pijana ciąża

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Część z was zna to uczucie, gdy na kolejnym teście ciążowym nie ma upragnionych dwóch kresek. Wyczekane, wytęsknione , upragnione... Czasem właśnie te kreski bywają zaskoczeniem, ale w ostatecznym rozrachunku dają radość. Dbamy o sobie i swoje maleństwo, które  w nas rośnie.

Bywają też kobiety (i tu statystyki są zatrważające, aż! 33%), które piją w ciąży alkohol. Znaczna część z nich nadużywa go.

Gdzie są kary dla takich ludzi? Przecież partnerzy takich kobiet widzą ich picie, często im towarzysząc. Picie alkoholu w ciąży prowadzi do poważnych zaburzeń i chorób u dziecka.

 Przecież w naszym polskim prawie karnym jest &156k.k. za spowodowanie uszkodzenia ciała w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest przewidziana kara pozbawienia wolności do lat 10ciu. Nowelizacja prawa w roku 1999 i dodanie art.157a reguluje także kwestie uszkodzenia ciała dziecka poczętego i jego rozstrój życiowy zagrażający życiu i tu UWAGA (kolejna prawna kpina) czyn ten jest zagrożony grzywną, ograniczeniem  lub pozbawieniem wolności do lat dwóch.

Tu mamy jasny obraz sytuacji pozwalajmy ciężarnym kobietom katować pijaństwem własnym swe nienarodzone dzieci, przecież prawo tego nie zabrania. Niedająca się odczuć grzywna, czy ograniczenie wolności to przecież nie kara.


Według naszego prawa za kratki można trafić kradnąc batonika nie kosztującego nawet złotówki,kasjerkę w sklepie po oskarżeniu przez klienta zamknęli! na dobę w areszcie, ale znęcanie się nad nie narodzonym dzieckiem jest tyko kwestią sumienia. Pijak sumienia nie ma,ma tylko potrzebę picia.

I przywołać by tu chciała nieletnie matki. Ile z was sięgnęło w ciąży po alkohol? Zdecydowana większość nawet o tym nie pomyślała. Za to ponoć dojrzałe, poważne, ponoć świadome panie ok 30tki piją w ciąży. Niektóre piją na umór. Jedyna słuszna decyzja w takich przypadkach: przymusowy odwyk, zakład zamknięty do rozwiązania, pozbawienie praw rodzicielskich, by dziecku godne życie zapewnić.

Alkoholowi, nawet w najmniejszej ilości w ciąży mówię zdecydowane NIE.





48 komentarze

  1. O jej jaki rygor ! może dam się zlinczować ale wypilam lampke wina w swieta i lampke szampana w sylwestra, wiadomo ze picie nałogowe czy w dużej ilości jest niedopuszczalen !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. małgosiu, żadne picie jest niedopuszczalne,
      bywa tak, że kobieta kilka razy w czasie trwania ciąży wypiła kieliszek czy dwa wina, a dziecko urodziło się z pełnym FAS, choć te przypadki są niezwykle rzadkie, ale ryzyko istnieje,
      nie ma pełnych badań , które określiły by bezpieczną ilość alkoholu w ciąży,
      to zaledwie kilka miesięcy abstynencji, a zaważają na całym życiu dziecka,

      Usuń
    2. Wybaczcie, ale czy to jest aż taka silna potrzeba, że trzeba ten kieliszek szampana czy lampkę wina wypić? Ja nigdy nie byłam jakąś maniaczką alkoholu, ale chyba taki kieliszek to można sobie odpuścić.... To moje zdanie.
      Pracowałam z dzieckiem, które miało zdiagnozowany FAS. Niepełny, jednak szkody u dziecka, były nieodwracalne i żal było patrzeć, na różnice w rozwoju między innymi dziećmi .

      Usuń
    3. Ja np w ciąży miała ogromną ochotę na alkohol, a ogólnie jestem osobą pijącą jeden kieliszek raz na ruski rok. A od drugiego trymestru wino i szampana połykałam oczami. Pamiętam jak na studniówce wznoszono toast szampanem, a ja pozwoliłam sobie na zamoczenie ust. Z tym że właśnie ja byłam utwierdzana przez róznego rodzaju artykuły, książki i nawet lekarzy że kieliszek wina jest ok. Ale ten strach o dziecko jednak pozostaje.

      Usuń
    4. Powstrzymać się można i trzeba nie dla nas lecz dla dziecka ! Lekarzowi który twierdzi ze mala ilość alkoholu nie zaszkodzi proponuje lewatyw z wódy

      Usuń
    5. Pani Malgosiu, rozumiem ze jest pani ciezarna. To teraz troche biochemii. Pani ma watrobe, dziecko tez. Pani watroba dziala i filtruje w tym rozklada alkohol (utlenia) a dziecka? Dziecko jest z pania placzone pepowina, to ona jest wszystkimi narzadami w zyciu plodowym. Pepowina nie filtruje alkoholu, watroba zas dziecka nie pracuje bo nie ma wydalania(dziecko nie oddaje fekaliow w brzuchu mamy). Co sie stalo z alkoholem ktory pani wypila? Zalega w organizmie dziecka. Smacznego, prosze sie napic na zdrowie!

      Usuń
    6. Przyjmuje wszystko na klate , może żle zrobiłam ok ! ale błagam bez przesady na moje 86 kg. !

      Usuń
    7. Waga pani nie ma tu nic wspolnego. Moze pani wazyc i 186....dziecko pilo razem z pania, a moze po porodzie dac mu lampke? Przeciez nie zaszkodzi nie? Co za roznica czy w brzuchu czy poza????

      Usuń
    8. Czy takie bronienie alkoholu nie jest trochę chore wież ze szkodzi a bronisz pazurami tu żadna z nas nie chce zle ani osądu robić tylko świadomość twoja obudzić a chyba lepiej zapobiegać nieszczęściu a nie cale życie ponosić jego konsekwecje

      Usuń
    9. czy będziesz spała spokojnie, gdyby - czego ci nie życzę-wystąpiły jakieś powikłania,lub dziecko urodziło się z jakąś wadą? prawidłowo o siebie dbając zawsze wiesz,że nic więcej zrobić nie mogłaś, w sytuacjach kryzysowych zadajemy sobie pytanie:co zdobiłam źle?życzę ci wszystkiego dobrego

      Usuń
  2. egoizmem jest picie w ciąży czy to aż tak długo żeby nie móc sie powstrzymać patrząc na kobiety krów leżą w szpitalu 9miesiecy w praktycznie bezruchu po to tylko żeby ciążę do końca donosić tym bardziej nie rozumiem tych bezmyślnych van i tu nie ważne lyk kieliszek czy cala flaszka to jest cholerny egoizm mamusiek

    OdpowiedzUsuń
  3. podpisuję się rękami i nogami jako ta co na ciążę poczekać musiała, której droga do dzidziusia była długa i wyboista, która 3 razy w szpitalu leżała. Nie zrozumiem nigdy jak można to robić własnemu dziecku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwie ciąże miałam zagrożone , w szpitalu się napatrzyłam na dramaty
      o trzecią staraliśmy się przez rok,
      kilka dni temu znajoma mówi,że u niej w rodzinie ciężarna trafiła do szpitala, 2 promile miała
      skrajna głupota, w przypadku takich patologii (co zawsze powtarzam),przymusowy odwyk, pozbawienie praw rodzicielskich i sterylizacja z urzędu!!!
      niska świadomość społeczeństwa jest zatrważająca, nawet małą ilość alkoholu jest szkodliwa dla płodu

      Usuń
    2. A po co w ogóle pić, w czym to pomoże? dziecko chore, FAS , niedorozwoje, pretensje do siebie i lekarza, nie pić i nie mieć problemu, ja nie piłam i żyję! chciałam dać dla dziecka to co najlepsze, witaminy, odżywiałam się prawidłowo, a procenty zostawiłam na czas po karmieniu :) leżać w szpitalu widziałam kobiety które pragnęły dziecka a paliły po kryjomu w kiblu jak smok, piły cole, żarły chipsy, popijały piwko na przeczyszczenie nerek...nie rozumiem

      Usuń
  4. Jeżeli picie nie stanowi problemu to i aborcja też bo co za różnica czy ja okaleczam czy zabijam dziecko dla mnie to jest niedopuszczalne i nie do końca przemawia do mnie ze to bezmyślność może w przypadku nastolatki ale nie kobiety która jest podobno dorosla a o szkodliwości alkoholu juz w szkole uświadamiają dla mnie to świadome dojrzale okaleczanie dziecka a to powinno być surowo karalne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dlatego porównałam przewidziane kary w naszym k.k.
      kobieta może właściwie bezkarnie wyrządzać krzywdę swojemu dziecku, a społeczeństwo się temu bezmyślnie przygląda

      Usuń
    2. Można to by było porównać do pijanych kierowców, których nieodpowiedzialność i głupota niszczą zdrowie i zycie innych ludzi. Nosząc dziecko w sobie dbamy o siebie ale tez o rozwijającą się istotę. Najgroźniejsze skutki picia czy palenia paierosów sa podobnow w pierwszych miesiącach ciąży.

      Usuń
    3. dlatego też porównałam wymiar kar w k.k.
      przykre, ale prawdziwe, nawet nasze prawo przyzwala na wyrządzanie krzywdy

      Usuń
  5. Alkohol w ciąży to wciąż temat który mnie wq..., irytuje, złości...
    Otóż będąc w czy w pierwej czy w drugiej ciąży nie raz słyszałam od znajomych czy nawet rodziny "no wypij lampę wina, nie zaszkodzi" ,"nawet lekarze zalecają lampkę wina..",itp.łyk piwa, lampka wina..potem kieliszek. Brak słów. Kobiety które piją w ciąży a nieświadome, albo puste! Te co kochają, wyczekują to dbają o maleństwo i przede wszystkim NIE PIJĄ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie joasiu,najgorzej,że właśnie lekarz,czy położna mówi: lampka wina dla rozluźnienia,nie zaszkodzi :(((((((

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. FAS choroba XIX w. jedne będą na siebie chuchać i dmuchać byleby dzidzia zdrowa była a są takie co bez skrupułów zalewać się wódą aż do nieprzytomności, oglądałam ostatnio poranny program DDTVN gdzie przebrana kobieta w ciąży prowokowała piciem w Pubie, w miejscu publicznym i jak sądzisz? na nikim przeważnie nie zrobiła wrażenia, tyle się móiw, pisze, pokazuje, media alarmują, tyle z tego że piją nadal, a potem rodzą sie dzieci z powikłaniami, przykre to...sama będąc w ciazy słyszałam nie raz ; wypij czerwone wino ; dobre na przyrost czerwonych krwinek, na pewno przyrosły procenty, skoro miałam anemię brałam żelazo i byłam kuta po to by tę anemię zlikwidować, nie piłam herbaty a o piwku nie mogło być mowy, niestety jak wskazują statystyki nie każda dba o siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już ktoś mi pisał o tym programie, ale jak wiesz ja tv nie oglądam
      ogólna znieczulica i brak świadomości,to główny problem

      Usuń
  8. To cały paradoks. ż jednej strony słyszymy, że picie alkoholu szkodzi, że może zagrażać zdrowiu naszego maleństwa, a z drugiej faktycznie jest tak, że jest na to picie ogólne przyzwolenie społeczeństwa! Ja sama od lekarza słyszałam, że mam sobie zrobić wieczorem słabego drinka lub wypić lampkę wina i przestać się denerwować. ba, powiedział że mi to pomoże, a i na dziecko dobrze wpłynie, bo spokojna mama to spokojne dziecko. Nie wypiłam, mam świadomość jakie to ryzyko. Znajomi, rodzina, co imprezę namawiali choć na łyczek. Wypij, z nami nie wypijesz? Łyczek chociaż, usta umocz ... jak by to że nie pij - odcinało mnie od nich. Sprawiało, że jestem .... gorsza? Że się wywyższam? Do dziś nie pojmuję skąd to ciśnienie, by wszyscy przy stole musieli pić alkohol ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogólnie u nas jest przyjęte, jak przyjedziesz na imprezę na wstępie pada pytanie:które z was mniej pije?
      nie mas pytania, które nie pije, tylko które mniej,taki polski zwyczaj, zły zwyczaj

      Usuń
    2. Ba, my nie ra, jak nie mamy ochoty pić na imprezach to robimy tak e ja nie biorę dokumentów, żeby i Sebastian nie musiał pić. Wtedy mamy wymówkę, ja nie bo karmię, on nie bo prowadzi ... a i tak zdarzyło się że wypomniano mi, że się wywyższam - bo nie piję. I nie działa wytłumaczenie że nie chcę. wmawiają na siłę że chcę, tylko wybrzydzam ... Sorki, ale nasze społeczeństwo potrzebuje odwyku. Całe cholerne społeczeństwo!

      Usuń
    3. Toasty można colą wznosić, wodą, herbatą czy sokiem. Nie trzeba pić alkoholu. To nie leczy, nie odmładza, nie sprawia że jesteśmy bogaci i mądrzy ... nie robi z nas bogów! Ja piję rzadko. Bardzo rzadko. I naprawdę to max 0.05% na butelkę mi wystarczy. Wiem, jestem dziwna :D

      Usuń
    4. u nas normalne,że matka karmiąca nie pije i ta wszystkich rozwozi do domów :)

      Usuń
  9. Elżbieta Nadwornastycznia 06, 2014 2:02 PM

    Moje zdanie jest takie,że kobieta która świadomie pije będąc w ciąży powinna mieć odebrane dziecko i być surowo ukarana!!!
    Sama niedawno urodziłam i nie wyobrażam sobie,że mogłabym wypić piwo czy lampkę wina będąc w ciąży czy nawet teraz gdy karmię piersią! Tylko takie bezmyślne,głupie,niedojrzałe wredne suki myślą że wszystko jest ok a dziecko potem całe życie cierpi!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie piłam w ciąży.odrzuciło mnie od alkoholu całkowicie nie mogłam patrzeć na piwo a co dopiero wódkę czy wino.długo po porodzie nie piłam nawet piwa dopiero po jakimś roku od porodu wypiłam buteleczkę karmi kawowego i to jeszcze bezalkoholowe :) może dopiero po 2 latach normalnie napiłam się piwa.nie lubię osobiście alkoholu ale sam od czasu do czasu się napije a nie upije :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pod te statystyki podpinane są również kobiety ,które początkowo nie wiedzą o ciaży ,a dowiadują się o niej załóżmy w 8-9 tygodniu .ja zanim dowiedziałam się o ciąży również ostro imprezowałam i zamierzam sobie z tego powodu kłaść grochu pod kolana ,bo zwyczajnie nie wiedziałam jeszcze wtedy o dziecku .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wile z nas, w tym ja również w początkach ciąży piło alkohol, nie mając świadomości swojego stanu, tylko na samym początku zarodek sam się regeneruje i nie zaszkodzisz (taki sprytny myk natury, zanim samiczka się zorientuje)

      Usuń
    2. To kolejny zalazek tematu a mianowicie swiadome macierzynstwo z edukacja seksualna od jak najwczesniejszych lat. Niestety nadal sporo dzieci jest z wpadek....wtedy trudniej podejrzewac ciaze a co za tym idzie nie pic alkoholu. Ja bedac palaczem rzucilam z dnia na dzien a z mlodym zaszlam w ciaze w wieku 19 lat i korona mi z glowy nie spadla nie pijac, palac i imprezujac. Dziwi mnie ze z tego zrezygnowac nie potrafia swiadome kobiety.
      dodatkowo (wg badan) pija kobiety z klasy sredniej i wyzej. Te biedne nie maja na to srodkow...slyszymy zas w mediach tylko o patologii ktora kojarzy nam sie z bieda, brakiem wyksztalcenia i uzaleznieniem od alkoholu. A to krzywdzace. Edukacja od poczatku i swiadome picie wraz z kultura picia.

      Usuń
    3. znałam osobę, która dowiedziawszy się, że jest w ciąży z bliźniętami lub trojaczkami (taką wtedy uzyskała informację) zaczęła pić, piła prawie do końca ciąży,a my patrzyliśmy,jak jej wtedy 3letni synek chodzi brudny i zaniedbany,bo ona pije bo jest w ciąży, urodziła dwie córeczki obie z wadami serca,nie wiem co się z nimi działo, nie widziałam ich,wyprowadzili się,ale to przykład skrajnej patologii

      Usuń
  12. 9miesięcy abstynencji, to chyba nie jest tak wiele? Jeżeli już się zdecydowano na ciążę, to i na poświęcenia powinno się zdecydować.
    Okropności i zawszę tępiłam takie zachowanie! Tak, jak palenie w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam i ja taką znajomą, która mówiła, żebym sobie lampkę wina wypiła, bo nie zaszkodzi, bo jej lekarz radził jak była w obu ciążach, żeby jeden kieliszek na 'lepsze trawienie i krążenie'. takich lekarzy to też po pysku wystrzelać i na szkolenia wysłać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, podczas ciąży czy karmienia piersią rygorystyczna dieta powinna byc zachowana,a lekarz proponuje lampkę wina :(

      Usuń
    2. Mnie tam karmi odgazowane uratowalo laktacje, ale to inny temat :-P
      a jeszcze mi sie wspomnialo jedno, ciekawe czy te ciezarne ktore popijaja jak to nazywaja od czasu do czasu winko czy szmapana tak ochoczo siegaja np po wszystkie lekarstwa jak leci?
      zauwaz Bozena pewien paradoks, lekarstw w ciazy jak ognia unikaja w zasadzie wzystkie matki, pija miod, syrop z cebuli, czytaja ulotki, pytaja lekarza lub farmaceuty a po winko lekka raczka....co w tym zjelczalym soku z winogron jest tak zajebiste ze trzeba sobie go dozowac?

      Usuń
  14. W momencie gdy dowiedziałam się o ciąży, to moja pierwsza myśl była: O Boże, przecież ja niedawno piłam... Mimo że wypiłam nieświadomie to miałam ogromne wyrzuty sumienia! Dlatego nigdy bym świadomie nie wypiła w ciąży alkoholu, nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uzależnienie to paskudna sprawa. Na szczęście pijam alko bardzo rzadko, ledwo parę razy do roku jako np. lekarstwo (rum do herbaty na przeziębienie). A ciążę odkryłam pod koniec trzeciego miesiąca. Mogłam się teoretycznie upić przynajmniej kilka razy w tym czasie, na szczęście nie pijam piwa do obiadu, czekoladek z wkłądką nie znoszę, jakoś mi się udało. Co innego pić świadomie wiedząc o ciąży, co innego chlapnąć wino do obiadu nie będąc świadomym bycia w ciąży. Nie wrzucałabym wszystkich do jednego worka. BTW teraz sobie uświadomiłąm, że ten rum do herbaty, który wypiłam wczoraj i przedwczoraj to był pierwszy alkohol, jaki wypiłam od czasu zajścia w ciążę. To jest od dwóch lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpis oraz komentarze traktują o świadomym piciu w ciąży, więc nie jest to wrzucanie do jednego worka
      nie jest to też w żaden sposób napiętnowanie czy ograniczanie, a uświadamianie

      Usuń
    2. Wiesz, to picie też nie jest do końca świadome. Większość pijanych kobiet (w sensie: alkoholiczek) w życiu o FAS nie słyszała. Albo im rodzina wmówiła, że trochę nie zaszkodzi. U nas to i tak jest mało pijących. Niedawno teściowa widziała Rosjan w jakimś kurorcie. Kilku facetów i kobieta. Wszyscy pili wódkę jak soczek. Za wyjątkiem kobiety, która piła "tylko" drinki. Dopiero po jakimś czasie teściowa się zorientowała, że ta kobieta nie piła z nimi wódki, bo była w ciąży. Także ten ;)
      Czasami jest tak, że niby wszyscy wiedzą że coś szkodzi, a i tak to robią. Patrz na ludzi, którzy "po jednym pifffku hep" wsiadają za kółko. U nas to niemal norma, zupełnie akceptowalna społecznie. Tak samo jest z alkoholem u kobiet w ciąży. W pewnych kręgach to jest akceptowalne. Skoro poleca się piwo karmi na laktację, które co prawda zawiera mało alko, ale jednak zawiera...

      Usuń
    3. dlatego tak ważne jest uświadamianie

      Usuń
  16. Masz 100% racje. Odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży nie tknęłam alkoholu. Bo kurczę po co? Uszczęśliwi mnie kieliszek szampana czy wina? Nie.
    Teraz synek ma 6 miesięcy, karmimy się piersią i dalej jestem wierna sokom i wodzie :)
    I bardzo dobrze się z tym czuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o tej świadomości mówię :))))))))))))

      Usuń
  17. dla mnie picie akoholu to po prostu skanda, matka taka nie nadaje się na tę rle, jest nie godna i nie zasłużyła, o. czytałam o tym tutaj własnie: http://www.ciazaobjawy.pl/alkohol-w-ciazy/ też i dla mnei to po prostu skanda, jak tak można! a potem się dzieci z FAS rbią i całe życie do niczego bo głupia kretynka sobie wypiła, pff!!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.