5 RZECZY, KTÓRYCH NIE CHCE USŁYSZEĆ RODZIC NASTOLATKA


               Bycie rodzicem nie należy do najłatwiej wybranej drogi. Zachłyśniecie ciążą, odespanie pierwszych miesięcy z maluszkiem, przeczekanie porannych pobudek przedszkolaka, walka z tabliczką mnożenia i ortografią. Podstawy, które każdy przechodzi. Dochodzisz do momentu, kiedy twoje dziecię staje się nastolatkiem. Myślisz sobie, że teraz to już z górki. Nic bardziej mylnego. Nie ważne, że twoje dziecko śpi już do południa. Nie budzi się w nocy, bo zazwyczaj na nią nie wraca. Nie ma kolek, ani nie ząbkuje. To otoczenie i tak wie lepiej, jak masz się czuć. Oto pięć tekstów, które na pewno usłyszysz. Uwaga, jadę klasykiem:

ZARAZ BĘDZIESZ BABCIĄ/DZIADKIEM

Powiedzmy to sobie szczerze: czy ja kurwa, wyglądam na babcię? Mam jakieś zadatki wizualne tudzież metryka coś zdradza? Nie wiem skąd ta nagła przepowiednia, gdy nastolatek ma zaledwie 12 lat? Heloł. Minęło siedem lat od takiego pierwszego komentarza. Nadal jestem tylko mamą trójki bez zastępu wnucząt. Zdecydowanie nie podzielam entuzjazmu samozwańczych czarowników.

TRZEBA BYŁO GO/JEJ TAK NIE ROZPUŚCIĆ

Mówi dzień dobry-zdziwienie, idzie ze słuchawkami na uszach i nosem w telefonie-gbur. Piękny obraz katalogowania nastolatka. Ma być chamski, olewać wszystko i wszystkich, zdecydowanie ma nie grzeszyć kulturą. Wtedy zastępy "wolnej europy" będą mogły mieć pożywkę do plotek. Nie martwcie się synu i córko. Róbcie co chcecie, a nich gadają, że was rozpuściłam. O czymś muszą gadać.

TY WIESZ CO ONI TERAZ NA TYCH DYSKOTEKACH ROBIĄ?

Powiedzmy to głośno i szczerze: nigdy nie byłam na dyskotece, więc nie wiem. Kiedy moje koleżanki śmigały w rytm disco, ja tupałam glanami. A co robi młodzież? Pije, pali, gzi się po kątach... Nawet gdyby uczyła się do klasówki to będzie, że i tak coś robi.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

TERAZ MŁODZIEŻ TO NIE MA SZACUNKU DO NIKOGO

Stoi nad tobą człowieku starowinka. Sapie do ucha w tym środku lokomocji. Wymusza reakcję. To nic, że wcześniej o mało nie staranowała cię w biedrze pędząc z szaleństwem w oczach do nowo otwartej kasy. Co tam, że wyprzedziła cię na dystansie dwudziestu metrów o dwie długości. Kondycję w bitwie w szmateksach się wyrabia. Nie przeszkadza jej to jednak, by po obiciu cię wózkiem sklepowym, nie wzbudzać litości w autobusie czy tramwaju. Ach, taka niewychowana młodzież, za to starsi ludzie epatują kulturą. Na każdym kroku.

A ZA MOICH CZASÓW...

Tak .wiem. W okopach siedzą konserwy jedzą... Za czasów każdego kto jest starszy ode mnie było do dupy. Dzieci i ryby głosu nie miały. Małe dzieci były traktowane, jak powietrze, bo małe to głupie. Nic powiedzieć nie było wolno, za to wymagano posłuszeństwa, na każdym kroku. Dzieci nie były traktowane, jak ludzie. A kiedy dziecko o coś pytało jedną z ulubionych odpowiedzi było: "pożyjemy, zobaczymy". Fakt, za tych czasów było lepiej.

Masz nastolatka? A może twoi rodzice całkiem niedawno wysłuchiwali 
mądrości narodowych na twój temat?

Podobne artykuły

Przygotuj się na nastolatka
...Dziewięciolatek regularnie cię nienawidzi za brokuły i fasolkę szparagową. W pakiecie masz już charkterystyczny zapach dojrzewania. Uczenie go od początku podstawowych zasad higieny (w tym wieku następuje jakaś amnezja i dziecię twe zapomina, czego do tej pory było uczone),  pozwolisz mu wybrać żel pod prysznic i antyperspirant w nadziei, że będzie go używał. Nie ogarniasz bałaganu, który robi, do gier, hot weelsów, lego i puzzli dochodzi rozkręcony laptop (przecież chciał go tylko naprawić). Noce w sumie już przesypia, a w łózko nie sika, za to siedzi do późnych godzin przy kompie, a deska klozetowa jest wiecznie zasikana.Resztę tekstu znajdziesz TU


Nastolatek-prawda i mity
...CECHY SZCZEGÓLNE:
- przeświadczenie o byciu dorosłym
- pretensja do całego świata
- uporczywe słuchanie jazgotu,który nazywa szumnie muzyką
-opór przed jakąkolwiek pracą


UPODOBANIA:
-robienie na przekór
-notoryczne olewanie innych
-nie słuchanie nikogo

Jak radzić sobie z dorosłym nastolatkiem?
ZDROWO SPOŻYWA.

Kiedy już wylezie ze swojego bunkra, padną wszystkie muchy wokoło, weźmie godzinny prysznic, zużyje połowę szamponu i dwie odżywki, pójdzie do kuchni, jeść śniadanie. Zawsze,. gdy coś od niego chcesz ma do jedzenia rytualne podejście. Kiedy ciebie po dwóch godzinach trafi szlag, on znów coś wyciąga z lodówki, bo głodny. Oczywiście, że nie żałujesz mu jedzenia, on rytualnie odwleka czas podjęcia wykonania zadania, które mu wyznaczysz. Jak się przed tym bronić? Dzień wcześniej zapowiadasz mu, że jeśli o danej godzinie nie zacznie roboty, siada dopiero do obiadu. Koniec dyskusji. Głód to silny motywator, wstanie te piętnaście minut wcześniej i obrobi się ze śniadaniem w pół godziny. Resztę znajdziesz TU

CONVERSATION

1 komentarze:

  1. Dzięki za linki na dole! Lecę czytać! Mam w domu nastolatkę...

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.