KIEDY WYSŁAĆ DZIECKO NA PIERWSZE KOLONIE?

czwartek, 15 czerwca 2017
kiedy wysłać na peirwsze kolonie
         

            Wyjazd na pierwsze kolonie to ważne wydarzenie w życiu dziecka. Dokładnie tak samo stresujące dla rodziców, jak pierwsza wycieczka w przedszkolu. Na pewno martwisz się, czy twoje dziecko sobie poradzi. Pocieszę cię. Każdy rodzic to przeżywa. Jednak dziecko, któremu pozwoli się na samodzielność, jest samodzielne. Jednak zanim wyślesz dziecko z obcymi ludźmi, z dala od domu zadaj sobie kilka podstawowych pytań: czy łatwo adaptuje się w nowych miejscach, jak reaguje na nowo poznane osoby, czy ma problem z rozstaniem z rodzicami i czy zaśnie w innym łóżku niż swoje. Jeżeli na wszystkie pytania odpowiadasz „nie”, poczekaj z pierwszymi koloniami. Dziecko musi chcieć wyjechać z dala od domu. Ma też prawo zadecydować o tym, że woli spędzić czas wakacji w domu, z rodzicami. Nic na siłę. Można również małymi kroczkami przybliżyć dziecko do samodzielnego wyjazdu. Szereg biur podróży oferuje kolonie rodzinne. Polegają one na dziennej opiece z animatorami, w tym czasie rodzice mają czas dla siebie. Dziecko na czas posiłków i sen wraca do rodziców. Pozostały czas spędza z opiekunami i rówieśnikami. Opiekunowie rodzinnych koloni organizują wg planu zajęcia dla grupy.


              Jeśli już spakujesz dziecko, a ono pojedzie na kolonie, zadbaj, by znało swój bagaż. Ubrania, buty i akcesoria kupcie razem, razem również spakujcie walizkę. Dziecko nie może mieć dodatkowego stresu z szukaniem swoich rzeczy lub zastanawianiem się, czy coś należy do niego. Warto spakować również ulubioną przytulankę. To znacznie ułatwi zasypianie z dala od własnego łóżka. Musisz też powiedzieć dziecku, że o każdej porze może do ciebie zadzwonić i z tobą porozmawiać. Zaznacz też, że z każdym problemem, czy obawa może śmiało iść do wychowawcy kolonii. Jeśli jest to pierwszy wyjazd, umów się z rodzicami przyjaciela swojego dziecka, by również wysłali na kolonie swoją pociechę. Obecność znajomego kolegi, czy koleżanki, na pewno poprawi jego komfort. Wracając do tytułowego pytania, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Nikt nie poda wieku. Każdy zna swoje dziecko najlepiej. A na kolnie, powinno pojechać wtedy, gdy będzie na nie gotowe.

Powiązane artykuły

                                                      

13 komentarze

  1. Od kilkunastu lat organizujemy obozy harcerskie i często widzę, że to rodzice trudniej sobie radzą z wyjazdem dziecka, niż sami uczestnicy ;) Rodzice boją się, ze dzieci będą za nimi płakać, a one płaczą, bo obóz się kończy :)
    Bez względu na to czy dziecko jedzie na swoją pierwszą kolonię czy obóz, warto zabrać kolegę lub koleżankę - tak jak piszesz. Dziecku nie tylko będzie raźniej, ale łatwiej też będzie nawiązać znajomość z innymi uczestnikami.
    Mój Julek nie ma jeszcze 5 lat, a już ma za sobą 4 obozy w lesie (a nawet 5 - licząc ten, kiedy był jeszcze w brzuchu). Póki co z rodzicami, ale za kilka lat z pewnością wyjedzie sam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego twojemu dziecku będzie znacznie łatwiej wyjechać, a tobie rozstać się z nim na czas wyjazdu :)

      Usuń
  2. Pamiętam swoje wyjazdy, mama musiała wszystkie ubrania i buty podpisać, albo wyszyć, albo nakleić plaster ;) A i tak często wracało się bez rzeczy, albo z czyimiś :)
    Jak rodzice nie histeryzują to dziecko zazwyczaj się cieszy z nowych doświadczeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaba zawsze wszytsko przywozi, nawet na osostnie dwa wyjazdy nie podpisywałam jej rzeczy ;)

      Usuń
  3. Takie kolonie z rodzicami dla maluchów czy bardzo zestresowanych dzieci to świetny pomysł. Moje sobie dobrze radziły, bardziej ja przeżywałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten temat jeszcze nas nie dotyczy, ale czas tak szybko mija, że już niedługo pewnie i my będziemy musieli się z nim zmierzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pojechałam będąc w drugiej klasie szkoły podstawowej! :) Myślę, że to odpowiedni czas! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś sama jeździłam, ale w obecnych czasach, jako matka mam jakieś obawy. Sama jeździłam pod namiot do lasu, a tu w zeszłym roku głośna afera, że po jednym dniu dzieciaki miały po kilkadziesiąt kleszczy. A kwestia bezpieczeństwa ogólnie - dzisiejsze pomysły młodzieży... Czasami strach się bać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto wysłać dziecko z przyjacielem/przyjaciółką. Wystraczy dogadać się z rodzicami koegów/koleżanek dziecka i wyszukać fajne klonie lub obóz. Nie uchronisz dziecka przed wszytskim.

      Usuń
  7. Moja córka ma 9 lat i teraz w lipcu pierwszy raz puszczam ją na kolonię. Nie powiem trochę się boję ale w domu też jej nie będę trzymała. Długo szukałam biura któe by było odpowiednie, z polecenia znajomej wybrałam Biuro Usług Turystycznych. Powoli już zaczynamy gromadzić rzeczy na ten wyjazd. Oby tylko nad morzem w tym czasie pogoda była ładna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazd nad morze to zawsze loteria ;) jednak deszcz też ma swoje plusy :)

      Usuń
  8. U mnie synek lubi poznawać inne dzieci. Problemy są z zaśnięciem w innym łóżku. Nawet jak Kubuś miał nocować u babci, to spanikował i musiałam po niego przyjechać. Oboje z mężem pracujemy więc nie mogliśmy zostawić synka samego w domu. Rok temu zapisałam go na półkolonie w moim mieście. Zajęcia były prowadzone do południa, a później dzieci wracały do domów. Wszystko było na bardzo wysokim poziomie. Panie opiekunki zorganizowały nawet kreatywne warsztaty modrasova. Kubuś robił na nich lizaki. Bardzo mus się to podobało. Myślę, że takie półkolonie są dobrym rozwiązaniem dla strachliwych dzieci. Mogą się oswoić z nową sytuacją.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla każdego to jest chyba indywidualna decyzja. Jedne dzieci szybciej są samodzielne i są gotowe na wyjazdy bez rodziców, inne później. U mnie pierwszy raz syna wysłaliśmy jak miał 10 lat z tropem przygody na obóz w góry, był bardzo zadowolony i zaaferowany samodzielnym wyjazdem, na szczęście nie mieliśmy przygody z płaczem i jechaniem po dziecko na obóz, ale znam rodziców którym taka historia przydarzyła się nie jednokrotnie. Dużo też daje organizacja na obozie. U nas czas jest cały czas wypełniony aktywnościami, dzieciaki nie mają czasu na nudę to też nie mają czasu na przeżywanie, że są tam bez rodziców.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.