5 SPOSOBÓW NA DOMOWE OSZCZĘDNOŚCI

poniedziałek, 8 maja 2017



             Każdy, kto ma dom, ma wydatki. Dodatkowo mając dzieci  zdają się one nie mieć końca. Rodzina to przecież skarbonka bez dna. Zwłaszcza ta wielodzietna. Konto bankowe nie jest z gumy, wiec trzeba nauczyć się mądrze dysponować budżetem. Najpierw sprawdzam dokładnie, jakie rachunki są do opłacenia w danym miesiącu, Po zrobieniu przelewów wiem już, czym dysponuję.
Kiedy widzę, co mi zostało, zaczynam się zastanawiać: jak przy niedużych dochodach mieć szansę na oszczędność? Wystarczy metoda malutkich kroczków. Oto 5 sprawdzonych przeze mnie sposobów na oszczędzanie.

Można przyjąć system 52 tygodni.

Niektórzy zaczynają odkładanie drobnych sum, regularnie.W pierwszym tygodniu 1 zł, w drugim tygodniu 2 zł.... Pod koniec wyznaczonego okresu uzbiera się z tego 1378 zł. To już widać, prawda? Gdy zaczniemy odkładać na początku roku, w grudniu będzie ładna sumka na prezenty.

Następnym pomysłem jest obranie celu. Przyjmijmy, że to urlop. Może być nim cokolwiek cel, ważna jest samodyscyplina. Odkładam, wyrabiam w sobie nawyk systematyczności.
Każde 5 zł reszty, które ktoś nam wyda odkładam do słoika. Słoik po kawie 400 g to ok 1500 zł. Tak, tyle mieści się w słoiku z pięciozłotówkami. Dokładnie ten sam system możecie stosować odkładając 2 złotówki, czy 1 złotówki lub po prostu resztę w bilonie.

Innym sposobem oszczędności, może być chowanie reszty do kieszeni, a z niej do słoika.

Przykłady można mnożyć, ale podstawą jest obranie sobie celu, zbieram:
- dwa duże słoiki 5 zł lub innego bilonu
- na wakacje, komodę, ....
- do... (tu należy określić datę).

Małe konto. Wystarczy zrobić zlecenie stałe na przelew z konkretną sumą. Dodatkowe konto, to świnka skarbonka na nieoczekiwane wydatki. Radzę nie brać do niej karty. Nie kusi wtedy płacenie z tego konta.

Oczywiście wszystkie możliwości bankowego oszczędzania polecam, jak najbardziej. Można np. wybrać krótką, 3 miesięczna lokatę. Dużego zysku z tego nie ma, ale jak ma leżeć i odkładając się na założony przez nas cel, niech na siebie pracuje.

Moim lubionym sposobem na oszczędzanie jest wyszukiwanie promocji. Po co kupować coś w cenie regularnej, skoro można taniej? Do tej pory czekałam na zimowe wyprzedaże i w pełni lata kupowałam dzieciom rzeczy na zimę. Skutek był taki, że albo trafiłam z rozmiarem, albo nie. Potem zaczęłam polować na rabaty za zapisanie się do newslettera lub za pierwsze zakupy online. Któregoś dnia trafiłam na http://alerabat.com Zastanowiło mnie, po co komu strona  z rabatami? Przecież każdy sklep ma swój rabat. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła, Weszłam na strony swoich ulubionych sklepów, w celu sprawdzenia aktualnych rabatów na zakupy. I tak dla przykładu. Denley.pl daje 20 zł rabat przy zakupach za 300 zł. Ok. Sprawdziłam, co oferuje alerabat.com. Miłe zaskoczenie: 20 zł rabat przy zakupach już za 200 zł. Tu pierwsza różnica. T-shirt za 1 zł przy zakupach za 150 zł. Darmowa dostawa już przy zakupach za 50 zł. Z rabatową platformą trzy dodatkowe korzyści. Super, pomyślałam. Ale czy tak samo jest z innymi markami? Przyznam, że spędziłam na stronie dwa dni. Znalazłam tam każdy sklep, o jakim pomyślałam. W każdym jakaś okazja i rabat do pobrania. 

Jak to działa? Wystarczy wejść w interesującą nas kategorię, kliknąć w markę, pobrać kod i wpisać go przy składaniu zamówienia. Bez opłat, bez prowizji. Dla mnie to odkrycie sezonu.

A Ty jakie masz sposoby na oszczędzanie?




Lubisz już mnie? Polub
                                                      

32 komentarze

  1. U mnie działa Junior. Konto dla maluchów z oprocentowaniem większym niż nie jedna lokata. Środki są dostępne w każdej chwili, ale przelew wykonuje się w dwóch krokach. Dzięki temu czasem z lenistwa nie chce mi się tego robić i szukam środków gdzie indziej, albo mobilizuje się do oszczędzania. A po drugie - nie widzę ich, bo po zalogowaniu na konto rodzica nie ma tej informacji pod wierzchem - a czego nie widzę tego tak jakby nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna opcja, ale zakupy robi każdy i warto poznać miejsca, gdzie są kupony rabatowe do pobrania.

      Usuń
  2. Ja szukam rabatów przy każdej możliwej okazji. Ja to traktuję jako gospodarność. Lubię rzeczy z "wyższych półek" i jestem w stanie zapłacić za nie odpowiednio więcej. Zawsze myślałam, że tak to właśnie jest - rzecz jest droższa, to trzeba za nią więcej zapłacić. Okazuje się jednak, że wiele produktów - np. kosmetyki, ubrania, akcesoria, można kupić w świetnej cenie, ale wystarczy chwilę poczekać, lub poszukać dobrego kodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że skoro i tak kupuję, to dlaczego nie miałoby to być kupione taniej? :)

      Usuń
  3. Wszyscy lubimy rabaty �� Bardzo chętnie sprawdzę tę stronę. Ja uwielbiam promocje, ale takie z prawdziwego zdarzenia. Oceniam też czy rzecz, którą kupuję jest warta podanej ceny niezależnie od tego czy jest promocyjna czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wartość promocji sprawdzam zawsze. Jestem raczej wierna markom, więc bez trudu wyłapuje promocje i "ściemy".

      Usuń
  4. U mnie oszczędzanie to przede wszystkim poszukiwanie promocji�� ostatnio zaczęliśmy odkładać codziennie 5 zł, zobaczymy co z tego wyjdzie ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codzienny piątak też fajny :) Okazji, rabatów szukam zawsze. Często przy kasie pytam, czy z aplikacją jest rabat, w 80% sklepów okazuje się, że jest.

      Usuń
  5. A ja polecam system 6 słoików T. Harva Ekera, sama od lat z niego korzystam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo często wyszukuję różnych promocji właśnie i odkładam pieniądze na konkretny cel, taki motywator działa bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawianie sobie celów jest bardzo pomocne, przybliża do "nagrody"-realizacji.

      Usuń
  7. Ze skarbonki zdarzało mi się wyjmować jak drobnych mi było pilnie potrzeba a bankomatu brak w okolicy, więc u mnie najbardziej sprawdza się konto oszczędnościowe odkłada mi na taki "boczny" folder stałą kwotę miesięcznie dzięki czemu "jest ona niewidoczna" przy normalnym użytkowaniu karty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Boczny folder", jakie to ładne, u mnie jest "małe konto", a na codzienne zakupy szukam rabatów. Oo oszczędność nawet do 250 zł miesięcznie, w skali roku, fajna sumka :)

      Usuń
  8. Ja robiąc zakupy w sieci najczęściej korzystam z przeglądarek cenowych. Dzięki temu zawsze trochę grosza zostaje w portfelu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też dobra opcja, jednak porównałam przykładowe rabaty z tymi z alerabat.com i wyszło mi najkorzystniej :)

      Usuń
  9. No wiesz! myślałam, że o kuponach, promocjach i zniżkach wiem wszytko ;) a tu takie zaskoczenie. Dzięki za cynk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim to odkryłam również żyłam w błogiej nieświadomości :)

      Usuń
  10. Też szukam oszczędności, gdzie się daje. Rabaty to dobra rzecz na oszczędzanie, jak mam okazję to korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukam rabatów również w sklepach spożywczych, czasem karta stałego klienta daje fajne możliwości. W miejscowym sklepie nap za zebranie 1500pkt jest 15zł rabatu na zakupy :)

      Usuń
  11. Uwielbiam system odkładania "piątaków". Z takich odłożonych monet mieliśmy kiedyś pieniądze do rozdsyponowania na wczasach za granicą. Tzn wczasy opłaciliśmy innej puli, ale całą kasę jaką wymieniliśmy i zabraliśmy ze sobą (na wycieczki, pamiątki i knajpki) mieliśmy właśnie ze zbierania piątek.
    Rabatów unikam bo są fajne, ale są też pułapką. Kupuję to, czego naprawdę potrzebuję, ale już staram się unikać akcji 5 za 1 bo się wydaje więcej pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też fajny system , sprawdził się u nas kilkakrotnie, moja teściowa go nadal stosuje :)

      Usuń
  12. Ja kupuję na promocjach, a do tego co miesiąc staram się przelewać coś ze zwykłego konta na oszczędnościowe

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja w tamtym roku odłożyłam sporą sumę pieniędzy metodą "52 tygodnie", dzięki oszczędnością miałam cudowne wakacje w Hiszpanii, warto odkładać po 1/ 2 zł codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, brawa za wytrwałość i systematyczność :)

      Usuń
  14. Staram się odkładać drobne sumy na konto oszczędnościowe, rabatów również szukam, czasem skuszę się na tańsze zamienniki itp. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo wartościowy, jak ten droższy, tylko bez modnego logo ;)

      Usuń
  15. Z tego typu stron jeszcze nie korzystałam. Ale chyba czas zacząć , bo różnica w tych rabatach (oczywiście na korzyść kupującego) jest bardzo zauważalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po jej odkryciu postanowiłam się podzielić tym z innymi, oczywiście po sprawdzeniu faktycznych różnic.

      Usuń
  16. Rzadko płacę gotówką, wiec z tymi resztami w słoiku bywa różnie. Natomiast jeśli w ciągu dnia uda mi się zaoszczędzić np. nie wydając kasy na caffe latte to kwotę którą bym na to wydała od razu przelewam na konto oszczędnościowe ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. metoda ze słoikiem jest świetna. W naszym domu jest stosowana od kilku lat - i ostatnio nawet córka pilnuje by każda 5 znalazła sie w śwince. W ciągu roku to dodatkowe 2 tyś odłożone tak mimochodem na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.