Nastolatek-prawda i mity.

czwartek, 25 września 2014

Przedstawienie niezbadanego gatunku nie jest łatwym zadaniem,
opis tego jest całkowicie subiektywny, 
choć może nakreślić mglisty obraz twoje przyszłości.

Jeżeli jesteś rodzicem to tekst dla ciebie.

NASTOLATEK 
gatunek bliżej niekreślony.


CECHY SZCZEGÓLNE:
- przeświadczenie o byciu dorosłym
- pretensja do całego świata
- uporczywe słuchanie jazgotu,który nazywa szumnie muzyką
-opór przed jakąkolwiek pracą


UPODOBANIA:
-robienie na przekór
-notoryczne olewanie innych
-nie słuchanie nikogo


INSTYNKT:
-mataczenie 
-wykręcanie się od obowiązków
-profilaktyczne kłamstwo


ZNACZENIE W STADZIE:
Stado nastolatka to jego rówieśnicy,
im większy oszołom tym wyższa pozycję w nim zajmuje.


NATURALNI WROGOWIE:
-rodzina
-szkoła

NAWYKI ŻYWIENIOWE
W wielu przypadkach odnotowane zostały zaburzenia jedzenia,
wzmożony apetyt ujawnia się miedzy godziną 22, a 2 w nocy.
Obiad jest raczej nie do zaakceptowania, 
natomiast mrożona pizza najlepsza na świecie.

HIGIENA
Niestety w większości przypadków zachowana ze szczególną dbałością,
dwugodzinne zajmowanie łazienki co najmniej dwa razy dziennie.

WADY:
-kompletna głuchota
(na jakiekolwiek prośby o pomoc, wyniesienie śmieci, prace porządkowe).

ZALETY
-nadal szukam.



zgadzasz się? polub

34 komentarze

  1. Uśmiałam się! Na szczęście mojej nastolatki to nie dotyczy, ale już widzę mojego 12-latka wcielającego się w postać opisanego przez ciebie nastolatka... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. już się do tego przygotowuję, moja starsza ma 6 lat,ale się obejrzę i nastolatką będzie cholipa :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja mama powiedziała - to o Tobie ktoś napisał?! :D jestem nastolatką! Juhuuuuu!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale ta wada to już u kilkulatka też jest :D czyli może tylko się pogłębić haha

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna z moich przedmowczyn napisała, ze jest mamą 6-latki, ale juz się do tego przygotowuje :)
    A ja powiem/napiszę - do tego nie można się przygotować. One/Oni, nastolatkowie nasi ukochani "atakuja"z zaskoczenia, są nieobliczalni, nieprzewidywalni i absolutnie zwalaja z nóg najwieksze mamy twardzielki. Jestem mama dwoch panow, jeden juz nie nastolatek, drugi 17 lat, wiec jeszcze chwila przede mną. I jedno Wam drogie mamy powiem , to wszystko mija (hura) .

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealny opis mojego prawie 17-letniego brata ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakby o moim starszym było napisane /Mariola

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam zalete. Spia do pozna, jesli tylko moga! Coz za mila odmiana po zrywajacym sie skoro swit bobasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ale stuka do 4rano (najlepiej pozradki robić nocami, a ok 22ej grac na gitarze), a chwilę potem najmłodze sie budzą.

      Usuń
  9. Hahah, świetny post. Pamiętam, że też miałam taki okres, że olewałam wszystko i wszystkich, ale chociaż nie kłamałam. Na szczęście ta "olewka" szybko minęła. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. do nastolatka to jeszcze trochę ale już się zaczynam BAĆ!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja mama zawsze powtarzała "po burzy przychodzi słońce. Czyli jeszcze chwila i mam was z głowy...5 lat później...opiekuje się naszymi dziećmi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem optymistką, mój bunt chyba trwa nadal...

      Usuń
  12. hehe no ja się zaczynam zastanawiać kto u Was ma bardziej wesoło - Ty z synem czy on z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hee, już koledzy go żałują, że matka w internetach o nim pisze ;)

      Usuń
  13. Hahaha! Brzmi strasznie, ale jakoś mnie nie zniechęca - już nie mogą się doczekać tego okresu :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialne To teraz Jeszcze tylko post z radami jak przetrwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Doskonale napisane. Czytając wciąż miałam przed oczami moje dziecię, szesnastoletnią cholerę:) Pozwolę sobie zajumać.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.