Lammily-lalka z wielką dupą


           Dziewięcioletnia Gabi zaczęła przebąkiwać o diecie, było to dla mnie dziwne. Jest bardzo młoda, wręcz dziecinna, do tego właśnie podrosła i bardzo wyszczuplała.

- po co ci dieta?-spytałam
-żeby być szczupła
-jesteś szczupła
-chce być szczuplejsza
-co to znaczy być szczupłym?-drążyłam
-nie wiesz, taka laska, ładna...

        Gdy kończyłam drugą klasę szkoły podstawowej nie myślałam o diecie, w liceum również o niej nie myślałam, nawet teraz nie mam na nią ochoty. Po przeprowadzeniu wielu rozmów okazało się, że dziewczynki w jej wieku chcą się podobać, a podoba się tylko "szczupła laska"-określenie używane przez Gabę. Zapaliła mi się żarówka. Skąd one czerpią takie porównania i pomysły? W tym wieku łazi się po drzewach, gra w piłkę, śmiga na rolkach.

        Kiedy poznałam lalkę Lammily wiedziałam, że muszę ją mieć. Nie dlatego, że porwała moje serce swoja urodą, której swoja drogą jej nie brakuje, ale jest po prostu normalna. Byłam ciekawa reakcji córki na nią. Zauważy, że Lammily jest masywniejsza od jej lalek?  Czekałam... Gabi wróciła ze szkoły z kuzynką Wiką (dziesięciolatką), zawołałam je, żeby pokazać lalkę.
-o fu! ona jest męska!-krzyknęła Wika
-taka wielka-wtórowała Gabi
-nie podoba mi się
-mi też nie i ma gruba dupę

Hmmm... Zaczęłam z nimi rozmawiać. Zarzuty wobec Lammily: ma grube nogi, wielki tyłek, nie ma piersi, jest gruba. Rozebrałam lakę i pokazuję:
- szyja-widzisz? krótka, prawda? taką ma babcia, babcia ładnie wygląda?
-tak
-gdzie ma gruby brzuch? coś z niego wystaje?
-nie
-to co jest z nim nie tak?
-nie wiem
-jej piersi są normalne, bez push upa
-bez czego?
-gąbki w staniku
-acha...
-a buty?
-w sumie fajne i włosy ma ładne

       Tu lalkę porwała Mela, bo jej się ona po prostu podoba. Jest wykonana starannie, z mocnych materiałów (u nas jeździła już na dużym psie), ma mocne ręce i nogi (raczej nie pogubią się jej elementy, ma wreszcie subtelnie zrobioną twarz, która nie przywodzi na myśl pytania: "spod której latarni się urwała?".

        Media mają silny wpływ, zwłaszcza na dzieci. Kreowany jest wyimaginowany obraz kobiet, przez co zaburzone zostaje postrzeganie rzeczywistości. Prowadzi to niejednokrotnie do gonitwy za wymyślonym obrazem siebie i brakiem akceptacji własnego ciała. Nie chcę tego dla moich córek.

      Pokazałam Gabi i Wice poniższy filmik, jak z przeciętnej Lammily szybko zrobić "super laskę", o której mówią. Zdziwiły się, gdy powiedziałam, że z każdej kolorowej okładki patrzy na nie taki właśnie poprawiony obraz kobiet. Na razie przyswajają te informacje, jednak udało mi się zaszczepić w ich myślach ziarenko, które mam nadzieję wykiełkuje dorodnie w kierunku rozsądku.


porównanie Lammyly z Barbie








Opis na stronie sklepu
Lalka Lammily nazywana także "normlaną" Barbie lub anty Barbie. Lammily to  lalka o której rozpisują się światowe media między innymi Time, Cosmopolitan, Galmour,  przyjechała do Polski, wiemy już, że na stałe.  Lammily to pierwsza "modowa" lalka, która ma proporcje ciała 19 letniej dziewczyny. Lalka została stworzona aby pomóc dziewczykom rozwijać pozytywny wizerunek ciała.

Lalka Lammily jest naturalna i dzięki swojej prawdziwie dziewczęcej figurze promuje realistyczne normy piękna - nie jest wychudzoną supermodelką, nie ma dużego biustu i talii osy, brakuje jej mocnego makijażu. Lalka Lammily, jest piękna ponieważ podobna jest do przeciętnej kobiety, nosi adidasy, koszulę, szorty.

Lammily najbardziej lubi podróżować, chodzić do parku, spotykać się z przyjaciółkami. To lalka, w której dziewczynki rozpoznają swoją siostrę, mamę, siebie. 

Wpis powstał w wyniku współpracy z Klubem Mam Ekspertem oraz  Zabawkowiczem 


Co powiesz o Lammily?  Jak jest twoim zdaniem?
Twoje dziecko by chciał taka zabawkę, czy woli klasyczna Barbie?

                                                       

CONVERSATION

37 komentarze:

  1. Nie za bardzo nas stać na nią :(
    I trochę "odstraszają" mnie te ruchome nadgarstki i stopy, wygląda przez to jak wnuczka Frankensteina :P
    Gdyby nie cena, gdyby nie te nadgarstki, byłabym zachwycona jej naturalnością i pięknem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze przed urodzinami, dniem dziecka, gwiazdką ustalamy mniej więcej kwoty prezentów, jeśli chcę dla dzieci coś droższego proponuję prezent składkowy, dzięki temu dzieciaki maja dużo wymarzonych zabawek, których normalnie bym nie kupiła.

      Usuń
    2. Jest to jakiś pomysł, aczkolwiek wydać na lalkę 120 zł, a jeśli się nie spodoba to żal :(

      Usuń
    3. Kiedy byłam mała, to nie było nigdy problemu dostać prezentu za nawet 150 zł. Kiedyś dostać lalkę za tą cenę i to nawet z 6-7 razy w roku to był wyczyn. Na początku może się nie podobać, ale kiedy zaczną widzieć podobieństwa w ciałach dziewczyn i tej lalki, to wtedy będą nią zachwycone.

      Usuń
    4. Zazwyczaj kupuje zabawki, o które dzieci proszą, może pokaż jej filmik z laką i samą lalkę, zobaczysz, jak zareaguje.

      Usuń
    5. Barbie potrafią kosztować nawet więcej, więc 120zł to dla mnie normalna cena. Taką lalkę ma się jedną w życiu i "starcza" na prawdę na długo. Moja Barbie jest gdzieś upchana w stanie praktycznie nienaruszonym, bo dostałam ją dość późno, bardzo z niej cieszyłam i dbałam. Myślę, że z Lammily będzie podobnie.

      Usuń
  2. jak dla mnie to w końcu normalna lalka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. "Lammily-lalka z wielką dupą" - super tytuł, ciekawie napisane :-) Lalką zainteresuję się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza reakcja dziecka-warto wsłuchać się w tym wieku w takie komentarze, bo w okresie dojrzewania mogą wystąpić zaburzenia. Nie chcę, żeby Gaba popadła w manie odchudzania.

      Usuń
  4. Moim zdaniem jest to bardzo ładna lalka. Obawiam się tylko, że te naklejane rozstępy, blizny etc mogą dzieci nieco zniechęcić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ich w zestawie, ale dzieci lubią naklejane blizny, więc może i na lalce się przyjmą.

      Usuń
  5. Trzymam kciuki żeby więcej mam miało takie podejście jak i Ty. To co serwują nam kolorowe czasopisma i TV jest przerażające i o ile my, jako dorosłe osoby mamy świadomość photoshopa i innych trików, o tyle takie 9 latki mają przez to chory wzór kobiecego piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najpierw przeraziły słowa o diecie. Ona ma dopiero 9lat! Jak bardzo będzie chciała się podobać mając 16-18? Mam czas, by wyprostować jej postrzeganie piękna.

      Usuń
  6. Dla mnie lalka ta nie robi pozytywnego wrażenia, jest trochę zbyt otyła, dla mnie powinny być lalki pomiędzy tą, a Barbie, bo nadal Lammily nie jest aż tak normalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś bardzo szczupła, nic dziwnego, ze wolałabyś mieć lalkę podobną do siebie.

      Usuń
    2. otyła????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! chyba jak już, to z dalikatną nadwagą, a nawet nie! jakby próbowac ocenić jej "lalkowe" bmi jestem przekonana, że na luzie zmieściłaby się w normie!!! ma płaski brzuch, nic jej nie wisi nie odstaje, ma zgrabne nogi, nie zabiedzone i wychudzone :D nie ma w niej nic z otyłości czy nawet wspomnianej nadwagi! śmieszą mnie takie osoby, które nawet nie potrafią nazwać odpowiednio zjawiska i posiewają takie bzdurne komentarze, w szczególności w takich miejscach :D otyła bahahaha:D
      Lammily nie jest aż tak normalna???? bahahaaa ile Ty masz lat? tak wyglada większość kobiet chociazby po urodzeniu dziecka i ta lalka ma za zadanie pokazywać, że taki wygląd jest normalny a nie, tak jak sugerujesz brzydki i nie normalny, haha Ty to nawet napisałaś "nie jest aż tak normalna"! :D dorośnij albo zanim coś napiszesz pomyśl trochę :D Tobie tez w odpowiednim wieku, ktoś powinienbył kupić taką lalkę, żebyś teraz nie pisała takich bździn :D Proszę Cię też, jakbyś zdecydowała się tu odpowiedzieć - nie uderzaj w ton, że każdy może mieć swoje zdanie i Ty właśnie przedstawiłaś swoje, bo skoro tak, to ja wałśnie przedstawiłam swoje... współczuję Ci braku pomyślunku i powierzchownej świadomości, która pozwoliła Ci tu napisać, że Lammily nie jest az tak normalna

      Autorce gratuluję tekstu i wspaniałego podejścia do sprawy

      Usuń
    3. Myślę, że każdy ma prawdo do swojego zdania i ma prawo je wypowiedzieć. Oczywiście wypowiadając je publicznie naraża się na krytykę, ale nadal ma do tego zdania prawo. Pisałam na fejsie, że ta lalka jest brzydka i ubrana w brzydkie ciuchy. Nie podoba mi się, choć uwaga, nadal nie oznacza to, że podoba mi się Barbie. Obie mi się nie podobają z czysto estetycznego powodu. Są plastikowe.

      Usuń
    4. lavinka tak z ciekawości, czy twoja córcia nie ma żadnej plastikowej lali? Same z materiału, dziergane i drewniane? Bardzo chciałbym zobaczyć, jakie ma zabawki, bo jestem pod wrażeniem hand made :)

      Usuń
  7. A mi się wydaje, że lalki tego typu powinny być różne, tak jak różne są kobiety (oczywiście lalki nie powinny być otyłe, bo otyłość jest ogromnym współczesnym problemem, coraz częstszym u dzieci, więc nie można zaburzać wizerunku w drugą stronę i podawać takiego wyglądu za normę). Co do Lammily jest bardzo sympatyczna, choć jak na naszą rodzinę szczypiorków dość grubokoścista, jeśli miałabym przyrównywać do siebie i kobiet w rodzinie (tak, urodziłam dziecko, tak, mam swoje lata). Jedyne co bym w niej zmieniła to strój, ale pewno ubranka też będzie można do niej kupować, więc to nie problem. Mnie osobiście przy akcjach z promowaniem tego typu lalek smuci brak tolerancji, oraz robienie z ludzi z natury szczupłych takich co to pewno nic nie jedzą i wiecznie się odchudzają, wyzywanie od nienaturalnych, chorych itd. A ludzie są różni. Jedni bardzo szczupli, mimo wilczego apetytu, drudzy z zaokrąglonymi kształtami, choć wiecznie się odchudzają. Oczywiście zgadzam się z tym, że za sprawą modelek, Photoshopa i Barbie zaburza się dzieciom autentyczny wizerunek kobiecej sylwetki i można doprowadzić do kompleksów, ale z drugiej strony czasami mam wrażenie, że więcej kompleksów co do swojego ciała mają ludzie szczupli (obecnie częściej szykanowani), niż ci, którzy dla własnego zdrowia naprawdę powinni popracować nad zmniejszeniem wagi. No i oczywiście wszelkie próby bronienia szczupłych są uważane za złośliwe, albo niedojrzałe, gdy tak patrzę na tego typu dyskusje w internetach ;) Ludzie są różni, a ideały zmieniają się w zależności od czasów. Starajmy się dzieci uczyć tolerancji przede wszystkim, a wtedy żadna lalka nie będzie doprowadzać do kompleksów.
    Brawa dla autorki za świetne przykłady podane dziewczynkom, którym w niebezpieczny sposób spaczył się obraz piękna ludzkiego ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. często na moim fp toczą się dyskusje podczas poruszania tematu nadwagi, ze chude osoby są wręcz szykanowane przez innych. Powiedzenie komuś,z e jest grupy przyjęło się za obraźliwe, choć to tylko określenie stanu faktycznego, natomiast mówienie do chudych: "wiatr cię porwie, musisz nosić cegłówki w kieszeniach, czy ty cokolwiek jadasz?, takiemu to szkoda dać jeść, bo i tak nie widać" są normą-one ponoć nie obrażają. To o czym piszesz: TOLERANCJA. Nazwanie kogoś grubasem, czy chuderlakiem nie obraża, jednak to zazwyczaj gruby ma z tym problem. Mało który gruby czuje się dobrze w swoim ciele (nie mówię, o otyłych), przez zaburzony obraz postrzegania ciała. Kompleksy rodzą się w bardzo młodym wieku, bo dzieci/młodzież są bardzo podatne na wpływ innych, czyli np tego, co widzą wokoło.

      Usuń
  8. Mnie to trochę dziwi, bo w wieku 9 lat też miałam klasyczne Barbi a mimo to nie przychodziły mi do głowy myśli o dietach i odchudzaniu się. Kwestia postrzegania świata przez małe dziewczynki w kwestii diety to chyba nie do końca wina Barbi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obwiniam Barbi. Raczej wszechobecne poprawianie natury, doszło do tego, ze zdjęcia sałatki nie wrzucamy na insta tylko go poprawiam. Kiedy ja miałam Barbi weszła na anteny telewizyjne "Dynastia", blond klasa dawała nam szanse na zabawy w bogaty dom, w rodzinę Carignktonnów. Nie było to złe. Była to pogoń za marzeniem. teraz jednak z okładek patrzą na nas przerobione twarze. Zatracamy umiar.

      Usuń
  9. Jestem pod wrażeniem. Choć Anika puki co woli misie od lalek. Ale jak przyjdzie czas na takie lalki na pewno się w taką zaopatrzymy. Ale sam fakt, że powstają takie normalne i śliczne lale, chyba oznacza, że świat zmierza w dobrym kierunku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super. W końcu lalka o gabarytach przeciętnej kobiety. Bardzo mi się podoba. Zarówno my jak i nasze córki mamy prane mózgi w kwestii ideału piękna. A cena lalki? Czy ja wiem czy taka wysoka? Spokojnie można uzbierać i kupić na urodziny czy święta.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda tylko, że tak wieśniacko i babciowato ubrana.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dołączona jest do niej książeczka, Lammily mieszka na wsi, pomaga w gospodarstwie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie mogę normalnie skomentować tego postu? Chciałam napisać, że na studiach, za ćwiczeniach z wystąpień publicznych wybrałam sobie temat brzmiący mniej więcej "Wpływ zabawy lalką barbie na dorosłe życie". Mówiłam o tym, jak nienormalne są proporcje tej lalki, bo gdyby Barbie była żywa, miałaby ponad 2m wzrostu, 40cm w pasie, biust tak wielki, że nie byłaby w stanie go udźwignąć, co powodowałoby zwyrodnienie kręgosłupa, do którego dołączałyby się nienaturalnie wysokie szpilki. A konsekwencje zabawy? Anoreksja i bulimia - jestem w szoku, że Twoja 9-cio letnia córka już w tym wieku mówi o dietach! A! I do tego tlenienie włosów na blond, żeby wyglądać jak barbie. Moja lalka na szczęście była brunetka (Barbie Teresa), ale nie mam wątpliwości co do tego, że i w moim przypadku woda utleniona mogłaby pójść w ruch.

      Usuń
  13. Fajna, nie jest szpetna.
    Bardzo fajny filmik prezentujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmik zobrazował moim dziewczynom magie okładek i ideałów ;)

      Usuń
  14. Zastanawiam się czy czasem to nie my zostawiamy nasze dorastające córki i ich kompleksy. Bo to nie lalka jest winna chęci diety. Jak często mówisz swojej córce, że ją kochasz i że jest piękna? Jak człowiek ma poukładane priorytety to jest mu w życiu łatwiej. Nie wygląd jest najważniejszy. A lalka to kolejna wymówka. Aaa tak bawilam się Barbie i Kenem. Uwielbiałam je i nie padło mi z tego powodu na głowe. Miałam fajnych rodziców i dużo rozmawialiśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi lalka podoba się bardzo. Wnosi nowe standardy i jest po prostu dziewczęca i ładna. Z przyjemnością kupiłabym ją córce.

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiedzmy sobie szerze, każda rzecz dobrze wykonana i dobrej jakości kosztuje powyżej 100zł. Oczekujemy niskiej ceny i jakości co nie idzie w parze czy chodzi o produkt czy serwis. Wizyta u fryzjera porządnego tyle kosztuje jeżeli robimy coś więcej niż obcięcie włosów. Ja lalkę mam, kupiłam moim córkom w Stanach i naprawdę nie jest to wydmuszka jak Barbie tylko porządnej jakości, lalka którą jak się trzyma w ręku to się wie co się ma a nie nadmuchany balon. Ja na Barbie nie mogę już patrzeć, nigdy nie kupiłam ale dziadki, ciocie itd. kupują w prezentach, no walają mi się takie patyki długonogie i aż się proszą żeby wyrzucić, na golasa są tak nienaturalne i brzydkie że nie przedstawiają żadnej wartości. Moje córki nigdy się z nimi nie identyfikowały, były to lalki na 5 min, a Lammily to jest lalka z którą moja 3 latka się nie rozstaje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem swietny pomysł z tą lalą :))) Tu tez o niej piszą http://kobiecosc.info/czy-lalka-moze-miec-okres-oczywiscie-przeciez-jest-kobieta/

    OdpowiedzUsuń
  18. ja jak tylko zobaczyłam ją na jednym z filmików na internecie to od razu powiedziałam mężowi, ze chcę taką. I faktycznie na święta bożonarodzeniowe dostałam. Lalka jest super. Czeka na właścicielkę... chwilkę poczeka bo jednak urodzi nam się chłopiec :) Polecam wszystkim a do tego można kupić do niej naklejki z bliznami, piegami, otarciami itp. To wszystko co ludziom się przydarza w życiu.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.