaniu, zaparzeniu, usmażeniu, suszeniu zarówno kwiaty, jak i owoce niwelują sambunigrynę, stając się jadalne.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

Podobne artykuły

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Właśnie poszukuję czarnego bzu, ale coś ciężko na niego trafić w mojej okolicy. Przepis zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarny bez często rośnie w lasach, na ich skarju, przy polanach. Wybierz się na wycieczkę, na pewno znajdziesz.

      Usuń
  2. A ja mam tego pełno w ogrodziem myslalam, że to wielki chwast. Zawsze mocno przycinalam, szybko się rozrasta. W tym roku mnie oswiecono co to takiego. Skorzystam z przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy tylko po obróbce termicznej tracą ta toksynę? Bo z tego co pamiętam, to niedojrzałe kwiaty nawet po obróbce mają jej sporo - tak słyszałam, ale nie mam potwierdzonych wiadomości. Tak czy inaczej - syrop stosujemy od lat i rzeczywiście jest rewelacyjny :D

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.