JAK PRZYGOTOWAĆ DZIECKO NA OBÓZ PRZETRWANIA?



                    Zwykłe kolonie są dla zwykłych dzieci. Gaba to niezwykle energiczna dziewczynka. Uwielbia parki linowe, wspinanie na drzewa, chodzenie po górach, aktywne zwiedzanie parków krajobrazowych, jazdę na rolkach czy rowerze, grę w piłkę, taniec i nagrywanie filmików. Pierwsze dwa tygodnie wakacji zuchenka Gaba spędziła na koloni wraz ze swoja gromadą. Były to jej drugie kolonie. Dziś wyjeżdża na trzecie. Dzięki zebranemu doświadczeniu chce się podzielić spostrzeżeniami: jak należy przygotować dziecko na samodzielny wyjazd?


                 Pierwszą rzeczą, którą musisz ustalić to to, czym interesuje się twoje dziecko, jak bardzo jest aktywne, co pobudzi je do działania i zachęci do niezapomnianego wypoczynku. Kiedy spiszesz na kartce wszystkie zainteresowania i oczekiwania wystarczy, że poszukasz kolonii tematycznie związanej z nimi. Wspomniałam wcześniej, że Gaba jest energiczna, interesuje ją przygoda, potrzebuje ciągłej stymulacji. Wybór padł na surviwal. By nie czuła się skrępowana pojedzie na obóz dla dziewczynek w podobnym wieku. Dlaczego? Dziesięciolatka wchodzi w okres dojrzewania, Hormony działają za nią, ma wahania nastrojów, od zadziorności do braku pewności siebie dzieli ją sekunda. Jedzie sama, nie zna nikogo, więc nowe koleżanki będą dla niej dobrym towarzystwem.


                  Pomimo, iż po raz trzeci pakuję ją na kolonie, nie wiedziałam, co tak naprawdę będzie jej tym razem potrzebne, Podpowiedź znalazłam na stronie biura podróży. Nagle wszystko stało się jasne. Pakowanie nie było trudne. Wygodne ubrania na każdą pogodę, wygodne buty, przynajmniej jedne nieprzemakalne, mały plecak. W sumie podobnie, jak na każdy inny wyjazd. Tu zaczęła się jazda: kompas, latarkę, bluzę do wybrudzenia, śpiwór i karimatę. Będzie się działo. Skrzętnie znosiłam rzeczy do walizki.

                Co spakować dziecko na taki wyjazd?

- wygodne buty, ze trzy pary, przynajmniej jedne powinny być odporne na wodę
- ubrania na każda pogodę, ale nie ich nadmiar
- lekką kurtkę lub bluzę
- pelerynę lub płaszcz przeciwdeszczowy
- nakrycie głowy
- krem z filtrem
- preparat na komary i kleszcze
- spraj odstraszający wszy (to akurat ma chyba spakowane każdy, kto jeździ komunikacją miejską lub nocuje w hotelach)
- mini kosmetyki do codziennej pielęgnacji
- mały, podręczny plecak na wycieczki
- śpiwór
- poduszeczka
- przytulanka
- ręczniki (jeśli są wymagane)
- mini apteczka do plecaka (spakowałam kilka plastrów i patyczki ze środkiem odkażającym)

Lubisz już mnie? Polub.
                                                      

          Jak przygotować dziecko na wyjazd? Zwłaszcza, gdy to pierwszy raz? Przede wszystkim rozmowa. Jeśli tematyczny obóz wybraliście wspólnie, połowę rozmowy masz już za sobą. Upewnij dziecko, że zawsze może zadzwonić, o wszystkim opowiedzieć i wrócić, gdy zatęskni za domem. To pomoże przełamać pierwszy lęk. Nie licz na długie rozmowy w trakcie wyjazdu. Zazwyczaj to przelotne: nie mam czasu. Dziecko będzie tak wciągnięte w plan obozu, że wchłonie je to.
I najważniejsze: nie stresuj się, dziecko świetnie da sobie radę. Nawet nie wiesz, jakie jest samodzielne, jeśli tylko mu na to pozwolisz.

 Gaba pojechała na dziewczęcą kolonię z elementami survivalu z Biurem podróży KOMPAS
                                              Na aktywny plan kolonii KLKNIJ TU

CONVERSATION

18 komentarze:

  1. No córcia odwaźna widzę źe na obóz pojechała😊No spakować dziecko dobrze to wyzwanie dla mamy😊No i fajna ściàgawka dla rodziców co spakować w razie co😊

    OdpowiedzUsuń
  2. No córcia odwaźna widzę źe na obóz pojechała😊No spakować dziecko dobrze to wyzwanie dla mamy😊No i fajna ściàgawka dla rodziców co spakować w razie co😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadąc autem mam cały bagażnik do dyspozycji, a na kolonie tylko jedna walizka ;)

      Usuń
  3. dobrze że z Marysią mam o wiele łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem. Mela wczoraj wymyśliła kościół dla psów, szkołę dla psów, ciekawe, czy jutro nie spakuje naszych psów na kolonie ;)

      Usuń
    2. No nie wiem. Mela wczoraj wymyśliła kościół dla psów, szkołę dla psów, ciekawe, czy jutro nie spakuje naszych psów na kolonie ;)

      Usuń
    3. Sam lubiłem jeździć na kolonie :) więc myślę że i piesły dobrze by się na koloniach bawiły :)

      Usuń
  4. Świetna ściągawka dla rodziców. Ja bym jeszcze dołączyła mini apteczkę i porządny zapas filtra. Na obozie czy koloni nie zawsze na początku mają super zabezpieczoną apteczkę, dobrze gdyby w razie czego ograniczyć dziecku cierpień. ;) Niech tam zdrowo wypoczywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dopisuję, oczywiście pateczkę wersje mini spakowałam jej :)

      Usuń
  5. Pierwsze kolonie pewnie dopiero za kilka lat, ale pomysł mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pierwsze muszą być przemyślane i ustalone wspólnie, najlepiej z kolega lub koleżanką, żeby dziecko nie czuło się samotne. Gaba jest otwarta i towarzyska, wiem, że Melą będzie miała trudniej.

      Usuń
  6. Uff, jeszcze wszystko przede mną :) ale wiem, że niektórzy tak przesadzają z ilością, że te biedne dzieci nie są w stanie później ogarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed [pierwszą kolonia druhna prosiła, żeby nie segregować koszulka+spodenki lub spodnie,bo jedna dziewczynka tak miała i nie umiała się ubrać, gdy pogoda była inna niż spakowany komplet ;)

      Usuń
  7. Pakowałam 8 lat temu po raz pierwszy wtedy 8 letniego Kacpra, daliśmy radę. Twój wpis na pewno pomoże nie jednemu rodzicowi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moi jeszcze zbyt mali, by w tego typu wyjazdach uczestniczyć, ale za kilka lat wrócę do tego wpisu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. My chcieliśmy w tym roku puścić młodego, ale nie wpasowaliśmy się terminowo w kolonię na których nam zależało.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dać śpiwór, polar i kurtkę, sandały (szybko schną), gacie na zmianę i nie odbierać telefonu przez tydzień, jeśli dzwoni młodzież a nie nauczyciel, hi hi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje dzieciaki co roku jeżdżą same na obóz sportowy do Silnowa. Wolę wysłać je na taki wyjazd niż na kolonie, z niedoświadczonymi opiekunami. Z Family Life nie muszę się dosłownie o nic martwić. To sprawdzona firma i miejsce wyjazdu. 3 lata temu byliśmy z dziećmi na wyjeździe rodzinnym też z FL. Było idealnie.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.