ZIOŁA NA WZDĘCIA


                 Przed świętami wiedziałam, że nie przesadzę z jedzeniem. Lubię jeść, jem sporo. Jednak staram się nie przejadać i dobrze odżywiać. Prawie zawsze. Czas świąt burzy niestety każdy rytm. Teoretycznie postne dania dają popalić żołądkowi i wątrobie. Układ trawienny nie jest przygotowany na tyle dobroci. Już w Wigilię wieczorem okazało się, że jestem wzdęta. Od razu postanowiłam działać. Jestem pewna, że podpowiedź, jak radzić sobie z przejedzeniem i wzdęciami domowymi sposobami przyda się w drugi dzień świąt.

Kminek i majeranek. Są idealnym połączeniem na wzdęcia. Wystarczy łyżeczkę majeranku i kminku zalać wrzątkiem, odczekać 20 min i chłodny napar popijać kilka razy dziennie. Można też dodawać taką mieszankę do ciężkostrawnych potraw: kapusty, grochu, fasoli, tłustego mięsa, czy pasztetów. 

Tatarak (dowolna część), ziele mniszka lekarskiego (zielone listki), glistnik, mięta, dziurawiec- dokładnie wymieszaj, zaparz, przecedź i chłodny napar popijaj po ciężkostrawnych potrawach świątecznych i nie tylko.

Rumianek-zaparzaj przez 30 min i popijaj przy bólach brzucha, zatruciach i wzdęciach.

Mięta-zaparzaj przez 10 min, popijaj przy bólach brzucha, wzdęciach, czy niestrawności.

Gorczyca- dwie łyżeczki gorczycy zalej zimną wiodą i namaczaj przez 10 godz. Powinno stać w ciepłym miejscu, np na kaloryferze lub przy nim. Popijaj przy nieżycie żołądka, zaparciach i wzdęciach. UWAGA! przy jakimkolwiek podejrzeniu stanu zapalnego jamy ustnej lub przełyku absolutnie nie wolno stosować gorczycy. Możesz natomiast zaparzyć łyżeczkę owoców czarnego bzu (jedna łyżeczka na dobę-nie przekraczaj dawki)-uwalnia organizm z toksyn. Na stan zapalny polecam nagietek, rumianek i jeżówkę purpurową.

Arcydzięgiel lekarski-korzeń- należy go zaparzać 15 min i popijać trzy razy dziennie po posiłkach, pomaga uwolnić się od gazów.

Anyż- zaparzać we wrzątku przez 10 mi, popijać 3 razy dziennie przy chorobach żołądka.

Mieszanka ziół na wzdęcia i uczucie przejedzenia: mięta, szałwia, anyż, koper włoski, zaparzaj przez 15 min, popijaj po pół szklanki.

Pasta z kminku i miodu-kminek rozgnieć w moździerzu lub zmiel, dodaj do proszku miód i pastę zjadaj po każdym posiłku, Pomoże to na wzdęcia i gazy.

Świeże liście mięty- żuj po każdym posiłku, pomoże zniwelować gazy.

Korzeń imbiru- pokrój drobno plasterek imbiru, skrop go obficie sokiem z cytryny, po ok 20 min żuj imbir. Pomaga na wzdęcia i gazy.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      


Koper na wódce i miodzie-łyżeczka zmielonego kopru włoskiego, 2 łyżki miodu, łyżka wódki. Dokładnie wymieszaj, popijaj po pół łyżeczki po ciężkostrawnych posiłkach. Można podawać dzieciom przy biegunce.

Nalewka z tataraku-korzeń tataraku, 0,5 l wódki, ok 150 ml miodu. Tatarak zalej wódką, przechowuj 3 tyg, przecedź, dodaj miód, dokładnie wymieszaj, zlej do butelek.  nalewka ma działanie rozluźniające mięśnie brzucha, pomaga przy bólach i skurczach żołądka. Działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie. Jeśli zlejesz część nalewki przez dodaniem miodu zyskasz wspaniały lek na bóle reumatyczne-do nacierania w bolące miejsca.

Nalewka z orzecha włoskiego-10 zielonych orzechów (niedojrzałych), 0,5 l wódki, 0,5 szkl cukru,
aromat w postaci otartej skórki z cytryny. Połącz, odstaw na 4 tyg, potrząsaj codziennie słojem. Po tym czasie zlej i odstaw do "wyleżakowania". Właściwości lecznicze zyska po 3-4 miesiącach. Przy niestrawności wypijaj kieliszek nalewki.


Szałwia zwalcza kolki i nagromadzone w jelitach gazy, podobne działanie wykazuje anyż. Herbatka z mięty usprawni działanie jelit . Działa wiatropędnie. Przy wzdęciach pomaga także herbatka z melisy. Na pewno w swojej kuchni znajdziesz coś, co złagodzi świąteczne grzeszki.

Jak po świętach? Porady na wzdęcia się przydadzą?

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Mój ulubiony sposób: zdecydowanie mięta :) W trudnych sytuacjach zawsze pomaga i mnie jeszcze nigdy nie zawiodła. Ale... dość ciekawie brzmi też majeranek i kminek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam pojęcia, że jest aż tyle ziół, które pomagają w walce z tym problemem - może dlatego, że raczej mnie on nie dotyczy, ale zawsze dobrze wiedzieć w razie "W" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazało się, że po zmianie moich nawyków żywieniowych, w zderzeniu z jedzeniem sprzed zmian mam problem. A może to po prostu kwestia wieku ;)

      Usuń
  3. Rumianek pijemy od kilku miesięcy co rano do śniadania - taki nasz rozruchowy rytuał :) O właściwościach kminku i majeranku też słyszałam, koper włoski to już chyba legenda na wzdęcia, ale cała reszta to dla mnie zupełna nowość. A na bóle brzucha ogólnie - uwielbiam gorąca miętę. I tylko w tym przypadku :) Tak bardzo kojarzy mi się z bólami brzucha, że nie umiem jej pić tak po prostu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ziołami poznałam się wieki temu, a też nadal coś mnie zaskakuje.

      Usuń
  4. Nie znam tych problemów ale podobno moja żona je miewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie miałam. Może jedzenie poza domem mi nie służy ;)

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.