Należy zakazać przekłuwania uszu dzieciom!

piątek, 17 lipca 2015

    Szlag mnie jasny trafia, gdy widzę małą dziewczynkę z kolczykami. Mamusia ćwierka słodko i zachwyca się, jak to mała ślicznie wygląda. Och przecież nic nie czuła, jest malutka, a dwu-trzy miesięczne dziecko tak uroczo wygląda w kolczykach na swoim chrzcie.

       Małe dziecko wygląda słodko i uroczo samo w sobie. Do zdrowego rozwoju nie potrzebne mu kolczyki, a dobra opieka. Rodzicowi, który zdecydował się na kolczykowanie niemowlaka mam ochotę zasadzić kopa!

       Zdajesz sobie jakie zagrożenia niesie za sobą przekłucie uszu? Pominę naderwanie ucha, przez samo dziecko, rozerwanie podczas zakładania-zdejmowania ubranek, czy zaczepienie o włosy. Kolczyki mogą wywołać reakcję alergiczną, która nawet po wyjęciu kolczyków może objawić się w późniejszym wieku (organizm zapamiętuje, że coś go uczula, broni się później z wielokrotnioną siłą przed tym). Zadanie bólu dziecku (to nieprawda, że maluch nie nic nie czuje) jest równe torturze. Czy ty drogi rodzicu lubisz być nakłuwany? Dodam też czas gojenia: u jednych trwa to kilka dni u innych tygodni. Przed miesiąc należy bezwzględnie przemywać specjalnym płynem. W czasie gojenia się ranek dziecko ma zaburzony sen, gdyż podczas snu narażone jest na zaczepienie uchem i piżamkę, poduszkę, maskotkę, z która śpi. Zdarza się, że organizm broni się przed ciałem obcym i ranka zaczyna się "mazać" (wycieka z niej ropa, tworzy się stan zapalny). Byłaś/byłeś świadom tych zagrożeń? Czy przekłucie uszek maluszka było chwilowym impulsem?

       Czemu służy przekłucie uszu małym dzieciom? Tylko zaspokojeniu zachcianki rodzica. Masz ochotę na kolczyk zainstaluj sobie-wszędzie, gdzie tylko masz ochotę, ale malucha zostaw w spokoju. Dziecko powinno mieć prawo do dokonywania wyborów, również tych, czy chce kolczyki, czy nie. Mam całe uszy dziurek po kolczykach. W lewym nosiłam ich osiem, w prawym trzy. Popełniłam błąd przy synu-dałam mu namówić się na kolczyk. Miał trzy lata i sam zadecydował o tym, że chce go nosić (oboje z jego ojcem mieliśmy przekłute uszy, on też chciał). Przyznaje się do tego, że decyzja była podjęta zbyt pochopnie. Wyjął kolczyk w pierwszej klasie szkoły podstawowej, założył go ponownie w gimnazjum.

         Córka zdecydowała się na kolczyki w wieku dziewięciu lat. Zgodziłam się, gdyż uważam, że w tym wieku dziecko potrafi podjąć świadomą decyzję. Młodsza córka chciała kolczyki, jak siostra-dostała naklejki na uszy-30 par w opakowaniu, na 30 dni miesiąca, po trzech dniach przestała o nie prosić-znudziły jej się. Nie określam wieku minimalnego, ale powinna być taka regulacja prawna. Przekłuwanie uszu małym dzieciom to ich okaleczanie. Niemowlak nie potrzebuje upiększania. Maluchowi do szczęścia nie potrzeba żelastwa w uszach.

Przekłuwać, czy nie? Jakie jest twoje zdanie?
                                                      

125 komentarze

  1. Mnie osobiście wqr..ia przekuwanie uszu dzieciom tak malym bo jak w uszach to i w pępek nos brew czy sutki przecież one i tak nie czują sory ale niektore matki,to,idiotki,są

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przekłułam uszy jak miałam 18 lat, Wcześniej nie było mi to do szczęścia potrzebne. I tak potem kilka razy o mało ucha nie straciłam jak mi ktoś zaczepił o duży kolczyk. Mała dziewczynka może raz na jakiś czas klipsy założyć. Na co dzień bałabym się,że o coś zaczepi, tak jak moja wariatka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez zdecydowanie jestem przeciwna przekłuwaniu uszu u małych dziewczynek! Moja córka w październiku skończy 6lat i jeszcze ani razu o to nie poprosiła - na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tu się zdecydowanie nie zgodzę. Moda robienie kolczyków malutkim dzieciom weszła już kupę lat temu - spokojnie ponad 20, jak nie wiecej. Tamtejsze dzieci żyją, mają się dobrze, i z pewnością niewielu z nich w ogóle odczuła nieprzyjemne konsekwencje "wymysłu rodziców". Aktualnie tego typu zabiegi wykonywane są w milion razy bardziej sterylnych warunkach, niż wcześniejszej. Jeśli rodzice mają troszkę wypełnionego mózgu to pójdą do profesjonalnego miejsca, gdzie kolczyki robi się za pomocą igły, a nie jak w przypadku tanich kosmetyczek z użyciem "pistoletu".:) Swoją drogą jeśli rodzica martwi reakacja alergiczna, to jest "biżuteria" ze stali chirurgicznej, która jest o wiele bezpieczniejsza niż złoto, czy srebro. Sądzę, że nie ma co się buntować. Rodzic jest opiekunem prawnym i może wymyślić co chce (oczywiście w granicach rozsądku), bo sam wie co jest dobre dla jego dziecka. :)
    Jeszcze mam do pytanie, skoro daje Pani "wolność w wyborze " dla dziecka, to "zmuszała" je Pani do np. chrztu, pozwoliła sama wybierać wszystkie szkoły? Oczywiście nie chce być nie miła, jednakże wiele rodziców stwierdzających, że ich dziecko samo może decydować o sobie, robi to na tak zwany pokaz, równocześnie zmuszając dzieciaki do pewnych czynów, które są zupełnie nie potrzebne, np religijne jak powszechnie przyjęte w naszym kraju np.chrzest, komunia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że weszła moda na robienie kolczyków nie znaczy, że jest to mądre... To, że dzieci żyją i mają się dobrze też nie świadczy o tym, że było to mądre... To, że rodzice wybierają dziecku przedszkole, a potem szkołę, jest całkiem naturalne, bo małe dziecko nie jest w stanie tego zrobić, biorąc wszystkie za i przeciw. Nie wyobrażam sobie natomiast wybierania dziecku szkoły średniej, mogę mu podpowiedzieć, rozmawiać, namawiać na coś co wydaje mi się słuszne, ale to dziecko zdecyduje, bo jest już wtedy do tego zdolne. Tak samo zdolne jest do świadomej decyzji dotyczącej przekłucia uszu, musi tylko podejmować tę decyzję wtedy, kiedy jest na tyle duże, że rozumie czego może się spodziewać.

      Usuń
    2. Wchodząc na temat religii odpowiedź brzmi: tak. Z mojej woli ochrzciłam dzieci, jednak starsza dwójka w własnej woli podeszła do komunii. Córka bardzo przeżyła pierwszą komunię o czym pisałam w "czym jest pierwsza komunia dla dziecka?". Dla niej to bardzo ważne. Swoja drogą idąc tym torem wybór ubranek, pieluszek itp. również jest narzucaniem woli rodzica.

      Usuń
    3. Chciałabym się zgodzić z Magdą. Moja córa miała 2 lata jak przebiłam jej uszy. W bardzo sterylnym i dobrym salonie, najpierw ze stali chirurgicznej, która nie uczula. Nie rozumiem dlaczego dziecku miałoby się niewygodnie spać i zahaczać o piżamkę. Dobrze dobrane kolczyki są krótkie. U każdego inaczej się goją, jeżeli nie przebijamy na targu, igłą na ziemniaku, to zajmie to około tygodnia. U mojej córy tak to wyglądało. Teraz ma kolczyki z białego złota i przyznam ,że bardzo je lubi. Nigdy też nie zaczepiły się jej o włosy, przecież nie zakładamy dzieciaczkom wiszących do szyi czy wielkich kół. Kwestia indywidualna. Ale ustanawiać prawo to już chyba lekka przesada. :)

      Usuń
    4. A i owszem. Kupienie kolczyków ze stali chirurgicznej zapewnia komfort szybszego gojenia oraz minimalizuje praktycznie do zera ryzyko alergii. Córka dobę po przekłuciu uszu nie miał żadnych śladów świeżych ranek, uszy wyglądały, jakby kolczyki w nich były od dawna. jak w tekście wspomniałam-córka sama dokonała wyboru.

      Usuń
    5. Dlatego ja ani nie przebijałam uszu Calineczki, ani jej nie chrzciłam, będzie sama chciała to to zrobi. ;)

      Usuń
    6. ja mam chłopców więc teoretycznie mnie nie dotyczy- choć pierun wie co kiedyś wymyślą :) Ale jestem na nie! I dzieci nie mają chrztu :)

      Usuń
    7. "wie, co jest dla niego dobre..." W którym momencie kolczyki są dobre? (nie mówię, że są złe same w sobie, ale w czym dziecko bez przekłutych uszu jest gorsze, czy słabsze?)

      Kolczyki to nie potrzeba dziecka, tylko - w przypadku takiego wieku - potrzebna rodzica. I już to samo w sobie nie jest dobre.
      A porównanie kolczyków do religii jest trochę jak porównanie "kupić mu złoty zegarek?" z "Dać mu jeść i ubrać go?"
      To zupełnie inne poziomy.

      Usuń
    8. Zyja i maja sie dobrze :O kuzwa szlag mnie trafia nooo, a to ze to jednak boli, jest nieprzyjemne, dziecko nie wie co sie dzieje i w ogole to bez sensu zeby takie malenstwo mialo kolczyki w uszach bo to ani ladnie nie wyglada ani bezpieczne nie jest, to juz niewazne przeciez, i ja tez z checia bym kopa zasadzila porzadnego takiej wspanialej mamusce, ktora musi zaspokajac swoje widzimisie i zachcianki, meczac dziecko

      Usuń
    9. A co ma chrzest do noszenia kolczyków? Mamy tu dwie różne kwestie. Kwestie wiary i przekonań religijnych oraz kwestię zdrowia i bezpieczeństwa dziecka. Zadawanie bólu maleństwu jest barbarzyństwem. Moja 6-letnia córcia przebąkiwał mi że chce kolczyki. Puściłam jej filmik na youtube jak to wygląda i sama stwierdziła, że jeszcze poczeka. Skoro świadoma 6-latka się boi, to jak musi cierpieć maleństwo?

      Usuń
    10. Boi sie a cierpi to jest różnica, Twoja 6-letnia córka nie wie jak to boli , jest wystraszona tylko tym co jej pokazałaś a to jest różnica straszyć dziecko a czuć ból. Miałam przebijane uszy z kremem znieczulającym w profesjonalnym salonie i to w ogóle nie boli.
      A kopać to możecie siebie bo większość wichruje dzieciom psychikę od małego grając miedzy soba a mężem dziećmi, drą ryje na nie bo nie potrafia nad soba zapanować a przed ludźmi udają cudowne mamusie. Mam córkę i przebije jej uszy właśnie po to zeby później nie odczuwała tego strachu co starsze dziecko.

      Usuń
    11. Mam córkę, której obiecałam, że damy przebić uszy jak będzie starsza. Wie, z czym to się wiąże i dalej chce mieć kolczyki. teraz jest w drugiej klasie podstawówki i pewnie na wakacje pozwolimy na przebicie uszu, gdzie pod naszą kontrolą odpowiednio zadbamy o gojenie... Niestety jak widzę u malutkich dziewczynek kolczyki to niestety uważam, że to tylko kaprys rodziców by pokazać coś - tylko nie wiadomo do końca co? W pracy właśnie tacy rodzice zamartwiali się zdrowiem córki po tym jak połknęła kolczyk, drogi odpowiedni kształtem dla malucha itp, itd... Niestety córka jednak dała radę zdjąć, połknąć i przysporzyć strachu rodzicom. Potem czekanie, czy uda się wydalić, czy trzeba będzie chirurgicznie usuwać... No ale przecież tak słodko wyglądała w kolczykach :) Nie mówię, że to złe ale ja swojej córci obiecałam, że kiedyś będzie miała - bo sama w końcu tez mam (jeszcze przebijane igłą przez ziemniaka) - ale jak skończy przedszkole, kiedy sama będzie umiała o nie zadbać i uważać by nie zachaczyć...

      Usuń
    12. MAGDA AL kobieto dobrze że masz swoje zdanie ale coś za bardzo przyczepiłaś się do kościoła .mnie nikt nie zmuszał do religii sama byłam matce za to wdzięczna ze mnie dała ochrzcić i jestem dumna z tego że jestem katolikiem !Poza tym moja mama nie uległa tej chorej modzie na przebijanie uszu małym dziewczynką choć moja niemądra babcia tego chciała .Jetem jej do dziś za to wdzięczna ,mam 19 lat i nadal nie mam przebitych uszu bo po prostu tego nie chce.Jak napisała pani Bożena takim ludziom by trza było kopa w tyłek dać .
      Wkurza mnie również stwierdzenie że jest to bezbolesne ,skądże!a w ogóle widzicie oczka tej dziewczynki na zdjęciu to czyste przerażenia i strach ,drogie mamy darujmy takich emocji i bólu małym dziewczynką !

      Usuń
    13. Dzieci co prawda jeszcze z mężem nie mamy, ale mam swoje zdanie patrząc po sobie i otoczeniu. Pani powyżej ma rację. Poznałam dziewczyny, które są już dorosłe i nadal nie mają najmniejszej ochoty na robienie sobie dziur w uszach. Czemu ludzie zakładają, że to kilku-miesięczne maleństwo w przyszłości na pewno będzie pragnęło kolczyków? Przecież na załatwienie tak banalnej sprawy jaką są kolczyki, będzie miało jeszcze całe życie. Samo przekłucie płatków uszu wcale nie jest takie bolesne, bardziej boli zdarte kolano, które przytrafia się chyba prawie każdemu dziecku. Po co więc, przebijać maleństwu uszy, żeby "później nie musiało cierpieć"?

      Usuń
    14. Od kiedy ludzie dostali w swoje ręce Internet będą krytykować wszystko i wszędzie. Kiedys po prostu nie bylo takiej potrzeby. Ktos przebil. Inny nie przebijal. Teraz blogerki wręcz narzucają sposób myślenia, ubierania, wychowania. Nie podpisujesz sie pod tym - jesteś zlym rodzicem. Paranoja jakas. Ja osobiście nie przebijam, bo mnie sie kolczyki nie podobają. Masz ochotę dziecku uszy przebić - Twoja decyzja. Ty jesteś opiekunem. Przypomniał mi się temat zakładania dziecku rajstop. Kolejny raz blogerki z bożej laski rozdmuchały aferę nt upokarzania dziecka. Bo jak to tak w rajstopkach. Ręce i cycki opadają...

      Usuń
    15. Zgadzam się. Każdy tylko pisze jak należy postepowac. Co robić a czego nie. Trochę to wszystko za daleko zaszło. Paranoja. Przebijanie uszu to nie tatuaż. Robicie z igły widły. Nie chcesz to nie rób ale nie narzucaj komuś swojej woli.

      Usuń
  5. Ja miałam przebijane uszy jakieś 20 lat temu i pistolet był szczytem techniki, nawet nie wiem czym teraz robią, myślałam że nadal;p Moja 7 letnia córka od jakiegoś czasu przebąkuje o kolczykach, zastanawiam się. Póki co temat rozmywa się po kilku dniach więc jest ok. Małemu dziecku też bym nie przebiła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też jestem przeciwna. Nie wyobrażam sobie bym miała celowo sprawiać ból swoim córeczkom. Wtedy kiedy jesteśmy zmuszone (np. pobranie krwi do badań), to wiadomo skazujemy maluchy na płacz, ale dla zachcianek "upiększających"? no, ja nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja córka ma roczek i długo jej jeszcze kolczyków nie zrobię, bo też uważam że to niepotrzebne ryzyko i okaleczanie dziecka w tym wieku, ale regulacjom prawnym jestem przeciwna. Rodzice są odpowiedzialni za dzieci i nie pozwolę, aby państwo mi dyktowało jak mam je wychowywać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem takich matek, naprawdę. Dla chwilowego kaprysu i własnego widzimisię gotowe zaryzykować zdrowiem dziecka. To, że jesteś matką, nie znaczy, że ciało dziecka jest twoją własnością. Niech to będzie jego świadoma decyzja. To może od razu operacja plastyczna nosa czy uszu, żeby były takie, jak sobie mamusia wymarzyła :P
    Jak dla mnie dolna granica to 5 lat. I dodam, że dziurka w której nie noszę kolczyka od ponad 20 lat do tej pory nie zarosła. Sprawdziłam z ciekawości!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mama notuje-niestety wielu rodziców nie do końca działa w kierunku dobra dziecka, ale masz prawo do zdania, że nie powinno to być regulowane prawnie. Ja wyrażam zdanie, że powinno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to nie jest kwestia w której państwo powinno miec jakiś głos. Tu nie chodzi o bicie czy głodzenie dziecka. Dla mnie to też głupota, żeby niemowlakom przebijac uszy, ale nie mam zamiaru oddać mojego dziecka państwu i jego zachcianek. Już i tak państwo decyduje w jakim wieku moje dziecko pójdzie do szkoły, czego i jak będzie sie uczyć i ma w nosie przy tym opinie rodziców na ten temat. Mają i tak już za dużo praw co do mojego dziecka i więcej im nie mam zamiaru dawać.
      Ja jednak wierzę, że kazdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej (może poza patologicznymi wyjątkami, ale przebijania uszu bym tu nie zaliczała) i to on powinien decydować bo zna swoje dziecko najlepiej.

      Usuń
    2. Tymi, co przekłuwają niemowlakom uszy kieruje tylko zachcianka, to nie ma nic wspólnego z dobrem dziecka.

      Usuń
  10. http://www.kosmetyka-krakow.pl/artykul-141,,-Przekluwanie_uszu_u_niemowlat.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mądry tekst, warto zajrzeć pod ten link

      Usuń
  11. Skoro rodzice mają chore ambicje typu on/ ona będzie takie co ja nie mogłam mieć a to zawód którego nie mogłam mieć itp. To jest to dla mnie pojebane taką matkę tylko wysłać daleko i niech sobie samej szkodzi. A jeszcze gorsze są nastoletnie matki co ledwo cycki urosły ale dorosłe są.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym usłyszeć jeden racjonalny powód przekłuwania uszu niemowlakom czy małym dzieciom. Wygląd? to nie jest racjonalny powód.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam nikomu nic nie narzucam, bo w sumie każdy ma prawo do własnego zdania i własnych decyzji. Ale w tej sprawie ogółem popieram Twoje zdanie. Bo nie tylko nie uważam, że to ładnie wygląda u dziecka (moim zdaniem wygląda dziwacznie i kompletnie nie pasuje), ale też nie widzę w tym sensu - po co dziecko ma się męczyć, po co ryzykować jego zdrowiem, a nawet życiem - bo oprócz tego, co wymieniłaś, może przecież jakimś cudem rozpiąć kolczyk i go połknąć - dzieci zdolne są do wszystkiego. No i wreszcie: czy nie lepiej przekłuć córeczce uszy, gdy będzie już na tyle świadoma tego procesu, że będzie go przeżywała pozytywnie, że będzie nim podekscytowana i będzie się cieszyć z kolczyków? Ja miałam przekłute uszy w wieku 13 lat, dość późno, ale pamiętam, jak się tym cieszyłam! Czy nie lepiej zaczekać, aż dziewczynka wejdzie w wiek szkolny, by zrobić coś takiego? Na pewno będzie tym bardzo podekscytowana, odczuje to jako coś związanego z dojrzewaniem, zrozumie, że jest już dość duża na kolczyki i będzie z tego bardzo szczęśliwa. Po co męczyć maleństwo, które i tak nic nie rozumie?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam 15 lat i nie znam się na dzieciach, ale miałam przekute uszy w wieku 3 miesięcy i jestem wdzięczna rodzicom za to - sama byłabym się tego zrobić a uwielbiam nosić kolczyki, a gdy byłam mała to jeszcze nie myślałam.

    Julita-krystosiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  15. Zgadzam się w 100%, też jestem przeciwna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie kolczyki u małych dzieci trochę rażą, ale gdybym miała roczne dziecko przebiła bym mu uszy. Nie że względu na wygląd tylko dlatego że wiem jak bardzo bałam się przekłuc uszy jak byłam starasza, wiem jak bały się koleżanki które robiły dziurki dopiero na studiach. Wiem jak boją się te które ich nie mają a chciały by, tylko powstrzymuje jego irracjonalny strach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To skoro studentka odczuwa irracjonalny strach, to wyobraź sobie jaki strach odczuwają te malutkie dzieci!

      Usuń
  17. Ja choć nie jestem jeszcze mamą ( mam 13 lat ) Tak jak moja mama ty ,i wielu innych rodziców jestem temu przeciwna ! Ja nadal nie mam kolczyków i jestem zadowolona ! Mam małą siostrzyczkę w wieku prawie 2 lat i ona nie ma kolczyków. Tak w ogóle to po co małemu dziecku kolczyki ? Nie wiem jak inne dzieci ale moja siostrzyczka jest bardzo ruchliwa i zaraz by o coś zaczepiła no i po uchu. Moja siostra także nie lubi nosić takich drobiazgów i od razu je zrywa ! więc przez takie coś mogła by sobie tylko ucho uszkodzić !

    świetny post pozdrawiam i zapraszam do mnie - http://kicajkaka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem jest to kwestia bardzo indywidualna. Gdybym miała córeczkę, te pewnie w wieku roczku miałaby kolczyki. Po prostu podoba mi się takie coś i tyle. Z pewnością zainwestowałabym w złoto, bo ten szlachetny metal raczej nigdy nie uczula w porównaniu do zwykłych metali. A wiesz autorko że przekłuwanie uszu ma także dobroczynny wpływa na organizm? Tu jest kwestia sporna. Jezeli chodzi o ból. Taki ból to nie ból. Trwa to dosłownie dwie sekundy. Nam sie wydaje to ogromnym przezyciem bo prawdopodobnie to nasza psychika się odzywa. Małe dzieci zazwyczaj nawet nie pisną. Taka prawda.
    Dawanie dziecku smoczka też jest niebezpieczne i może dużo większą krzywdę zrobić a jakoś nikt tego nie bojkotuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z Toba w 100%, są ważniejsze sprawy wymagajace regulacji prawnych. Według takiej logiki nie powinniśmy dziecka uczyć jazdy na rowerze, bo jeszcze spadnie, obije się, rękę złamie, lepiej nie uczmy pływać bo się utopi. Dziecko do ósmego roku życia ma zaburzone poczucie prędkości i perspektywy więc teoretycznie za każdym razem gdy pozwolimy mu samodzielnie chodzić narażamy je na niebezpieczenstwo. Moje dziewczynki miały dwa lata kiedy przebilismy Im uszy, ja byłam przeciwna ale prosiły aż uprosiły, krzywdy w tym nie widziałam, bardziej pachnialo mi to kiczem, ale to też kwestia gustu. Na pewno nie zgodziłabym się na to wcześniej. Co do bólu- uważam, że nieświadomość nie boli- przykład- moja córka miała robioną cystografie( badanie rtg z cewnikowaniem), nawet nie pisnela a ja na samą myśl o cewniku robię pod siebie.
      Zajmijmy się swoim życiem i nie szukajmy na siłę problemów. Można mieć swoja opinię ale takie namolne wpieprzanie się w cudze życie jest już przesadne.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Heh Tobie odpowiada, tylko ze ty nie decydujesz o sobie w tym momencie tylko decydujesz za swoje dziecko, to ono samo powinno w odpowiednim czasie o tym zdecydowac, a nie ty bo tobie sie tak podoba, dobre...

      Usuń
    3. A jak rodzic decyduje za dziecko ze je szczepi to wtedy jest ok? A wkluwanie igiel kilkukrotnie w ciagu zycia dziecka co go rowniez naraza na bol i dodatkowy stres w zwiazku z tymi szczepieniami to mozna wtedy uznac ze jest w porzadku. Zamiast wsadzac nosy w czyjes zycie i decyzje lepiej mamusie "od wpie..sie" w zycie innych skupcie sie lepiej na poswieceniu kilku chwil wiecej wlasnym dzieciom.

      Usuń
    4. Złoto nie uczula, proszę Cię!
      Pierwsze kolczyki miałam zrobione w wieku 12 lat i nic się nie działo. Potem w gimnazjum z głupoty zrobiłam sobie kolejną dziurkę w jednym uchu. Mam 27 lat i do tej pory jak tylko włożę do tej dziurki nawet najbardziej supersterylny kolczyk z jakiegokolwiek metalu, natychmiast puchnie mi całe ucho. Okazało się że mam alergię na złoto, o czym nie wiedziałam, myślałam że swędzenie po przekłuciu jest czymś normalnym, no i skończyło się poważną infekcją. Dziurę w uchu mam już na całe życie, ale nic w nią nie mogę włożyć.
      Wolę nie myśleć, co by się działo gdyby moja mama zafundowała mi złote kolczyki w wieku 3 miesięcy.

      Usuń
  19. Może i podjąłem decyzję, miałem trzy lata, nie pamiętam. Czy można ją nazwać świadomą?

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się z Tobą w pełni. Wkurza mnie przekonanie rodzica co do tego, że mają prawo decydować o takich rzeczach, bo jak napisałaś - dziecko kolczyka nie potrzebuje, to jest jedynie widzimisie rodzica.

    ARHG! Przecież dziecko to osobny człowiek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, oczywiście, że dziecko samo może decydować. Jak będzie duże i mu się nie spodoba, pozwolę wyciągnąć kolczyki:) tak samo dzieci są chrzczone, a później albo chodzą do kościoła, albo nie. A strach jest czysto irracjonalny. Małe dziecko się nie boi. Moja córka nawet nie zapłakała. To ja stwierdziłam egoistycznie, że wolę mieć to z głowy. Za parę lat bym się bała, bo ona by się bała i nie wiedziałabym jak zareaguje. najlepiej niech każdy robi co zechce i nie próbujcie forsować na siłę swojego zdania. Lece z tej strony, bo się jeszcze zarażę pieluszkowym zapaleniem mózgu

      Usuń
  21. Szczerze mówiąc, to przekuwanie uszu niemowlakom uważam za przesadę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z perspektywy osoby, która przekuła sobie uszy w wieku 13 lat stwierdzam, że czym wcześniej tym lepiej. Pamiętam jak wszystkie dziewczynki miały przekłute uszy, a ja nie. Już od najmłodszych lat nosiły ładne, skromne kolczyki, a ja czułam się w tym względzie gorsza, bo mama nie chciała przekłuć mi uszu. Niby nie powinno się podlegać presji otoczenia, ale dziecku nie wytłumaczysz. Do dzisiaj pamiętam jak pragnęłam tych kolczyków i ile lat musiałam na nie czekać. Byłabym szczęśliwsza gdybym miała je 'od zawsze'. Teraz sporadycznie noszę kolczyki, ale gdy ich potrzebowałam nie miałam i było mi żal, że inni mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie, czy na pewno POTRZEBOWAŁAŚ tych kolczyków. Ja też jak byłam dzieckiem potrzebowałam wiele rzeczy, np. lalki Barbie z odpinanymi włosami, ale rodzice zamiast lalki Barbie kupili mi aparat na zęby. Jestem im za to bardzo wdzięczna ;)

      Usuń
  23. Ja mam teraz 16 lat z mają mamą byłam przebić uszy w wieku 3 lat moja siostra podobnie i jestem bardzo zadowolona z tego, że moja mama się na to zdecydowała bo w starszymi wieku ma się więcej obaw a że będzie strasznie bolało i tak dalej.A teraz mam kolczyki i nawet nie pamiętam że mnie coś bolało.Szczerze mówiąc trochę zdziwił mnie ten temat ponieważ traktowałam to jako taką normę i jak np. miałam gdzieś 6 lat dziwiło mnie, że niektóre dziewczynki nie mają kolczyków.Jeśli chodzi o wybór dziecka no to nawet jeśli rodzic podejmie ze dziecko taka decyzję to nie jest powiedziane że musi te kolczyki w starszym wieku nosić.Sama nie wiem czy zdecydowałabym się na przekłucie uszy w wieku np. 2 lat, ale tez nie nazwałbym idiotami ludzi którzy to robią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa-trzy lata-dziecko chce. Nie jest świadome, ale chce, rodzic spełnia zachciankę. Niemowlę? W jakim celu?

      Usuń
  24. Jestem matką idiotką jak widać.Jednak widać ,że ja ko jedyna odezwę się w tym temacie. Moja córka miała rok jak jej przebiłam uszka.Teraz ma 5 lat i jest dumna ,że nosi kolczyki. Znam wiele matek które przebily uszy swoim córeczkom i żadna z nich nie narzeka i tylko chwali. Kwestia poglądów i uważam ,że nie ma co sie poruszać. Każda z nas robi jak uważa. Ja pewnie nie zgodzilabym się w pełni z Pani wychowaniem dzieci. Gdybym mogła cofnąć czas i tak przebilabym uszka mojej cóci ,ktora nawet przez sekundę nie zapłakała.
    Sama mialam przekute uszka w wieku 1 roku i jestem mojej mamie wdzięczna za to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, roku, nadal dla mnie dyskusyjne. Staram się skupić na niemowlętach, przed rokiem. Leżące dziecko z kolczykami lepiej wygląda?

      Usuń
    2. Pytanie, czy byłabyś wdzięczna, gdyby się wdała poważna infekcja albo gdybyś sobie naderwała ucho śpiąc. I pytanie, czy Twoja córka będzie Ci wdzięczna, jak dostanie infekcji albo sobie naderwie ucho.

      Usuń
  25. Naszym zdaniem nakłuwanie uszu niemowlakom jest czystą głupotą i fanaberią rodziców. Kolczyki powinno mieć dziecko kilku(-nasto) letnie, które jest świadome swojej decyzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha bojak ma 2 latka to jest nieswiadomo swojej decyzji ze chce? dorosnie nie bedzie sie podobac to wyjmie

      Usuń
  26. Ja przekłutych uszu nie mam i swojemu 4-letniemu dziecku też tego nie zrobię (chyba, że mnie o to poprosi w odpowiednim wieku). Zawsze jak poruszany jest gdzieś ten temat, przypominają mi się słowa mojej babci w tej kwestii: "co ja krowa na palowaniu jestem żeby przekłuwać uszy?". Bo ja tak to widzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo porównań z krową czytam, ale widać starsi tak mieli, bo mój ojciec tez powtarzał, że takie koła to krowy noszą ;)

      Usuń
  27. Sama jako dziewczynka pragnęłam mieć kolczyki. Przekuwanie uszu w 6 kladie podstawówki skończyło się potworną reakcją alergiczną. Potem były jeszcze 2 nieudane próby. Mój organizm odpuścił gdy dobiegłam trzydziestki a i tak toleruję jedynie srebro. Przekuwanie uszu to barbarzyństwo i głupota rodziców. Dziecku kolczyki sprawią jedynie ból. Popieram z całą stanowczością.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam identyczne zdanie. Dziecko powinno być świadome i samo tego chcieć. Moje uszy nie mają ani jednej dziurki i nigdy się to nie zmieni...nie czuje zwyczajnie takiej potrzeby. Córka jak będzie pewna że przekłujemy uszy, ale ma już 9 lat, więc sama podejmie decyzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądra mama, ja też nie przekłuwałam swoim córkom uszu dla siebie, tylko kiedy same o to prosiły. Nie popieram dziurawienia uszu malutkim dziewczynkom wbrew ich woli...

      Usuń
  29. Czytam, czytam i uwierzyć nie mogę..jak mozna sobie strzepic język nad takim tematem.. masakra jakaś. Ktoś chce przekluc, przepływa, ktoś nie chce to tego nie robi. Kopa to możesz zasadzić sobie i każdy kto ma takie zdanie też. Ja swojej córce przebiłam jak miała 9 msc, nie płakała, nie kwilila, nie miała żadnych reakcji alergicznych. Od tamtego czasu minęło ponad 2,5 roku, mała Ani razu nie zawadzila o piżamie (A śpi w piżamie co dzień), nie zawadzila też o pluszak (A ma ich w łóżku) mnóstwo. Tak samo było podczas zabawy na podwórku, w domu i gdziekolwiek, więc Wasze z du..y wzięte argumenty jakoś na mnie nie działają. Ja miałam przekazywane uszy w wieku 2 lat. Przebijal mi mój tata, w dużym pokoju, igłą. Nie mam traumy dzieciństwa, nie mam alergii Ani nic innego..A było to 28 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram i tak samo uwazam.A co do wspominanej w komentarzach swiadomosci dzieci w danym wieku to juz w ogole smieszne jestescie niektore mamusie. To moze podajcie rowniez granice wieku w jakiej dziewczynka moze juz podjac swiadomie decyzje o wspolzyciu.w tym temacie tez bylybyscie tak tolerancyjne i otwarte?

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że współczesne mamuśki ze wszystkim przesadzają.. niech teraz każda idzie do swojej mamy/taty i nawtyka mu, że jak ośmielili się ingerować w ich ciała. Jaką to wielka krzywdę wyrządzili, bo ochrzcili swoje dziecko, przekluli uszy i pewnie matki wariatki znajdą milion powodów do tego, żeby jęczeć, nie zgadzać się i wypowiadać ( w swoim mniemaniu) mądre frazy. Dla mnie taki temat to nie temat. Chcesz przekluc ucho dziecku- robisz to, nie chcesz, nie robisz. Rozbawiło mnie stwierdzenie- nie wolno ingerować w życie dziecka, to osobną jednostka.. hmm.., więc nie będę nic koło niego robiła, żeby nie miało do mnie pretensji? Wydaje mi się, że 20,30 i więcej lat temu nie było takich problemów..dzieci były szczęśliwe mimo tych wszystkich "tortur" jakie sprawili im rodzice. Ja do swojej pretensji nie mam. Btw- myślę że większa przykrość i powód do złości u dziecka może wywołać fakt nadania idiotycznych imion- innych, niespotykanych etc..to jest dopiero fanaberia rodziców. Aa..no i świetne jest też porównanie A propo kolczyków do tego czy chrzcic, czy nie chrzcie dziecka. No brawo!! Ktoś chyba myśli, że jest na wyższym poziomie wtajemniczenia jak se nie ochrzci dziecka i głośno o tym mówi.., bo w sumie to teraz takie modne ;-) tak samo jak np. bycie Eko mamą( bo daje swojemu dziecku otręby i ręcznie zbierane jagódki), ale kupuje mu od koleżanki, która odkupił już wcześniej od swojej koleżanki buty dla dziecka. A co tam- przecież nie będę interesowała w to czy moje dziecko będzie miało prosty kręgosłup i zdrowe stopki ;-)

      Usuń
    3. Zgadzam się, teraz ludzie ze wszystkiego robią wielkie HALO jest tortura faktycznie. Skoro taka tortura to dlaczego moje dwie córki nie płakały i są zadowolone że mają kolczyki??? (lat12) zero problemu a halo musi być. Jakby nie miały kolczyków to nie interesuje mnie czy jakaś mama przekłuła córce czy synowi uszy czy nie i kopniaka to można zasadzić ale sobie>>>
      Bez komentarza dalszego

      Usuń
    4. Zgadzam się z opinią!! Moje dziecko moja decyzja a kopa sama sobie zasadź . Droga blogerko jak byś spróbowała skrytykować mnie lub żonę np. Na placu zabaw za kolczyki mojego dziecka to szybciutko byś uciekała. Chcę to przekuje dam dziecku cole chipsy i kupię McDonalda. Nie toleruje chamskiego wpieprzania się wszystko wiedzących mamusiek w wychowanie mojego dziecka . Wasze dzieci pewnie piją tylko wodę a moje pije herbatę i zgrozo poslodzona cukrem bo tak lubię!

      Usuń
  30. A ja powiem tak: nie przekłułabym swojemu dziecku uszu w wieku niemowlęcym. Komu ma to służyć? Na pewno nie dziecku. Jedynie rodzice będą cieszyć oczy. Wstrzymałabym się do czasu, kiedy dziecko samo mnie o to poprosi, choć przedyskutowałabym tę sprawę i powiedziała o konsekwencjach (ja nie lubiłam strasznie kolczyków i szybko przestałam je nosić, a dziury przez jakiś czas były widoczne). Dlatego moim zdaniem nie jest to do końca rozsądne. Jednak to sprawa rodzica i dziecka, nie moja.
    Jednak regulacje prawne wydają mi się bez sensu. Nie chciałabym, żeby państwo miało za nas o wszystkim decydować. Można by było tak wszystko uregulować.
    Myślę, że są poważniejsze sprawy, którymi powinniśmy się zajmować.

    OdpowiedzUsuń
  31. To ja też Wam opowiem moją niechlubną historię. Moja mama nie ma przekłutych uszu. Ja zdecydowałam się na to sama w wieku 12 lat, mama zaprowadziła mnie do dobrej kosmetyczki, która mi wyjaśniła że będzie bolało itd. Mimo obaw się zdecydowałam. Potem, jak miałam już 26 lat, moja mama w sekrecie zdradziła mi, że sama zawsze chciała mieć kolczyki, ale się boi tego bólu. To jest dopiero super mama, sama się bała, ale pozwoliła mi podjąć decyzję czy chcę mieć kolczyki!
    No i teraz ta niechlubna część. Jak dowiedziałam się, że moja mama marzy o kolczykach, tak długo ją molestowałam, aż w końcu poszłyśmy do kosmetyczki i przekłuła sobie uszy. Jestem taką okropną córką :D
    Teraz mama ma gigantyczną kolekcję kolczyków, wydaje na nie mnóstwo pieniędzy (bo może) i ma z tymi kolczykami super zabawę. To na prawdę niezły patent, przekłuć sobie uszy wtedy, kiedy już nie trzeba odkładać na studia dla dziecka albo cośtam ;) Niemal żałuję, że tak wcześnie się na to porwałam, a teraz nie noszę bo nie mam czasu wybierać ani kupować.

    OdpowiedzUsuń
  32. debile jakies zadaja pytanie czemu ma sluzyc temu co doroslym!!!! po co ci babo bransoletka kolczyki i bizuteria? a pozatym dziecko roczne, dwulatka bardzo sie juz cieszy z kolczykow

    OdpowiedzUsuń
  33. a zakazac to moze rodzic swojemu dziecku a nie ogolnie bo np mojej zrobilam jak miala dwa latka bo tak baaardzo chciala i sie cieszy tak nimi uwaza na nie. zakazac nalezy pisania takich bredni jak pani autorka

    OdpowiedzUsuń
  34. No nie mogę. Piszecie żeby nie przebijać, bo boli, bo zakażenie itd ok rozumiem, ale nie zrozumiem jak można uważać, ze dziecko powinno samo decydować czego chce!? Dlatego np nie chrzciłyście żeby potem samo mogło zadecydować i rozumiem ze jak dzieciaczek z zimę będzie ściągał czapkę i kaptur, bo nie lubi to nie będziecie mu zakładać, a jak podrośnie, pójdzie do szkoły i mu się nie spodoba powie ze on nie chce się uczyć to tez na to pozwolicie?

    OdpowiedzUsuń
  35. Och zgadzam się, jestem zdecydowanie na nie! Pamiętam jak lata temu w dalszej rodzinie przekłuli dziecku uszy, mała miała rok, ledwo chodziła, a oni ubrali jej kółka do uszu, dziecko zaczepiło się w firankę, naderwała sobie uszka :( Siostra moja co prawda w wieku 12 lat przekłuwała po przekłuciu miała nie gojące się rany - okazało się że cierpi na bliznowce, jeśli nie wyjmie kolczyków uszy się nie zaleczą. Więc nie rozumiem jak można narażać na takie katusze maleństwo. Dlatego mojej córce czegoś takiego nie zrobię

    OdpowiedzUsuń
  36. Widzę, że bardzo radykalnie podchodzisz do tego tematu. Zgadzam się z tym co napisałaś, sam miałem i mam podobne obawy odnośnie przekłuwania uszu małym dzieciom. Nie oceniałbym jednak tak ostro wszystkich rodziców, którzy na ten krok się zdecydowali. Ostatnio postanowiłem nawet przyjrzeć się temu zagadnieniu i zrozumieć argumenty obu stron i tak powstał mój wpis na blogu. Zapraszam Cię serdecznie do lektury i dyskusji : ) Pozdrawiam, Krzysiek

    OdpowiedzUsuń
  37. zupełnie się z tobą zgadzam w tej kwestii, choć ja poszedłbym tu jeszcze dalej bo ja zakazałbym konkursów małych mis w których z dziewczynek rodzice robią lolitki by te wygrywały. Może kolczyk to nie to samo, ale moim zdaniem to też do tego prowadzi.

    OdpowiedzUsuń
  38. A może tak patrzmy na własne dzieci a nie krytykujmy innych. Kto chce niech przebija, kto nie chce niech tego nie robi. JAkie zakazy? nie mówimy o torturach czy narażaniu dziecka na jakieś niebezpieczeństwo. Zyjemy w cywilizowanym, jak się chce to sterylnym świecie więc po co takie dyskusje...

    OdpowiedzUsuń
  39. a ja się nie zgadzam z opinią autorki, ani z niektórymi komentarzami...Dać dziecku wybór??? Ja miałam koleżanke w podstawówce, która bardzo chciała miec kolczyki, obwiniała swoja matkę o to, że nie przebiła jej uszu jak była mała..miała ogromnego stresa przed zrobieniem dziurek w uszach, dlatego to odwlekała w czasie, ale w końcu się zdecydowała. czy nie lepiej oszczędzić samodzielnie myślącemu dziecku stresu??? Moja Mama przebiła mi uszy jak byłam mała, może ok 3 r.ż. , przebłyski mam, ale baardzo malutkie..i ciesze się, że jako dziewczynka miałam kolczyki, że nie musiałam podjąc decyzji o przebijaniu w wieku starszym i SAMA. Lubie kolczyki i mam po 4 dziurki w każdym uchu, kolczyk pod warga i na tym koniec. 6 dziurek zrobiłam sobie sama, sterylnie na miare mozliwości, ale sama. Mam 9 miesięczną Córkę i planuje przebić jej uszka niedługo. Młoda ma juz wszystkie podstawowe szczepienia, jest zdrowa, nie ma alergii pokarmowej, pięknie przybiera na wadzę, ma apetyt, jest po prostu zdrowym wesołym dzieckiem. Czy przebicie płatków ucha spowoduje, aż takie spustoszenie w jej młodym organizmie i zyciu ??? nie sądzę! wiem co to jest sterylnośc i przebije w studiu tatuażu, a nie pistoletami. jeśli coś by było nie tak, wyciągnę kolczyki i zadbam by wygoilo sie dobrze. oczywiscie material tylko antyalergiczny..o co tyle szumu robi autorka tego tekstu? jakie zakazy prawne ??? dziecko może byc w przyszlosci tylko wdzieczne, ze ma juz kolczyki, a kolezanka nie ma, bo jej mama chce zeby sama decydowala o tym kiedy ma miec kolczyki.

    OdpowiedzUsuń
  40. Moja córka ma 10lat uszy przebijane miała jak miała2.5 roku sama chciała płakała ale drugie uszko też chciała przebić ból jest chwilowy bo sama przebiłam w tym czasie,mając 10 lat kolczyki zdjęła i uszy jej zarosły,druga córka ma 3latka i chce przebić uszy sama mnie o to prosi tłumacze ze to boli ale chce.Jestem za tym żeby przebijać dziecku uszy,Gorszy ból to dentysta jak leczy małej mleczaki lub jak rodzice maltretują własne dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam córkę , która właśnie kończy 8 miesięcy i przebije jej uszka. Nie wydaje mi sie żeby to bylo cos z kosmosu. Wiele malych dzieci ma przybite uszy i nic im sie nie dzieje. Moja mama przybila mi uszy na roczek nosze kolczyki do dzisiaj obojetnie jakie czy ze złota czy ze srebra czy nawet ze zwykłego sklepu za 10zł - nic mi nie jest. Moje koleżanki mialy przebite uszy w późniejszym wieku i mają problem z noszeniem jakichkolwiek kolczyków. Ktos juz wczesniej wspomnial że jest wdzieczny rodzicom że przybili jej uszy jak byla malutka i nic nie pamięta z tego. Ja tez jestem mamie za to wdzieczna bo w wieku 14 lat bardzo chcialam mieć drugiego kolczyka w uchu , mama sie zgodzila ale ja mimo tego że bardzo chcialam bardzo sie tego bałam. Nie wtykajcie nosa w nieswoje sprawy i zajmijcie sie swoimi dziećmi.... Nie zakladajcie im jakichś blyskotek , sweterkow z guziczkami czy odstajacych drobiazgów na ubrankach bo istneje ryzyko że się udlawi.

    OdpowiedzUsuń
  42. popieram poprzednią wypowiedź ludzie przesadzacie najlepiej to nic dziecku nie dawać ani zabawek po czasami może coś odpaść , jedzenia tylko najlepiej papki bo czasami się udławi na spacery też nie wychodźmy bo maluch się potknie i zadrapie kolanko i co wtedy normalnie katastrofa a i do szczepienia też chyba nie bo tam też są poddawane torturom błagam was kobietki pomyślcie troszkę bo wasze dzieci wyrosną na bojące się wszystkiego niesamodzielne gapy....

    OdpowiedzUsuń
  43. Zasadzić komuś kopa? A samemu pozwolić trzyletniemu chłopczykowi przekłuć ucho? To ja już wole zadecydować za moją 6 miesięczną córkę niż pozwolić małemu synkowi na założenie kolczyka. Jest to okres kształtowania wzorców i pierwszych światopoglądów. Może trzeba było jeszcze mu nałożyć makijaż. Współczuje Twojemu dziecku ! Nie zdziwiłabym się gdyby inne dzieci się z niego śmiały. Ja swojego dziecka nie naraziłabym na coś takiego. Więc proponuje zacząć od samokrytyki i na tym zakończyć temat a nie na nagonce na inne matki.

    OdpowiedzUsuń
  44. Zasadzić komuś kopa? A samemu pozwolić trzyletniemu chłopczykowi przekłuć ucho? To ja już wole zadecydować za moją 6 miesięczną córkę niż pozwolić małemu synkowi na założenie kolczyka. Jest to okres kształtowania wzorców i pierwszych światopoglądów. Może trzeba było jeszcze mu nałożyć makijaż. Współczuje Twojemu dziecku ! Nie zdziwiłabym się gdyby inne dzieci się z niego śmiały. Ja swojego dziecka nie naraziłabym na coś takiego. Więc proponuje zacząć od samokrytyki i na tym zakończyć temat a nie na nagonce na inne matki.

    OdpowiedzUsuń
  45. Nasza córka miała przekłute uszy w wieku 6 miesięcy i nie było sytuacji zaczepienia o kolczyk, wyjęcia/wypadnięcia kolczyka. Stres? Ból? Zanim wyszliśmy z gabinetu córcia śmiała się więc wykluczam tu traumę. Alergia? po tygodniu zmieniliśmy na złote.

    Zamiast wciskać nos w nie swoje sprawy i szukać sensacji tam gdzie jej nie ma idź zobacz co się w Twoim własnym domu dzieje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  46. Ale Panie macie problemy !!! kolczyki to naprawdę nie najważniejsze problemy tego świata. Widzę, że szanowne mamusie nie mają co robić i wymyślają tematy. Tzw. blogerki znają się na wszystkim - wielkie specjalistki w każdej dziedzinie. Szkoda gadać !!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Większego tekstu opartego o tak błahe argumenty już dawno nie czytałam. Mam dwie córki i właśnie jednej przekułam uszka- ma prawie 5 lat i wiedziała na co się pisze! Jest mega zadowolona. Druga ma rok i pewnie też bym jej uszka dała przekuć, ale jak jest śpiąca to ma w zwyczaju "ciągnąć" się za uszki. Ale pewnie za dwa, trzy lata też będzie chciała, bo kolczyki będzie miała mama, siostra, babcie, kuzynki i ciotki wszystkie je mamy!

    OdpowiedzUsuń
  48. ja miałam przekłute uszy w wieku 4 lat bo bardzo chciałam. teraz mam prawie 23 i nigdy nie żałowałam. większość moich kuzynek miały kolczyki jako niemowlaki i żadnej nic się nie sało a nie były wcale takie spokojne. nie wiem czy przekłuję uszy swojej córce (jeśli będę ją mieć) jak będdzie mała ( zależy co mi podpowie instynkt macierzyński), ale z tego co pamiętam to przekłucia prawie nie czuć. może to głupio zabrzmi, ale ja zazdrościłam dziewczynkom, które miały kolczyki od niemowlaka. nie róbcie z tego wielkiego halo, bo to nie są żadne tortury. zainteresujcie się lepiej dziećmi, które są bite.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  50. Całkowicie popieram. Po co niemowlęciu kolczyki? Rozumiem 2-3 lata, ale wcześniej? Nie ma mowy. Ja miałam uszy przekłuwane w ostatnie wakacje przed zerówką, sama chciałam i to bardzo :) miałam przekłuwane co prawda pistoletem, ale nawet podczas gojenia w ogóle nic mnie nie bolało. Drugą sprawą jest to, że ucho rośnie i nie da się przewidzieć czy dziurka się wraz z jego wzrostem nie przesunie - było tak w przypadku mojej koleżanki, miała przekłuwane uszy w wieku 15 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A 2-3 lata rozumiesz, bo? Samo dziecko chciało? Jaka różnica pomiędzy kilkoma miesiącami a 2-3 latką?

      Usuń
    2. Nie mówię, że to pochwalam. Według mnie jednak takie dziecko, które już chodzi i mówi, może chcieć mieć kolczyki, mimo że nie rozumie konsekwencji ich posiadania. Wtedy rodzic powinien zareagować i zadecydować, biorąc pod uwagę czy to chwilową zachcianka, czy też realne dziecięce marzenie, przy którym dziecko trwa przez dłuższy czas. Natomiast niemowlę, cóż raczej nie powie "chcę mieć kolczyki" i tu jest ta różnica ;) A jeśli dziecko nie chce mieć kolczyków, bądź nawet o nich nie wspomina, to rodzić nie powinien za nie decydować.

      Usuń
  51. Zgadzam się! Ja też robię duże oczy na widok kolczyków u tak małych dzieci. Ja swoim dzieciom zrobię wtedy, kiedy mnie o to poproszą, czyli na pewno nie przed 9 rokiem życia :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ania Krzemińska 2-3 latek może chcieć, Mela bardzo chciała, ale jakoś ją przekonaliśmy do naklejek zamiast kolczyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. A moja córcia za tydzień kończy 4 miesiące i jutro idę jej przebić uszy😝 I nie będę przejmowała się jakimiś głupimi komentarzami. Każdy rodzic robi co uważa i co mu się podoba

    OdpowiedzUsuń
  54. Gorszą głupotą jest celowe nieszczepienie dzieci niż przekłuwanie uszu. A wy uważające się w waszym mniemaniu za " idealne mamuśki" za nim nazwiecie kogoś idiotą to spójrzcie najpierw na siebie. Każdy ma prawo podejść do tego tematu indywidualnie, ale to nie powód, żeby kogoś obrażać. Macie się za takie mądre, ale czytając wasze wypowiedzi to radziłabym się zastanowić bo do inteligentnych sporo im brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  55. Bozena jedral po co pytasz się o zdanie w tej kwestii skoro krytykujesz i piętnujesz każdego kto ma inne zdanie niż ty? Nie rozumiem po co ten blog skoro tylko narzucasz swoje zdanie i nie liczysz się z innymi,wg mnie to czysta hipokryzja. A tak poza tym ja też mam syna i w życiu nie pozwoliłabym mu przekłuć ucha , tym bardziej niepełnoletniemu - gratulacje. A czy swojej córce przekłuje uszy czy nie to moja sprawa i nie będę się tłumaczyć jakimś pseudo mamuśkom z przerostem ambicji.

    OdpowiedzUsuń
  56. Moim zdaniem, to indywidualna sprawa każdego rodzica, czy przekłuje uszy czy nie. Ja przekłułam 6-miesięcznej córce i nie stała się żadna tragedia. Więcej płakała jak była szczepiona. Ja miałam w wieku 5-miesięcy i nie umarłam od tego ani nie mam żadnej traumy. Moje dziecko, mój wybór.

    OdpowiedzUsuń
  57. to indywidualna sprawa jednak sama nie rozumiem po co dziecku malutkiemu kolczyki-ja przekułam sobie uszy mając 20 lat i już chciałam to mam ale po co dziecku?

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie rozumiem tego! Co Panie interesuje czy dziecko ma kolczyki w uszach, to nie panie wstają do niego w nocy, nie tuli go w chorobie itd. To po co wtrącać się w życie innych ludzi w takich kwestiach. Jeśli rodzić chce żeby jego dziecko miało kolczyk to będzie miało i nie mają tutaj panie nic do gadania. Takie to mądre jesteście żeby wyrażać opinie na ten temat, a jak katują dziecko za ścianą to każdy cicho siedzi. Do pani która prowadzi ten blog cytuje: Rodzicowi, który zdecydował się na kolczykowanie niemowlaka mam ochotę zasadzić kopa! - żenada, brak mi słów jak dorosła osoba może sie tak zachowywać i wyrażać publicznie, brak kultury osobistej.

    OdpowiedzUsuń
  59. moim zdaniem przekłuwa się uszy malutkim dzieciom, bo wtedy jest łatwiej. starsza dziewczynka bardziej się boi, bo jest świadoma. łatwiej też pielęgnować uszy u niemowlaka niż upilnować kilkuletniego dziecka, które samo chodzi do szkoły i na podwórko. wtedy ryzyko infekcji czy naderwania ucha jest znacznie większe, niż u niemowlaka, który pozostaje non stop pod opieką dorosłych. do kolczyków dziecko szybko się przyzwyczaja i później traktuje je jak coś naturalnego. z tą torturą bym nie przesadzała. równie bolesne są szczepionki, a jakoś sobie nie przypominam, żebym miała z powodu szczepień jakąś traumę.

    ja przekłułam sobie uszy dopiero w wieku 18 lat i bardzo żałowałam, że mama nie zdecydowała się na to te 17 lat temu. miałabym kłopot z głowy. a tak było mi trudniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak uważam i tym bardziej nie zgodzę się z tym, że 9-cio letnie dziecko podejmuje świadomie decyzję.

      Usuń
    2. Ja też tak uważam i tym bardziej nie zgodzę się z tym, że 9-cio letnie dziecko podejmuje świadomie decyzję.

      Usuń
  60. Gdyby noszenie kolczyków było w zgodzie z naturą to ludzie rodziliby się z dziurkami w uszach lub innych miejscach, a tak to jest upiększanie na siłę łącznie z ingerencją w organizm.
    Niebawem "kochające mamuśki" zaczną tatuować swoje dzieci takimi
    "mulutkimi słodkimi motywami", bo teraz to jest bardzo modne.

    OdpowiedzUsuń
  61. Ludzie mamy XXI wiek! Owszem nie popieram przekłucia uszek niemowlakowi do 6 miesiąca życia ale dlaczego w ogóle? Pani w poście wypowiedziała sie ze kupiła córce naklejane kolczyki a czy sprawdzone przez instytut matki i dziecka? Czy klej nie wywoła reakcji alergicznej ktora w następstwie może zakłócić funkcjonowanie oragnizmu! Blagam nie róbmy z matek które cieszą sie z możliwości posiadania córeczki potworów! To nie prawda że dziecko nie ma wyboru ma będzie chciało nosić w późniejszym wieku kolczyki to będzie nie to nie przeciez ta dziurka nie zajmuje całego ucha. A tak w ogóle to my tu gadu gadu o czymś takim a proszę odważnych niech poruszą temat z krajów trzeciego świata gdzie obrzeża się dziewczynki wbrew ich woli to są dopiero konsekwencje!!!!!! Albo gdzie morduje sie dzieci jeśli nie są płci męskiej i niejednokrotnie takie maleństwa nie mają nawet grobu!!! Tego nikt na takim forum nie poruszy ale oceniać matki za przekłucie uszu potrafią wszyscy Boże do czego ten świat zmierza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież piszę o małych dzieciach, mnie razi niemowlak z kolczykami. Na razie odwlekam kolczyki u młodszej, o nie ma tego tematu nawet. a naklejone nosiła jakieś trzy dni, po kilka minut, o z ciekawości zdjęła :P

      Usuń
  62. Nie wiem czy 9- cio letnie dziecko świadomie podejmuje jakąkolwiek decyzję.
    Dla mnie to równoznaczne z tym, że jest to ulegnie presji dziecka przez rodzica, albo zachcianki rodziców.
    9 letnie dziecko może zechciec tatuaż i to też jest świadoma decyzja? Wątpię...

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie wiem czy 9- cio letnie dziecko świadomie podejmuje jakąkolwiek decyzję.
    Dla mnie to równoznaczne z tym, że jest to ulegnie presji dziecka przez rodzica, albo zachcianki rodziców.
    9 letnie dziecko może zechciec tatuaż i to też jest świadoma decyzja? Wątpię...

    OdpowiedzUsuń
  64. Uważam, że przekłuwanie uszu dzieciom powinno być prawnie zakazane żeby bronić niewinne istoty przed głupotą rodziców. Dziecko to nie jest rzecz ani zabawka żeby robić z nim co nam się podoba. Trzeba uszanować, że jest odrębną istotą, która może nie chcieć czuć dyskomfortu i mieć dziur w uszach z powodu noszenia kolczyków. Jaki jest powód przekłuwania uszu dzieciom??? Tylko głupie widzimisie matek. Żal, że muszą dziecku uszy przekłuć żeby uznać, że ślicznie wygląda. Kiedyś bandażowano stopy Japonkom żeby im nie rosły, bo małe stopy były uważane za coś pięknego. To nic, że nie mogły potem chodzić!!! W Afryce z kolei podobają się długie szyje, więc sobie je rozciągają tak jak uszy. To nic, że jest milion skutków ubocznych. Nieważne który mamy wiek, głupi ludzie zawsze będą. Przyjdzie moda na tatuaże, to zaczną robić je kilkumiesięcznym dzieciom. Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  65. Jestem przeciwna!!! Przekłuwanie uszu takim maluszkom to czysty wymysł rodzica i zachcianka!

    OdpowiedzUsuń
  66. a ja uważam że to sprawa każdego z osobna moją curunia też miała przekute uszka i jakoś nie uważam że jestem zła mama przez to każdy decyduje sam kiedy przekuwa dziecku uszka

    OdpowiedzUsuń
  67. Boże matki polki się znalazły, porażka. Każdy ma prawo wyboru i wie co dziecku robi. Ja uważam, że nie jest to żadna głupota rodziców ani zachcianki, mam dwie córki i obydwie miały przekute uszy w wieku 6miesięcy, najlepszy moment życia po szczepieniach i po konsultacji lekarza.
    Teraz starsza córka mając 10 lat nic nie da sobie zrobić, pobrać krew to katorga a jednak cały czas dziękuje mi za przekucie uszu wtedy gdy ona czuła ale nie pamięta, bo bardzo jej się podobają a teraz by sobie nie dała tego zrobić.
    Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to niestety na wszystko trzeba zwracać uwagę ale nie wpadajmy w paranoje , że nie wiadomo jaka krzywda się stanie. Tak jak dba się o pępek po narodzinach i o wszystko inne tak samo dba sie o uszka.

    OdpowiedzUsuń
  68. Trzylatek sam zdecydował, że chce przebić uszy??? I rodzice się zgodzili, bo on przecież taki dorosły i wszystkiego świadomy!!! Haha Szok

    OdpowiedzUsuń
  69. Ależ dyskusja poszła... i jakie argumenty! Szok! "Mamo Trójki" spodziewałaś się argumentacji tak szerokiej, od porównywania do decydowaniu o ochrzczeniu do wypominania 500+... Ależ "kolorowe" komentarze, na facebooku też. Szkoda, że tak mało merytorycznych odniesień do argumentacji autorki bloga. Mari Zalucka

    OdpowiedzUsuń
  70. W Afryce obrzeza się przemocą małe dziewczynki. A u nas...prowadza się roczniaki do przekłuwania uszu. Tak - dla mnie jest to identyczne traktowanie dzieci. Tylko tam mają powody religijne, światopoglądowe, a u nas kaleczy się dziecko, narusza jego nietykalność osobistą i uszkadza jego ciało, bo Mama chce mieć "ładną córeczkę".

    Takie jest moje zdanie, wybaczcie wszystkie urażone Mamy.

    OdpowiedzUsuń
  71. Zgadzam się, że może to nieść ryzyko, jednak uszanujmy decyzje matek- każdy robi jak uważa. W Afryce jakoś przekłuwają się masowo od małego...i to jest podyktowane wyłącznie tradycją.

    Jeśli ktoś ma bardzo drażliwe dziecko, to wiadomo, bez sensu je narażać na stres tylko dla jakichś kolczyków, jednak jeśli rodzic uważa, że będzie ok (a tylko on to wie!), to ja jestem jak najbardziej za.

    Ja mialam przekłute uszy jako 3 latka i w przeciwieństwie do moich koleżanek, które przekłuwały sobie uszy jako nastolatki, uniknęłam infekcji, itp...

    Dziecku jak zwykle wszystko szybko i dobrze się goi w przeciwieństwie do dorosłego organizmu i to jest akurat niezaprzeczalny plus wczesnego przekłuwania.

    Zostawmy wolny wybór rodzicom w wielu kwestiach - tej, szczepieniom, czy innym podobnym... Każdy robi tak, jak uważa, że jest najlepiej i ma do tego święte prawo!

    OdpowiedzUsuń
  72. Ale po co takiemu malemu dziecku te kolczyki? No po co? Co one wnosza? Bo na pewno nie dodaja urody. Maja jakies wlasciwosci zdrowotne? I co za glupi argument z tym niepamietaniem itd. Przeciez to glupie i swiadome narazanie dziecka na nieprzewidywane kosekwencje. Kuzwa, trzesiecie sie nad jadlospisem, wyparzacie butelki, a okaleczacie dzieci, wbijacie im i kazecie nosic jakis metal, cialo obce? A to juz kazdy musi je miec? A jak nie bedzie miec to co, bedzie gorsze, brzydsze, niemodne? I czemu akurat w uszach? Moze w nosie, w pepku? No przeciez tez nie boli, jest wykonywane w sterylnych warunkach, ladnie sie goi. A co z tatuazem? Kiedy swoim dzieciom zrobicie? Głupota ludzka nigdy nie znała granic.

    OdpowiedzUsuń
  73. Witam.
    Artykuł jest naprawdę niepotrzebny, autorka ewidentnie szuka dramatu.
    "Popełniłam błąd przy synu-dałam mu namówić się na kolczyk. Miał trzy lata i sam zadecydował o tym, że chce go nosić" i tu się rodzi pytanie... Dlaczego mama zgodziła się na przekucie ucha chłopca, który sam nie wie czy podejmuje słuszną decyzję? Jak 3 letnie dziecko może być świadome tego co robi? Owszem wie co się dzieje w świecie, ale nie wie jakie będą konsekwencje w przyszłości.
    "Młodsza córka chciała kolczyki, jak siostra-dostała naklejki na uszy-30 par w opakowaniu, na 30 dni miesiąca, po trzech dniach przestała o nie prosić-znudziły jej się" ja się nie dziwię że się jej znudziły, bo nie wiem czy ktoś zauważył ale te naklejki są guzik warte i zaraz odpadają. Dłużej dziecko bawi się w naklejanie tych naklejek niż samo chodzenie z nimi i jeszcze pewnie były to buźki, serduszka, kwiatuszki, kotki i inne duperele a nie imitacja prawdziwego kolczyka.

    Ja sama mam teraz 21 lat kolczyki w uszach też mam 21 lat. I cieszę się, że mama mi je zrobiła. Bo teraz nie wiem czy dała bym sobie zrobić kolczyk, a tak mogę się cieszyć ślicznymi błyskotkami i mąż nie ma problemu z prezentami :D

    Jeżeli będę miała córeczkę też pójdę w ślady "nienormalnych matek, które znęcają się nad dziećmi robiąc im kolczyki" i zafunduję jej śliczne kolczyki i nie jakieś wiszące łańcuchy ani koła z 10 cm średnicą tylko ładne zgrabne maleńkie kolczyki, które przy ewentualnym zahaczeniu się odepną.

    A co do walki o wprowadzenie kolejnego zakazu. To tak samo jak by w sklepach został wprowadzony zakaz sprzedawania płatków śniadaniowych dla dzieci - bo się zakrztusi, zakaz kupowania pampersów - bo może się pupa odparzyć, zakaz kupowania śpiochów na guziki - bo jeszcze dziecko je zje,
    Ludzie! Ogarnijcie się!
    Co jest złego w tym że jedna matka chce zrobić dziecku kolczyki, a druga nie? To jest jej decyzja i to tylko ona będzie słuchać podziękowań w przyszłości lub wyzwisk co to zrobiła. Ryzyko że coś się stanie? Zawsze jest ryzyko. Kiedyś większość udzielających się tutaj siedziała w piaskownicy i robaczki wciskała. Piasek to był wszędzie w zębach, uszach, nosie i co umarliście? Jesteście ludźmi z pokolenia które nie chorowało, a teraz? wielki dramat jak dziecko weźmie błoto do ręki, popluska się w kałuży lub nasypie sobie piasek we włosy. Później dziwią się wszyscy że facet wygląda jak baba. Jak mamusia nie daje mu tego nie daje tamtego, bo od tego katarku dostanie, a tutaj się zadrapie i rosną ciamajdy a nie faceci.
    Może zamiast zakazu robienia kolczyków wprowadzą zakaz dawaniu dziecku komputera telefonu tabletu i innych gówien? A może wprowadzić zakaz używania samochodu, po co niszczyć naturę?

    Ja osobiście szlag jasny trafia jak widzę takie posty. I w mordę strzeliła bym matkę, która wpier*ala się w decyzje innych rodziców. Ma swoje dzieci niech je wychowuje jak chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Lepiej bym tego nie ujęła. Dziękuje!!

      Usuń
  74. Do 3 roku życia, przebijanie uszu może doprowadzić nawet do astmy. Oczywiście nie twierdzę, że u każdego dziecka, więc proszę czytać ze zrozumieniem   I nie, nie zmyśliłam tego, a wiem od kilku lekarzy. Poza tym, żaden szanujący się piercer nie przebije dziecku tak małemu uszu, a kosmetyczka... No cóż, jeśli chcecie dziecko czymś zarazić to spoko. Bo pistolet nie jest sterylny! I nigdy nie będzie. Jak czytam "bo ja miałam i nie umarłam..." to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Pomijając to wszystko, to również szanuję swoje dziecko i wolę żeby sama mogła zadecydować o własnym ciele, i czy chce mieć gdziekolwiek i jakiekolwiek dziury w ciele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Astma po przebiciu uszu? Ten lekarz to chyba"Specialista" ale bez doświadczenia. Jpierdl...

      Usuń
  75. Mnie mama przebiła uszy jak miałam 3 lata. Sama o to poprosiłam. Jestem jej wdzięczna, uwielbiałam swoje kolczyki wtedy i mając 34 lata nadal uwielbiam nosić tę biżuterię. Jeśli chodzi o przebijanie uszu mniejszym dzieciom, do pierwszego roku życia, to jestem przeciwna. Dziecko jest jeszcze mało stabilne, mało świadome, co się z nim dzieje, istnieje ryzyko, że akurat ruszy główką i stanie się nieszczęście.
    Ale każda matka wie najlepiej, jak postępować z własnym dzieckiem. Mnie nic do tego.

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja osobiście sama miałam przekłute uszy tak jak moje siostry i kuzynki. Nie pamiętamy tego oczywiście, ale nie było żadnych problemów z uszami. Jeżeli któryś rodzic przekłuje uszy dziecku uszy "po kosztach" nic dziwnego, że później może być problem. Nie możemy popadać w paranoje. Podobał mi się anonimowy komentarz,gdzie jedna z pań mówi, żebyś autorko zgłosiła się do rodziców i zapytała ich "jak śmieli ingerować w twoje ciało i życie bez twojej wiedzy". Uważam, że nasze matki, babki płakałyby ze śmiechu czytając to i inne "mądre" artykuły dot. Np szczepień. Także mniej internetów autorko, a więcej rad starszych kobiet w twojej rodzinie.
    P.S. jeśli chciałaś tylko wywołać gównoburze to wiec, że ci się udało, a akcje teojego bloga wzrosły :D

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.