BAJKOWE DZIECIŃSTWO.

niedziela, 8 listopada 2015

 
      Kiedy poczyniliśmy plany w związku z trzecim dzieckiem, wiedzieliśmy od początku, że Gaba będzie dzieliła pokój z maluszkiem, a jeśli ten plan nie będzie łatwym do zaakceptowania przez nią, zorganizujemy naszą życiową przestrzeń inaczej. Mała naśladuje we wszystkim siostrę i pomimo posiadania stolika i krzesełka wciąż siedzi przy dużym biurku. Jest to niby praktyczne, gdyż podnosi sobie na odpowiednią wysokość krzesło, robi twórczy bałagan w jednym miejscu, jednak jedna rzecz nie dawała mi spokoju. Lubię, gdy dziecko ma rzeczy dostosowane do swojego wieku. Perspektywa kupienia biurka na lata jest fajnym rozwiązanie, gdy dziecko jest już na tyle duże, że siedząc na krześle sięga swobodnie nogami do podłogi. W tym przypadku Melci nóżki zwisały. Dla zdrowej postawy dziecko siedząc na krześle powinno mieć nogi zgięte w kolonach i stawach biodrowych pod kątem prostym, a stopy oparte o podłogę. Tylko, jak wytłumaczyć to aktywnej trzylatce, która chce być tak duża, jak jej siostra?

       Z pomocą przyszła mi bajka. Dzieci mają silnie rozwiniętą wyobraźnię, wystarczy jej nie stłamsić.  Zaczęła mi się rysować konkretna myśl, jak bajkę połączyć z chęcią odejścia od dużego biurka. Kiedy znalazłam drewniane krzesełko ze stolikiem dla młodszych dzieci wiedziałam, w jakim kierunku zmierzam. Dla małej dziewczynki świat wróżek i elfów jest miejscem, w którym odnajduje się najlepiej. Postanowiłam stworzyć wróżkowo-elfi kącik zabawy i nauki. Łatwiej powiedzieć niż wykonać? Nie. Sukienka ze skrzydełkami, różdżka z brokatem, książki o świecie elfów były zaledwie początkiem naszej drogi.

      Kiedy kurier stanął w moich drzwiach z  paczką wiedziałam, że Mela po powrocie z przedszkola nie opuści swojego bajkowego kącika. Znalazłam idealnie pasujące do mojej wizji krzesełko ze stolikiem. Zaskoczyła mnie jego waga, ale przecież to lite drewno, nie płyta. Złożenie go okazało się tak banalnie proste, że nawet ja sobie z tym poradziłam. Zadowolona z efektu dopełniłam obraz... obrazem.

 Międzyczasie ze szkoły wróciła starsza córka i pyta:
-a dla mnie
-Gaba, przecież masz biurko
-mam, białe i nudne...

      Faktycznie, Mela ze swoim krzesełko stoliczkiem nie ma szans na nudę. Kiedy wróciłyśmy z przedszkola byłam lekko stremowana, czy mój pomysł przypadnie do gustu małej. W sumie, co ja sobie wyobrażam? Reorganizuję jej pokój, wywracam do góry nogami znajomy ład i porządek i oczekuję radości. Wchodząc po schodach zaczęły mną targać wątpliwości.  Może powinnam była jej spytać? Może trzeba było razem wybrać? Wdech-wydech, wdech-wydech. Otworzyła drzwi...

       Radość to mało powiedziane. Pierwszych chwil nie dało się uwiecznić na zdjęciach, gdyż Euforia była tak wielka, że udzieliła się nam wszystkim. Gaba założyła strój wiosny: tiulowa spódnice i wianek z kwiatów, Mela ubrała się w sukienkę ze skrzydełkami, ja dostałam skrzydełka i opaskę z motylkami. Magiczny świat zawładnął naszym domem.

        Niby mała rzecz, a jaka radość. Co mnie cieszy, jako rodzica? To, że dziecko wreszcie prawidłowo siedzi nie szkodząc sobie. Melę, jako użytkowniczkę pełnym wachlarzem możliwości zabawy.













Stolik znajdziesz na litedrew.pl

                                         

20 komentarze

  1. Cudeńko! I jaki sprytny schowek na zabawki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mela nim zachwycona, wreszcie ma miejsce na swoje rysunki :)

      Usuń
  2. jeżeli dziecku się podoba to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, miałam jednak obawy, że postąpiłam pochopnie, nie konsultując z nią wzoru ;)

      Usuń
  3. Super krzesło...muszę pomyśleć o moich dziewczynach

    OdpowiedzUsuń
  4. REczywiscie bajkowo :) przypomniał mi sie moj pokój z dzieciństwa ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, miałaś bajkowy pokój? Mój był minimalistyczny, z regałem młodzieżowym, na którym stały (w sumie nadal stoją) jakieś naczynia łapiące kurz, w dodatku dzieliłam go z bratem.

      Usuń
  5. Świetny pomysł! Zachwyca mnie Twoja kreatywność. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, potrzeba matką kreatywności ;)

      Usuń
  6. Piekne to mało powiedziane :) My obie z córką kochamy wróżki, więc jak najbardziej by nam odpowiadało takie krzesełko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłośniczki i miłośnicy innych postaci z bajek również mogą znaleźć coś dla siebie, cudowne jest to, że obecnie nie ma rzeczy niemożliwych, realizacja dziecięcych marzeń, to tylko kwestia wyszukania odpowiednich rzeczy w sieci lub zlecenie wykonania :)

      Usuń
    2. Dokładnie :) Teraz właściwie wszystko można dostać za odpowiednią cenę :)

      Usuń
  7. Ale bajkowo ... moja Kinia uwielbia dzwoneczka i inne wróżki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam również się podoba to, że producenci wychodzą naprzeciw zapotrzebowaniu magii ;)

      Usuń
  8. super! Klimat rzeczywiście jak z bajki :) Sama byłabym zachwycona takim wystrojem, więc myślę, że dla Dzieciaczków to już w ogóle magia :) :P

    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie do siebie
    Aronkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. A ta żyrafa na szafie to skąd? ? Przepiękna! Amoja córka uwielbia żyrafy :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.