Jak schudnąć do świąt 10 kg?

sobota, 15 listopada 2014
Stoję w kolejce w sklepie, słyszę
-cześć
-cześć
-nie poznajesz mnie
-poznajęęę... robię oczy, jak pięć złotych i wypalam-Ale schudłaś? TRZYDZIEŚCI kilo?
Tak wiem, wrodzona subtelność, delikatność imadła,
ale skoro mnie zatkało to musiał zrobić to wrażenie.
-czterdzieści
...
-ŁAŁ!!!

Czasem względy estetyczne, częściej zdrowotne
zmuszają do zrzucenia wagi.
Nie namawiam do ciskania tą łazienkową przez okno w przechodniów,
ale do zastanowienia się na balastem, który nosicie.

Zmotywuję was do zrzucenia 10 kg w miesiąc.
Jest to możliwe,
jednego delikwenta odchudziłam już tak dwa razy,
ale on jako nierefolmowalny przypadek,
typowa recydywa przybrał ponownie.
Otwarcie mówi o swoich błędach żywieniowych i... łakomstwie.


JAK SCHUDNĄĆ 10KG DO ŚWIĄT???

Bardzo prosto,
zepnijcie dupy i zakodujcie.

Jeść można wszystko!
Może niekoniecznie pajdy chleba ze smalcem, zagryzając boczkiem.
Liczy się ilość, a właściwie okrojenie porcji.

1. Pijemy dużo wody 
(nie coli, słodkich świństw tylko WODY, z dodatkiem odrobiny soli lub cukru).

2.Trzymamy się pięciu posiłków w ciągu dnia
(należy ustalić godziny, by mieć pewność regularności posiłków).

3.Porcje mają być MAŁE
(tu nie ma dyskusji).

4. Nie popijamy jedzenia!!!
Szklanka wody pół godz przed jedzeniem lub po
(albo jedno i drugie).

5. Ograniczamy białe pieczywo
proponuję mix: kromka ciemnego, wafelek ryżowy, chrupkie pełnoziarniste.

6. ŻADNYCH SŁODYCZY!!!!
Jeśli na prawdę chcesz schudnąć wbij to sobie do głowy.
Jedyne co ci wolno to wybrany łakoć do niedzielnej kawy
(jeden kawałek ciasta, dwie kostki czekolady lub ciasteczko-wybierz,
ale NIE pół blachy szarlotki, kilka kawałków sernika i tabliczka czekolady)

7. Mięsa tylko pieczone, gotowane,
(jak dla matki karmiącej)
żadnego smażenia, czy panierek.


8. Owoce i warzywa to podstawa
(tylko nie przeholuj bo czeka cię sraczka).


9.Zważ się po dwóch tygodniach diety
-codzienne ważenie cię tylko zdemotywuje.

10. Pilnuj się sama/sam.
Tylko samodyscyplina jest w stanie utrzymać w rydzach twój apetyt.

Poparte doświadczeniem, 
można schudnąć 10 kg jedząc wszystko.


Na złość rudej Kryśce spod piątki wciśnij się
w  sukienkę ze studniówki!!!
Kto podejmuje wyzwanie???


KOCHANI WAŻNE!!!!
Ten efekt można utrzymać, wystarczy wyzbyć się łakomstwa
i przyjąć dobre nawyki.

*zdjęcie pobrane z internetu

daj lubisia

65 komentarze

  1. ja bardzo chętnie podejme się wyzwania!!! bo "nie ma takiej góry na którą nie mogę wejść' :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, może też spróbuję, miło byłoby na święta pokazać się w "nowej odsłonie" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dieta ciekawa pewnie sprobuje ale chyba musze interweniować w sprawie twojego biednego Marcina ja go dokladnie biedaka rozumiem ! I chyba musze utworzyć lige obrony niedakowi 😋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopnę w kostkę, ciebie tez chce zmotywować, dla zdrowia :).

      Usuń
  4. Takie proste? Hmm..ja potrzebuje 5kg zrzucić :) ale mnie gubi jedzenie wieczorem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta "oszukuj" się, wieczorem w razie napadu głodu szklanka wody z cytryną i krążek ryżowy ;)

      Usuń
  5. zgadzam się z punktami, u nas w domu stosujemy zdrowe odżywianie...pamietać trzeba tez o ilości i o ruchu :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja :) i choc jestem matka karmiaca jem smazone i slodycze :( ale od dzis koniec :P wody 3 l. dziennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Małgosiu, słodycze to tylko puste kalorie, a za nie smażone organizm sam ci podziękuje.

      Usuń
  7. ja bardzo chętnie ... od poniedziałku bo weekend baaardzo mam pracowity i nie dam rady przy całej rodzinie w domu :) ... słowo harcerza, a ja słowa dotrzymuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż miało być 10 a jest tylko 1 :( ale starałam się jednak wychodzę z założenia, że zima to nie najlepszy czas ... pozdrawiam

      Usuń
    2. kasiu od czegoś trzeba zacząć, powolutku do celu

      Usuń
  8. 10kg w miesiąc to sobie można kuku w nerki zrobić. I w wątrobę. I w ogóle. Taka dieta to zaproszenie do efektu jojo najdalej tydzień po świętach. BTW całe życie jem słodycze, białe pieczywo, czekoladę (no dobra, czekoladę dopiero od liceum, wcześniej miałam szlaban i tylko dostawałam od babci), popijam jedzenie... i ważę 52kg (w porywach do 55 zimą) przy 178cm wzrostu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo, co ty, jem wszystko, słodycze tonami, ważę 60 kg (z wyboru-przy wadze ok 55kg po prostu marznę)przy wzroście 174cm-nie jestem za gruba, potrafię za to zmotywować męża, który ma znaczna nadwagę do zrzucenia balastu, nie głodzę go, zabraniam się obżerać, a efekty są wizualne i odczuwalne (nie narzeka na piętę , ani kręgosłup). Chciałabym wiedzieć, co robię nie tak z jego nerkami??? Kiedy go pilnuję nie podjada w pracy chińczyka, kebaba, pizzy i innych dodatkowych kalorii. W domu codziennie obiad z dwóch dań.

      Usuń
  9. A ja się skusze na wspólne chudnięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kurde ja to bym chciała jakąś dietę na bazie czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie możesz, kup świeczki zapachowe z biedronki-czekoladowe maja tak intensywny zapach, że będziesz miała wrażenie, ze wcinasz wciąż czekoladę ;)

      Usuń
    2. Albo tak Cię zmuli od tego zapachu że skutecznie jeść Ci się ode chce;-)

      Usuń
  11. No może w sukienkę ze studniówki to nie, ważyłam wtedy chyba coś koło 45 kilo i byłam chuda jak patyk;) Ale jak urodzę i troszkę dojdę do siebie, to sprężę się w sobie i zrzucę parę (albo paręnaście kilo;)

    OdpowiedzUsuń
  12. 5 posiłków dziennie ehhhh to mnie gubi bo max jem dwa .....

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja się nie nadaje,bo nie zrezygnuję z swoich słodkich gazowanych napojów,o nie!!!A i wody wogóle nie pijam tadam,tylko słodzoną piję:-))wieć kocham swoja nadwagę 10 kg i się nie podejmę wybacz:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jest!:) Właśnie zaczęłam walczyć o lepszą wersję siebie:) Zapraszam do mnie:)

    http://dziewczynazsasiedztwaa.blogspot.com

    Pozdrawiam,

    K.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podejmuję się:) Z tymi słodyczami to będzie trudno, bo jak siedzę w pracy to dla zabicia czasu idę do piekarni po pączka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klapki na oczy i skleroza, nie widzisz,nie pamiętasz, nie kupujesz

      Usuń
  16. akurat w święta mam wesele i jestem świadkową,a zrzucić by się przydało choćby 6 kg :D
    ale sprawdzę te twoje rady,jak nie poskutkuje to cię odnajdę i dokopię :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się nie piszę, dobrze mi jest jak jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje wrodzone lenistwo nie pozwala mi na podjęcie wyzwania, aczkolwiek schudnąć by się przydało :P
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, masz moje wsparcie (Y), daj znać czy jednak podjęłaś chociaż próbę.

      Usuń
  19. A ja mam do zrzucenia 2 kilogramy po ciąży i za nic nie chcą zniknąć uparciuchy jedne. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za ciebie kciuki, wejdź go wspólnego chudnięcia, dwa kilo dasz radę :))

      Usuń
  20. Jestem szczupła od zawsze, odchudzać się nie musiałam.
    Racjonalne i zdrowe jedzenie, to klucz do sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja chetnie zrzucilambym z 5 :) Mam nibty dobre BMI, ale pare fałdek bym zlikwidowała ;) dzialam wiec i ja! Dam znac czy mi sie udało..ale mam słaba silna wole ;) pozdrawiam serdecznie
    Klarysa Griman

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki i czekam na info za miesiąc :)

      Usuń
  22. Zasady które przedstawiłaś każdy powinien stosować na co dzień - w końcu nasze odżywianie ma wpływ na całe nasze zdrowie, i czasem te kilka kilo za dużo jest najmniejszym problemem. Ja bym tylko dodała żeby starać się nie łączyć węglowodanów i białek, a jak już wieczorem jemy to raczej produkty białkowe, nie węglowodanowe.

    OdpowiedzUsuń
  23. najgorzej z tymi słodyczami ;) ale spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, słodyczoholizm to i mój problem, ale można sie zawziąć i przełamać

      Usuń
  24. Tja, skąd ja to znam. Schudnij 10 kg do Świąt, a po nich przytyj 15. Za każdym razem tak mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wystarczy pilnować się i nie wpaść w błędne koło obżarstwa.

      Usuń
  25. hehehe :)
    a mnie to nie dotyczy, karmię 19 miesiąc piersią i jem jak koń

    23 kg które przytyłam w ciąży dawno zniknęły, ważę mniej niż przed ciążą i wpadam już w niedowagę

    A.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. fajny wpis :-) oj, ja mam nie 10, a 20 kg do zrzucenia :-) nie jest lekko, ale zawzięłam się: ćwiczę, dieta, suplementy 2 be slim. Do lata może będę już super atrakcyjną mamusią :-) gratuluję wytrwałości w prowadzeniu bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minął miesiąc ile ci ubyło? Oczywiście wizualnie, bo, jak ćwiczysz to mięśnie również ważą ;)

      Usuń
  28. Mnie w odchudzaniu na początku zwłaszcza pomógł suplement diety figura no-apetite, który ogranicza łaknienie, a właśnie opanowanie apetytu było dla mnie najtrudniejsze. Potem to już poszło i teraz jestem o 7kg chudsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, gratulacje, nie pozwól by te 7 wróciło.

      Usuń
  29. W końcu przyszedl czas na mnie czuje sie zmotywowana��. Pierwszy krok od teraz pije wodę i nie jem slodyczy�� taka będę a co. Spinam ��sie i do dziela��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sponaj, wiosną więcej energii do zmian, trzymam kciuki.

      Usuń
  30. A ja mam plan, żeby do urlopu w lipcu poważnie schudnąć. Zaczęłam ćwiczyć już zumbę dwa razy w tygodniu, do tego zdrowe odżywianie i jeszcze suplement naturalny figura błonnik, żeby trochę przyspieszyć spalanie tkanki tłuszczowej i ogólnie szybciej efekty zobaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cześć dziewczyny dołączam się do was chce schudnąć 15 kg po ciąży strasznie przytyłam masakra od jutra zaczynam zero słodyczy i smażonych mies napojów nie pijam tylko woda mam nadzieje ze mi się uda będę pisać o efektach; ) i wy również pochwalcie się ile udało wam się schudnąć

    OdpowiedzUsuń
  32. najważniejsze to mieć cel i dążyć do jego realizacji, wydawało by się że człowiek zadaje sobie pytanie Jak Schudnąć 10 kg w 2 miesiące zastanawiając się czy w ogóle jest to do zrealizowania i odpowiada sobie, że raczej to nie możliwe to się myli,najważniejsze jest regularność ćwiczeń i dobre odżywianie, a wszystko będzie w zasięgu naszej ręki ;) powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie gubia slodycze, ale kupilam sobie ekstra kiecke o rozmiar mniejsza i chce sie w nia wbic na sylwestra i wygladac super a nie jak baleron w siatce, takze i ja sie pisze na diete, a mozna sie czyms wsomagac, jakims suplementem?

    OdpowiedzUsuń
  34. Moim zdaniem wcale nie trzeba sobie odmawiać słodyczy, ale je ograniczać. Nie napychać się nimi, tylko delektować. Każdy z nas potrzebuje wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  35. Najgorsze jeśli nie ma się wpływu na to co ma się do jedzenia.. :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Woda z odrobiną soli lub cukru???

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.