BEZPIECZNE FERIE


 
         Na ferie z niecierpliwością czeka każde dziecko. Luz od szkoły, beztroska zabawa i pełna swoboda. Choć niektórym rodzice zaplanowali dokładnie całe dwa tygodnie, inni będą w tym czasie sami organizować sobie czas wolny od nauki. Nie masz jeszcze planu, co twoje dziecko może w tym czasie robić? Sprawdź co oferuje twoja miejscowość. Szkoły, domy kultury, biblioteki mają już na swoich stronach przedstawiony plan spotkań. Najpierw skontaktuj się z wybraną palcówką, czy są wolne miejsca, czy musisz zapisać dziecko i czy zajęcia są bezpłatne czy płatne?

         W miastach są utworzone lodowiska, część z nich na ferie zrobiła bezpłatne wejścia dla dzieci szkolnych, nawet bezpłatne wypożyczanie łyżew. Oczywiście odradzam dzikie lodowiska na zamarzniętych jeziorach i stawach. Po historiach, jak słyszałam od mich rówieśników mam mętny wzrok i ciary na plecach. Wiesz, że był taki jeden, co jeździł rowerem po zamarzniętej rzeczce? Tak skąpał się czasem, nawet był moment, że siostra mu życie ratowała. Albo jak na kawałku styropianu kolejny pływał na stawie. Kulig to był maluch z rzędem saneczek, zasuwający po drodze, jak ktoś spadł, jego problem. Było to ponad trzydzieści lat temu, dzieci biegały z kluczami na szyi i miały jeden cel: wrócić na noc do domu. Większość wracała. Nikt nie robił afery z powodu złamanej ręki, czy wybitego zęba. Wyobrażasz sobie taki stan rzeczy dzisiaj?

           Wiesz, że mam troje dzieci, potrójna odpowiedzialność, choć pierworodny skutecznie wymyka się spod moich skrzydeł o jego wakacyjnym-dotkliwym wypadku pisałam TU.  Staram się ich chronić, jednak nie zawsze mogę.  Ochronę zapewniam, jak umiem. Zanim wyjadę na urlop, ferie, czy wakacje ubezpieczam nas na czas podróży. Fanaberia? Nie zdrowy rozsądek. Latem jadąc A4 widziałam, jak na przeciwnym pasie sfrunął dachowy bagażnik, na szczęście kolejny samochód miał bezpieczną odległość. Nigdy nie wiadomo, co czekan nas na drodze. Do tego dochodzi aktywny wypoczynek. Szwy na nodze od łyżwy koleżanki skutecznie przypominają mi wypadkach. Wolę mieć plan awaryjny, takim planem jest ubezpieczenie na podróż i zimowy wypoczynek
 Sprawdź-klik  z kodem 20121 jest 10% zniżki. Kupuję jednorazowo i mam pewność, że nie zostanę sama w przypadku nieoczekiwanego splotu okoliczności., masz obawę o cenę? Niepotrzebnie, kilka słodkich bułeczek tyle kosztuje.




Masz historie z dzieciństwa o feriach czy wakacjach? Pisz.
                                         

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Ferie :) my kawałek od domu, bo ta ilość dzieci na zajęciach dodatkowych troche mnie przeraża. Jak przypomne sobie swoje ferie to byłam starsznie nudna, na szczęście dzieciaki póki co też są.
    Ubezpiecznie:) jak zaczynam o nich mówić znajomym mają mnie za wariatkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też mają, to opcja dodatkowa,tylko na wyjazdy, jednorazowa chroniąca np na tydzień wyjazdu, ja teraz ustalam na jeden dzień, bo wszyscy jedziemy i będziemy prawie dobę w trasie.

      Usuń
  2. Każdy rodzic powinien brać pod uwagę takie ubezpieczenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy rodzic powinien brać pod uwagę takie ubezpieczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dododakowa opcja, grosze, a zabezpieczenie jest :)

      Usuń
  4. Świetna sprawa!Oby się jednak , nigdy nie przydało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ubezpieczenie to ważna sprawa, nigdy nie wiadomo, co nas czeka, a nieodpowiedzialnych kierowców nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.