KĄPIEL W KALE I ŁUPIEŻU, CZYLI ZABAWA W FONTANNACH.

    zdj. wiadomosci.wp

                        Upał w mieście zachęca do ochłody w wody. Zazwyczaj są to fontanny. Chłodna woda kusi i koi. W taki dzień, jak dziś nęci szczególnie.  W zeszły roku byłam w Piasecznie, tam też są takie fontanny. Czekaliśmy na tatunia, aż wyjdzie z pracy. Dzieci biegały w fontannach. Dobrze przygotowane. W strojach kąpielowych z ręcznikami. Mela pobiegła do nich. Poszłam kupić ręcznik i majteczki na zmianę. Nie, nie została sama. Była pod opieką dziadka. Kiedy wróciłam Mela chciała się wytrzeć, drżała pomimo upału.  Raz, jeden jedyny raz popełniłam błąd i pozwoliłam wejść dziecku do miejskiej fontanny. Nie zrobię tego nigdy więcej.

                W drodze do domu zaczęłam myśleć o spontanicznej głupocie, którą zrobiłam. Przecież to niehigieniczne. Niby rzeka i jezioro też nie są czyste niczym łza, ale fontanna to zamknięty obieg. Miałam mokre chusteczki w schowku, wytarłam nimi ręce Meli, w domu od razu kąpiel. ten zabieg nic nie dał, ale na szczęście nie było żadnych niepożądanych skutków kąpieli. Zamknęłam temat, odegnałam kosmate myśli, zapomniałam. Minął rok. Tego lata widziałam już kilka zdjęć dzieci koleżanek kąpiących się w fontannach. Dziś zobaczyłam, jak pańcia kąpie w fontannie psa... na fontannie napis: zakaz kąpieli. Miejsce: Warszawa, fontanna pod Pałacem Kultury od strony Świętokrzyskiej. Biały dzień...

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

                    Teraz wyobraź sobie co dzieje się z wodą w fontannie? Kąpie się tam pies, bezdomni, dzieci. Pływa tam mocz, kał, łupież, naskórek, ślina, włosy, sierść... Bez filtracji. Zamknięty obieg, który namnaża bakterie. Sanepid tego nie nadzoruje. Fontanny to tylko ozdoba, nie kąpielisko. Nie przekonałam cię? Według epidemiologów, w pozostawionych poza wszelką kontrolą zbiornikach wodnych może swobodnie namnażać się nawet 30 różnych drobnoustrojów. Są to wszelkiego typu bakterie kałowe np. escherichia coli, enterokoki), bakterie gronkowca, salmonelli, pałeczki ropy błękitnej czy pałeczki legionelli. Kłopoty ze strony przewodu pokarmowego to najmniejsza dolegliwość, jaką możesz zafundować dziecku. Nieprzewidywalne są bakterie escherichia coli, mogą wywołać zapalenie pęcherza, nieleczone może zaatakować nerki. Bywa, że mocniejszy szczep wywołuje sepsę. Zdarzyły się też przypadki zakażenia pałeczkami legionelli, co wywołało ciężkie zapalenie płuc. Dziecko nie musi pić wody, czy polizać mokrej rączki, Podczas pracy fontanny tworzy się aerozol, który jest wchłaniany do organizmu podczas oddychania. O grzybicy chyba nie muszę wspominać? A teraz wyobraź sobie, co by się stało, gdyby dziecko miało jakieś zadrapanie/rankę i cały ten syf dostałby się do niej.

               
                Zanim wpadniesz na pomysł darmowej ochłody w fontannie zastanów się dziesięć razy, czy warto? Popełniłam raz ten błąd, do dziś dziękuję przypadkowi, że nie zaraziłam niczym dziecka.
                                Zdarzyła ci się taka kąpiel? Mam nadzieję, że już tego nie powtórzysz.





CONVERSATION

31 komentarze:

  1. Fuuuj w fontannie, ludzie wyobraźni nie mają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet nie brak wyobraźni, a nieświadomość. Dziecko weźmie ręcznik, czy mama/babcia wezmą, pójdą się popluskać za darmo i wszyscy są szczęśliwi. Tylko taki opiekun nie wie, co za sobą niesie taka kąpiel :(

      Usuń
  2. Na szczęście u nas nie ma takich fontan ;) można zarazić się niebezpieczną chorobą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wart mieć taką świadomość, zanim się wskoczy do wody, jakby się u was pojawiły ;)

      Usuń
  3. Fontanna nie służy do kąpieli i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie służy, powiedz to kąpiącycm się tam dzieciakom.

      Usuń
  4. a fuj, na szczęście nigdy nie wpadliśmy na pomysł kąpieli w fontannie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, ja też już nigdy więcej nie popełnię tego błędu.

      Usuń
  5. Na szczęście nie ma u nas takich fontann ale jak jedziemy do innego miasta to nawer do glowy mi nigdy nie przyszlo zeby choc nogi dzieviom czy sobie zamoczyc ��

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o fontanny tryskajace z ziemi to za przeproszeniem tak walą chlorem ze nie sądzę żeby coś się rozwijało.W zwykłych fontamnach to wiadomo ze sa dla ozdoby

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wczoraj byłam świadkiem jak paniusia na siłę wrzuciła psa do fontanny w parku centralnym w Olsztynie
    Pomijam ze w tej fontannie kąpala sie jej córeczka i kilkoro innych dzieciaków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro dziecko śpi z psem w łóżku to i kąpać się może #logika

      Usuń
  8. Jakoś nigdy nei ciągnęło nas do kąpieli w fontannach. Czułam, że to syf, ale aż nie chcę myśleć, że aż taki...

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama widziałam jak pies oddawał mocz w fontannie, ja nawet dłonie tam nie zamaczam, jakoś odpycha mnie taka woda - tylko do popatrzenia ale nie kąpieli !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, aż mi głupio, że wczoraj nie zgłosiłam tego psa, kto wie, co on tam robił, tak blisko nie podchodziłam. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca :(

      Usuń
    2. tego nie unikniesz, jeszcze mając psa na smyczy tak, ale taki wolno biegający robi co chce :/

      Usuń
  10. U NAS NA FONTANNIE TAKIEJ JEST CHLOROWANA WODA!

    OdpowiedzUsuń
  11. Takiego zagrożenia nie ma - uspokaja Katarzyna Pawlak z zespołu prasowego Urzędu Miasta w Rzeszowie. - Woda we wszystkich fontannach jest chlorowana, filtrowana i uzdatniana tak samo, jak na basenach.

    Czytaj więcej: http://www.nowiny24.pl/wiadomosci/rzeszow/art/6196945,bedzie-zakaz-kapieli-w-czesci-fontanny-multimedialnej-w-rzeszowie-wideo,id,t.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro to fontanna, wytryskuje ale w ograniczonym polu, nie wydostaje się poza swój obszar, tudzież po powrocie do zbiornika nie wypływa, znaczy jedno,że wraca w obieg czyli do oczyszczania, i tak w koło, czyli ta woda, która idzie z fontanny i niby przez powiew wiatru nawilża przechodniów to jest ta sama woda co jest w kranie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisałam o nawilżaniu przechodniów, tylko o wdychaniu mgiełki, krą się tworzy przez dzieci kąpiące się w fontannach. Rozumiem irytację, jednak warto byłoby podpisać się lub napisać o jakim mieście rozmawiamy.

      Usuń
  13. Nigdy nie zastanawiałam się, jak wiele bakterii i syfu znajduje się w fontannach. Dzięki za uczulenie na ten temat. Pewnie bym pozwoliła swojej córce wskoczyć pod strumień, jakby nie było tabliczki z zakazem, usypiając zdrowy rozsądek. Ktoś powyżej skomentował, że można się kąpać w fontannie z wodą chlorowaną. Ale o dziwo najczęściej to właśnie te chlorowane fontanny mają tabliczki z zakazem kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższe komentarze są anonimowe, jeśli ktoś miałby konkretne badania podpisałby, ze w TYM mieście woda jest czyta niczym łza i bezpiecznie można kąpać się w miejskiej fontannie.

      Usuń
  14. Tak jeszcze wysterylizujcie naczynia,łóżeczka, pościel, oblejcie dzieci domestosem by bron boże się niczym nie zaraziły. Oczywiście że w Gdańsku jest pełno Fontan, nie potrafię powiedzieć czy to obieg zamknięty czy nie,ale tabliczek o zakazie plumkania się nigdzie nie ma.Wiecie co to odporność i skąd się bierze?Przez choroby się uodparniamy,chuchanie i dmuchanie nad dzieckiem nic nie da wręcz przeciwnie - odbieracie dziecku szanse na uodpornienie się organizmu. Nie mówię tu o zagrażających życiu chorobach.Trzeba wiedzieć gdzie leży granica pomiędzy zdrowym rozsądkiem a nadopiekuńczością która i tak ostatecznie doprowadzi do tragedii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze skrajności w skrajność i o czym mam z tobą dyskutować? Gdzie leży granica między obsesyjną serylnością, a nieodpowiedzialnością?

      Usuń
    2. Właśnie tu. Wody w fontannach są teraz bardzo czyste, bo są regularnie monitorowane. Wiadomo, że to nie to samo co kąpielisko, bakterie i tak dalej, ale skoro Twoje dzieci kąpią się w brudnym Bałtyku (tam to dopiero jest syf), to i w fontannach nic im się nie stanie. Ja to do zwykłej rzeczki pozwalam dziecku wchodzić, tam to potrafi kupka rybki sobie płynąć. Albo kaczki. No i co. Im bardziej sterylnie chowamy dziecko, tym mniej jest na bakterie odporne. Tak ze wszystkim. Drugi rok z rzędu nie smaruję dziecka kremem z filtrem. Ani razu nie uległa poparzeniu, bo ma lekko opaloną skórę od wiosny, dzięki czemu jest uodporniona. Blade dzieci po sąsiedzku całe czerwone mimo filtra. Ot i wsio, każdy chowa jak chce.

      Usuń
  15. Moja potrafi kąpać się w Wiśle. W fontannach przy tym to jest cud miód i malina. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zawsze kompie siem we fontanie bo koboeta moja nie pozwala mi w domu bo oszczednosci i ze niby jak juz miesiac sie niemyje to ze wanna brudna i wogole ze te liszaje na nia przejda polecam kompiel w fontanie bo mnie nic nie jest a sie kompie tylko w zime wogole bo zamkneli jom ale potem w lato na wiosne to juz czesciej tam chodze

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.