WYMYŚLONY PRZYJACIEL-MARTWIĆ SIĘ CZY CIESZYĆ?

poniedziałek, 20 listopada 2017
worek z uszami diy

         Dzieci w wieku przedszkolnym często bawią się ze zmyślonymi przyjaciółmi. Nie powinno to być niepokojące dla opiekunów czy rodziców. Wymyślony przyjaciel to naturalny etap rozwoju dziecka. W sumie przestałam na to zwracać uwagę, gdyż moje dzieci w tym wieku wcielały się w role. Jednego dnia budziły się, jako kotki, pieski, hipopotamki lub chrząszczyki. Zawsze musiała uczestniczyć w tym cała rodzina.



 Taki chrząszczyk miał przecież mamę chrząszcza, tatę chrząszcza, babcię chrząszcza i dziadka chrząszcza. Siostrę lub brata bardzo rzadko. Było to chyba zaznaczeniem swojej pozycji w rodzinie. Bawiliśmy się w odgrywanie ról i nazywanie się konkretnym gatunkiem. Dzieciakom sprawiało to radość. Wyrastały z tego zbyt szybko, by nie bawić się z nimi. Potem zapomina się o takich zabawach. Dzieci rosną i zaczynają kolejny etap rozwoju.

Kilka dni temu miałam okazję uczestniczyć w inauguracji Akademii 5.10.15. Spotkanie prowadziła Gosia Ohme, która przypomniała mi o tym etapie rozwoju przedszkolaka. Co ma na celu akademia? Wspieranie rodziców w codziennych wyzwaniach. Jednym z nich jest właśnie stawanie oko w oko z wymyślonym przyjacielem. Dziecko wcielając się w rolę postaci, mówi o sobie w osobie drugiej. Zamiast wcielania się w inną postać, może mieć wymyślonego przyjaciela. Wymyślony przyjaciel posiada imię. Ma też konkretny strój i fryzurę, tak samo, jak rola zwierzątka. Po co te udawanki? Dziecko w taki sposób pokazuje emocje, w którymi sobie nie radzi.

Świat fantazji dziecka pozwala mu uporządkować, to z czego nie rozumie. Pozwala rozwijać wyobraźnię i ułożyć nadmiar wrażeń. Wspiera kreatywność i twórcze myślenie, rozwija pamięć, uczy empatii, pomaga w rozwoju mowy, dialogu oraz radzenia sobie z negatywnymi emocjami. Wymyślony przyjaciel może dostać reprymendę za rozlany sok, ale też usłyszeć słowa otuchy, żeby się nie bał. Odzwierciedla też wszystkie stany dziecka. Czasem zamiast takie przyjaciela lub wcielania się w rolę, dziecko przed snem analizuje cały dzień. Pozwala to ułożyć w głowie zaistniałe sytuacje i utrwalić nowe umiejętności. O czym jednak tak naprawdę świadczy tak bujna wyobraźnia? Wg. naukowców o wyjątkowej inteligencji dziecka. Posiadanie wymyślonego przyjaciela nie powinno wzbudzać więc niepokoju, nie powinno też się go ignorować. Taki przyjaciel jest dla dziecka ważny, tak samo, jak ważne jest akceptowanie wcielania się w role.

Kiedy więc powinniśmy się zacząć niepokoić? Kiedy dziecko unika kontaktu z rówieśnikami, stroni od ich towarzystwa, spędza całe dnie z wymyślonym przyjacielem i pozostaje we własnym, wyimaginowanym świecie. Długotrwałe izolowanie się od rówieśników prowadzi do zamknięcia w sobie, leku przed innymi oraz do niechęci do świata zewnętrznego. Czasem każde dziecko lubi pobyć samo. Jednak kiedy taki stan się przedłuża, wymagana jest pomoc psychologa. Uporczywy kontakt tylko z wymyślonym przyjacielem może wskazywać na zaburzenia ze spektrum autyzmu.

Wymyślony przyjaciel czy wcielanie się w role są ważnym etapem rozwoju dziecka. Mogą pojawić się wraz z nasileniem emocji, których dziecko nie rozumie. Gaba wcielała się w role zwierzątek, gdy poszła do przedszkola. Potem opowiadała swój dzień, mówiąc o tym, jak żabka czy kotek bawili się. Mela czasem również wciela się w role zwierzątka, jednak ona woli opowiadać o tym, co robi lala. Czasem przychodzi i mówi, że lala chce, żeby ją ponosić, bo się boi. Wiadomo wtedy, że Mela chce się przytulić, bo czuje niepokój. Syn koleżanki, po rozwodzie rodziców wymyślił sobie kilku kumpli. Miał cztery lata, a oni świetnie grali w piłkę. Pamiętam, jak jeden z nich stłukł wazon i mały robił mu wyrzuty, że ten denerwuje mamę. Dzieci tak radzą sobie z nowymi sytuacjami. Często fantazja pomaga uporządkować to, co nieznane i stresujące. Zawsze jednak należy uważnie obserwować, czy wyobraźnia dziecka nie wymyka się w niewłaściwą stronę odejścia od świata realnego. Fascynujące i przerażające zarazem. Jednak nikt nie mówił, że wychowanie dziecka będzie łatwe.

Jak twoje dziecko ucieka w świat fantazji? Pamiętasz imię jego przyjaciela lub rolę, jaką odgrywał?

                 

6 komentarze

  1. Ja tez uważam ze jesli dziecko tak potrafi wymyślić, to świadczy ze jest bardzo inteligentne, ale trzeba byc czujnym - kontakt z rówieśnikami musi rownież byc, aby nie skończyło sie tak ze wyobraźnia pójdzie na tyle głęboko ze prawdziwi przyjaciele przestaną istnieć

    OdpowiedzUsuń
  2. Syn chyba nie miał przyjaciela, ale ja miałam. Miał na imię Radek:-) na jego cześc syn ma tak na drugie imię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie taka postawa świadczy o kreatywności dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko, ja nie pamiętam, są prawie rówieśniczkami, zawsze się bawiły pomiędzy swoimi kłótniami. Ja za to jako dziecko nie za bardzo byłam ufna, może to ze względu że byłam drobiną traktowaną jak maskotkę. Za to od dzieciństwa lubiłam przebywać z kotami, z nimi się bawiłam. Młodsza pamiętam miała pluszowego kota Pietrka, z którym wszędzie chodziła. Więcej nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas jeszcze nic takiego nie bylo. Synek ma 2 latka wiec wszystko przed nami ale dobrze wiedziec dlaczego zachowuje sie tak a nie inaczej.
    Paolina paolina

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.