BLOK Z NIEBIESKIEGO MLEKA-SPRAWDZONY PRZEPIS


                   Wychowywałam się w czasach, gdy czekolada była w Pewexie lub przywożona z Niemiec. Na pólkach były mleczne wyroby czekoladopodobne, a mamy i babcie, chcąc dać dzieciom łakocie robiły blok. Taki rarytas z PRLu. Było ich jeszcze kilka: oranżada z torebki foliowej ze słomką, gumy Donald, dropsy, Vibovit i Visolvit prosto z torebki oraz pajda chleba z wodą i cukrem.
Blok był robiony na święta z "niebieskiego mleka". To mleko wcale nie było niebieskie, za to kolor jego torebki był jak najbardziej niebieski. To mleko dla niemowląt, do gotowania. Słodkie i zaklejające, wyjadaliśmy je łyżkami. Kilka dni temu mąż rozmarzył się nad smakiem bloku z dzieciństwa.  Zapewne zrobiłam go inaczej niż jego mama, ale przepis miałam od swojej.

Przepis na blok
-1/2 szkl. mleka
-3/4 szkl. cukru
-250g masła
-2 łyżki kakao
- 1 mleko "niebieskie"
-bakalie (kupuje mieszankę studencką)
-duża paczka herbatników

Najpierw zagotuj mleko, z cukrem i masłem, następnie dodaj kakao. Gotuj mieszając. Wsypuj po trochu niebieskie mleko, cały czas mieszając. Kiedy połączysz wszystko na gładką masę. Dodaj na koniec pokruszone herbatniki i bakalie. Wymieszaj, Przełóż do foremki, może to być silikonowa forma lub pojemnik po lodach. Odstaw do lodówki. Po dwóch godzinach, masz gotowy blok do pałaszowania.

Do bloku możesz wsypać dowolne bakalie, tak samo, jak do keksa.
Smacznego



Lubisz już mnie?
                                                      

PODOBNY ARTYKUŁ
                    Domowe ciasteczka orkiszowo-owsiane i szyszki z ryżu preparowanego oraz kilka                                                         fajnych zdrowych przepisów w jednym wpisie

Masz swój przepis? Podaj go

CONVERSATION

9 komentarze:

  1. No ładny ten Twój blok! Moja fit wersja pewnie by Marcinowi mniej do gustu przypadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin zjadł tylko kawałek, trzyma się diety ;) Właśnie twoja fit wersja bardziej dla niego, następnym razem wypróbuję :)))

      Usuń
  2. Wygląda bardzo smakowicie, połączenie tych składników wpasowuje się w moje smaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniaaaammmmm! Jestem mega głodna!!! Na Twój blok sadystko jedna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dojadamy okruszki, czas zrobić drugi :)))

      Usuń
  4. Będę dzisiaj próbować z Jasiem, życ mi powodzenia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę ci duuuuużo powodzenia, z całego serca, znam twój talent ;)

      Usuń
  5. narobiłaś mi strasznego smaka :)
    W sumie chyba przekształcę ten przepis na trochę bardziej piernikowy. Będzie coś nowego na święta ♥

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.