JAK NIE WYPALIĆ SIĘ W MACIERZYŃSTWIE?

piątek, 26 stycznia 2018
BABY BLUES

    Kolorowe reklamy i blogi pokazując idealne wnętrza, grzeczne dzieci oraz uśmiechnięte i zadbane mamy. Sterylne wnętrza i kilkudniowe obiady z deserami, jak z najlepszych cukierni dołują cię i zniechęcają. Przy nich wyglądasz jak uboga krewna z dziećmi z piekła rodem. Jak one to robią, że ich dzieci zawsze są grzeczne, pięknie pozują i jedzą od urodzenia widelcem i nożem, nie uroniwszy nawet kropelki ni kęsa?
Ulegasz iluzji. Nikt nie żyje idealnie. Żeby gwiazdy reklamy czy blogerki wyglądały na wypoczęte, trzeba sztabu stylistów i photoshopa. Nie daj robić się w karolka. Ideały nie istnieją. Bez retuszu i pomocy każda wygląda tak samo. Zaspana, z problemami i bałaganem w domu. Trzeba to wreszcie powiedzieć. Głośno i wyraźnie, bez ściemy. Każda mama jest zwykłą kobietą. Jej niezwykłą mocą jest to, że daje radę rano wstać i funkcjonować. Jak więc być mamą?

UFAJ SOBIE

Jeżeli jesteś zmęczona i nie masz ochoty na gości, powiedz to. Nie rób dobrej miny do złej gry. Nie udawaj, że goście cię cieszą. Kiedy masz gorszy dzień, przełóż wizytę. Nie musisz nikomu, niczego udowadniać. Żyj w zgodzie ze sobą. Twoje dziecko też ma czasem gorszy dzień i wcale nie chce opływać w zachwyty cioć czy babć. Czasem ma ta samo jak ty focha na innych. Wiesz o tym, bo doskonale to wyczuwasz.

POKAŻ SOBIE NIE INNYM

Chcesz chodzić cały dzień w piżamie? Ok. Ale niech to będzie jeden dzień, a nie norma. Nie masz chęci się podmalować? Nie musisz. Nie ma obowiązku wyglądania niczym lala z okładki. Jeśli coś robisz, rób to dla siebie. Znajdź hobby i odnajduj w nim radość. Żyj dla siebie, nie na pokaz. Pokaż sobie, że matka potrafi być osobną jednostką, że może zrobić coś tylko dla siebie.

NIE BĄDŹ IDEALNA

Twoje włosy związane są zazwyczaj w niechlujny koczek, dres jest strojem ulubionym, a w domu widać sierść, bo pupila nie było komu wyczesać? Luz. Masz do tego prawo. Dom to nie muzeum, a ty nie musisz od rana biegać w szpilkach, prezentując nienaganną fryzurę i makijaż. Znajdź swój wygodny styl. Tylko pamiętaj, dresy z lat 90 tych nie są fajne i wygodne, a stare i do wyrzucenia. Kup sobie modny dres, by nie zapętlić się w zaniedbanie. Poza tym nowy dres poprawi ci humor. Lubisz szpilki, kup je sobie do chodzenia po domu. A co? Do dresu też są spoko.

NAUCZ SIĘ CIESZYĆ

Widzisz te słodkie buźki na reklamach i ich szczęśliwe mamusie. Patrzysz na swojego zapłakanego malca i swoją niemoc. Masz dość. Nie podołałaś kolejny dzień z rzędu. To nic. Nie ty jedna. Tamten maluch z reklamy był godzinami nagrywany, by można było uchwycić jego uśmiech, a jego prawdziwa mama stoi za kamerą. Ta uśmiechnięta, to tylko aktorka. Bezdzietna. Nie próbuj na siłę udawać, że startujesz do orderu super mamuśki. Baw się z dzieckiem w zabawy, które lubisz, nie rób tego, czego nie lubisz.

NIE DAJ SIĘ MONOTONII

Ustalony rytm dnia świetnie działa na dziecko. Dorosła osoba zaczyna dostawać szału, kiedy dzień od dnia nie odróżnia nic. Wstawanie, karmienie, przewijanie, karmienie, pranie, wycieranie, ulewanie, gotowanie, przewijanie, sprzątnie, na pysk padanie... Nawet normalny człowiek podupadłby na zdrowiu psychicznym, robiąc cały czas to samo, będąc zamknięty w czterech ścianach. Zmieniaj własny rytm. Świat się nie zawali, a jak zrobisz obiad na dwa lub trzy dni, a domu nic nie ubędzie, jeśli odkurzysz go co drugi dzień. Potrzebujesz odskoczni. Wyjdź na spacer cieszyć się słońcem lub zrób sobie dzień ploteczek na placu zabaw. Zrób cokolwiek, co pozwoli ci wyrwać się z ustalonego rytmu.

BĄDŹ EGOISTKĄ

Boisz się, że jeśli wyjdziesz sama z domu, zostaniesz uznana za złą matkę? Nie. Każdy czasem potrzebuje chwili oddechu, Nie możesz wciąż zastanawiać się, co pomyślą inni. Nie powinno cię ich zdanie obchodzić. Dzień wolny należy ci się niczym psu miska. To dla równowagi zdrowia psychicznego. Rób dla siebie drobne rzeczy. Wieczory wykorzystuj an domowe spa, a nie sprzątnie. Ustal dzień wolny dla siebie z dziadkami lub nianią. Kiedy już wystarczająco skupisz się na sobie, z radością wrócisz do swojego życia.

Kiedy zdajesz sobie sprawę z tego, że Świnka Peppa, Świat małej Księżniczki i Marta mówi to jedyne kino, jakie oglądasz. W sumie znasz na pamięć każdy odcinek. Kiedy książeczkę o Tupciu Chrupciu czytasz, stojąc za ścianą lub z zamkniętymi oczami. Kiedy widok pomidorowej na białym dywanie przestaje robić na tobie wrażenie. Odpuść. Wszystkie tak mamy lub miałyśmy. Musisz znaleźć odskocznię i czerpać z niej radość. Macierzyństwo to nie tylko blaski, ale również chwile zwątpienia.

Przeczytaj również
oraz

18 komentarze

  1. W macierzyństwie, jak w każdej pracy, łatwo się wypalić. I tu także urlop czasem potrzebny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądre słowa, nie można dać się ani zaniedbać, ani zwariować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonały wpis. Matka również potrzebuje czasu dla siebie, wyjścia I najzwyczajniej odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja myślę, że zwyczajnie nie da się nei wypalić. Że przychodzi taki czas,że każda matka tupnie nogą i powie - ja pier*** mam dość. Ale wtedy wystarczy odpocząć, nabrać sił, i wiatru w żagle. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo cenne wskazówki. Aczkolwiek osobiście uwielbiam bycie mamą i nie da rady, abym się wypaliła.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mądre rady, podrzucę post znajomym mamom 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja Mama jeszcze nie jestem, ale zgadzam się, ze w tym wszystkim trzeba znaleźć czas dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na razie niedoświadczona w tym temacie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie nie mam doświadczenia w temacie ale naprawdę dobre rady!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie byc idealna to najważniejsze lepiej odpuscic na jeden dzien sprzatanie i poswiecic cały dzien dla dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie wpisy ❤️. bardzo madrze rozważasz cała mysl

    OdpowiedzUsuń
  12. Mądre słowa, zgadzam się z Tobą w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze mam do macierzyństwa trochę czasu, ale kiedyś pewnie wrócę do tego wpisu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To mega ważne, kiedy na głowę spada milion spraw związanych z macierzyństwem..

    OdpowiedzUsuń
  15. Na razie temat mi nie znany, ale zapamiętam sobie na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  16. życiowy tekst, dosadny i prawdziwy. Właśnie popadam w depresję będac mama rocznej słodkiej córci... pozdrawiam mamuski

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.