WSZY I GNIDY-JAK SIĘ POZBYĆ?

         

              Wszy i gnidy zawsze kojarzyły mi się z brudem, zaniedbaniem, meliną, pijakami i dziećmi ulicy. Niemyte włosy, brudna skóra to idealna pożywka dla tych pasożytów. Jednak problem wszawicy dotyka również ludzi prowadzących higieniczny tryb życia, je złapać w dużych skupiskach ludzkich, najczęściej w szkołach/przedszkolach, komunikacji miejskiej, kinach, hotelach itp (nigdy nie wiesz kto przed tobą był w danym miejscu i co mógł pozostawić. Mowa tu będzie tylko o wszach głowowych (żyjących na włosach głowy).



Czy słysząc o insektach zaczynasz bezwiednie się drapać?
Mam tak od kilku dni....

Telefon od koleżanki:

-Słuchaj, moja Tośka wszy ma.
-żartujesz? (wiem, inteligentne z mojej strony, ale nic innego nie przyszło mi do głowy)
-nie, z przedszkola przyniosła
-z tego prywatnego, za które płacisz 1000zł miesięcznie?
-no, zgłosiłam nauczycielkom, ale teraz przerwa świąteczna
-ty, i co zrobiłaś z Tośką?
-włosy obcięte na krótko i walczymy drugi tydzień...
-nie chcę cię widzieć przynajmniej miesiąc, wiesz, co by się u mnie działo,
 przy tej ilości długich włosów, którą mamy?

Masakra...

Myślę i się drapię, dzwonię do niej:
-i jak?
-dzieciaki na wieś wywiozłam, mama walczy z wyczesywaniem gnid
-czego?
-to jajeczka wszy przyklejone do włosów...
-nadal nie chcę was u siebie widzieć, cześć.

Wszy mogą "zaatakować" każdego, nie wiesz, czy ktoś kogo właśnie witasz przed chwilą 
nie miał kontaktu z osobą zawszawioną. Nigdy nie ma pewności.
(Wspomniałam, że dziś pojechała do hipermarketu na zakupy?)

Rozmowa nr dwa (ta sam koleżanka)
-Tośka znów miała wszy
-co? (jak zwykle bardzo inteligentnie)
-znów z przedszkola przyniosła, zgłosiłam wychowawczyni
-i?
-powiedziała: "widać ma tendencje..."
-zbluzgałaś ją równo?
-nie...

Rozumiecie? TENDENCJE. Tendencje to można mieć do łapania kataru, ale nie wszy. A może jednak? Wszy wybierają głowę, do której chcą iść. Nie zależy to od higienicznego, czy niehigienicznego trybu życia, ale od rodzaju potu.


Wróćmy do przedszkola.
Jeśli twoje dziecko przyniesie wszy do domu musisz zapewnić je, że to nie jego wina 
i że jak najszybciej pasożyta musicie wytępić,



Skąd wiadomo, że ktoś ma wszy?
Nie wiadomo.
Możemy obserwować i zwrócić uwagę, na to, że ktoś się drapie po głowie.
Wszy żywią się krwią, gryzą, co powoduje swędzenie w rezultacie drapanie.
Warto na to zwrócić uwagę. Zalecane jest sprawdzanie głowy po powrocie dziecka z koloni, wycieczki.
Oraz profilaktyczne co dwu tygodniowe przeglądanie włosów, zwłaszcza dziecka przedszkolnego/szkolnego.

Gdzie siedzą wszy?
Najczęściej umiejscawiają się tuż nad uszami lub nad karkiem, w linii włosów.

Jak je rozpoznać?
Wszy mają kolor jasno brązowy dlatego należy sprawdzać stan włosów przy bardzo dobrym świetle.
na włosach mogą pojawić się maleńkie, niemal przezroczyste  kuleczki-to gnidy.

Jak się uchronić od wesz (wszy?).
-używaj tylko własnej szczotki do włosów i grzebienia
(ucz również dziecko, żeby od nikogo i nikomu nie pożyczało
-gumki, spinki, opaski do włosów są rzeczami osobistymi-nie pożyczaj
-w okresie zimowych czapkę zachowaj dla siebie 
-spanie na wspólnej poduszce na wyjeździe może mieć niemiłe konsekwencje

Wsza pełza-nie przeskoczy, musi mieć bezpośredni kontakt z twoimi włosami, 
żeby do ciebie przyjść!

Gdyby środki ostrożności zawiodły, jak się ich pozbyć?
Preparaty mają zastosować wszyscy domownicy!  
Taka sama profilaktyka, jak przy równie powszechnych owsikach.
Wszy są bardzo szybkie, żeby mieć szansę je wyłapać należy je potraktować preparatem z apteki.
Dostępne są trzy rodzaje:
- ziołowe
-chemiczne
-nietoksyczne środki chemiczne oparte na silikonach (te są ponoć najbardziej skuteczne, gdyż
zabijają również gnidy).

Walka z pasożytem jest bardzo pracochłonna, a wyczesywanie nie należy do łatwych i przyjemnych.
Okazuje się, że jednak pomysłowość w każdej dziedzinie nie ma granic
i udało mi się znaleźć grzebień elektrostatyczny przeciw wszom i gnidom oraz grzebień elektroniczny na wszy
(mają bardzo geste ząbki-są ponoć najskuteczniejsze na rynku).

Kurację preparatami należy powtórzyć po 8-10 dniach, by się wspomóc można użyć elektrostatycznego grzebienia (producent zapewnia, że nie trzeba będzie skracać włosów).


Polub mnie
                                                  

WIĘCEJ PRZYDATNYCH INFORMACJI

FAKTY I MITY

FAKTY
1. Do rozpoznania wszawicy nie jest wymagana wizyta u lekarza.
Wszy to charakterystyczne płaskie i bezskrzydłe owady, które nie potrafią skakać ani latać. Mogą przybierać zarówno białą jak i brązową barwę, w zależności od koloru włosów żywiciela. Długość wszy wynosi od 2 do 4,7 mm, są więc wielkości ziarnka sezamu. Mają sześć odnóży, które zakończone są pojedynczymi pazurami. Natomiast ich jaja-gnidy pojawiają się u nasady włosów. Jeśli jednak nie jesteśmy pewni werdyktu czy mamy do czynienia z wszawicą, najbezpieczniej udać się do lekarza rodzinnego na konsultację.
2. Jeśli Twoje dziecko ma wszy, poinformuj o tym przedszkole lub szkołę.
Ważne jest, by po stwierdzeniu wszy u swojej pociechy poinformować o tym placówkę, do której uczęszcza. Ułatwi to działania Dyrekcji, będzie miała ona możliwość zapanowania nad wszawicą w placówce. Brak informacji o zarażeniu wszami i w konsekwencji brak szybkiej reakcji wszystkich z otoczenia dziecka, grozi ponownym zarażeniem pasożytem. W przypadku zarażenia wszami liczy się czas i wspólne działanie!
3. Wszy nie atakują wszystkich.
Obserwacje laboratoryjne oraz „w terenie” potwierdzają fakt, że wszy wybierają niektóre głowy częściej niż inne. Może to być związane z zapachem potu. Nie ma natomiast związku z higieną żywiciela.
4. Jeśli dziecko ma wszawicę, należy przeprowadzić kontrolę całej rodziny.
Wesz głowowa potrafi w bardzo łatwy sposób przenieść się na nowego żywiciela, a wspólna zabawa czy wypoczynek z pewnością im to ułatwia. Dlatego bardzo ważne jest, by sprawdzić czy inni członkowie rodziny nie zdążyli się zarazić.
5. Wszy nie mogą przetrwać bez żywiciela.
Naturalnym środowiskiem dla wszy głowowej jest skóra głowy i włosy, a pożywieniem ludzka krew. Bez swojego żywiciela nie jest w stanie przeżyć więcej niż 1-2 dni.
6. Wszy są jednym z najstarszych pasożytów człowieka.
Wszawica rozprzestrzeniała się wraz z człowiekiem na wszystkie kontynenty. Pierwsze wzmianki o sposobach zwalczania wszy można znaleźć już w egipskich papirusach, wspomina o nich też Arystoteles.
7. Wszy zwyciężyły armię Napoleona.
Jest to bardzo prawdopodobna hipoteza. W 1812r., gdy Napoleon zmierzał w kierunku Moskwy stracił ponad 400 tys. żołnierzy. Poza srogą zimą i wojskami rosyjskimi znaczącą rolę odegrały wszy, które przenosiły między żołnierzami śmiercionośny tyfus zwany „plagą wojenną”.

MITY
1. Wszy mogą przeskoczyć na naszą głowę.
Wszy to owady bezskrzydłe. Nie potrafią latać, ale również skakać ani pływać. Na naszej głowie mogą znaleźć się poprzez bezpośredni kontakt z włosami osoby zarażonej bądź pośrednio, gdy używamy przedmiotów, które miały styczność z czupryną chorego.
2. Zwierzęta również przenoszą wszy.
Jedynymi żywicielami wszy głowowej są ludzie, nie jest więc możliwe, by pies, kot czy chomik przenieśli je na człowieka. To prawda, że istnieją wszy bytujące na zwierzętach, jednak nie zagrażają one ludziom.
3. Ścięcie włosów wyeliminuje wszy.
Obcięcie włosów nie wyeliminuje wszawicy, jednak może wspomóc walkę z tą chorobą. Na krótszych włosach łatwiej zobaczyć i wyeliminować pasożyty. Obecnie dostępne na rynku preparaty, jak Pedicul Hermal, pomagają skutecznie zwalczyć chorobę nawet przy długich włosach. Współcześnie, nie ma więc potrzeby rezygnowania z długiego warkocza.
4. Wszawica to efekt braku higieny.
Jest jednym z najpopularniejszych mitów. Dla wszy higiena żywiciela lub jej brak jest bez znaczenia. Ten pasożyt może bytować na każdym rodzaju ludzkiej skóry głowy lub włosach. Jedynym powodem, przez który możemy nabawić się wszawicy jest kontakt włos-włos z osobą zarażoną.



JAK CHRONIĆ SIĘ PRZED WSZAWICĄ?
Jednym z najczęściej powielanych mitów na temat wszawicy jest wiązanie jej z brakiem higieny. Niestety dla wszy higiena żywiciela lub jej brak jest bez znaczenia. Ten pasożyt może bytować na każdym rodzaju ludzkiej skóry głowy i włosach. Zgodnie z zasadą lepiej zapobiegać niż leczyć, można stosować w codziennym życiu kilka prostych zasad, które mogą pomóc nam ustrzec się przed tymi pasożytami.
Wszy przenoszą się poprzez kontakt włosów z włosami osoby zakażonej. Nie musi to być kontakt bezpośredni, ale np. przez czapkę czy grzebyk.
  • Używając pożyczonej czapki, grzebyka, gumki do włosów narażamy się na kontakt z pasożytem. Konieczne wiec jest sprawdzenie czy wraz z piękną spinką nie przekładamy na naszą głowę wszy. Aby zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się wszawicy, polecamy używanie tych przedmiotów jak osobistych i ograniczenie ich pożyczania do minimum.
Wszy głowowe potrafią rozprzestrzeniać się dosłownie wszędzie: w przedszkolu, na boisku, a nawet w tramwaju. Stojąc w zatłoczonym autobusie umożliwiamy tym pasożytom wędrówkę między głowami. Nie da się wyeliminować z naszego życia tego czynnika zagrożenia, co więc zrobić?
·         Przede wszystkim obserwować! Gdy skóra głowy zaczyna swędzić i widzimy, że nasza pociecha nieustannie drapie się po głowie – należy taką głowę obejrzeć. Im szybciej zdiagnozujemy problem, tym szybciej będziemy mogli zareagować.

Największym zagrożeniem w przypadku wszawicy jest ukrywanie tej informacji przed innymi potencjalnie zagrożonymi osobami. Dlatego też w przypadku stwierdzenia wszawicy u naszego dziecka, powinniśmy otwarcie poinformować osoby z naszego otoczenia oraz dyrekcję szkoły.
  • Nawet jeżeli wyleczymy głowy domowników, powrót do środowiska, w którym wystąpiła wszawica i gdzie nie jest kompleksowo leczona, może grozić powrotem wszy na naszą głowę.


OCZYSZCZANIE OTOCZENIA I PROFILAKTYKA NAWROTU WSZAWICY
Gdy wszawica zagości w naszym domu, po usunięciu jej z głów mieszkańców warto zastosować poniższe kroki, w celu minimalizacji jej nawrotu.
  • Kontrola głów domowników
Przez kolejne 10 dni należy sprawdzać obecność wszy i gnid u wszystkich pozostałych członków rodziny. Jeżeli znajdziemy u nich wszy i/lub gnidy, powinniśmy poddać domowników zabiegowi usuwania wszy.
  • Czysta pościel i ręczniki
Jeżeli w domu pojawiła się wszawica, powinniśmy wyprać ubrania, pościel i ręczniki zarażonych osób w temperaturze przynajmniej 60 °C.
  • Odkażanie
W celu odkażenia przedmiotów nie nadających się do prania możemy umieścić je w plastikowym worku i pozostawić przez przynajmniej 3 dni w temperaturze pokojowej albo przez przynajmniej 24 godziny w temperaturze od -15 do -18 °C, w zamrażarce.
Produkty służące do pielęgnacji włosów (grzebień, szczotka) możemy zanurzyć na 10 minut w gorącej wodzie o temperaturze 60 °C.
  • Odkurzanie

Warto również dokładnie odkurzyć dywany, podłogi i obicia mebli, a następnie wyrzucić do śmieci worek z odkurzacza.

                    Więcej informacji znajdziesz na stronie http://wszopedia.pl/


CONVERSATION

115 komentarze:

  1. Gnidy niestety dużo gozej wytempic! Są odporne niemal na wszystko najlepszym ,,lekarstwem " jest 10%ocet po umyciu Glowy trzeba namoczyć wlosy i skore Glowy i pozostawić na 30 min przy jasnych wlosach wyczesanie gnid to nie lada wyczyn trzeba je ,,skontrastowac" tzn. Wlosy ,,zafarbować " piochtaniną i na mokro wyczesywac drobnym grzebyczkiem z wata pasmo po pasmie ( fiolet znika z Glowy po 3-4myciach)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o 10% occie w sposobach domowych-na forach piszą, że skuteczny. Co to jest piochtamina-filet (taki kalik z apteki?).

      Usuń
    2. Uzywalam juz Hedrinalu, Paranitu i Nydy...Nyde na cala noc nalozylam- tak w mojej ulotce bylo- od 8 do 18 godzin...i nic, wciaz to mam. Teraz nakladam olej kokosowy na cala noc co drugi dzien i wyczesuje, pomaga na dobe. OCTEM TEZ PROBOWALALAM jednak nie 30 min, dzieki za rade. Zaraz zrobie bo mnie swedzi :)

      Usuń
  2. Dla ścisłości, gnidy są jasne, niemal przeźroczyste, dlatego tak ciężko je wytępić, bo ich niemal nie widać! Czarne kropeczki, które można znaleźć to odpad z skrzepniętej krwi czyli nie owijając w bawełnę odchody wszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka lat temu byłam jako wychowawca na koloniach, po powrocie okazało się że we włosach do pasa mam wszy. Minęło kolejne kilka lat, tym razem cała kadra walczyła z wszami i świerzbem.... Kilka dni temu okazało się że te wredne żyjątka nie omijają też szkoły muzycznej... Masakra. Pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlatego masz krótkie włosy, kolejna walka cie pokonała?

      Usuń
    2. Te gadziny miały przewagę liczebną.. Nie muszę mówić jak byłam zdesperowana jak po kolejnej walce sama (!) obcięłam włosy, fryzjerka niewiele mogła zrobić...Szału dostałam jak się dowiedziałam że te potwory mogą żyć sobie spokojnie w dywanie czy innym kocu nawet rok...Na wszelki wypadek córce smaruję głowę preparatem. Ponoć skuteczna jest też nafta kosmetyczna... Magdalena :)

      Usuń
    3. Współczuję ciągłej styczności z wylęgarnią :(

      Usuń
    4. Ciekawe jakim cudem mogą przeżyć w dywanie rok skoro żywią się krwią ludzką? To bzdura. Bez zywiciela giną po kilku dniach.
      PS Pisze się wesz, a nie wsza ;-)

      Usuń
  4. poruszyłaś bardzo ważny temat, nie zmienia to faktu że po przeczytaniu posta chodzę i się drapię.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, po świątecznym telefonie koleżanki wciąż się drapię, nawet kilkakrotnie kazałam marcinowi się oglądać, jakby można było wszy złapać przez telefon, po szperaniu dziś w necie i oglądaniu tych wszystkich zdjęć będę drapała się chyba jeszcze z miesiąc.

      Usuń
    2. drapię się nadal jak sobie tylko o Tobie pomyślę....masz siłę przebicia, nie do się o Tobie zapomnieć :)

      Usuń
  5. Moją córkę też to dopadło, tez musiałam poruszyć temat u siebie, bo to jakaś plaga jest... Ale Nie odważyłabym się obcinać włosów. To nie te czasy... Teraz preparaty duszą nawet gnidy. Dzięki bogu u nas problem już zażegnany. Teraz została profilaktyka. najbardziej boli fakt, że przedszkole nie zwraca na to szczególnej uwagi. Chyba boi się o renomę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie koleżanka mówiła, że zgłosiła, ale przeszło bez echa, ja bym chyba placówkę rozniosła.

      Usuń
  6. Ja na szczęście miewałam tylko gnidy, standardowo łapałam w szkole (raz się zaraziłam specjalnie dla picu) i na koloniach lub zimowiskach, gdy nocowaliśmy w szkołach. Takie to białe, małe, nie pamiętam przezroczystości, pod lupą nie oglądałam. Jeszcze w latach 80 była na to porządna chemia, śmierdziało upiornie, ale włosów nie trzeba było obcinać. W pewnym momencie była taka epidemia, że mieliśmy co miesiąc sprawdzane głowy komisyjnie przez higienistkę. Podziałało, choć rodzice byli wkurzeni, ale przynajmniej udało się wyłapać ogniska - o dziwo dzieci z dobrych domów, czyściutkie. Ale może tak właśnie być, wszy i gnidy lgną najbardziej do bardzo czystych głów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej mnie fascynujesz, celowo załapać wszy...

      Usuń
    2. LAVINKA - nie ma możliwości, żebyś miała tylko gnidy. Gnidami nie da się zarazić, to są jaja, które są mocno przyklejone do włosów przez dorosłe osobniki. Tak więc jeśli zauważyłaś u siebie gnidy, miałaś również dorosłe osobniki ;)

      Usuń
  7. moje dziecię też to dziadostwo złapało. Właśnie walczymy i chyba wyłapałam już wszystkie gnidy pozostałe po zastosowaniu tych środków wybijających wszy i gnidy. W szoku byłam, bo ma półtora roku i ani do przedszkola ani do żłobka nie chodzi. Kontakt ma tylko z dwójką dzieci regularnie- jedno mega czyste, drugie trochę mniej, ale to najbliższa rodzina, chyba by powiedzieli coś, jakby byli zarażeni? Choć i w to mogę wątpić, bo jak byłam w ciąży, abyśmy nie odwołali przyjazdu na wigilię, nie powiedzieli nam, że mają grypę żołądkową, no i my też złapaliśmy :/. W każdym razie kwarantannę od tego dzieciaka ma na miesiąc co najmniej. Nie po to się męczę i wytępiam insekty, aby powróciły. A serio, na blond włosach to jakaś masakra, super dobre światło musi być, wręcz rażące. My z latarką siedzieliśmy i wyskubywaliśmy [grzebienie niestety rady nie dają w 100 procentach], dziadostwo jak się przyklei to nawet paznokciem trudno zebrać. Dodać jeszcze mocno ruchliwe małe dziecko, które nie rozumie, co to siedzieć spokojnie, to masakra do potęgi entej.
    Ja czytałam jeszcze, żeby nie dopuścić do nawrotu choroby, należy wyprać pościel, ręczniki oraz ostatnio noszone ubrania i tekstylia, z którymi dziecko miało kontakt w 60 stopniach. Rzeczy, które nie nadają się do prania np pluszaki z elektroniką itp należy szczelnie zamknąć w worki i pozostawić albo na 3-4 dni w temperaturze pokojowej, albo na 2-3 dni na mrozie minimum minus 10 [najlepszy zamrażalnik, no ale jak ma się tego dużo, to raczej nie pomieści wszystkiego]. Dodatkowo dokładnie odkurzyć całe mieszkanie, ze szczególną uwagą na dywany i tapicerki mebli, a worek z odkurzacza zaraz po odkurzaniu zamknąć szczelnie w worek plastikowy i najlepiej od razu wynieść do śmieci poza dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie was załatwili-podwójnie, wytrwałości w walce.

      Usuń
  8. Moja Zo złapała to cholerstwo w czerwcu, jak była w zerówce.
    Niestety żadne szampony ani inne środki chemiczne nie pomogły, walczyłam... ponad miesiąc. Na szczęście nikt inny w domu tego diabelstwa nie złapał.
    Jak weszłam na forum, gdzie znalazłam temat, byłam przerażona wagą problemu także wśród dorosłych.
    Jak sobie poradziłyśmy? Ja szczerze polecam prostownicę do włosów:)
    Wysoka temperatura spali gnidy, a otępiałe od środków chemicznych wszy da się wyczesać:)

    Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest późno, rano zadzwonię do koleżanki i jej poeiem, tylko czy u jej mamy znajdzie się prostownica? Najwyżej zrobi sobie wycieczkę, dzięki.

      Usuń
    2. zgadza sie prostownica sie sprawdza

      Usuń
  9. Jak dziecko miałam kilka razy wszy. Łapałam je od córki sąsiadki z tej samej kamienicy. U nich niestety cała rodzina miała wszy non stop. Z początku nie miałam obcinanych włosów. Próbowano na mnie domowych sposobów, m.in. ocet ale wytępić do zera wszy potrafią tylko specjalne preparaty z apteki. Ja mam non stop swędzenie czegoś, obecnie czasem mam kontakt z wszami w pracy. Podchodzenie do tej osoby ograniczam wtedy do minimum, a także zakładam czepek na głowę i jednorazowy fartuch. Podobnie robię przy świerzbie... Swędzenie przy wszach jest okrutne. Jest to uczucie, jakbyś chciała podrapać sobie szczotką mózg, zwłaszcza na tyle głowy. Niektórzy robią sobie wręcz rany. Jest duża szansa na to, że jednak nie złapałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie złapałam, koleżanka była u mnie dwa tygodnie przed telefonem, ale mam bujną wyobraźnię i na sama myśl mam odruch drapania. Do tego w święta uczuliły mnie pelargonie, które czyhały na mnie na parapecie u mamy-też mnie wszystko swędziało.

      Usuń
  10. cóż..nas to też pewnie czeka...Denisek przynosi non-stop coś z przedszkola, a to wysypkę, a to glistę ludzką.:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przedszkolaki najczęściej coś przynoszą, dorosły się nie przytula do każdego, maluch tak, wspólne jedzenie, picie, korzystanie z jednej toalety... życie.

      Usuń
  11. Teraz mnie wystraszyłaś, że i mnie może się to przytrafić. Oby jak najmniej wesz i gnid.
    P.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak. Miałam ten sam problem z córką która przywlekła to dziadostwo z przedszkola. Preparat duszący gnidy i prostownica na poprawkę. Nic lepiej sobie z tym nie poradzi. U mojej córki po pierwszym zastosowaniu problemu nie było. A i wyczesywanie tylko nad białą kartką! Jedyny problem to te ze preparaty bardzo silnie przesuszaja wlosy

    OdpowiedzUsuń
  13. Jezu w mojej szkole jest peĺno tego dziadostwa . I właśnie będe robiła sb włosy prostownicą i pĺynem sora forte a po tym octem . Zejdziw mi? Bo mam same gnidy ale tych gnid jest pełno

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewczyny, wyjdzmy z tego ciemnogrodu! Każdy może złapać wszy, oczywiście to nie jest nic fajnego i trzeba się jak najszybciej pozbyć, ale nie skazujmy kogoś na banicje tylko dlatego ze pojawił się w złym miejscu i o złym czasie! Ja mam długie włosy, myje codziennie a czasem dwa razy dziennie bo rano przed wyjściem i o 22 jak wrócę z fitnessu, wiec o higienę dbam a czasem nawet i za mocno co wiąże się z przesuszonymi włosami i co? Tak,.złapalam gdzieś wszy i jako ze w przedszkolach ani w szkołach juz dawno nie przebywam to zaczęłam się zastanawiać gdzie, jak i kiedy, przeczytałam tez sporo wątków na różnych forach i rozmawiałam również z pielęgniarka i czego się dowiedziałam? Otóż, wszy.można złapać np opierając się w autobusie/pociągu/ttramwaju o zagłówek albo jak ktoś ma długie włosy to mógł to złapać STOJĄC obok kogoś! A jednak wiele osób porusza się zatłoczonymi środkami komunikacji miejskiej
    miejskiej. Oprócz temu małemu pasozytowi jest obojętne czy wasze głowy są czyste czy brudne, jemu zależy tylko i wyłącznie na tym żeby było ciepło, a ciepłota głów jest mniej więcej u wszystkich taka sama. Kojarzenie wesz z brudem bierze się stąd ze jak ktoś nie dba o higienę no to głowa go.swędzi cały czas więc nie skojarzy takiego objawu jako coś nowego, tylko ze może kiedyś tak było ze dzieci chodziły brudne i zaniedbane, sama to pamiętam ze swojej.szkoły, ale teraz? Dzieci są czyste, głowy mają umyte, wiec proszę nie myślcie tak o tych "poszkodowanych", bo to naprawdę często nie ich wina, a już tym bardziej nie wina tego ze nie dbają o siebie. Jak ktoś złapie albo jego dzieci to trzeba szybciutko kupić.preparat i pozbyć się pasożytów, innej rady nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że może złapać każdy i wszędzie, jednak przerażające jest to, że w obecnych czasach dysponując bieżąca wodą, dobrymi środkami higieny, nadal wszy maja gdzie się gnieździć i na kim się rozwijać. Wszystko mnie swędzi na samą myśl, tym bardziej, że wysyłam córkę na kolonie (bardzo gęste włosy do tyłka).

      Usuń
    2. Żeby nie miały się gdzie zagnieżdżać musimy stracić głowy, a tego nikomu nie życzę . Radzę czytać ze zrozumieniem Higiena nic do tego nie ma...

      Usuń
    3. Ja ich mam pelno i nie wiem jak je wytepic mam krotkie wlosy.. Ratunku pomozcie jak mam sobie z nimi poradzic sciac wlosy czy jak ?

      Usuń
    4. Ja ich mam pelno i nie wiem jak je wytepic mam krotkie wlosy.. Ratunku pomozcie jak mam sobie z nimi poradzic sciac wlosy czy jak ?

      Usuń
    5. Jak masz krótkie włosy to sprawa jest o tyle prosta, że mało wyczesywania :) Ja bym radziła Tobie zakupić grzebyk i preparat, którym to wytępisz. My stosujemy żel hedrin raz on dusi wszy dosłownie :) Nie myśleć o ścinaniu włosów przypadkiem. Jak na ulotce zastosować, po tym preparacie nie ma potrzeby wyczesywania co prawda bo one w końcu same odpadną, bo będą wysuszone, ale jak chcesz szybciej gnid się pozbyć to wyczesz albo kogoś poproś. :) W domu wszytsko co możesz wypierz a czego nie możesz do worka i n balkon na 48h i po problemie. :) oOzdrawiam

      Usuń
  15. Pani Bożeno, ale wszy nie gnieżdżą się w brudnych włosach tylko po prostu we włosach.
    Trzeba tylko dbać o to, żeby je tempić jak już się pojawią.
    Ale spoko ja miałam taki sam stosunek do wszawica jak Pani teraz.
    Niestety niedawno córka przyniosła wszy z przedszkola i walczymy.
    I teraz traktuję to jako nieprzyjemną chorobę nie jak najstraszniejsze obrzydlistwo.
    Trzeba to pokonać i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszy idą do każdych włosów, ale nikt mi nie wmówi, że pierwsza wsza wylazła z czystych, zadbanych włosów. Córka koleżanki w czerwcu po raz drugi przyniosła do domu wszy z przedszkola.

      Usuń
    2. Cóż za prymitywne i stygmatyzujące myślenie, a może właśnie brak tego myślenia.. wszawica to choroba pasożytnicza - nie ma tu znaczenia higiena, ani "zadbanie"

      Usuń
    3. Wesz nie wybiera czystych albo brudnych włosów. Nawet dzieci z "dobrych" rodzin wszy mają. Zamiast myśleć, że mnie problem nie dotyczy trzeba raczej pomyśleć co zrobię jak kiedyś jednak będę miała wszy. Jednak jest to temat ciężki i czasem ludzkie myślenie mnie przeraża. Jak przykładowo, że trzeba ściąć włosy żeby pozbyć się wesz. Wystarczy dobry preparat i włosy można zachować... My mamy przetestowany hedrin raz, szybko działa i wszyscy zadowoleni i... z długimi włosami. :))

      Usuń
  16. Sama miałam wszy, przyniosłam je ze szkoły, w gimnazjum. To była istna masakra, myślałam, że zwariuje. Na początku stosowałam piankę Pipi, lecz niewiele ona dała, podobno wszy są już uodpornione na wszelkie popularne środki. Później, szukając sposobów w Internecie natrafiłam na taki, żeby na całe, suche włosy dokładnie nanieść odżywkę, tak, aby wszystkie były nią oblepione i zawinąć je folią lub woreczkiem foliowym na 3-4 godziny (ja trzymałam nawet dłużej). Po tym czasie odżywkę zmyć wodą, można umyć włosy. Dzięki zastosowaniu odżywki wszy i gnidy miały udusić się przez brak dopływu powietrza. Tak też się stało w moim przypadku, ten sposób był strzałem w dziesiątkę. Pozbyłam się tego paskudztwa, pozostało tylko wyczesanie gnid. Także polecam bardzo, nie zaszkodzi, a pomóc może - przy okazji świetnie nawilży się włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była zwykłą odżywka do włosów, czy jakaś konkretna? Właśnie wysłałam córkę na kolonie i boję się, ze wróci zawszona.

      Usuń
    2. Zwykła odżywka, obojętnie jaka. Ja akurat miałam taką firmy HEGRON w dużej butli z dodatkiem nafty (a nafta podobno dodatkowo pomaga w zwalczaniu). :)

      Usuń
  17. Najgorsze jest wyczesywanie gnid, są strasznie podobne do łupieżu jak twierdzi moja mama :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Pracuję od lat w edukacji i wszy ciągle się pojawiają, to przerażające w XXI wieku.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziewczyny, złapałam wszy od 7-letniej kuzynki, ktora przyjechala do nas na wakacje z Anglii. Co prawda same gnidy i bardzo nieduzo ale sa... Odkrylam je wczoraj i bylam zalamana. Myje wlosy co drugi dzien albo codziennie, mialam bardzo maly kontakt z tą kuzynka a wlosy sa moim najwiekszym atutem... Plakalam w aptece jak kupowalam srodek (a mam 22 lata, jaki wstyd). Zakupilam plyn pipi, nalozylam a mama wszystko wyczesala. Mam wlosy geste, do pasa ale na szczescie dosc ciemne. Zmienilam posciel, wypralam ubrania, odkurzylam dywany a dodatkowo spsikalam wszystko wodą z octem. Boje sie ze ten zabieg nic nie dal bo dzisiaj nadal swedzi mnie glowa (albo mi sie wydaje, sama nie wiem...). Zamierzam dzisiaj powalczyc octem, odzywka, prostownica i znow wyczesac wszystkie wlosy... mam nadzieje ze juz nic w nich nie znajde. Trzymajcie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdawaj relacje, jak ci idzie. Gęste włosy nie są sprzymierzeńcem pozbywania się wszy i gnid. Prostownica, elektroniczny grzebień, szampon i spray na wszy i gnidy, wyszoruj, zdezynfekuj również szczotkę do włosów.

      Usuń
    2. Szczotki od razu wyrzucilam dla pewnosci. Dzisiaj zalalam wlosy octem 10%, zawinelam w folie i trzymalam na wlosach 30 min. Po wszystkim umylam wlosy zwyklym szamponem a mama sprawdzila czy nie mam jeszcze jakichs gnid. Znalazla dwie :/ ale na szczescie nie pstryknely. Dodatkowo przeczesalam wlosy tym specjalnym gestym grzebyczkiem i po kazdym przejechaniu po wlosach sprawdzalam pod swiatlo czy cos w nim nie zostalo. Nic a nic! :) jeszcze sie nie ciesze bo wiem ze nalezy teraz dbac o to zeby te gnojki nie wrocily. Dlatego dla pewnosci przejechalam po wlosach prostownica i uzylam sprayu z pipi "prevent" doslownie na wszystko. Posciel, aktualnie noszone ubrania (mimo ze prane juz wczoraj, ale ostroznosci nigdy za wiele) dywan, killa kropel we wlosy i nawet chlopaka nim potraktowalam haha :) jutro znow kontrola i czesanie. Mam nadzieje ze to moja pierwsza i ostatnia przygoda z tymi pasazerami na gape :)

      Usuń
  20. Ja złapałam wszy jako dziecko - w zerówce - 22 lata temu. Mama zgłosiła to placówce i na drugi dzień higienistka sprawdzała włosy wszystkim dzieciom, wykryto jeszcze kilka przypadków. Zapodam banał - to były czasy! Miałam włosy do pasa i nie zmieniło się to do tej pory, a sama walka z wszami wcale nie była taka mozolna, jak opisujecie. Szampon zabijający wszy z apteki + wyczesywanie i usuwanie martwych jaj. Nigdy nie miałam nawrotów. UWAGA! To może się komuś przydać. Jaja nigdy nie latają luźno - są przyklejone tak mocno do włosa, że bardzo ciężko je usunąć. WAŻNE: żywe jaja po naciśnięciu wyraźnie "strzelają" pod paznokciami (wiem obrzydliwe), a te uśmiercone szamponem już nie. Druga sprawa z wykrywaniem tego paskudztwa. Wszy produkują bardzo drażniące wydzieliny. Powodują ode małą ziarnistą wysypkę np. w kącikach oczy lub wokół ust dziecka, u mnie też tak było. Może komuś się ta wiedza przyda. Przekazała mi ją mama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było 22 lata,teraz takich środków nie ma. Córka nie dawno przyniosła ze szkoły,poszłam do apteki i kupiłam środek który nie zwalczyl ani gnid ani wszów. Takie mamy teraz środki..

      Usuń
    2. Teraz można łatwo, szybko i przyjemnie pozbyć się wesz. Powiem szczerze, że siostra co chwila przynosi i na całą rodzinę się przenosi... Ostatnio zakupiliśmy preparat żel Hedrin raz. Poczytałam trochę i w zaskakujący sposób zabija wszy, bo mechanicznie nie ma wesz dostępu do tlenu. Sama byłam zszokowana. Innowacyjny sposób, ale skuteczny. Teraz jak siostra coś przyniesie to cała rodzina stosuje żel i w jeden dzień mamy po problemie.

      Usuń
  21. Nie ma się czym denerwować! Ja złapałam wszy od Syna (przyniósł z przedszkola), zanim cokolwiek zauważyłam, sporo się wykluło. Dwie sesje oleistym preparatem z apteki i po sprawie. Gnidy systematycznie dało się wyczesać grzebieniem dołączonym do preparatu. Ale głowa swędziała jeszcze bardzo długo...

    OdpowiedzUsuń
  22. O matko,mój mały właśnie przyniósł z przedszkola.Wczoraj wyczesałam mu 7.Po użyciu preparatu na wszy,dzisiaj 6 żywych.I niestety u mnie były 2.Te szampony na wszy to ściema.Dzisiaj spryskałam mu octem i zawinęłam folią .Po umyciu jedna była zdechła w wannie.Jestem załamana,wiem że nie tak łatwo się tego pozbyć.Mały ma długie włosy,takie na pazia więc spróbuję jeszcze prostownicą i znów ocet.Szok.

    OdpowiedzUsuń
  23. U nas ten sam problem... Ogladalam wszelkie filmiki na yt, przetrzepalam wszystkie fora dotyczace wszy. No i olej kokosowy, oliwa z oliwej lub majonez na cala noc na wlosy, na nastepny dzien wyczesac wszy, wysuszyc suszarka, prostownica itp. Moze i u nas wszy nie sa najgorsze co te wstretne gnidy!!!! :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Super rady. U nas jeszcze nic nie znalazlam ale dzieci w grupie załapały. Prewencję zastosuję - głowy w folie i może prostownica.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam, od dziś to też nasz problem. Znalazłam i złapałam jedna wesz:) wcale tak szybko nie uciekała, albo wzięłam ją z zaskoczenia. Głowę przedszkolaka wymyłam sorą i wyskubałam z 10 gnid. Czy jak gnidy były brązowe i nie strzelały to znaczy, że martwe i nie wyklują się z nich wszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,są martwe. Jednak trzeba je usunąć:)

      Usuń
  26. Witam
    Jestem w 27 tyg ciaży i ròwnież dostałam w prezencie tego paskudztwa brr.. pod reka miałam tylko szampon sora forte (nie polecany dla ciezarnych) niestety ze byl wieczor a wyczesalam te osobniki wieksze, glowa swedziała niemiłosiernie użyłam go na 3-4min (w ulotce 10 min). Jeden dzień spokoju niestety pojawiło sie kolejne swedzenie i malutkie osobniki, włosy mam długie i nie chce ścinać pokusiłam się wiec o domowe sposoby dziś nafta kosmetyczna a moze jutro ocet winny. na ta chwile nie swedzi... Powodzenia innym w tej trudnej walce :]

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzisiaj podrapałam się po głowie i znalazłam wsze miałam ochotę się załamać bo już raz walczyłam z tym świństwem. Włosy mam długie ale ścięcie nie wchodzi w grę.
    Oczywiście te wszystkie preparaty i ocet powinny pomóc.
    Spróbuje tego sposobu z prostownicą.
    Słyszałam że jak ktoś jest naprawdę zdesperowany i nic nie pomaga to najlepiej włosy ufarbować.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem nastolatką i bardzo mi z tym problemem zle , płacze po nocach , moja mama ma już swoje lata i jej jest nie wygodnie , bardzo często się to powtarza sa tygodnie przerwy i spowrotem wszystko od nowa . Na święta przyjeżdża moja rodzina oni maja dzieci mardzo się boje że ich zaraże . Bardzobprosze o szybką odpowiedź . Dziękuję ��

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja córka również przyniosła to paskudztwo z przedszkola, a ja złapałam to od niej. Na szczęście jej włosy szybko wyczyściłam z tego paskudztwa ale gorzej z moimi włosami. Mała pomimo tego, że już nic nie ma ciągle się drapie chociaż rzadziej niż wcześniej. Czy to jest normalne?

    OdpowiedzUsuń
  30. Moje dziecko też przyniosło,zaraża po kolei wszystkich domowników...cały raz wracają...jakieś dziwne te wszy...podłużne i bardzo ruchliwe...gnidy podobne do łupieżu...co robić?powiadomić szkołę?Jak sądzicie?Trochę się obawiam bo ta szkoła nie jest przyjazna rodzicom...niestety...

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurde... Pomocy! Mam 23 lata i gdzieś w listopadzie tamtego roku te "koleżanki" zamieszkały w moim domu. Kupiliśmy Nyde i niby przeszło. Moja siostra miała jeszcze jakiś czas, ale się pozbyła, a ja nijak nie mogę. Próbowałam już Nydy i oczu, ale nie pomaga! Nadal mam na głowie kilka wszy i białe gnidy. Spróbuję jeszcze odżywki i prostownicy, a jak to nic nie da, pomaluje i zetnę włosy, tylko nie wiem do jakiej długości. Podpowiedzcie mi coś, także jeśli wiecie co jeszcze zrobić by się tego pozbyć. Mam dość i jestem załamana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O malowaniu nie słyszałam, może rozjaśniacz lub farba zabiją je, u koleżanki pomógł elektroniczny grzebień na wydłubanie gnid, jest też szampon sfora, dałam córce na kolonie, nie przywiozła nic ze sobą, z tej formy jest też spraj odstrasząjacy wszy.

      Usuń
  32. mi i mojej córce nie pomógł szampon sora. niestety. natomiast pomogło umycie włosów szarym mydłem i spłukanie octem delikatnie rozcieńczonym wodą.

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam! U Nas był podobny problem i pielęgniarka poleciła na domowe sposoby na te paskudztwa a mianowicie - prostownica do włosów- spala wszy i gnidy, pod wpływem temperatury strzelają, a zapobiegawczo raz w tygodniu płukanka z octem ( 0,5l wody na 3 łyżki stołowe octu) a małym dzieciom poleciła wlać taką płukankę do butelki z dozownikiem i spryskać włosy.

    OdpowiedzUsuń
  34. Moja córka ostatnio złapała wszy. Stosowałam u niej Hedrin, bo nie uczula. Jula już wszy nie ma ale podobno w przedszkolu cały czas się z tym męczą, więc jej nie puszczam, żeby znowu nie było problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hedrin nadaje się dla alergików? To jak on zabija wszy i gnidy?

      Usuń
    2. Tak, nadaje się, bo jest on na bazie olejów sylikonowych, działa mechanicznie, oblepiając wszy duszą się poprostu.

      Usuń
  35. Ja mam te dziadostwo. Od wczoraj walczę. Wszytko byłyby ok, gdyby nie fakt, że nic mnie się siedziało, a dopiero moja mama je zobaczyła jak czesała mi wlosy. Mam włosy średniej długości, do ramion. Zaraz lecę myć włosy, po piance, która sobie już ok. 9-10 godzinę na włosach leży. Wczoraj polałam je jakimś preparatem na godzinę i gdy go spłukiwałam to pełno tego znalazło mi nieżywe z włosów. Ochyda, czułam się strasznie mając tyle tych martwych robaków na glowie. Dziwnym faktem jest jeszcze to, że mają mamę ostatnio bardzo Szwedzi głowa, a ona ich nie ma. Cóż może gdy leżałyśmy obok sobie to przeszła do mnie, bo mama może ma ten dziwny rodzaj potu, a ja mam ten sprzyjający? To straszne. Mam nadzieję, że to cholerstwo zejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam te dziadostwo. Od wczoraj walczę. Wszytko byłyby ok, gdyby nie fakt, że nic mnie się siedziało, a dopiero moja mama je zobaczyłaa jak czesała mi wlosy. Mam włosy średniej długości, do ramion. Zaraz lecę myć włosy, po piance, która sobie już ok. 9-10 godzinę na włosach leży. Wczoraj polałam je jakimś preparatem na godzinę i gdy go spłukiwałam to pełno tego znalazło mi nieżywe z włosów. Ochyda, czułam się strasznie mając tyle tych martwych robaków na glowie. Dziwnym faktem jest jeszcze to, że mają mamę ostatnio bardzo Szwedzi głowa, a ona ich nie ma. Cóż może gdy leżałyśmy obok sobie to przeszła do mnie, bo mama może ma ten dziwny rodzaj potu, a ja mam ten sprzyjający? To straszne. Mam nadzieję, że to cholerstwo zejdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dziwnym faktem jest jeszcze to, że mają mamę ostatnio bardzo Szwedzi głowa, a ona ich nie ma. " Takie stwierdzenie to powiem szczerze czasem mylne bo możemy nie zauważyć, że mamy. :) Albo swędzi głowa, bo ja nawet myśląc o wszach, a w domu nie mam z tym problemu to też mnie czasem skóra głowy swędzi. U nas jak jest problem to staramy się jak najszybciej wyeliminować problem. Generalnie ja dzieciom sprawdzam co tydzień lub dwa w sezonie szkolnym czy nie mają przyjaciół na głowie. A jeżeli mają to zawsze mam przygotowane na czarną godzinę hedrin żeby nie martwić się, że apteka zamknięta czy jest za wcześnie rano.

      Usuń
  37. warto zapamiętać przy moich kudłaczach.

    OdpowiedzUsuń
  38. W moim wypadku pomógł Pedicul Hermal. Bezpieczny! Można stosować u bardzo małych dzieci. Ja się wszy nabawiłam chyba na basenie, bo nic innego mi do głowy nie przychodzi. Co do produktu to na stronie wszopedia.pl jest lista aptek gdzie powinien być on dostępny.

    OdpowiedzUsuń
  39. W naszym prywatnym przedszkolu też z wszami był problem, nas na szczęście bezpośrednio nie dotyczył, ale ciocia nauczycielka w podstawówce często wszy od uczniów łapie. Muszę jej polecić ten preparat, skoro sprawdzony masz.

    OdpowiedzUsuń
  40. Jakiś rok temu przyniosłam te mendy do domu, zgadnijcie skąd?...od fryzjera. Pierwszy raz od kilkunastu lat skorzystałam z usług "nieswojego" fryzjera i taka niespodzianka. Oczywiście od razu podejrzenia padły na dzieci i przedszkole, ale one się nie drapały, a po sprawdzeniu głów, nic nie znalazłam. M też nic nie miał i dało mi to do myślenia. Dopiero po kilku dniach skojarzyłam, kiedy to wszystko się zaczęło. Jeszcze tego samego dnia, po pamiętnej wizycie, strasznie swędziała mnie głowa, ale pomyślałam, że to może od kosmetyków, których użyła fryzjerka. Ale kiedy się podrapałam, pod paznokciem znalazłam chyba gnidę(nie byłam pewna, bo wcześniej wszy miałam tylko raz i to w podstawówce). Zaczęłam wyczesywać włosy i znalazłam 3 szt, 1 dużą i 2 malutkie i niemrawe. Pani w aptece poleciła mi preparat SORA forte i mi pomógł, umyłam raz, następnie wyczesałam włosy i oprócz kilku niestrzelających gnid nic więcej nie było, a i głowa już tak mocno nie swędziała. Następnego dnia dla pewności zrobiłam płukankę z octu i nic więcej się nie działo. Po ok. 10 dniach powtórzyłam kurację Sora i do dziś nic. Oczywiście było mega pranie i sprzątanie w domu, wyrzuciłam wszystkie grzebienie i szczotki-tak dla pewności. Moje dzieci na razie nie miały, choć w przedszkolu są te mendy kilka razy w roku. Nawet nie mogę sobie wyobrazić, co by było, gdyby złapały....brrrr...cała trójka...OMG!

    OdpowiedzUsuń
  41. Pamiętam jak pierwszy raz znalazłam wszy u córki. Trochę się przestraszyłam. Ale na początek to poczytałam sobie o tej całej wszawicy i się szybko uspokoiłam. Jest taki serwis jak wszopedia.pl. Tu jest prawdziwe kompendium wiedzy na temat wszawicy i jej leczenia.

    OdpowiedzUsuń
  42. jak złapałam 2 miesiące temu w jakimś hostelu wszy udałam się do apteki i tam pani poleciła mi specyfik w spreyu hedrin raz, który zabija wszy w sposob mechaniczny, na szczescie pomogł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez problemu dostałaś na miejscu Hedrin raz? Po pierwszej kuracji pomógł? U nas właśnie się problem pojawił i zastanawiam się nad tym preparatem, bo wiele dobrego widzę na jego temat.

      Usuń
  43. Tak spokojnie w pierwszej aptece go dostalam, tak, juz po pierwszym uzyciu bylo po wszach.

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj to to jest problem. A właśnie najczęściej dzieciaczki łapią je w przedszkolu. Masakra.

    OdpowiedzUsuń
  45. no i jestem ja... mama 2 synkow pierwszy 3 latek zaczol chodzic do szkoły zaznacze ze nie mieszkamy w Polsce jest to cos na zasadzie państwowego przedszkola nie ma tu prywatnych. Po 1 tygodniu pobytu w szkole w zeszyciku pojawila się informacja ze w klasie dzieci maja wszy. Na szczęście my nic nie zalapalismy. Od stycznia były już 3 takie informacje... No i ostatni zaczela swedziec mnie glowa... Ale sprawdzałam chłopcow glowki i nic nie mieli mój maz tez nie wiec przecież ja tez nie mam. Myslalam ze to zmiana szamponu, kupiłam duza butelke z pompka na promocji wiec pewnie mi zaszkodzilo tymbardziej ze pojawila mi się duza ilość lupiezu. No i dziś nadszedł ten dzień kiedy mowie do meza żeby sprawdzil mi włos bo zmieniłam szampon a dalej swędzi... No i mam wszy... Masakra ... Chyba miałam je ostatni raz jak miałam warkocz po kolana w podstawówce... Wiec albo sama je zalapalam odbierając bądź zawożąc dziecko albo na ciuchca przyniosl malec do domu. Z chigiena nie ma to nic wspólnego, nigdy w zyciu bym się nie spodziewla wszow. Posciel zmieniam co tydzień używam srodkow zabijających bakterie nawet do dezynfekcji deski toaletowej. W zyciu bym się nie spodziawla wszow w domu... Mam bardzo geste wlosy i w miare długie. Kupilam srodek z apteki za 18 euro 100 procen skuteczności. Tylko jak ja mam sama to sobie wyczesać ??? przecież nie widze skory swojej glowy... Nie mam tu rodziny ani nikogo kto moglby mi pomoc... Jestem bardzo zaniepokojona... Teraz już wiem ze wszy lubia moje wlosy :) W Poniedziałek do pracy... Wiec zmierzam do tego, ze bycie mamusia to nielada wyzwanie :) Pozdrawiam Was wszystkie :) Przepraszam za bledy ale nie mam polskiej klawiatury samo poprawia :) Aneta :)

    OdpowiedzUsuń
  46. W UK to standard...wszy w szkole są kilkanaście razy w roku,tutaj podchodzą do tego jak do grypy-zero przejmowania się-wysyłają tylko sms do rodziców że w szkole zarejestrowano przypadek wszy.
    Więc płyn jakikolwiek na to musi być pod ręką...ale polecam używać odżywki do włosów-zakleja tchawki wszy i je dusi..( ale odzywka musi być nałożona grubo i na długo)gnidy niestety trzeba usuwać mechanicznie-to jeden ze sposobów jeśli akurat nie mamy nic aptecznego-podobnie kiedyś działało się wazeliną.Znam osoby które z tego sposobu nie są zadowolone bo bywa ze coś przeżyje..dlatego najlepiej to powtarzać co 2 dni.
    Są też szampony lub lotiony odstraszające których można używać po wyczyszczeniu głowy z jaj i pasożytów,ja osobiście mam szampon dla córki-ale chce kupić jeszcze taki lotion właśnie jak będę w Polsce.
    Bywa że problem wraca dość często,szczególnie jeśli,tak jak tutaj ciągle jest jakieś źródło zakażenia-więc częste kontrole i odżywka po każdym myciu to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  47. A czy jeśli nie wyczesze wszystkich gnid to one się ożywia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie uległy zatruciu to tak....wylęgną się z nich wszy po prostu-dlatego ważne jest usuwanie gnid,najlepiej ręczne-monotonne niestety

      Usuń
  48. złapałam wszy w pociagu :( w aptece farmaceuta polecił mi hedrin w piance, na szczescie podziałał i pozbyłam sie tego obrzydlistwa

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja na wyjazdy zabieram z soba preparat hedrin ochrona, polecam, jest w formie odzywki, corka idzie od wrzesnia do przedszkola i rowniez uniej bede stosowala ten preparat profilaktycznie.

    OdpowiedzUsuń
  50. anonimowy
    Ja walczę od początku roku szkolnego. Jedna cóka młodsza przyniosła a u drugiej nie zauważyłam . Czy mogą one zyć w poduszce . Też używam preparatów z apteki ale wciąż nawracają ręce opadają.

    OdpowiedzUsuń
  51. Mam wszy załapałam co za koszmar ocet skóra szampon i dalej będę walczyła moze teraz hedrin

    OdpowiedzUsuń
  52. Cześć. Moja córka przyniosła z przedszkola prawie 2 miesiące temu i do dziś walczę. Tzn o ile wszy nie widać, tak wyszukiwanie nowych gnid nie ma końca. I teraz nie wiem, czy te które znalazłam są świeże (bo są dosyć blisko skóry), a mam pewność że dzień wcześniej ich tam nie było, czy może jednak stare. Sytuacja taka: dziś używam Hedrinu. Wszy powinny zdechnąć, jajeczka się wysuszyć. Następnego dnia rano znajduję jajko, maksymalnie trzy. Wieczorem (doba po hedrinie), znowu 1-3. Następnego dnia to samo. Czy jest możliwość, że wsza jednak przeżyła i bawi się ze mną w kotka i myszkę? Zastosowałam barwnik (wykrywacz) zaraz przy pierwszym przeglądzie po zastosowaniu hedrinu. Jajeczka które teraz (2 dni po hedrinie) znajduję są czerwone, więc niby stare, ale niekoniecznie daleko od skóry, no i dzień wcześniej ich tam nie było! Szaleństwo. Mało tego, niby hedrin należy zastosować tydzień po pierwszym użyciu. Ja znalazłam wszę już szóstego dnia. Natychmiast użyłam hedrinu, czyli teraz jestem po drugim użyciu, a gnidy nadal są i podejrzewam, że za kolejne 6 dni ponownie będę musiała powtórzyć kurację. No a tak w ogóle to teraz walczę z nawrotem, córka po pierwszej walce wróciła na tydzień do przedszkola i bawimy się ponownie. Mała od prawie dwóch miesięcy z tą tygodniową przerwą nie chodzi do przedszkola. Tak też nie może być. Zastanawiam się czy skoro nie widzę wszy, a jedynie gnidy znajduję, mogę ją puścić? I jak się tych jajec pozbyć na dobre? Pomóżcie kobitki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walka z wszami bywa naprawdę trudna. Wiem to z własnego doświadczenia. Czasami jest to naprawdę błędne koło.

      Przede wszystkim pytanie czy poinformowałaś przedszkole że odkryłaś wszy u córki i zgłaszasz konieczność zarządzenia przez dyrekcję aby każdy rodzic w tym samym dniu przeleczył swoje dzieci? To podstawowe pytanie, bo bez tego twoja walka będzie po prostu nieskuteczna gdyż dzieci będą się nawzajem infekować.

      Czy oprócz zastosowania preparatu zadbałaś o to aby dokładnie odkurzyć tapicerowane meble, fotelik samochodowy, wyprać pokrowiec materaca, prześcieradło, poszwy, czapki, kurtki, Przytulanki z którymi dziecko śpi?

      To samo muszą zrobić w przedszkolu, dokładnie odkurzyć dywany, łóżka/materace na których leżakują dzieci itd. Trzeba wyprać poszewki na kołdrę, poduszkę z przedszkola.

      Jeżeli zastosowałaś Hedrin roztwór lub piankę, to owszem mogło być tak że jakieś jaja przetrwały po pierwszym zastosowaniu. Stąd bardzo dobrze że przeprowadziłaś kurację jeszcze raz, tak jak jest to napisane na ulotce. Sukces kuracji to nie tylko sam preparat ale dokładne oczyszczenie naszego otoczenia w domu i przedszkolu. Daj znać czy się udało.

      Usuń
  53. Załapałam wszy w szpitalu,byłam tam na izbie przyjęć ze skierowaniem do szpitala,10,5 godziny.Do szpitala mnie nie przyjęli ale tam kwitłam.Zrobili mi dwa razy rezonans głowy,gdzie mnie m.in po mnie,przede mną na tej samej kozetce kładli,nie chcę tutaj być wredna ale lumpów,zgarniętych z miasta.Załapałam wszy.Pozbyłam się preparatem octowym DELACET 100 ml.(jedna butelka na krótkie włosy,2 na długie-kosztuje koło 30,zł za 2 butelki).A teraz dziś wyczesałam sobie 2 sztuki,po 2 miesiącach.Nie miałam gdzie załapać,siedzę w domu,nie kontaktowałam się z nikim,nie jeździłam komunikacją,jestem na zl.O co kurcze chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  54. Super ale teraz mam wsiury na głowie,chociaż nic nie wypadło jak się mordowałam z długimi włosami.!Jestem w trakcie pozmywania się tego gówna na głowie i śmierdzę!Ale wtedy,po szpitalu wiedziałam,a teraz?!!!Skąd to gówno się wzięło?!

    OdpowiedzUsuń
  55. My walczyliśmy 3 razy, raz córka z przedszkola przywlokła, a kolejne dwa zostaly przywleczone z kolonii przez syna, teraz zaczęlam stosować profilaktycznie hedrin ochrona, narazie spokój jest, a juz w przedszkolu corci było kilka dzieciakow z wszami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też córci aplikuję tą odżywkę ochrona, i jak na razie udało się przy 2 krotnej wszawicy w grupie przedszkolnej uniknąć problemu..oby tak dalej, bo nie wyobrażam sobie walki z wszami w włosach prawie do pasa..

      Usuń
    2. a tą profilaktyczną odżywkę hedrinu to można tak na co dzień stosować czy jak? nie poniszczy włosów u takiego przedszkolaka? zastanawiam się szczerze, czy się nie zabezpieczyć skoro twierdzicie, że działa, bo już przerobiliśmy przez pierwsze 3 miesiące przedszkola rota, szkarlatynę, bostonkę, owsiki..więc już chyba tylko wszy zostały i znajac życiey lada chwila się pojawią,bo jak urok to wszystko na raz..więc po przejściach różnych już chciałabym przed kolejnym armagedonem doznań się zabezpieczyć powiem szczerze na ile to możliwe..

      Usuń
  56. Też to stosuję u synka i córci i jest okej jak na razie. Ścinanie włosów to jest jakiś dziwny sposób :D ja bym nigdy się na to nie zdecydowała, a moja Basiulka ma włosy do pasa, żal mi by było

    OdpowiedzUsuń
  57. Witam, u nas wszy corka z przedszkola przyniosla w pakiecie z ospa:/ nikt z nas nie dostal. Corka ma mocno krecone wlosy, do pasa. Pierwszy raz uzylismy hedrin i po 2dniach zywe malutkie wszy, to od razu szampon sora. Kolejne 2dni i kolejne 10 zywych. Codzienne przegladanie glowy rano i wieczorem. Usuwanie zywych i gnid. Kupilismy grzebien elektroniczny i jeszcze 2zywe wykasowal. Na razie cisza. Wlosy czyste. Najgorsze, ze jeszcze krosty od ospy zostaly w glowie.
    Artykul bardzo mi pomogl, dziekuje:-)

    OdpowiedzUsuń
  58. Witam. Proszę powiedźcie mi co ja mam robić jeżeli to dziadostwo ma już cała rodzina i wszyscy znajomi .. nigdy sie tego nie pozbedziemy...cały dom głowa swędzi i ja nawet czuje jak one sie poruszaja po głowie to takie obleśne.. Jest to juz tak zaawansowane i nie wiem co zeobic z domem .. prac , gotowac , zamykać , zamrażać.. prosze pomużcie czy musze całą szafe wszystkich prać? Przeciez to nie mozliwe .. co ja mam robic pomuzcie prooosze...

    OdpowiedzUsuń
  59. też mamy ten problem:( córka przyniosła z zerówki, tam problem jest od paru miesięcy, ale dopiero teraz się zaraziła. Używaliśmy szamponu Sora forte i wydawało się że jest ok, choć w nastepne dni ciąglę pojedyncze jajeczka znajdywałam. Dziś znalazłam 3 malenkie żywe wszy, można się załamać:( nie wiem czy przyniosła to znów ze szkoły, czy jednak jajeczka były żywe i się z nich wykluły wszy (ale nie pykały). co więcej po umyciu włosów szamponem (trzymałam dłuzej niż zalecane 10 min) wszy nadal się ruszaly! zaczynam wątpić w skuteczność tych specyfików, chyba zostaje prostownica i ocet. no i znów odkażanie domu, pranie wszystkiego, wynoszenie na mróz, powtórka z rozrywki przed samymi świętami, jakby nie było innej roboty :(

    OdpowiedzUsuń
  60. Uff ocet ja pamiętam jeszcze jak ja byłam mała i to siedzenie czekanie było tragiczne, zapach dodatkowo odstrasza nas, a nie zawsze wszy. :( od czasu jak to ja zajmuje się rodzina to używam hedrin raz bo on jest nawet dla malutkich dzieci czy uczulony. A wiadomo o i małe dzieci wszy potrafią złapać jak rodzeństwo się przytula. Sprawdziłam kiedyś i nie zmieniłam zasady leczenia, bo po co coś zmiana jak jest skuteczna. Generalnie wszy są ciężkim tematematyka i jak tylko o nich myślę to swędzi mnie skóra głowy.

    OdpowiedzUsuń
  61. Świetny,kompetentny tekst. Fachowe podejście do tematu

    OdpowiedzUsuń
  62. Czy grzebienie elektrostatyczne sa skuteczne ? Jesli tak to, ktory jest warty uwagi ?

    Pozdrawiam
    Artur

    OdpowiedzUsuń
  63. Niestey moja córka po powrocie z feri czyli dziś drapała się ... Moja mam ze względu na wiek próbowała cos dostrzec ale nic nie widziała. Po wizycie u ich sąsiadów mała zaczęła się drapać. Przy kapieli sprawdziłam.. Wszy :-/ W aptece dostałam dwa preparaty Paranik na wszy i gnidy likwidacja w 10 minut oraz Nitolic. Wyczesałam je po wszystkim drobnym grzebieniem załączonym do jednego z opakowań. Teraz mam dyleman czy ją puścić jutro do przedszkola jeśli się nie będzie drapać czy nie :-/ wolała bym żeby to aktycznie od razu działało i za tydzień tak jak radzą powtorzyć. Tyle że dotej pory mam ją trzymać w domu?? Pomocy!

    OdpowiedzUsuń
  64. Kochani,
    brakuje konkretów,
    głównie w temacie przeżycia gid, poza możliwościa gotowania i prania .
    suszenie w gorącej temperaturze - jak długo, ile stopni
    - wymrażanie, jak długo, ile stopni
    dużo o wszy, amało o problemie przezywającej gnidy. Ot co.
    równiez internet usiany jest cyklem rozwojowym wszy, bez konkretów przezyciowych dla zagroenie czyli gnid.
    czy ktoś wie gdzie znaleźć konkrety?
    BBB

    OdpowiedzUsuń
  65. ostatnio byłam zmuszona użyć właśnie Hedrin raz, syn przyniósł wszy ze szkoły. Poszło szybko i łatwo, ponoć jest ciś takiego do stosowania proflikatycznie. Może warto w to zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to taka ochrona w formie odżywki, powiem warto, koszt ok 20 zł..a to niewielka cena za święty spokój i uniknięcie ponownej walki z wszami u całej rodziny, do tego to sprzątanie domu itp....po 2 odwszawianiach dziecka zakupiłam i mam święty spokój, ja mam córkę z długimi włosami, więc korzyść dodatkowa, bo po myciu ładnie się rozczesują..

      Usuń
  66. Po kuracji Hedrinem może użyć kropelki preparatu dla zwierząt,żeby nie było nawrotu. Coś jak Fiprex, który zwalcza pchły,kleszcze i właśnie wszy. Po tym jak córka po wyleczeniu po trzech miesiącach znowu to przywlokła ze szkoły, może by tym zabezpieczyć przed wszawicą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wolno absolutnie stosować preparatów dla zwierząt na ludziach! Skąd taki pomysł??? To nie są te same wszy, co u człowieka. Ludzkie wszy nie żerują na zwierzętach (dlatego też nie ma sensu ich traktować środkami dla człowieka) Do zabezpieczenia przed wszawicą dla ludzi jest kilka preparatów, jak choćby wymieniony już wcześniej hedrin ochrona. Jeśli w szkole znowu jest wszawica, to najpierw trzeba córkę wyleczyć a potem zabezpieczyć, żeby znowu nie złapała. Samo wyleczenie preparatem nie działa prewencyjnie i następnego dnia po kuracji znowu można się zarazić. Właśnie po to są takie ochronne preparaty dla ludzi (nie dla zwierząt).

      Usuń
  67. Nie wpadlabym na pomysl zeby zapodac dziecku preparat dla zwierząt, absolutnie tego nie robić. Wszy i tak nie przechodza na zwierzeta wiec to niema sensu a jeszcze dziecko może dostac uczulenia. Zgadzam sie z poprzedniczka, sa preparaty ochronne, hedrin ochrona jak najbardziej, kiedys stosowałam inny z olejkiem z citronelli ale strasznie przetluszczał wlosy, z hedrin nie ma takiego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  68. Niedawno w szkole córki była mała epidemia z wszami w roli głównej i trochę nas strach przeleciał bo córa ma akurat bardzo gęste i długie włosy. Ją na razie oszczędziło w każdym razie, ale na wszelki wypadek kupowałam gumki Cichowsza do profilaktyki. Świetna sprawa, nie przypominają one żadnego leku, wyglądają tak samo jak inne gumki do włosów, są w ładnych kolorach sprzedawane.

    OdpowiedzUsuń
  69. miałam wszy jako dziecko i źle to wspominam, córka poszła do przedszkola w tym roku i niestety po tygodniu juz przyniosła wszy, za rada pani z okienka kupiłam odżywkę hedrin ohrona, która miała zapobiegać zarażeniu wszami..i wydaje się skuteczna, bo mimo powtórek wszawicy w grupie córka ma czystą glowę

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.