STARE MEBLE, JAK NOWE, CZYLI MEBLE Z ODZYSKU ORAZ CZY TKANINA OBICIOWA MOŻE BYĆ BEZPLAMOWA?

piątek, 7 grudnia 2018
DIY

            Zawsze fascynowało mnie odnawianie starych rzeczy i dawania im nowego życia. Decyzja o zmianie wyglądu salonu przyszła spontanicznie. Przypadkiem trafiłam na piękne fotele. Chociaż ich piękno było ukryte bardzo głęboko. Córka zapowiedziała, że chyba upadłam na głowę, że chcę je wstawić do domu. Mój entuzjazm podzielił tapicer. Oszacował je na lata 40., choć drugi  ocenił na nieco młodsze, ale akurat na tym mi nie zależało. Chociaż stanowiły obraz nędzy i rozpaczy, widziałam je już w nowej odsłonie.


Fotele miały poszarpaną tkaninę pod spodem i z tyłu. Wygniecione oparcia, były brudne, a drewniane elementy był bardzo zniszczone. Kupiłam je na OLX w maju. Tapicer wziął je do obicia na koniec sierpnia. Stare meble to nie tylko piękny recykling, meble z historią i duszą, ale również wykazanie cierpliwości przy ich odnawianiu. Po dwóch tygodniach meble wróciły do mnie.






W stanie widocznym poniżej. Tapicer stwierdził, że nie podejmuje się renowacji drewna, gdyż nie jest stolarzem. Marcin zrobił to samodzielnie.  Zdjął stary lakier nożem /po przeciągnięciu brzegiem, odchodził płatami/. Resztę doczyścił papierem ściernym o gramaturze 120, 240 i 320. Pomalował lakierem do naturalnego drewna, wodorozcieńczalnym. Z odnowionymi oparciami i nóżkami, po tygodniu wróciły do tapicera.




Tapicer zaproponował mi tkaniny do wyboru, ale wypatrzyłam już wcześniej interesującą mnie. Wybrałam tkaninę plamo i brudoodporną oraz, co najważniejsze, łatwoczyszczącą. W kolorze kremowym. Tu po raz kolejny usłyszałam, że chyba upadłam na głowę. Kto normalny kupuje tkaninę obiciową jasną przy dzieciach i psie? Jednak wierzyłam, że opis producenta jest prawdziwy i fotele będą czyste przez długi czas. 

Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Tapicer wydobył z foteli ich ukryte piękno. Jestem niesamowicie zadowolona z efektu, jaki osiągnął, a  i on pochwalił tkaninę i przyjemność pracy z nią. Tkanina Persempra 301, jest również do wyboru w innych kolorach. Można zamówić w niej meble w dowolnym salonie meblowym. UWAGA! Producent nie realizuje zamówień indywidualnych. Po miesiącu normalnego używania przez domowników oraz psa, gości i dzieciaki, mogę śmiało stwierdzić, że jest niezniszczalna, plamo i brudoodporna i naprawdę łątwoczyszczaca. Po imprezie zakrapianej winem, nie ma na fotelach śladu, a być powinien... Ale o tym sza.


Przed rozpoczęciem pracy poprosiłam tapicera, by nie nabijał mi gwoździ z taśmy, tylko pojedynczo, tak uzyskał lepszy efekt. On natomiast namówił mnie na rezygnacje ze sznurków na oparciu. Fotele na tym zyskały.


Na giełdzie staroci wypatrzyłam sofę w świetnym stanie. Wymagała tylko wyprania. Po sofie i fotelach nadszedł czas na szukanie pozostałych mebli pasujących do nowej aranżacji salonu. Tak wróciłam na OLX. Tam trafiłam znów na interesujący mnie okaz. Stolik kawowy. Nie wymagał odnowy, po prostu go skręciłam i postawiłam w salonie.



Tak zaczęła się moja przygoda ze zmiana salonu użytkowy na przyjemy i stylowy. Obecnie szukam sekretarzyka, komody, drugiego stolika oraz ciekawego dywanu. Jestem pewna, ze trafię na perełki z drugiej reki i nadam im nowe życie, a one mojemu salonowi charakteru. mam również w planie biokominek, by wnętrze stało się cieplejsze, jednak ten musi poczekać na stolarza, ponieważ zaplanowałam go obudować drewnem.


Dotychczasowy koszt :

- fotele - okazyjna cena 140 zł za oba - OLX
- stolik kawowy 200 zł - OLX
- tkanina obiciowa 130 zł m - Persempra
- lakier wodorozcieńczalny ok 50 zł - market budowlany
- papier ścierny ok 3 zł - market budowlany
- praca tapicera 900 zł 
- serwetka na stolik - od koleżanki
- serwis Chodzież "Miłość wiedeńska" - od teściowej
- wazon wysoki Chodzież 10 zł - OLX
- sofa 450 zł + 10 zł środki piorące - giełda staroci

Szacowane dalsze koszty:

- biokominek- liczę na używany w idealnym stanie- ok 300 zł
-  praca stolarza - tego się nieco obawiam,a le wiem, że warto
- malowanie salonu - 250 zł
- komoda 500-700 zł - tutaj znów liczę na okazję
- biurko/sekretarzyk 500-700 zł - kolejny raz liczę na okazję
- dywanik okrągły - ?
- stolik kawowy lub gięty kwietnik drewniany na lampę - ?

Możliwe, że nawet skuszę się na karnisze i firanki, których do tej pory zwyczajnie nie miałam. 
jak wam się podobają odnowione fotele i upolowane przez mnie rzeczy?

Zobacz koniecznie, jak wcześniej wyglądał mój salon, oczywiście nie jest łatwo urządzać poddasze, wszędzie skosy.

15 komentarze

  1. Wielkie oczy robię i podziwiam. Mam za sobą kilka renowacji mebli ale nigdy aż tak szałowe. Również kilka z nich kupiłam na olx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie doceniałam tej formy zakupów, wcześniej rzucałam się jak szczerbaty na suchary na wątpliwej jakości, ale nowe ;)

      Usuń
  2. Wygląda super. A co z narożnikiem, ktory w sumie nie tak dawno odnawiałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na dole w salonie u teściów. Prezentuje się tam znacznie lepiej niż u mnie. Jestem pewna, że posłuży tak jeszcze wiele lat.

      Usuń
  3. Wow mega robota. Z brzydkiego kaczątka wyrosl piękny łabędź

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, Bożena, spora zmiana i dużo Twojej pracy widzę w tym salonie. Renowacja mebli musi być super dla tych, którzy lubią nadawać drugie życie starym przedmiotom. Mnie również to zachwyca, ale nie mam wystarczającej cierpliwości i woli, zeby tym się zająć. Marzy mi sie stara szafka do lazienki i zrobienie z niej elementu, który będzie uzupełnieniem tego pomieszczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewno że starych belek by ci tam idealnie pasowało.

      Usuń
  5. Uwielbiam robić nowe ze starego. Często kupuję materiały w SH. Kiedyś własnymi siłami z koleżanką odnawiałam narożnik kuchenny. Na pewno nie był tak cudny jak twoje fotele, ale też byłyśmy zadowolone pozdrawiam serdecznie Magdalena S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro byłyście zadowolone to na pewno wyszedł świetnie :)

      Usuń
  6. Piekne te fotele, aż trudno uwierzyc w to jak wyglądały przed zmianą! Moja mama ostatnio odnawiała krzesła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka też odnawiała krzesła, zmieniła z kremowych na bordowe w pasy.

      Usuń
  7. Przyznaję - fotele wyglądają bardzo efektownie :) Ale nie wiem czy chciałby mi się tak z nimi bawić, chyba jestem za wygodna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tapicer się z nimi bawił ;) a kupując je wiedziałam na co się piszę.

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.