ODNOWA ZNISZCZONYCH WŁOSÓW- ZABIEGI AWAPUHI

niedziela, 25 listopada 2018
zabieg awapuhi paul mitchel

    Lato rozpieściło nas pogodą. Słońce i wysokie temperatury sprzyjały wypoczynkowi na dworze. Praktycznie nie chroniłam włosów przed słońcem. Wręcz przeciwnie. Albo katowałam je całodzienną ekspozycją na słońce, wiązaniem gumką, suszeniem, albo prostowaniem. Podcinanie końcówek?
Szczerze? Pół roku tego nie robiłam. Oszacowałam ich stan i załamałam się. Czyżby trzeba było je obciąć? Zapuszczałam je dość długo, szkoda mi ich, ale w takim stanie nie wyglądały atrakcyjnie. Włosy są wizytówka kobiety, na moich odcisnęło się piętno zaniedbania i skrajnego zniszczenia. Miałam wybór: obciąć lub próbować regenerować. Wybrałam to drugie.

W zeszłym roku zabrałam się sama za zmiany. Efektem jest do tej pory zapuszczana grzywka i próba zmiany koloru włosów z żółto pomarańczowych na coś normalnego. Tym razem postawiłam na doświadczenie profesjonalnego fryzjera. Na termin regeneracji czekałam jak na wizytę u specjalisty na NFZ, ale wiedziałam, że warto uzbroić się w cierpliwość. Pojechałam zestresowana jak nastolatka przed pierwszym razem. Wiedziałam, że od tego, czy odnowa włosów się uda, zależy moja fryzura. Jako że dobrze wyglądam tylko w długich, prostych włosach, obcięcie ich byłoby dla mnie ogromną stratą. W dodatku, do tej pory wizyta u fryzjera była dla mnie zawsze traumą. Nie lubię, kiedy ktoś gmera mi przy włosach, szarpie i zamiast 1.5 cm podcina 15...

Marta przywitała mnie uśmiechem i od razu zaraziła pozytywną energią. Mimo własnej, krótkiej fryzury rozumiała moje przywiązanie do długich włosów. Zabieg odnowy rozpoczęła od podwójnego mycia gęstym jak krem Moisturizing Lather Shampoo. Nie zawiera on siarczanów, dzięki czemu nie podrażnia skóry głowy. Po oczyszczeniu nadszedł czas na ampułkę Kera-Triplex Treatment, po nie włosy staja się odrobinę szorstkie, dlatego poza wgniataniem, nie należy nic z nimi w tym czasie robić. Nadszedł czas na maskę Keratin Intensive Treatmen. Nakłada się ją na ampułkę, która jest już na włosach. Maska powinna być dobrze rozprowadzona na włosach. Lubi ona ciepło, więc przez 10 minut mogłam delektować się podgrzewaniem. Dla wykończenia została zastosowana odżywka do codziennej pielęgnacji Keratin Cream Rinse. Po trzech minutach została ona spłukana. Ważne jest to, że zabieg wykonuje się tylko u fryzjera, nie w domu.

Po tym zabiegu włosy nie tylko odzyskały blask, został wydobyty z nich kolor i zaczęły się miękko układać. Poczułam się pierwszy raz w życiu jak milion dolarów. Już zapisałam się do Marty na koloryzacje przed Sylwestrem.

odnowa zniszczonych włósów

odbudowa włosów


odbudowa zniszczonych włósów

odbudowa włósów

odbudowa włosów

piękne długie włosy

długie włosy

długie włosy

Więcej o samym zabiegu TUTAJ
Zakład fryzjerski mgnfryzjerstwo.pl
Odbudowę włosów wykonałam dzięki programowi ambasadorskiemu Paul Mitchell

13 komentarze

  1. Ale piękna fryzura! Też by ki się przydała taka odnowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nidy nie miałam tak miękkich i lśniących włosów, jak po tej kuracji. Polecam taki zabieg każdemu.

      Usuń
  2. Pięknie wyszło. Taką regenerację powinna każda kobieta mieć choćby raz do roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką regeneracje powinno się robić częściej niż raz w roku.

      Usuń
  3. Teraz na okres swiateczny by sie przydalo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt cudny. Nie dziwię się, że umówiłaś już na kolejną wizytę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umówiłam się, bo naprawdę poczułam się zaopiekowana i zadbana w tym salonie. Minęło trzy tygodnie,a włosy nadal wyglądają świetnie, zabieg działa na dłuższa metę nie tylko do pierwszego mycia.

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam takiego zabiegu. Moim włosom przydałby się jakiś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto zrobić coś dla siebie. Nie dość, że poprawisz wygląd włosów, ich kondycję, to jeszcze humor, a to akurat jest bezcenne.

      Usuń
  6. Piękny jest efekt po tym zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna koloryzacja wyszła 😍 Ja jutro idę o fryzjera 😊

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.