5 SPOSOBÓW NA POZBYCIE SIĘ ALERGENÓW Z ODZIEŻY

środa, 15 listopada 2017


    Pranie ubrań oraz bielizny pościelowej jest moją codziennością. W ciągu tygodnia wstawiam sześć podstawowych pralek prania. To dwie pralki ubrań jasnych, dwie ubrań ciemnych, ręczniki i pościel. Do tego dochodzi pranie obrusów i koców. Firanek i zasłonek nie posiadam. Wyeliminowałam łapacze kurzu przez alergię dziecka na kurz domowy. W domu mam dwa dywaniki, plecione ze sznurka. Je również piorę regularnie profesjonalnym sprzętem. Tak samo, jak narożnik i fotele oraz krzesła przy biurkach. Poza alergią na kurz domowy dochodzi alergia pokarmowa oraz na detergenty. Jeśli ma w domu osobę, którą też alergia dotknęła, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Opowiem ci o sposobach na pozbycie się alergenów z odzieży oraz domowych przedmiotów codziennego użytku.


NATURALNE MATERIAŁY I KOLORY

Co materiał, z którego jest wykonana odzież lub jego kolor ma wspólnego z alergią? Ok 75% substancji użytych do produkcji odzieży, jest wchłaniana przez skórę i organizm. Kupując, patrz na metkę. Warto wybierać materiały naturalne. Pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego. Znaczna część ubrań zawiera poliester. Jego duża ilość w składzie lub 100% zawartości powoduje pocenie, swędzenie i inne skutki uboczne, np. wysypkę.

DEZYNFEKCJA PARĄ

Nie każda odzież może być wyprana w wysokiej temperaturze, W obawie przez zniszczeniem jej pierzesz w niskich temperaturach ręcznie lub w pralkach automatycznych. Chronisz odzież, jednocześnie nie chroniąc siebie. W niskiej temperaturze nie zawsze zdezynfekujesz ubrania czy pościel. Czyste nie znaczy pozbawione alergenów. Tu z pomocą przychodzi para. Jeśli jesteś na etapie wybory pralki, sprawdź, czy ta, którą chcesz kupić, ma taką funkcję. Jeśli nie, zapamiętaj tę rade na przyszłość.

PŁYN DO PŁUKANIA-PUŁAPKI

Lubisz, gdy twoje ubrania ładnie pachną po praniu? Każdy lubi. Tym bardziej że reklamy zachwycają nad obietnicą nawet tygodnia zapachu mimo używania. Płyn do płukania zmiękcza tkaniny. Po jego użyciu ubrania, pościel i ręczniki są miłe w dotyku. Jednak płyn do płukania ma wadę. Osadza się na powierzchni materiału, powodując tym samych alergię u osób do niej skłonnych. Jak sobie więc radzić? Używaj najdelikatniejszego płynu, płukaj pranie podwójnie, nie nadużywaj ilości płynu. Jego nadmiar na pewno pozostawi ślad na twojej skórze.

PRASOWANIE

Jeżeli nie jesteś pewna, czy pranie wystarczyło, by pozbyć się alergenów, weź do pomocy żelazko. Mniej lub bardziej się uśmiechniesz, ale możesz spokojnie prasować nawet majtki i skarpetki. Tu również działa wysoka temperatura i para.


PŁYN ANTYSTATYCZNY

To bardzo fajny wynalazek, jednak używaj go ostrożnie. Skoro pryskasz niż odzież, by się nie elektryzowała, to również nie osadza się na niej kurz. Jednak zanim spryskasz wszystkie ubrania czy tapicerkę samochodową lub meblową, sprawdź, czy płyn nie uczula cię. On jednak osadza się na powierzchni.

Masz swoje sposoby na walkę z alergenami? Podaj mi je.



26 komentarze

  1. Baaardzo bym chciała taką pralkę z funkcją pary. Albo jeszcze lepiej - pralko-suszarkę. Bardzo by mi to ułatwiło życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej taka, zwłaszcza jesienią i zimą kiedy na dworze nie wysycha nic.

      Usuń
  2. Na szczęście nie mam w domu alergików, aczkolwiek stację parową czy pralko-suszarkę chętnie bym przygarnęła. Zimą suszenie prania w domu trochę mnie denerwuje, wszechobecna wilgoć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego bardzo mnie cieszy to, że pralnie i suszarnie mam w piwnicy. Przy gazowym piecu mam czysto, wiec pranie ma się bardzo dobrze.

      Usuń
  3. Na szczęście problem alergii w zasadzie u nas nie występuje. Młody jest uczulony na kilka rzeczy, ale w tak niewielkim stopniu, że w ogóle tego nie zauważamy. Chyba najgorszą alergię w naszym domu posiadam ja, to alergia na krewetki. Reaguję nawet gorzej niż na bałagan :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas na szczęście alergii nie ma i nie muszę specjalnie się zastanawiać nad tym jak się alergenów pozbyć. Niemniej jednak używam delikatnych, słabo pachnących płynów i staram się kupować ubrania z naturalnych tkanin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę ci zazdroszczę, życie bez alergii jest zdecydowanie przyjemniejsze.

      Usuń
  5. U mnie o dziwo największym alergikiem jest pies. Może nie uwierzysz ale kilka lat temu po serii wielokrotnych badań w końcu udało się dojść do tego co wywołuje u niego rany na skórze. Okazało się że jest uczulony na roztocza kurzu domowego oraz grzyby i pleśnie. Jedyn słowem: tragedia! Pies uczulony na kurz! Musieliśmy jakoś sobie radzić. Po pierwsze przeprowadziliśmy odczulanie, po drugie zachowujemy czystość w domu oraz często pierzemy jego posłania i koce. Dodatkowo myjemy go w szamponach łagodzących. Odpukać przez większość roku jest dobrze, ale jesienią alergia zawsze wraca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że zwierzęta mają alergie. Może niektóre nawet na ludzi ;)

      Usuń
    2. To akurat jest bardzo prawdopodobne :)

      Usuń
  6. U nas na szczęście takich alergii nie ma, młody ma tylko male alergie pokarmowe, ale niezbyt uciążliwe. A pralki nie mam takiej wypasionej �� Zwykła... Ale pościele i ręczniki zawsze piorę w wysokiej temperaturze��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pościeli i ręczników nie wyobrażam sobie prać w niskich temperaturach. Dawniej nasze babki wygotowywały ja w kotłach dla dezynfekcji.

      Usuń
  7. U nas alergii nie ma :) Marzy mi się suszarka taka z prawdziwego zdarzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie suszarka i mi się marzy. To zawsze ułatwienie.

      Usuń
  8. Dla naszej rodziny alergików, to świetna alternatywa! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W domu na szczęście nie ma alergików ale jest pies, który śpi w łóżku pod kołdrą i zostawia ślady po sobie. Piorę często, pościel, koce, narzuty. Pralka chodzi każdego dnia, trochę to mnie wykańcza, a i prasowanie daje mi mocno w kość. Niech te dzieci szybciej dorastają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie starsze dzieci umieją już prasować, pierwsze próby miały w wieku 9 lat, dla nich to normalne, że pomagają w domu;)

      Usuń
  10. Jak zawsze świetne porady. Przypomniałaś mi o wypłukaniu sukienki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam że wymrożenie też dobrze dziala, szczególnie na roztocza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale nie każdy ma latem pustą zamrażalkę, a zima nie zawsze jest mroźny dzień, zwłaszcza w ostatnich altach nie było porządnego mrozu.

      Usuń
  12. będę szukać pralki z funkcją z parą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam suszarkę. Pranie jest tak gorące, że po wysuszeniu jak się je złoży to jak wyprasowane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to porozpytuję jeszcze w tym temacie, dzięki za info,

      Usuń
  14. Pamietajcie dziewczyny, ze alergeny to nie tylko odziez. U nas w domu (a jestem mama malej dwojki) byl duzy problem z kichaniem, swiadem. Nie wiedzielismy od czego w testach prickowych wyszlo ze jest alergia na roztocza kurzu domowego. Ale zmienilismy posciel i dalej nic. W koncu poddalismy dywany ozonowaniu i ciut sie poprawilo ale nie w kazdym pomieszczeniu. Znalezlismy firme ktora (pozdrawiamy klinike dywanow) moze ozonowac tapicerki i dywany i powodowac ze usuwa sie w ten sposob duza ilosc alergenow. Po katarze ani sladu. Warto sie w temacie rozeznac to chyba naprawde pomaga.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.