JAK TO JEST Z MŁODSZYM?

czwartek, 26 lipca 2018
sex ze starszą starsza

              Młodszy facet u boku starszej babki zawsze wzbudza sensację. Jak to jest, że starszy facet z młodszą laską budzi podziw wśród kolegów, a starsza kobieta z młodszym mężczyzną politowanie?
Kiedy on ma młodszą, to znaczy że ma potrzeby, gdy to ona ma młodszego,  przechodzi kryzys wieku średniego. Społeczeństwo odmiennie postrzega cudze związki. Oceniając, analizując z boku i otwarcie komentując z dezaprobatą. Ludzie zazwyczaj lubią wtrącać się w nieswoje sprawy. Łatwiej próbować kierować cudzym życiem, niż własnym. Tylko jak to naprawdę jest z młodszym mężczyzną?

Mój mąż jest młodszy. Poznaliśmy się kiedy on miał 23 lata, ja 26. Niby nie ma dużej różnicy. Jednak byłam już wtedy rozwódką z dzieckiem. Kiedy po dwóch latach przenieśliśmy się na jego rodzinną wieś, wzbudzałam nie lada sensację. Prawdę mówiąc niewiele osób kibicowało temu związkowi, łącznie  ze mną. Miałam swoje nawyki, umiałam o siebie zadbać i odtrącałam wszelkie przejawy opieki. On natomiast bez zobowiązań, bardzo rodzinny, chciał sformalizowania związku. Mi nadal czkawką odbijał się poprzedni i nie odczuwałam potrzeby się wiązać. Czy nasz związek jest łatwy? Raczej nie jest bardziej pokręcony niż inne mi znane. Czy się kłócimy? Czasem tak. Zazwyczaj o to, co które pozwoliło lub zakazało dzieciom. Od początku byliśmy pewni tego, że chcemy być razem. Jednak każde z nas miało odmienną wizję tego razem. Docieraliśmy się przez kilka lat, wypracowaliśmy kompromisy i własną przestrzeń. Robiąc wiele rzeczy wspólnie, nie wchodzimy sobie w drogę.

Związek z młodszym mężczyzną ma takie same szanse, żeby się udać, jak z równolatkiem, czy ze starszym. Metryka nie ma nic wspólnego z powodzeniem związku czy jego klęską. Równowaga, zaufanie, zdolność oddania kawałka siebie i swojej przestrzeni to klucze do sukcesu. Chociaż nadal starsza kobieta jest kiepsko postrzegana, jako partnerka, takie związki są szczęśliwe i bardzo udane. Dlaczego związek ze starszą kobietą wzbudza wiec tyle emocji u osób postronnych? Ponieważ z założenia kobieta to słaba płeć. Potulna, podporządkowana, uległa i bezbronna. Bardziej doświadczona kobieta po przejściach jest pewna siebie, stanowcza, świadoma własnej wartości i przeważnie niezależna. A takich kobiet faceci zwyczajnie się boją.

Są oczywiście skrajne przypadki, gdzie różnica wieku rzuca się  oczy. Kiedy ona jest mocno leciwa, a on jest młodszy od jej dzieci. Takie związki są mocno potępiane, zwłaszcza przez bliskich. Ale czy mniej skomplikowane od takich, gdzie dwoje rozwodników z małymi dziećmi szarpie się z byłymi partnerami usiłując jednocześnie patchworkowo sklejać własne szczęście? Uważam, że dopóki ludzie są dorośli i któraś ze stron nie czuje się wykorzystywana, to wiek nie ma najmniejszego znaczenia. A jakie jest twoje zdanie?

10 komentarze

  1. Sama mam młodszego męża, o rok ale jednak. Nie potępiam takich związków

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie to kwestie, które wzbudzają czasem sporo kontrowersji. Dlaczego? pewnie to kwestia stereotypów, uprzedzeń i korzystania ze skrótów myślowych. A ja kibicuję każdemu kto jest szczęśliwy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, ja tak sobie myślę- po co oceniać? Po co się wtrącać? Jeśli jest miłość, jest super :) Co to za różnica czy ktoś młodszy, starszy... jeśli jest szczęśliwy- super :) No może w przypadku różnicy 60 lat, nabieram trochę podejrzeń, chociaż tak naprawdę to nie moje życie, każdy steruje własnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie mają taką naturę, że muszą powiedzieć komuś jak ma żyć.

      Usuń
  4. Mój brat ma o trzy lata starsza od siebie żonę. On jest dosyć rodzinny i odpowiedzialny, a Ona jest kobietą, która nie stara się matkować mężowi dlatego w zachowaniu nie widać że jest od niego starsza. Wygląd też nie zdradza ich różnicy wieku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Milosc nie wybiera. Jak sie kocha to i roznica wieku nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzy lata to niewielka różnica, żadna właściwie. Ale takie trzynaście... To już nie wiem, ja bym chyba nie umiała ale absolutnie nie neguje jak komuś jest tak dobrze, to ok, w końcu miłość nie wybiera

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie rozumiem osób,które potępiają takie związki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój brat ma żonę dziesięć lat starszą i nigdy nie mieli z tym problemu są małżeństwem od blisko dziewięciu lat za to ja jestem z partnerem który jest ode mnie starszy o pięć lat więc niby wszystko ok< on jednak pochodzi ze wsi i problem tam polegał na tym że z wcześniejszego związku mam syna i nie chcę wyjść za mąż ludzie po prostu muszą oceniać taka ich natura

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.