MASZ PRAWO SIĘ NAGRADZAĆ BEZ WYRZUTÓW SUMIENIA

sobota, 13 października 2018
masz prawo

Wychowano nas w patologiczny sposób. My kobiety, wiecznie z poczuciem winy, nazywane egoistkami, kiedy chcemy pomyśleć o sobie. Od dziecka wpajano nam, czego nie wypada, nie można i nie należy. Nakazano nam myśleć o wszystkich poza sobą. Żyć w przeświadczeniu, że jesteśmy mniej ważne. Matki, babki i prababki leciały ze schematem niczym z matrycy. Kobieta winna dbać o innych. Mała dziewczyna widzi obraz matki cierpiętnicy. Dba ona o dom, męża, dzieci. Przy okazji, zapominając o sobie. To mężowi potrzebna jest nowa marynarka, on wychodzi do ludzi. Pracuje w biurze. Kobieta "siedzi" w domu, starczy jej stary dres. Dzieciom trzeba kupić nowe kurtki na zimę, mama może ósmy rok chodzić w tej samej kurtce, przecież jeszcze jest dobra. Został ostatni kawałek ciasta. Kto go dostanie? Każdy domownik uważa, że należy się właśnie jemu. Każdy, poza kobietą. Kobieta nie weźmie tego, na co ma ochotę, poświeci się i odda innym. Uległość, podporządkowanie, zamkniecie w skorupie powściągliwości, zdecydowanie odsuniecie na bok własnych potrzeb oraz oddanie własnej nagrody innym, to jarzmo, które przekazano nam wraz z wychowaniem.

Smutne, a tak bardzo prawdziwe. Znam kobiety sukcesu, które nie potrafią świadomie się nagradzać. Nie dlatego, że by nie chciały, nie umieją. Znam kobiety, które jeśli się nagrodzą, mają wyrzuty sumienia. Znam wreszcie kobiety, które mają tak stłamszone poczucie własnych potrzeb, że nawet nie myślą o nagradzaniu siebie. Dlaczego? Od pokoleń wychowywano nas na spolegliwe niewiasty, dobroduszne d... wołowe, wmawiając nam, że taka jest natura.

Natura jest inna. Każdemu za zrealizowany cel należy się nagroda. Pracujesz zawodowo, pniesz się po drabinie kariery lub zwyczajnie siedzisz na bezpiecznym etacie? Masz prawo się nagrodzić. Pierzesz, sprzątasz, gotujesz, wychowujesz dzieci? Dla ciebie również jest nagroda. Rzuciłaś wykańczająca cię pracę w korpo i robisz bransoletki lub kolczyki, a może pieczesz torty? Nagroda jest też dla ciebie. Nie musi to być nic wielkiego. Ładnie podana kawa, ulubiona herbata, wieczór z relaksacyjną muzyką, czy zwykły ptyś lub pączek.

To, czym i w jaki sposób się nagrodzisz, zależy tylko od ciebie. Ważne, żebyś robiła to świadomie. Masz prawo do ostatniego kawałka ciasta, tylko miej odwagę powiedzieć głośno o własnych potrzebach. Bez obaw posadzenia o egoizm. Nagradzaj się nowym lakierem do paznokci, torebką lub wymarzoną parą obrzydliwie drogich butów. Bez wyrzutów sumienia. Masz do tego prawo. Tylko nie popadaj w skrajny zakupoholizm, znajdź umiar i ciesz się z małych radości.

0 komentarze

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.