DUŻE I WŁOCHATE GRA DLA CIEBIE

czwartek, 28 grudnia 2017

GRA IMPREZOWA

      Nasza miłość do gier rozwija się od wielu lat. Wciąż wyszukujemy nowe, jednocześnie wracając do tych ulubionych. Niektóre są mocno zgrane, co widać zarówno po planszach, kartach, jak i pudełkach. Inne w stanie idealnym, to duplikaty, gdyż pierwsze egzemplarze zwyczajnie nie wytrzymały wielu lat gry.

 Dziś pokażę wam kolejną nowość, która jest z  nami od miesiąca. To dobry okres na przetestowanie i ogranie. Gra DUŻE i WŁOCHATE to gra towarzyska. Jest idealna na Imprezę w gronie 4-8 osób powyżej 8 lat. Rozgrywka jest dynamiczna i zajmuje ok 30 min. Jest wesoła i wciągająca. Pomaga ćwiczyć pamięć i wym aga kreatywności. Celem gry jest wymyślanie najtrafniejszych skojarzeń, by nie było zbyt łatwo, skojarzenia muszą być spójne z dwoma hasłami w danej turze. Oczywiście gra jest na czas, by nie było zbyt długiego  czasu do namysłu.

Gra polega na wybraniu przez sędziego dwóch haseł z pośród trzech wylosowanych kart, do których gracze wymyślają skojarzenia. Ostatni z nich zamiast wymyślania skojarzenia, wybiera najlepsze hasło, jeśli jest ono spójne z tym, które wybrał sędzia, jedna z odrzuconych kart trafia do niego. Żeton sędziego przenosi się  z gracza na gracza. Ten kto zdobędzie najwięcej kart wygrywa.

U nas oczywiście zasady nieco zmodyfikowane, gdyż włączyliśmy 5 letniego gracza. Gra jeest warta uwagi. Jest skierowana do osób  lubiących gry w wiekszym gronie. 

ZWARTOŚĆ OPAKOWANIA:
  • 102 karty z przymiotnikami
  • 8 kart graczy
  • 1 żeton sędziego
  • 8 żetonów graczy
  • klepsydra
WYDAWNICTWO Trefl
CENA ok 40 zł

A teraz niespodzianka, aż dwoje z was dostanie DUŻE I WŁOCHATE. szczegóły poniżej.



ZASADY
Organizatorem i sponsorem zabawy jest TREFL 
Konkurs odbywa się na blogu Mama trójki
Wygrywają 2 osoby
W komentarzu pod tym postem na blogu napisz dlaczego chcesz grę i w jakie gry najbardziej lubisz grać?
Wyniki będą opublikowane w zaktualizowanym poście na blogu.

Plakat konkursowy znajdziesz TU
Będzie mi miło jeśli polubisz post i zaprosisz znajomych do zabawy. 

RAFAŁ i JUSTYNA B zapraszam do kontaktu, gratuluję.

16 komentarze

  1. My gramy chyba we wszystko co się da ;) Monopoly Junior, Detektyw Pozytywka, Carcassone, Dobble, Roboty i tradycyjne Memory to gry z ostatnich dwóch dni ;) "Duże i włochate" brzmi intrygująco i choć jest od ośmiu lat myślę, że nasza siedmiolatka da sobie z nią radę, a my rozszerzymy swój repertuar gracza :) ciągle poszukujemy gry idealnej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapomniałam o naszych ulubieńcach. „La cucaracha”, „Hocki klocki”, „Zaklęta wieża” i „Magiczny labirynt”, „Spaghetti, „4 ule” i jeszcze „Roar!”. Same perełki, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiamy wszelkie gry w zależności od pogody. Planszowe są magiczne zwykły chińczyk dla uspokojenia ahoy piraci gra w której mogłam synkowi udowodnić o swoich zdolnościach akrobatycznych o których sama pojęcia nie miałam i ta chwila kiedy dziecko jest na równi z mamusią :) b.e.t.s.y4590

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo często przyjeżdzają do nas znajomi. Bardzo chętnie zagralibyśmy w ekipie 😀 byłaby pewnie kupa śmiechu �😀na topie gier rodzinnych są ostatnio pchełki i skaczące czapeczki. Z mężem uwielbiamy stary eurobusines. ��

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiamy gry! Na wyjazdy zawsze zabieramy ich kilka.
    W UNO dała się wciągnąć również Babcia i Dziadek :-) Pędzące Żółwie skusiły też mojego Męża ;-)
    Obecnie gramy w Labirynt i Gorącego ziemniaka, rozpracowujemy Milionerów, nieśmiertelne jest też Bystre oczko, Doble, Kotobirynt i pewnie jeszcze kilka, o których teraz nie pamiętam! Uwielbiamy!

    Info o konkursie wisi na blogu :-)
    https://oo-lexiesart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam grać w gry które uczą,a przy tym idzie się świetnie bawić.
    Lubiłam grać z dziećmi koleżanek w grzybobranie, chińczyka, układanie domino. Teraz mam swoją córkę i tez tak będziemy spędzać czas 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię różne gry, planszowe, karciane, kalambury. Ostatnią grą w jaką często grałam był Eurobiznes, będąc w ciąży miałam taką weekendową rozrywkę ;-) teraz czekam aż syn podrośnie i będziemy grać w gry które będą dostosowane mniej więcej do Jego wieku albo będziemy je modyfikować :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na każdej imprezie, naszą paczką w różne gry gramy
    Tabu, dixit, Times up – zawsze niezły ubaw mamy.
    Język poplątany, Śmieszne skojarzenia,
    Nawet największy smutas – nie ma prawa marudzenia
    Nagle Pitagoras to japoński samuraj
    Uśmieje się z nas największy ponurak.
    Z chęcią nową grę wypróbujemy
    I w konkursie udział bierzemy!
    Chrapkę na wygraną mamy
    Bo różnorakie gry uwielbiamy!

    Pozdrawiam, Karolina Taryma-Szypuła

    OdpowiedzUsuń
  9. "Duże i włochate"-już sama nazwa wzbudza ciekawość. Z mojego wczesnego dzieciństwa pamiętam "Grzybobranie", które (jak twierdzą moi rodzice) bardzo lubiłem. Na grach w planszówki spedziłem długie godziny. Cenię gry wymagające myślenia, rozwijające pamięć i spostrzegawczość, podczas których trzeba pobudzić umysł. Taka wydaję mi się być ta gra. Dużo czasu spędzam ze swoim 10-letnim bratankiem i chcąc oderwać go od telefonu i gier komputerowych (które zupełnie nie wiem czemu zastąpiły te planszowe) staram się pokazać, jak dobrze można się bawić z planszówkami. Siedząc na dywanie, świetnie się bawiąc, w głowie młodego człowieka dzieją się istotne rzeczy dla jego rozwoju. Dziecko myśli, planuje, analizuje. To doskonała nauka podczas przyjemnej zabawy. Człowiek wyrabia w sobie umiejętność czekania na swoją kolej, a przecież właśnie to czekanie sprawia tyle trudności, szczególnie dzieciom. Oczekiwanie podczas gry to naturalna nauka cierpliwości. Co więcej, takie gry uczą wygrywać i przegrywać. I to trzeba w nich cenić, bo nie od dziś wiadomo, że porażka jest nierozłączną częścią życia. I właśnie ważny jest ten sposób radzenia sobie z przegraną, bo wpływa na nasze życie. Tych sposobów uczą właśnie takie gry. Uczą zdrowej rywalizacji. U mnie królują przede wszystkim UNO, Monopol i Scrabble. Chciałbym poznać "Duże i Włochate", ponieważ lubię nowinki i wszelkie gry słowne wymagające kreatywności. Może to być świetny sposób na spędzanie czasu ze znajomymi, a dla mojego bratanka może okazać się ona przysłowiowym "strzałem w dziesiątkę ". Myślę, że ubogaci ona jego słownictwo i rozwinie logiczne myślenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gra wydaje się być super pozycją dla każdego! Jak dobrze, że w końcu wszelkie gry (planszowe, karciane itp.) przeżywają swoją drugą młodość. Wcześniej zapomniane, wracają w zupełnie nowej odsłonie. Od pewnego czasu staram się być na bieżąco z tego typu nowościami (jednak trochę prostszymi, jeśli chodzi o fabułę, zasady itd.), a to za sprawą mojej czteroletniej chrześnicy, z którą uwielbiamy spędzać czas grając we wszelkie planszówki. Takie gry pozytywnie stymulują rozwój mózgu u dzieci, a u dorosłych pobudzają „szare komórki”. Gry, których fabuła zmusza do główkowania i poszukiwania najlepszego rozwiązania niosą za sobą niesamowitą wartość. Ożywiają wyobraźnię, czasem w nieoczekiwanym kierunku. Panująca atmosfera zabawy sprzyja integracji i pozwala rozładować nagromadzone napięcie emocjonalne, odreagować stres. To doskonały sposób spędzania czasu wolnego, alternatywa dla telewizji i komputera czy smartfona. Jako nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, który już niebawem rozpocznie pracę, jestem przekonana, że gra sprawdziłaby się również u moich uczniów. Byłaby niebanalnym ćwiczeniem językowym począwszy od wzbogacenia zasobu słownictwa, przez rozwój wyobraźni, na poprawieniu kreatywności kończąc. Bardzo chciałabym ją poznać. Myślę, że wymyśliłabym jeszcze kilka wariantów przebiegu gry :) U mnie jak do tej pory największe uznanie dostały wszelkie gry słowne typu Remik słowny, Scrabble oraz Kalambury – pozwalają one w ogromnym stopniu wyzwolić swoją osobowość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię z dziećmi grać w gry różnego rodzaju ale takie co trzeba myśleć to są na pierwszym miejscu. Tę grę chciałabym wygrać ponieważ rozwija trzeba myśleć to akurat gra dla mych smyków w sam raz.
    Pozdrawiam Paulinka Skrobek na facebooku tak jestem zapisana

    OdpowiedzUsuń
  12. Chetnie Duże i Włochate przygarniemy bo właśnie wlasnie z corka przymiotniki szlifujemy. To trudny temat dla tego właśnie tę grę bardzo potrzebujemy. Wymyslimy wlasne zasady by przymiotnikom dać rady i skojarzenia tworzyć dla nauki i zabawy. Wiemy że Duże. I Wlochate to gra znakomita i mamy nadzieję że do nas zawita. Pomoze w corce w nauce. A nam radość sprawi bedziemy szczesliwi i zycia ciekawi. Tez Nauczy i rozbawi a w szkole oceny nam znacznie poprawi. Bo my gry kochamy i z nimi czas spedzamy. Sami też gry wykonujemy np. Memo Bajki gdzie przedmioty do nich dopasujemy. Kot ma buty kopciuszek pantofelek a śnieżka jabluszko bo pomysłów mamy wiele. Lubimy takze wycieczki lecz gdy zima sroga w podróż po Polsce zabierze nas gra To pokaz! Lubimy też byc razem i poznawać się blisko w tym nam pomaga gra Gdybyś był? to wszystko.kochamy tez zwierzeta bo 5 kotów mamy dlatego grę Planeta zwierzat zawsze pod ręką mamy i w quizie sie chetnie sprawdzamy.

    OdpowiedzUsuń
  13. W różne gry z synkiem codziennie grywamy
    co tydzień nową ulubioną mamy,
    wciągają nas przygodowe i matematyczne,
    słowne, karciane, ale też te logiczne.
    Do niektórych jednak częściej wracamy
    i chyba Rummikub najbardziej uwielbiamy.
    „Duże i włochate” strasznie chcemy dostać,
    bo tę grę naprawdę warto poznać
    i tak sobie z synkiem oboje myślimy,
    że to będzie zabawa na długie godziny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna gierka - i na bank można się przy niej pośmiać. Też zamierzam przetestować w gronie przyjaciół i znajomych, czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chcielibyśmy tę grę, bo lubimy grać. Rodzinnie. Tak po prostu.
    Lubimy gry, które są fajną zabawą, przy których można się pośmiać czy powygłupiać, albo wręcz odwrotnie - wymagające trochę skupienia i zaangażowania naszych mózgownic. Ostanio pół noworocznego popołudnia i wieczoru ( "jeszcze tylko jeden raz") przegraliśmy w karciane Uno (bazujące na zasadach makao)... Różne warianty gier memo też cieszą się u nas sporym zainteresowaniem (im bardziej rozbudowane zasady - tym lepiej). A no i mamy też zabytek z czasów dzieciństwa mojego męża - planszówkę "Żużel"- niby nic, a zawsze wielkie emocje :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy można spodziewać się wyników?

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.