POWIEDZ TAK!

środa, 30 marca 2016
         
             Będąc mamą staram się, by moje dzieci były samodzielne i zaradne, by umiały podejmować własne decyzje i uczyły się na swoich niepowodzeniach. Łatwo szło mi ze starszą dwójką. Syn od początku był samodzielny, oczywiście z mojej winy. Będąc młodą mama popełniłam chyba wszystkie możliwe i kilka niewiarygodnych błędów wychowawczych. Mało noszenia, samodzielne spanie, pozwalanie na nudę, wychowanie od urodzenia z psem. Tak, dziecięciu nawet smoczek pies podawał. Córka jest znacznie młodsza, po dziewięciu długich latach pojawiła się nareszcie moja księżniczka. Już w dniu narodzin pokazała swój stanowczy charakterek, który wraz z wiekiem się tylko umocnił. Ku mojej rozpaczy, w wieku dwóch lat odmówiła noszenia słodkich sukieneczek, które, o zgrozo, zastąpiła dresami. Zamiast bawić się  wiklinowym wózeczkiem, wspinała się na drzewa, tiulową spódniczkę i balet wyperswadowała mi kaskiem i parkiem linowym.

             Autonomia moich dzieci mogła by stanowić książkowy przykład dla opornych. Pewność siebie, odnajdywanie w każdej sytuacji, brak lęku przed nowościami, własne zdanie. Jednak doświadczenie nie przeszkodziło mi w zepsuciu własnych kompetencji. Pojawiło się najmłodsze dziecię. Okazało się, że w pewnym wieku nie powinno się już mieć dzieci. Choć staram się panować nad sobą i zachęcać ją do poznawania nowości, podejmowania decyzji to hamuję jej rozwój. Wciąż biegam za nią, staram się nadmiernie chronić swojego maluszka, który ma już prawie cztery lata. Boję się o nią, a ona każdego dnia udowadnia mi, jak bardzo mylę się co do jej możliwości. To, jaki klosz staram się nałożyć na najmłodszą uświadomiła mi dopiero Małgosia Ohme.
           
            W warszawskiej kawiarni Kółko i Krzyżyk na Żoliborzu wraz z marką Danonki i portalem Ohme.pl miałam możliwość uczestniczyć w niezwykłym spotkaniu poświęconym autonomii małego człowieka. Wstępem był spot kampanii pt. "Powiedz tak" dedykowany rozwojowi dziecka. Mądra kampania powalająca dziecku na samodzielność i pokazująca, że wystarczy nie ograniczać małego dziecka, by udowodnił, jaki jest samodzielny. Zakazy i zbytnia opiekuńczość skutkują podważaniem  własnej wartości, sukcesów oraz możliwości w dorosłym wieku. Dziękuję Małgosiu za sprowadzenie mnie na ziemię. Postaram się nie popełnić więcej błędów, za każdym razem powtarzając sobie poniższą listę (pod zdjęciami)











więcej na danonkipowiedztak.pl

22 komentarze

  1. Fantastyczne spotkanie i bardzo rzeczowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkretny temat poruszony, konkretna widza przyswojona :)

      Usuń
  2. Każde tego typu spotkanie to dobra okazja do zdobywania wiedzy i zawierania nowych znajomości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze zdobywa się wiedzę na takich spotkaniach, czasem trzeba coś usłyszeć, by zrozumieć oczywistą prawdę :)

      Usuń
  3. Celne 11 przykazań ;) Warto powiesić na lodówce, bo niby pamiętamy, staramy się, a czasem zaliczymy wpadkę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że to dobry pomysł, powieszę na lodówce :)

      Usuń
  4. Danonki mogłyby jeszcze dodać, że cukier zawarty w ich produktach wcale nie sprzyja dobremu zachowaniu, bo zacukrzone dziecko to dziecko, które ma sieczkę sygnałową w głowie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier w nadmiarze nie jest dobry dla nikogo, dla dorosłego też nie, a danonki są dla starszych dzieci, małym nie są zalecane :*

      Usuń
    2. Dla mnie to cukier nie jest nikomu zalecany ;)

      Usuń
    3. Nie jest, ale jaki jest dobry ;)

      Usuń
    4. Prawda jest bolesna, niestety skład danonków jest daleki od ideału. Nawet nie z powodu cukru, ale długiej listy wypełniaczy i barwników. Widzę, że coraz więcej ludzi czyta, jaki to syf, bo ruszyli z kampanią promocyjną. Czyżby syfek się gorzej sprzedawał? Ahjoj, jak mi przykro. A wystarczyłoby zmienić skład na zdrowszy, wyszłoby taniej niż promocja. :)
      A co jest takiego złego w Danonkach? Np. syrop glukozowo-fruktozowy - czy naprawdę jest zdrowy dla "starszych dzieci"? Ale serio?

      Usuń
  5. Niby takie oczywiste, a tak często zapominamy o tym, żeby pozwalać dziecku na samodzielność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powstrzymać się przed próbami asekuracji.

      Usuń
  6. Zdecydowanie jestem na tak!! Należę do tych mam, które raczej wspierają w wyzwaniach i zawsze na placach zabaw na mnie dziwnie patrzą ;-) Jak Norbert był mały i chciał nadążyć za Gabi na małpim gaju to mnie tam babcie mało co nie zlinczowały ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hee, i ja do takich się zaliczałam, a teraz latam za Melą ;)

      Usuń
  7. Świetne spotkanie i lista :) Przekażę dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. często ten klosz właśnie rozpościeramy,bo to wciąż maluszki, a faktycznie to mądre stworzenia

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam z Gają to samo co Ty z Melą, choć staram się oj staram walczyć ;). Przykazania świetne! zawieszę na lodówce i sama sobie przypominać będę!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.