rozmowy z chłopem

niedziela, 16 marca 2014
Koleżanka odchudza męża:
-słuchaj Rysia odchudza Tośka
-i co?-pyta m.
-schudł 8 kilo w 1,5 miesiąca
-jak?


-gotuje mu marchewkę z imbirem, robi lewatywy...
-pier... lę takie odchudzanie!

nie rozumiem, czemu chłopina tak się od razu zniechęcił...
* * * imiona zostały zmienione na takie, z którymi nikt nie powiąże pary, o której piszę


-może pójdziemy do kina
-a po co? -pyta m.-znów ci będzie śmierdziało
  fakt /smrod-kultury/


-po co ci tyle tego na twarzy?
-ale ja nic...
-a to nos


-rozmawiałem dziś z taki starym facetem, ze 35lat
-ILEEE?
-może nawet więcej, ale ty nie jesteś stara-plącze się w zeznaniach

* * * w tym roku na torcie jedna świeczka, bo od blasku lat oślepli by goście


-masz gumki?
-przecież piguły biorę
-recepturki, babo...


-znów oglądasz swój horror?
-to jedyny serial, który oglądam-rzecze m.
* * *M jak miłość/prześladuje mnie od 10lat, jak się poznaliśmy on już go oglądał! A ponoć to babski serial.


-nakarm dziecko - mamroczę ok 6tej
-dlaczego znów ja? już ja kiedyś karmiłem
-tak, z pięć razy przez ostatnie 1,5 roku....
słyszę:
-gryź, gryź, gryź
...
-co jej dajesz?
-serek
-dlaczego ma gryźć?
-bo gryzie...





16 komentarze

  1. tyko dopytam: koleżanka swojemu mężowi robi lewatywy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba przyznać, że macie naprawdę interesujące dialogi :) można się pośmiać... Oby tylko te dialogi i Tobie były zawsze do śmiechu.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie - MG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam do siebie i otoczenia dystans ;)

      Usuń
    2. To dobrze, życzę Ci wobec tego dużo dużo uśmiechu w tym życiu! :)

      Usuń
  3. A kto sie czyni ten sie lubi :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Recepturki :) Padłam :) Oj z mężczyznami to człowiek czasem nie potrafi się dogadać. Wszystko po najmniejszej linii oporu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobre dobre :))

    http://wymarzona-rodzinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre teksty u Was idą :) Uśmiałam się po pachy. Pozdrawiam, Mama A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj mogą zęby boleć od gryzienia serka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak, zwłaszcza homogenizowanego z krówką ;)

      Usuń
  8. :-) na dobry humor , tak z południowego poranka ;-) Uśmiechniętego poniedziałku !

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.