co wolno w ciąży.... i już się naraziłam-zabobony o ciąży

         
           
                Pierwsze zderzenie z rzeczywistością miałaś już za sobą ,a może dopiero masz przed. Bycie w ciąży to podobno stan wyjątkowy. Masz dbać o siebie, zostaniesz otoczona opieką, będzie och i ach. Gdy już zdecydujesz się powiadomić bliskich o twym stanie oprócz gratulacji usłyszysz mnóstwo zakazów. Włos na głowie ci się zjeży od tego co ci wolno, czego absolutnie nie,a co powinnaś. Aby przygotować cię na wszystkie dobre i zbawienne rewelacje , które możesz usłyszeć przytoczę ci kilka, abyś z wrażenia nie padła :

- ciężarnej się nie odmawia ( eksponuj  maksymalnie ciążę i wykorzystuj wszystkich - ten stan minie i skończy się sielanka  )

- jeśli chcesz by dziecię twe nóżki proste miało nie siadaj po turecku

- aby skórę piękną,jednolita miało,nie możesz się niczego przestraszyć i złapać, bo w tym miejscu twa pociecha myszkę mieć będzie ( uwierz wciąż powtarzam, że nie złapałam się za udo!!! )

- nie chodź pod żadnym pozorem do fryzjera ( masz wyglądać, jak kocmołuch i cierpiętnica ) , bo po obcięciu włosów dziecię głupie będzie

- o farbowaniu zapomnij !!!! bo rude dziecko mieć będziesz  ( patrz przykład mój pierworodny )
- pamiętaj!, żadnych łańcuszków,bransoletek,pasków ani chodzenia pod sznurami z bielizną, bo dziecię pępowiną ci się owinie

- ucz się będąc w ciąży wtedy dziecko również mądre będzie
- natomiast na zwierzęta nie patrz, każdy króliczek, szczeniaczek, czy kocinka słodka sprawi, iż dziecię twe będzie głupie jak but

- dolegliwości związane ze zgaga oznacza , iż dziecię z bujną czupryną się urodzi (  jakoś przeoczyłam te dolegliwość )

- nie patrz na osoby chore, ani na kalekie - bo dziecko chore się urodzi

- unikać się mogą zatwardziałe panny , singielki oraz osoby ceniące pewną antykoncepcję- gdy kto usiądzie na miejscu , w którym siedziałaś , rychło w ciążę zajdzie

-gdy głodnego spotkasz, absolutnie nie dziel się jedzeniem, bo później pokarmu  w piersiach będziesz mieć mało

-matką chrzestna nie zostaniesz, bo przynosi to pecha

i mój ulubiony przesąd
- żadnego seksu pod koniec ciąży, bo dziecię będzie miało zaropiałe oczy :))))

Przygotowana na ciążę ?

To zapraszam na kolejną porcję zabobonów, tym razem już o dzieciach KLIK.

Podobało ci się, zastosujesz? Polub mnie.

CONVERSATION

26 komentarze:

  1. jeszcze takie znalazłam :
    - nie kompletuj wyprawki bo to przynosi pecha
    - martwisz się w ciąży, będzie mańkut
    - depilujesz się, maluch będzie łysy
    - zapatrzyła się w "czarnego" to jej się czarne urodzi
    - pięknie wyglądasz będzie chłopak, źle - będzie dziewczyna
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Coś też było o 'kształcie' brzucha - niby w zależności od płci dziecka ;]

      Usuń
  2. He z tą wyprawka znajome :D A no i chlopakna pewno bedzie bo ponoc suuper wygladam, ale z drugiej strony jem slodkie wiec raczej dziewczyna. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczekaj, od połowy ( w sumienie jeszcze nie doczytałam na jakim etapie jesteś :) , zaczną się pytania : to długo jeszcze?,jeszcze się toczysz? jeszcze nie urodziłaśśśśśśśśśs?

      Usuń
  3. ależ się uśmiałam :) siedź w domu, nic nie rób, z nikim nie rozmawiaj, bo a nóż, a widelec ....:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie szyj nic na sobie bo dziecku rozum zaszyjesz, jak juz szczęśliwie urodziszwychodząc ze szpitala nie oglądaj się za siebie bo szybko drugi raz bbędziesz w ciąży. Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć pod sznurami tez chodzić nie wolno, bo dziecko pępowiną się owinie ;)

      Usuń
  5. Dobre te zabobony!I brzuch jak szpiczasty to chłopiec a okrągły to dziewczynka!Ja z córka wygladałam kwitnąco,miałam ładna cere ,ładne włosy,z synem targały mna wymioty i ogólnie jakas słaba i blada byłam (anemia),ogólnie moje dzieci powinny miec wszystkie cech jak czegos nie wolno robic :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio sąsiadka powaliła mnie teoriami o znamionach jej synów, jeden ma żabę, bo żaby się wystraszyła, drugi ślad na nodze, bo się ponoć złapała ;)

      Usuń
  6. Ostatni jest bombowy :-D nigdy nie słyszałam o takiej przypadłości :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już wiadomo od czego zaropiae oczy ;)

      Usuń
  7. Okey większość brzmi jak głupota totalna :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha ha ha, Bożena padłam :) Ale wyjaśniło mi się już jedno, przez pierwsze 9 miesięcy po porodzie mojej Hani mocno ropiało oko...cóż już wiem dlaczego :-D
    P.S. O większości słyszałam, ale to ostatnie mnie po prostu powaliło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hah, a to dobre, przez jeden z zabobonów wpajanych mi usilnie przez teściową było picie soku z czarnej porzeczki, na zdrowe serduszko. Zmuszali mnie codziennie, hektolitry soku w siebie wlewałam, a córeczka z wadą serca się urodziła... tadam... śmieszą mnie i bawią zabobony, niezła rozrywka, a do dziś nie mogę patrzeć na ten sok. Po nocach mi się śnił. Mimo, że minęło już 13 lat... pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bożena potrafisz rozbawić mnie do łez. A najlepsze jest to, że większość tych tekstów każda z nas napewno słyszała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To już wiem dlaczego ropiały oczka nieborakom :P :P :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatni najlepszy 😃😃 tego nie słyszałam. Najwięcej uwag dostawalam odnośnie moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatni najlepszy 😃😃 tego nie słyszałam. Najwięcej uwag dostawalam odnośnie moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  14. To ostatnie, tez moje ulubione. Popłakałam się ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. To ostatnie, tez moje ulubione. Popłakałam się ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. A to o tym siadaniu po ciężarnej to sama stosowałam i zadziałało :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurde młodej po porodzie oczy bardzo ropiały a seksu w ciąży jak na lekarstwo, lepiej żeby chłop tego nie czytał bo pomyśli że go zdradzałam,ja słyszałam o kształcie brzucha, o myszkach na ciele, żeby szybciej urodzić trzeba odwiązać sznurki, ale hit usłyszałam kiedyś od młodej babci że córka nie mogła karmić dziecka piersią ponieważ miała gorączkę 37,5 i jej mleko i teraz uwaga SPALIŁO SIĘ W PIERSIACH No conajmniej wykipiało hahaha pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, wygrałaś ze spaleniem mleka. Na początku teściowa próbowała wmawiać mi i szwagierce,z ę moje mleko tłuste, bo moje dziecko pulchne, a jej chude, bo dziecko drobniejsze. Prawie skoczyłyśmy jej do tętnicy, ale po opamiętaniu się w porę po prostu tłumaczyłyśmy. Potem sam edukowała innych, że gadają głupoty ;)

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.