AKTYWNY POWRÓT DO SZKOŁY-WYPRAWKA

środa, 22 sierpnia 2018
zajęcia sportowe

     Zbliżający się koniec wakacji powoduje wewnętrzny bunt przed rychłym powrotem w szkolne ławy. Emocje te targają przeważnie uczniami starszych klas. Mam jednak sposób, by uczucia te zmienić na pozytywne, wręcz wyczekujące rozpoczęcia roku szkolnego.

Pierwszym sposobem jest przedstawienie dziecku/nastolatkowi zalet z końca wakacji. Nie jest to łatwe. To tak, jakby wmawiać dorosłemu, że powrót po pracy po urlopie jest fajny. Można jednak znaleźć i na to sposób. Przypomnienie, że w klasie są koledzy i koleżanki, których dziecko nie widywało w wakacje lub spotkanie z ulubioną nauczycielką, to niezawodne sposoby na poprawienie humoru i sprawienie, że jednak wrzesień stanie się wyczekiwany.

Drugi sposób to kółko zainteresowań. Pomimo tego, że szkoła oferuje szeroki wachlarz zajęć dodatkowych, może się zdarzyć tak, że dziecko nie znajduje niczego, co chciałby zgłębiać. Można wtedy zasugerować, żeby stworzyło takie kółko, zbierając przy tym grupę zainteresowanych tematem. Zajmie to czas oraz pobudzi dziecko do działania.

Trzeci, uważam, że niezawodny sposób, kiedy pierwsze dwa nie do końca pozwoliły na pogodzenie się z radością z nadchodzącego roku szkolnego, to wspólne zakupy. Dlaczego wspólne? dziecko/nastolatek wie czego chce, co w tym sezonie jest na topie, a co należy omijać szerokim łukiem. Wspólne wybieranie odzieży szkolnej i sportowej to nie tylko dużo frajdy, ale też pokazanie, że ważne jest dla nas zdanie dziecka. A co jeśli nie ma czasu na zakupy? Na to również jest sposób: zakupy online. Te można wyjątkowo korzystnie zrobić z odroczonym terminem płatności. To oczywiście wspaniała wiadomość, bo urlopie i z wizją lawiny szklonych składek, wrzesień okazuje się być "biednym" miesiącem dla wielu rodziców.

Każdy dla swojego dziecka pragnie tego, co najlepsze, ja również. Mierząc możliwości finansowe wybieram zawsze najodpowiedniej. Ktoś bardzo mądry powiedział, że biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy. Niejednokrotnie przekonałam się, że jest to prawdą. Tanie buty rozpadają się miesiącu, czyli w roku szkolnych trzeba kupić 10 par. Tani plecak ulega uszkodzeniu po trzech miesiącach, czyli w roku szkolnym trzeba kupić 3 plecaki. Tanie spodnie dresowe lub legginsy pękają na pupie po pierwszych ćwiczeniach. Lekcje w-f są 4 razy w tygodniu, zajęcia sportowe kolejne 4, razy 10 miesięcy... Jak wspomniałam, mnie również nie stać na tanie rzeczy. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, jednak liczę się z tym, ile kupiona rzecz ma przetrwać i w tym czasie najlepiej służyć.

Takie podejście nie tylko buduje pewność siebie dziecka, ale i również daje mu satysfakcję wyboru. Porządne rzeczy sprawiają też, że dziecko nie myśli o tym, czy nie pęknie mu odzież na szwach, ale skupia się na rzeczach ważnych. Zakupy online zaoszczędzają też dużo czasu. Wygodne zakupy z własnej kanapy przy filiżance ulubionej kawy, to czysta przyjemność.

Przeszukując oferty trafiłam na kilka ciekawych, które na pewno i tobie przypadną do gustu. W sklepach współpracujących z PayU, które mają włączone raty PayU, można w ramach kampanii „Back to school” zrobić zakupy na raty 0%. Partnerami akcji są Go-Sport.pl i Arena.pl . Jednym z lepszych wariantów jest również zakup wyprawki z odroczonym terminem płatności. Taką ofertę na wyprawkę szkolną mają pozostali partnerzy akcji:: Livro, 5-10-15, Bartek, Top Secret. Razem z PayU powrót do szkoły staje się dziecinnie prosty.

Więcej in formacji o akcji TUTAJ

wyprawka szkolna 300+

8 komentarze

  1. Nasze dzieci z pozytywnym nastawieniem,nowe plecaki,nowe przybory. Poza tym zmiany na lepsze np. już jedno z dzieci ma poumawiane z kim siedzi na jakiej lekcji,nie selekcja a dopasowanie. Drugie dziecko z nastawieniem na zajęcia dodatkowe. Na tę chwilę nie pękają. My (rodzice) też jeszcze nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest podobnie. Już pełna norma, plany na zajęcia dodatkowe, tylko czekają nas jeszcze jutrzejsze zakupy wyprawkowe.

      Usuń
  2. Mój już czeka na powrót do przedszkola :) Agnieszka Lesisz

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspólne zakupy jak najbardziej. Zawsze to robimy, bo towarzyszy temu pewna ekscytacja. W tym roku tym bardziej, bo moja młodsza córka idzie do pierwszej klasy, ale zakupy siłą rzeczy zostawiamy na koniec sierpnia, bo póki co muszę wyprawić syna do Kanady. I tym przede wszystkim żyję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem Ci ze jestem w trakcie zakupów szkolnych i nawet nie wpadłam na pomysł żeby zakup wyprawki szkolnej płacić na raty. A przy trójce nastolatków to naprawdę koszty. Dziś kupione plecaki worki i trampki i ponad 600 zł. A to dopiero początek. Muszę pomyśleć o tym co piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź, bo przy trójce to faktycznie duże obciążenie finansowe.

      Usuń
  5. Nasz starszak ma tornister z poprzedniego roku, na całe szczęście ten jest dobry, a nie chciał też innego więc o tyle jest lepiej. Reszta wyprawki poszła gładko, jedna sprawa przed końcem wakacji odhaczona;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoła już tuż, tuż. Gdzie zleciały te wakacje? :(

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.