Dlaczego nie piję gorącej kawy?



1. Po co pić gorącą, skoro można pić zimną?

Picie gorących napoi
(kawy, herbaty, soku, nawet zupy)
nie jest wskazane dla osób z cera naczynkową-
tego się trzymam.
W końcu ile można komuś tłumaczyć, że
po sto czterdziestym siódmym:  "mamoooo",
dwunastym telefonie,
listonoszu, świadkami jehowy
po prostu zapomniałam wypić?


2. Można się poparzyć.

Picie kawy na akord. Znałam takiego zawodnika, czekał trzy minuty, aż fusy opadną
i wypijał-duszkiem.
Pił wrzątek, palił paczkę popularnych (bez filtra) przed śniadaniem
i analizował-wyjątkowy egzemplarz.
Ja nawet po 10 minutach zawsze parzę sobie język,
dlatego wole chłodną.

3. Zdecydowanie można dłużej pić zimną.

"Znów nie wypiłam kawy, już jest zimna :(".
Po co komu ta spina dupy?
Mogę ja pić cały dzień jeśli mam taką fantazję.
Relaksacyjnie-bez nerwów, że nie zdążę wypić ciepłej.


4. Kto powiedział, że dobra kawa musi być gorąca?

Kto w ogóle nakazuje pić gorąca kawę?
Słowa: "jak można pić zimną"
są zarówno oskarżeniem (coś z nią jest nie tak skoro nie pije gorącej),
jak i przemocą słowną (ja pije gorącą-wszyscy też musicie).


5. Będę piła zimną, bo tak!

Pije zimna z wyboru.
Nie ma z tym nic wspólnego brak organizacji.
Mam dwa termosy i dwa kubki termoizolacyjne,
ocieplacz na dzbanek i bubek
oraz mikrofalę, w której mogę podgrzać kawę.
Jak mam ochotę się rozgrzać piję ciepłą herbatę.
Poza tym nie jestem emerytką, która musi rozmaczać sobie w
gorącej kawie herbatniki.

CONVERSATION

27 komentarze:

  1. dobre , kiedyś moja mamuśka mówi- chodź w końcu bo będziesz miała zimną kawę - na to moja córcia - babciu mama zawsze pije zimną... ciekawe dlaczego haha

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę ciepłą herbatę, właściwie to letnią. Kawy nie znoszę niezależnie od stopnia nagrzania. Ale herbatnika w ciepłej herbatce to sobie zamoczyć lubię:-p

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja najchętniej piję mrożoną - wtedy nikt nie ma nic do tego, bo jest zimna z definicji. Za to wszyscy się dziwią, że nie lubię gorącej herbaty i dolewam sobie pół kubka zimnej wody zawsze do już zaparzonej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w domu od zawsze stosujemy zimne doleweczki :)

      Usuń
  4. Hmm, ale dlaczego osoby z cerą naczynkową nie powinny pić gorących napoi?

    Pozdrawiam, Liryczny Zakątek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby zminimalizować powstawanie pajączków należy unikać: gorących napoi, gorącej kąpieli, ostrych przypraw, dymu z papierosów, dlaczego? Bo te czynniki sprzyjają ich powstawaniu. Jak przejdę na komputer rozwinę myśl.

      Usuń
    2. Skóra skłonna do pękania naczynek nie znosi gwałtownych zmian temperatur, zarówno wychodząc zimą na dwór, jak i nagle fundując gorącą parówkę w postaci gorącej kawy powodujemy rozszerzanie tych naczyń, powstawanie różowych plam i trwałe uszkodzenie podrażnionych już naczynek (szkodzi też słońce, solarium).

      Usuń
  5. Haha jeszcze jak by dalo rade zalewać zimną wodą to ekonomicznie by bylo 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Gorąca kawa to jedyna przyjemność na która mogę sobie w ciągu dnia pozwolić kiedy tylko JA mam ochotę , po cholerę sobie ją odbierać?? Nie.... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego skoro ja wole chłodną to przyjemności sobie nie dobiorę, choć inni mi próbują narzucić, że zimna nie dobra.

      Usuń
  7. nie piję gorącej nie lubię takiego wrzątku.
    a ostatnio gdzieś czytałam że picie gorącej kawy może doprowadzić do raka przełyku ze względu na ciągłe oparzanie przewodu pokarmowego !

    OdpowiedzUsuń
  8. Na ciepla to ja chodze do kawiarni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja lubię ciepłą kawę, tylko nigdy nie mogę wypić od razu i muszę podgrzewać w mikrofalówce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może rób w mniejszych filiżankach? Będziesz miała ciepłą, jak lubisz i zdążysz wypić.

      Usuń
  10. Zawsze piję i jem wszytko bardzo gorące. Jest mi wiecznie zimno i lubię czuć to ciepło idące od ust w dół. Tak zresztą jedliśmy z ojcem :) Nie trawię letniego pożywienia, boli mnie żołądek. Ewentualnie bardzo zimne czyli lody. No cóż, każdy ma swoje upodobania. Magdalena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie odwrotnie, wciąż marznę, ale ta przywykłam do zimnego jedzenia, że nawet chłodnym się parzę.

      Usuń
  11. Ja uwielbiam ciepłą, ale już będę wiedziała, że jak kiedyś do mnie przyjedziesz. Wstawię wodę zaraz po Twoim wyjeździe z domu. Będzie miała te 2 godziny na wystygnięcie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie kawa musi być hot :) Dla mojego szanowego wręcz przeciwnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No patrz... A ja sobie zawsze wmawiam że kawa mi się zamienia we Frappe z czasem ;) Ps. Myślałam ze tylko ja mam taki odchył z grzaniem kawy w mikrofali :D

    OdpowiedzUsuń
  14. A w ogóle to stereotypy są do ... bani i już :)
    (i nie pamiętam co chciałem napisać)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zimną może nie, ale faktycznie ostudzoną, letnią jak najbardziej. Tzn to zależy pewnie od pory roku, bo wiadomo że teraz idzie jesień, później zima, także każdy sposób na rozgrzanie się będzie w cenie :) No i co kto lubi, np widziałam że moja znajoma robi podobnie, ale później... znów podgrzewa kawę, tylko już w samym ekspresie, bo ma taki fajny saeco właśnie z opcją podgrzewania filiżanek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gorącą wielbie, ale zimną nie pogardze :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od jakiegoś czasu też piję zimną. A tak w ogole to rozpuszczalnej nie powinno zalewac sie wrzatkiem bo wtedy jest rakotworcza :P Moja mama jak u niej jestem, ciagle chodzi za mna z kawa i nie moze zrozumiec ze czasem pije ja nawet caly dzien :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Poza tym bardzo mi sie podoba ta stronka :)
    Podpisano - Też Mama Trójki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj chyba zacznę czytać Twojego bloga, fajna jesteś :). Pozdrawiam, Mama dwójeczki, jeszcze niezorganizowana ;)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.