WIERCHOMLA DWIE DOLINY-HOTEL, KTÓRY Z PRZYJEMNOŚCIĄ GOŚCI DZIECI.

niedziela, 17 września 2017
Wierchomla Dwie Doliny hotel

            Tego lata ominęliśmy morze szerokim łukiem. Urlop podzieliliśmy na kilka części. Na początku pojechaliśmy w Bieszczady, kolejnym punktem było Podlasie, Beskidy, Czechy, Sudety i Kielce wraz z okolicą. Większość czasu spędziliśmy na zwiedzaniu, mimo że tylko początek i koniec urlopu dopisał z pogodą. Postawiliśmy na szlaki, muzea i atrakcje turystyczne związane z historią danego regionu. Jadąc na urlop w drugiej połowie sierpnia, zaplanowane mieliśmy Beskidy. Konkretnie Wierchomlę, znaną większości z zimowych wypadów na narty. Mimo upału zapakowaliśmy odzież na każdą porę roku. Już po godzinie jazdy temperatura uległa spadkowi i zaczął padać deszcz, który towarzyszył nam przez całe 4 dni pobytu. Hotel Wierchomla Dwie Doliny zaskoczył nas przestrzenią dla dzieci. Po zainstalowaniu się w apartamencie poszliśmy na obiadokolację. Wcześniej telefonicznie i mailowo uprzedzałam, że dziecko ma alergię i nie jada niektórych rzeczy. Tu kuchnia wykazała się kreatywnością i codziennie, oprócz dużego wyboru dan na sali, miałam dla Meli osobną zupę i drugie danie. Marzyło nam się zjeść choć raz na tarasie, jednak deszcz i 12 stopni nie zachęcały do biesiadowania na dworze. Brak takiej możliwości rekompensowały nam świeżo wyciskane soki i desery.

Za hotelem jest fajnie wyposażony plac zabaw dla młodszych dzieci oraz "dmuchańce". Tuż za placem zabaw jest mała zagródka, w której są kozy i króliki. Widząc ilość powrzucanych do środka marchewek, chyba każde dziecko w hotelu je dokarmiało. Przy hotelowej ścianie, wśród kamieni mieszka jaszczurka. Trzeciego dnia uchwyciliśmy kilka promieni słońca oraz wypatrzyliśmy ją, gdy wygrzewała się na kostce. Korzystając z tego dnia, postanowiliśmy wjechać wyciągiem krzesełkowym na Stację Narciarską Wierchomla SKI. Na górze zamówiliśmy gofry, które spakowaliśmy na drogę i zaczęliśmy schodzić na dół. Zejście zajęło nam ok. 1,5 godziny. Robiąc kółko, wyszliśmy tuż za hotelem. Była to idealna pora na obiad, po nim basen i spa dla dziewczynek. Mela z Gabą postanowiły zaszaleć i poszły na manicure. Jedna wybrała brokatowe lakiery, druga wzorki z ręcznie namalowanymi kotkami. W tym czasie Marcin relaksował się masażem, ja natomiast zażywałam w ciszy kąpieli w wannie.

Hotel posiada dobrze zaopatrzoną kuchnię, w której można dokupić dodatkowe posiłki, poza śniadaniami i obiadokolacjami. O każdej porze jest szeroki wybór dań, nie ma powtarzalności. Codziennie jest inny zestaw w menu. Zarówno w recepcji, jak i w barze można kupić wodę na wyjście. Strefa SPA to basen, czynny od godziny 16-20 dla wszystkich, 20-21 tylko dla dorosłych, masaże i manicure-na zapisy, sauna, siłownia. Sala zabaw, w której animatorki umilają czas dzieciom od godziny 9-17. Dziewczynki z radości korzystały z tej opcji. Panie wykazywały duże zainteresowanie opieką nad dziećmi. Dziewczynki przynosiły różnorodne prace plastyczne i origami. Hitem było malowanie na plastrach drzewa. Podczas rezerwacji warto zaznaczyć, że posiada się KDR, hotel jest partnerem projektu.

Poza hotelem, basenem, spa i wyciągiem, do obiektu hotelowego należą domki drewniane. Znajdują się one kawałek za obiektem. W pierwszej wersji mieliśmy zajmować taki domek, jednak nasze plany uległy zmianie, co przy panujących warunkach pogodowych, było dobrym posunięciem.

Blisko Wierchomli jest kilka atrakcji turystycznych, które udało nam się odwiedzić:
- Pijalnia wód w Krynicy-można tam usiąść, spokojnie posiedzieć wśród zieleni i napić się wód leczniczych.
- Muzeum zabawek w Krynicy-honoruje KDR-jest nieduże, ale bogato wyposażone. Jego zaletą są ruchome makiety, które dziecko uruchamia, przyciskając wyznaczony guzik.
- Krynica Górska wjazd na górę Parkową, PKL- nie ma zniżki na KDR, podczas deszczu zbędny wydatek. Wjazd wagonikiem trwa jakieś 5 min, podobnie zjazd. Akurat padało. Na górze w taką pogodę nie ma co robić.
- Mufeta blisko Muszyny
- Jaworzyna Krynicka-wjazd wagonikiem na górę, PKL-nie ma zniżki na KDR. Oczywiście padało, więc zakręciliśmy się chwilę, zjedliśmy w restauracji obiad i zjechaliśmy na dół.
- Ogrody Biblijne koło Muszyny
- Ogród Zmysłów w Muszynie-warto wejść tam na wieżę widokową.
























SERDECZNIE ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA FILMIKU Z DRONA.
MY JESTEŚMY ZAUROCZENI WIDOKIEM. 

                 

27 komentarze

  1. Świetny filmik i zdjęcia. Mimo wszystko, całej tej niepogody zazdroszczę Wam wspólnych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli można tylko tam pojechać z dużym psem to coś będzie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza hotelem obiekt posiada domki, o psa musisz spytać.

      Usuń
  3. Dużo dobrego słyszałam o tym hotelu, a że Wierchomla jest mi bliska (Emka po raz pierwszy stanęła w tym roku tam na nartach) niewykluczone, że znowu tam pojedziemy w tym roku chociażby przez sentyment :-) Kto wie, może zatrzymamy się w tym hotelu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Megastyczny widok. Udany urlop.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Te Twoje dzieci tak urosły, że nie mogę uwierzyć :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne miejsce na rodzinny wypoczynek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne krajobrazu. A propos hotelu - uważam, ze każdy powinien byc oznaczony pod kątem tego czy jest przyjazny dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie perełki wyłapuję, bo na rodzinne wypady to ważne.

      Usuń
  8. Również miałam okazję przebywać w tym hotelu i także byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na zdjęciach jakby cieplej, pięknie i kolorowo. Zwłaszcza, jak za oknem leje id dwóch dni. Cudne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy tam nie byłam. Nigdy nawet o tej miejscowości nie słyszałam. Ale na Twoich zdjęciach wygląda to pięknie. I hotel wydaje się być na wypasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na wypasie, czujesz się w nim jakbyś była jedynym gościem. Wszyscy mili i uśmiechnięci.

      Usuń
  11. Pięknie <3 nam w tym roku nie było dane zaznać wyjazdowych wakacji, z tym większą przyjemnością (i nie powiem, lekką nutką zazdrości) czytam o podróżach innych. A hotel wpisuję na listę miejsc wartych odwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pogoda super, lokalizacja idealna, hotel świetny. Zazdroszę udanego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękne okolice - i hotel też prezentuje się bardzo okazale. Obawiam się jedynie, że gdyby nasz synek dopadł się do tych dmuchancow to już niczego innego nie zdążylibyśmy tam zwiedzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę,że wy również zdecydowaliście się na górskie wakacje! Jak dla mnie super wybór! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudnie tam. Muszę zapamiętać na zimę na wyjazd na narty;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne miejsce! uwielbiam takie miejsca, gdzie może wypocząć cała rodzina i nikt się nie nudzi!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczne miejsce chętnie zerkne jeszcze raz na filmik

    OdpowiedzUsuń
  18. Filmik super. My w tym roku postawiliśmy i na góry i na morze. Pogoda nam dopisała nieco lepiej niż u was. A wypoczynek w górach oczywiście aktywny maksymalnie, zresztą tam jest tyle do zwiedzania, że żal tracić czas na lenistwo. Hotel wygląda świetne, za każdym razem staramy się szukać takiego, który z radością wita tych najmniejszych gości, i tu widać, że Ci najmniejsi znajdą coś dla siebie. Świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. wow. filmik robi niesamowite wrażenie, ale i miejsce naprawdę fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego lata minęliście morze szerokim łukiem, ale wróciliście we wrześniu na BFG! <3 Miło było Was poznać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne widoki :) Dla mnie jedynym minusem podróżowania to to, że nigdy nie wiem na jaki materac do spania trafię w hotelu, a swój ubóstwiam nad życie :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.