DŻENTELMEN W MOSKWIE

niedziela, 29 października 2017
recenzja

       
       Kiedy powieść "Dżentelmen w Moskwie" trafiła w moje ręce, odczułam potrzebę celebrowania chwil spędzonych w towarzystwie tej książki. Wymusiła na mnie picie kawy z filiżanki oraz zmianę dresu na strój bardziej wyjściowy. Kolorystyka okładki wzbudza potrzebę otaczania się rzeczami ładnymi. Treść tylko pogłębia te doznania. Główny bohater, hrabia Rostow, z człowieka wolnego i majętnego, przyzwyczajonego do luksusów, staje się więźniem. Skazany na dożywotni areszt zmienia luksusowy apartament na pokój na poddaszu. Zamiast przestronnego okna ma do dyspozycji otwór wielkości koperty, a jego cały świat ogranicza się do 10 m2. Pokój dla służby w najbardziej luksusowym hotelu staje teraz centrum jego świata. 


"Było to bez wątpienia najmniejsze pomieszczenie, jakie zajmował w ciągu swojego życia, a mimo to jakoś tak się złożyło, że właśnie w tych czterech ścianach mieścił się cały jego świat."

Powodem takiego stanu rzeczy jest jeden wiersz. Uznany za nieprzychylny władzy. Wyrok bolszewickiego sądu jest nieodwołalny, z natychmiastowym nakazem wykonania. Aleksander Ilicz Rostow traci wolność, pozycje i majątek, nie traci jednak poczucia humoru oraz szacunku do drugiego człowieka.

"Powiedział, że naszym życiem kieruje niepewność, często zniechęcająca, a nawet destrukcyjna. Jeśli jednak wytrwamy i zachowamy szlachetne serce, możemy zostać nagrodzeni chwilą najwyższej jasności - momentem, w którym wszystko, co nas spotkało, nagle okazuje się koniecznym ciągiem zdarzeń, a my stajemy u progu nowego, śmiałego życia, które od początku było nam pisane."

Mimo sytuacji, w jakiej się znajduje, pokazuje klasę. Skąpa przestrzeń życiowa nie ogranicza jego jakości życia. Zamiast popaść w depresję czy obłęd hrabia prowadzi ciekawe życie towarzyskie. W zamkniętej przestrzeni pojawiają się drugoplanowi bohaterowie, którzy odgrywają istotną rolę w jego życiu. Wykształcenie, wychowanie oraz inteligencja hrabiego mocno kontrastują z dynamicznymi zmianami w Rosji, będącymi tłem tej historii.

"Tak czy inaczej, uznał, że kawa doskonale pasuje do okoliczności. Bo czy istnieje coś bardziej uniwersalnego? Kawa, która czuje się doskonale zarówno w metalowym kubku, jak i w porcelanie z Limoges, potrafi ożywić pracowitych o poranku, uspokoić zadumanych w południe albo podnieść na duchu strapionych w środku nocy."

Dżentelmen w Moskwie pokazuje, że nawet w ciężkich czasach i trudnym położeniu można i warto być człowiekiem. Zanim usiądziesz do tej lektury, przygotuj sobie lampkę wina, z którego butelki przekornie zdejmij etykietę. Przygotuj również herbatę, by razem z bohaterem podejmować gości. Nie szukaj wolnej chwili, czytając powieść w komunikacji miejskiej. Zaczytasz się i przegapisz swój przystanek. Usiądź wygodnie w fotelu i daj się pochłonąć.

"... poświęcam niewiele czasu na wyobrażanie sobie, jak mogłoby wyglądać moje życie w innych okolicznościach. Lubię jednak myśleć, że istnieje różnica między poddaniem się losowi a pogodzeniem się z nim."

TYTUŁ Dżentelmen w Moskwie
AUTOR Amor Towles
WYDAWNICTWO Znak Literanova
OKŁADKA twarda z obwolutą
ILOŚĆ STRON 560
CENA KATALOGOWA 49.90 zł

Co aktualnie czytasz?

3 komentarze

  1. Muszę przyznać, że obecnie tyle się u nas dzieje, że czas na książkę to już dla mnie kosmos. Niedługo jednak troszkę zwolnimy i wtedy zamierzam czytać coś fajnego, motywacyjnego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż wstyd się przyznać, że obecnie nie czytam nic poza pracami domowymi dzieci :) codziennie obiecuje sobie przeczytać kolejna książkę i codziennie polegam na tym polu totalnie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie brzmi ale najbardziej spodobała mi się okładka. Taka stylowa :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.