rozmowy z córką 2

wtorek, 11 marca 2014
Msza, proboszcz chodzi z tacą, Gaba dostała pieniążki:
-no, wrzuć-zachęcam
-nie!-nagle protestuje-my mamy mało pieniążków, a ksiądz dużo
...no że ten...


 Gaba po powrocie ze szkoły:
-to najszczęśliwszy dzień w moim życiu! nic nie zadane z polskiego, za to z matematyki cała strona :)))


-mamooo, ale masz piękne błyszczące...
-co?
-a osypało ci się na WORY pod oczami
grunt to szczerość                                                                                


zakupy
-mamo, możesz nie kupować mi dziecinnych ubrań?
po czym wybiera leginsy w kotki (2pary)


-co się stało w tym pokoju?
-mamo wyluzuj...
-Gaba!
-co się stało, co się stało? twórczość mnie przywołała w trakcie sprzątania
(że co?)


ponownie w pokoju Gaby
-co tu...
-zaraz powieszę kartkę, że masz zakaz wstępu


-jest coś do jedzenia?
-serek, kabanosy, szynka, pomidory...
-a coś normalnego? np. żelki?


-mogę pojechać na rolkach do babci?
(130km)


6ta rano
-mamo muszę natychmiast iść do szkoły
-Gabi jest jeszcze wcześnie
-to dobrze, będę pierwsza

Masz taką Gabę  w domu? Polub będzie nam raźniej.
                                                       

24 komentarze

  1. wory pod oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dementuję, jak bym miała mieć wory, to tylko niezagospodarowana przestrzeń pod oczami skutkująca niewyspaniem ;)

      Usuń
  2. Najlepsze są akcje w kościele. Córką miała jakieś 3 lata gdy przyszedł do parafii nowy proboszcz.siedzieliśmy q pierwszej ławce, kazanie dość długie i córka teatralnym szeptem...ja się położę na ławce a jak ten pan skończy gadać to wstanę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha :) z księdzem i taca sie z dzieckiem zgadzam :D poza tym mala ma charakter i potrafi dzielnie walczyć o swoja przestrzeń (prywatność)

    OdpowiedzUsuń
  4. dzieci po prostu jeszcze nie nauczyły się kłamać, a szczerość po prostu nie każdemu pasuje

    OdpowiedzUsuń
  5. oh nasze pociechy heheh i te ich teksty:-)))Jest z czego sie pośmiać i od razu humor lepszy:-))

    OdpowiedzUsuń
  6. :D Bożenko ty wiesz jak poprawić humor :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerość dzieci jest nieoceniona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje dziecko jeszcze nie mówi, ale niedawno siostra mi opowiedziała niezłą historię. Stała w kolejce do kasy ze swoją córką, a ta jest bardzo wyczulona na zapachy. Obok nich stał mężczyzna, który się za mocno skropił tanimi perfumami. W pewnym momencie siostrzenica zaczęła się wiercić i pyta mojej siostry: "mamo, co tu tak śmierdzi?" Ona oczywiście, że nic nie czuje i takie tam kłamstwa, bo jej głupio było. W końcu siostrzenica zlokalizowała źródło niepożądanego zapachu: "mamo, to ten pan tak śmierdzi" i paluchem pokazała na niego. Siostra mówiła, że jeszcze nigdy jej tak głupio nie było. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja wrzasnęła na pół sklepu: ale ta pani ma brudne łapy! ;)

      Usuń
  9. Super rozmówki :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale się uśmiałam:) Najbardziej rozwaliły mnie te teksty z podróżą do babci an rolkach i to ostatnie z wczesnym pójściem do szkoły. Mój starszak jak chodził do zerówki, to budził się rano i też chciał iść szybko do zerówki, żeby być pierwszym - a miał zajęcia dopiero na 12.00:):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Żelki! Właśnie zjadłam dziecku. Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mądre dziecko zważywszy, że KK od państwa polskiego dostaje co roku równowartość budżetu służby zdrowia jednego województwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. hehe, wory pod oczami - posikalam sie ze smiechu! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobra jest. Mój syn (pierwszoklasista) .Hubert siadaj do lekcji
    - no juz ( widzę ze chodzi czegoś szuka kreci sie)
    powtarzam tak 3 razy bez efektu, w końcu podniesionym glosem mowie raz jeszcze . Do lekcji!!!
    mamo czy wiesz ze 6 dzis dostalem
    wiem mowiles juz mi
    no widzisz od razu jestes spokojniejsza��

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.