JAK WYBRAĆ IDEALNEGO ZWIERZAKA DO DOMU I CZYM SIĘ KIEROWAŁAM PRZY WYBORZE?

retriver flatretriver


            Wybór pupila nie jest łatwy. Decyzja o jego zakupie czy adopcji powinna być dobrze przemyślana. Zwierzę nie jest zabawką. To przyjaciel, często na długi okres naszego życia. Kiedy byłam dzieckiem, wzięłam od koleżanki chomika. Z racji jego umaszczenia, nazwałam go Ogryzek. Żył u mnie dwa lata i dwa miesiące. Nigdy więcej nie miałam krótko żyjącego pupila. Było mi tak przykro po stracie, że kolejne decyzje o posiadaniu zwierzęcia były dla mnie oczywiste. Zwierzę ma żyć powyżej 15 lat. Zbyt mocno się przywiązuję i za bardzo potem tęsknię. Supeł trafił do nas sześć lat temu. Miał wtedy ok. dwóch lat. Był wielki, czarny i mocno skudlony. Kończył się październik, zaczynały się mrozy. Przyprowadził go syn. Pies był tak głodny, że połasił się na suchy chleb leżący w skrzynce. Już pierwszego dnia musieliśmy kupić psu niezbędne akcesoria, nawet gdyby miał zostać u nas tylko kilka dni. Tak okazało się, że potrzebuje: obroży, obroży przeciwpchelnej, smyczy, miski na wodę, miski na posiłki, posłania, szamponu dla psów, szczotki do czesania. Oczywiście od razy pies został zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, odrobaczony.
W tydzień na podwórku stanęła odpowiednia do jego wielkości, ocieplana buda. Sporo tego było, a to dopiero początek naszej przyjaźni.

           Supeł ma szczątkowy tatuaż, Był rasowym, zapewne drogim psem, który jako słodka kuleczka zaskarbił sobie czyjeś uczucia. Jednak potem urósł i stał się problemem. Zanim zamieszkał z nami, błąkał się ponad dwa tygodnie po okolicznych lasach. Na początku wskakiwał do auta i chyba czekał na odwiezienie do domu. Nadal ucieka, kiedy tylko zobaczy uchyloną furtkę, jednak zawsze wraca. Czasem przyjdzie do domu, ale zazwyczaj wybiera podwórze. Kiedy tylko rzeka przestaje być skuta lodem, biega kąpać się w niej. Po kilku takich wybiegach Supeł został zaopatrzony w obrożę przeciw kleszczową. Dzieci rosły i chciały mieć w domu zwierzątko do przytulania. Supeł z radości przewracał je merdając ogonem, to zdecydowanie nie jest piesek dla maluchów.

           Od lat byłam zakochana w szynszylach. Ponad rok temu trafiło do mnie dwóch samczyków. Od razu zamówiłam dla nich dużą klatkę z półkami, hamaki, tunele, domki, poidełka, pojemniczki na karmę, pelet, piasek do kąpieli, odpowiednią karmę, zioła, siano. Szynszyle rosły, okazało się, że to jednak para i po roku mieliśmy trzy samiczki. Samczyk musiał odejść, do męskiego towarzystwa, by samiczki mogły spokojnie u nas mieszkać.  W niedługim czasie trafiła do nas suczka. Mała. Typowy poduszkowiec. Szynszyle są pupilami starszej córki, pies syna, młodsza córka marzyła o piesku do głaskania i kochania. Obiecaliśmy pomyśleć o nim po wakacjach. Jednak los znów zadecydował za nas. Koleżanka z przyczyn osobistych musiała oddać swojego pieska. Nie zwracała uwagi na osądy, ogłosiła, że szuka nowego domu dla suni. To była sekunda. Wiedziałam, że ją wezmę. Pomimo, iż psina przyjechała z całym wyposażeniem i tak musiałam ją dodatkowo obkupić. Zaraz doszły szczepienia, odrobaczanie, psi fryzjer, szampony, szczotka do czesania, miseczki. Suczka gryzie wszystko, niszczy, pogłębia doły wykopywane przez psa. Zostawia wszędzie masę sierści. Jednak córka kocha ją najmocniej na świecie i wybacza wszystko. Dlaczego o tym piszę? Chcę wam pokazać, jak należy przygotować się do wyboru zwierzęcia i o czym bezwzględnie trzeba pamiętać.

ILE JEST W TOBIE MIŁOŚCI?

Zwierzę to największy przyjaciel, wystarczy dać mu się kochać. Młode psy zazwyczaj gryzą kapcie, meble, koce, dywany itd. Koty drapią fotele i sofy. Gryzonie zostawiają wszędzie bobki. Musisz się przygotować na zmianę w swoim uporządkowanym życiu. Każdą dawkę miłości, jaką przekażesz pupilowi, on odwzajemni kilkukrotnie.

MIEJSCE DLA PUPILA.

Kot zagarnie twój ulubiony fotel, Pies twoją stronę łóżka. Szynszyle miejsce komody, bo gdzieś klatkę musisz zmieścić. U nas pies ma komfortową budę na dworze, sunia posłanie w salonie, a szynszyle klatkę o wymiarach 100x100x50. Jesteś gotowy na taką rewolucję do pomieszczeniach? Zanim więc przygarniesz potężnego psa,  zastanów się, czy masz dla niego dość miejsca. To samo dotyczy pupilów typu szynszyle. One wymagają wysokich klatek lub wolier.

DŁUGOŚĆ ŻYCIA ZWIERZAKA.

Zanim adoptujesz lub kupisz zwierzę, przemyśl długość jego życia. Skoro twoje dziecko ma teraz dwa lata, to pies będzie ci towarzyszył do jego pełnoletności. Jesteś na to gotów?

KOSZT UTRZYMANIA PUPILA.

-Na każdego zwierzaka musisz przeznaczyć inne fundusze. Jednak jeżeli zachoruje, opieka zdrowotna pochłania duże sumy. Leki dla zwierząt nie są refundowane i zwyczajnie dużo kosztują. Przy psach i kotach dochodzi szczepienie przeciw wściekliźnie i odrobaczanie.

-Odpowiednia karma. Twoje zwierze musi być karmione zgodnie z zaleceniami, Dzięki temu będzie zdrowe odpowiednio dożywione.

- Szampony i odżywki dla psów oraz piasek dla szynszyli. Każde zwierzę wymaga innej pielęgnacji, Warto inwestować w te z wyższej półki, gdyż odzwierciedli się to na wyglądzie pupila.

- Smycze, obroże, obroże na kleszcze, szczotki do czesania- u nas najlepiej sprawdzają się furminatory.

Wydatki na zwierzaka są duże. Mieszkam na wsi i nie kupię na miejscu odpowiednich karm i akcesoriów dla moich zwierzaków. Szukanie ich sklepach zoologicznych zajmowało mi dużo czasu. Postanowiłam ułatwić sobie zakupy, szukając dobrze zaopatrzonego sklepu w sieci. Tak trafiłam na NaszeZoo. W stacjonarnych sklepach nie ma jeszcze przeciw kleszczowych obroży sprawdzonej firmy, online są w stałej sprzedaży. W jednym miejscu zaopatruję oba psy i szynszyle. Do tego porównałam dziś ceny ze sklepem stacjonarnym. Różnica jest tak rażąca, że bardziej opłaca mi się opłacić koszt wysyłki, niż jechać do stacjonarnego sklepu. Kupując powyżej 149 zł, dostawa jest za free.  Miesięcznie wydaję na zwierzaki więcej, więc koszty dostawy mam zredukowane do zera. Dla mnie to najkorzystniejsza opcja.

Ostatnie moje hitu zakupowe dla zwierzaków:

-adresówka do obroży
-lizawka o smaku łososia
-wegetariański przysmak dla psów
-furminator
-mieszanki ziołowe
-wanna kąpielowa na piasek








       Masz w domu zwierzaka? Jak go wybrałeś?
 Gdzie robisz dla niego zakupy?
       

     

CONVERSATION

25 komentarze:

  1. Słodkie te wasze psiaki i każde z historią. Też się szybko przywiazuje i póki co nie mamy zadnego zwierzaka w domu. Dodatkowo mąż ma uczelenie, a mieszkanie ograniczoną powierzchnię. Na szczęście dzieci mają kontakt z psami u dziadków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto być świadomym ograniczonej powierzchni, żeby potem nie stawać przed dylematami, co zrobić z pupilem, bo urósł bardziej niż się spodziewaliście ;)

      Usuń
  2. Nie mamy obecnie zwierzaka, bo wiem że nie mamy ani warunków by jakiegos trzymać, ani czasu na zajmowanie się nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zwierzę wymaga czasu, uwagi i miejsca :) Warto mieć tego świadomość.

      Usuń
  3. Moj staruszek trafil do nas przypadkiem. Podczas spaceru z krzaków wylonilo sie jakies miauczące piszczadelko. Rude umaszczenie kota bylo cudowne i wowczas malo spotykane. Dzięki temu zaskarbil sobie nasze uczucia. Rudy jest w naszej rodzinie od 16 lat. Uwielbia sie tulić do wybranego domownika ale tylko chwile. Ostatnio pojechalam ze staruszkiem do weterynarza bo zaczal mnie martwic stan jego uzębienia. Wydalam ponad 1000 zl podczas trzech wizyt. Przelknelam koszt z gorycza ale stwierdzilam ze przeciez nie moge zostawić mojego kochanego kota bez leczenia. Kot po zabiegu szybko wrocil do formy. Pomimo problemow z akceptacja wizyt u weterynarza wciąż przychodzi do mnie na pieszczoty, traktując mnie zgola inaczej od pozostalej czesci rodziny. Nigdy w życiu nie zamienilabym mojego kochanego rudzielca i mam nadzieje ze pozyje w zdrowiu jeszcze kilka lat ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłość i przyjaźń są w stanie zrekompensować koszty :*

      Usuń
  4. Nasz pies to kundelek przygarnięty od sąsiadki. Przez pierwsze tygodnie był psem domowym, a potem wybrał wolność i podwórko (serio, nie chciał po spacerach wracać do domu, więc zamieszkał w budzie).

    Mieliśmy spory dylemat co zrobić z psem w związku z naszą przeprowadzką, ale ostatecznie uznaliśmy, że pies, który niemal całe życie spędził w ogrodzie nie powinien zamieniać tego na mieszkanie w bloku. Tym samym Bambo zostanie w Toruniu z moją mamą (a więc w swoim domu), a my w Warszawie chcemy pomyśleć o kocie.

    Oczywiście, gdyby okazało się, że pies będzie za nami tęsknił albo że moja mama nie będzie mogła się nim zajmować to do stolicy pojedzie z nami. Chciałabym mu tego jednak oszczędzić, bo wiem jaką traumę przeżył pies znajomych po przeprowadzce z domu z wielkim ogrodem do mieszkania w bloku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies znający wolność byłby nieszczęśliwy w niewoli, a tym dla wolnego psa jest blok.

      Usuń
  5. Przed ślubem mieliśmy szczurka, ale żył krótko z powodu nowotworu. Potem zdecydowaliśmy się na psa. Wiedzieliśmy, że nie stać nas na rasowego z hodowli, a z pseudo nie chcieliśmy. Zdecydowaliśmy się dać dom jakiemuś maluchowi z ogłoszenia. Idefixa kupiliśmy za symboliczną złotówkę. Jest wyjątkowy, bo urodził się bez ogona. To mieszaniec owczarka niemieckiego i husky, więc jest puchaty i ma bardzo energiczne usposobienie. Momentami do furii doprowadza mnie ilość gubionej sierści, ale wiem, że nie oddałabym go za żadne skarby. Za nami dwie babeszjozy nabyte od kleszcza podczas pobytu na Podlasiu. Obecnie zamiast obroży stosujemy tabletki przeciwkleszczowe. W jego przypadku musielibyśmy wygolić mu częściowo szyję, żeby obroża przylegała do skóry (taki ma gruby podszerstek). Choroby kosztowały nas dużo kasy i stresu, ale za nic w świecie nie pozwoliłabym sobie na poddanie się bez walki. Wprawdzie ostatnio powiedziałam, że po Idefixie już chyba nie zdecyduję się na zwierzaka, ale jak żyć bez jakiegokolwiek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też nie wyobrażamy sobie, co będzie, jak zwierzaki odejdą.

      Usuń
  6. Jako dziecko zawsze chciałam mieć zwierzę o przytulania. Rodzice się nie zgadzali. W poprzednim mieszkaniu (kawalerka, jeszcze bez córki) nie było warunków na zwierzęta, ale jak tylko zaczęliśmy się rozglądać za kolejnym lokum, to wiedziałam, że będą w nim koty! Przeprowadzaliśmy się, gdy byłam w ciąży. Potem córka okazała się alergikiem, więc alergolożka sugerowała, żeby kota nie brać, zanim córka nie skończy przynajmniej 3 lat. Los chciał inaczej i czarna kotka zjawiła się w naszym domu, gdy córka nie miała jeszcze dwóch lat. Rok później pojawiła się młodsza szara siostra czarnej. A pół roku po odejściu czarnej (chorowała na nerki), pojawiła się buro-biała siostrzenica szarej. Nadal mamy te dwie dwie kotki. Nie wyobrażam sobie życia bez nich, chociaż trochę problematyczne są wyjazdy (raz w roku jedziemy z kotami, inne wyjazdy muszą być bez nich). O kotach mogę gadać godzinami :-)
    Córka kocha nasze kotki. Gdy była mała i tęskniła za domem (na wyjeździe), to zamiast: "chcę do domu", mówiła "chcę do kotów" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 lata temu straciliśmy koteczka, wpadła pod auto :(

      Usuń
  7. Cudny jest ten Twój zwierzyniec i widać, że wszystkie futrzaki są kochane. Uściskaj je ode mnie :) Był czas, że dzieci zrobiły w piwnicy szpital dla kotów. Łapały i nosiły do weta, gdzie ten je leczył, dopieszczał i chwalił dziewuchy za dobre serce. W efekcie na wycieraczce znalazłam szczeniaczka z książeczką, później one przyniosły maleństwo ze śmietnika.. :( Nie wiem jak można wyrzucić coś takiego, dla mnie to tak samo rodzina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nieodpowiedzialności i podjęcia pochopnej decyzji :(

      Usuń
  8. Zazdroszczę tego psiaka :) U nas nie ma zwierzątka, a dzieciaki już zaczynają się dopominać. Obawiam się, że ze zwykłej odpowiedzialności pas raczej u nas nie będzie, bo cały dzień poza domem. Może chomik, albo świnka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chomik jest w sumie bezobsługowy i nie szczeka jak cały dzień sam siedzi w domu, choć też lubi być głaskany i wybiegany.

      Usuń
  9. Slodziaki te Twoje psiaki. My mamy yorka którego kupiliśmy jak Oliwka miała 3 miesiące. Wychowują się razem i tej miłości jaka jest między nimi nie da opisać się słowami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudnie <3 dziecko wychowane z psem jest bardziej uczuciowe i wrażliwe.

      Usuń
  10. Piękne psy. Kiedyś miałam setera irlandzkiego z rodowodem, niestety dostał popularnego u tej rasy skrętu żołądka i nie dało się go uratować. Od tamtej pory stronię od zwierząt, za bardzo to przeżyłam. Tak jak piszesz, taki zakup/przygarnięcie powinno być bardzo dobrze przemyślane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzę też ma uczucia, pies kocha bezgranicznie, przykro mi, że straciłaś przyjaciela :(

      Usuń
  11. Śliczne psiaki! Też bym bardzo chciała mieć psa Ale na ten moment nie mamy warunków dla niego. Mam nadzieję, ze wraz ze zmianą mieszkania powiększy nam się rodzinką o jednego psiaka ze schroniska. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne macie zwierzaki. My mamy psa rady westie. Długo podejmowaliśmy decyzję o jego posiadaniu i trochę trwało zanim wybraliśmy odpowiedniego. Wyratowaliśmy go z domu, gdzie był źle traktowany przez dziecko. Z naszą Karoliną natomiast dogaduje się bardzo dobrze, ale od tamtej pory minęło już ładnych kilka lat. Zakupy robię w lokalnym sklepie osiedlowym a ochronę przeciwkleszczową tylko u weterynarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkąjąc w mieście jest łatwiej, Mi wybiór do miasta zajmuje pół dnia, bo przecież przy okazji zakupy na miesiąc robię ;)

      Usuń
  13. A muszę spojrzeć na nich ofertę, bo wciąż czegoś szukam dla swojego słodziaka, obecnie kolejne posłanie. A Twój zwierzyniec fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że jedno posłanie już wpadło ci w oko :)

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.