JAK NIE PRZYJMOWAĆ KWIATKA NA DZIEŃ KOBIET?

                                   Dzień kobiet jest wyjątkowym świętem, Obchodzonym od kiedy pamiętam. Kiedyś mama wracała z pracy z goździkiem i tanimi rajstopami. Dziś ta tradycja zanikła, choćby dlatego, że rajstopy można po porostu kupić. Nie zdobyć. Wraz z dostępnością wszystkiego, czego dusza zapragnie. Wymagania kobiet również urosły. Żeby nie zdołować swojego mężczyzny i nie pozbawić się nigdy więcej kwiatka, podaję ci na tacy, szybki poradnik " Jak nie przyjmować kwiatów".

RÓŻE!?!?!?

Jako mogło mu do głowy przyjść coś tak banalnego? Tak pospolitego? Tak oklepanego??? Przecież wie doskonale, że kochasz fiołki! Na pewno wie? A powiedziałaś mu? Co on jasnowidz? Powiedz mu jasno i wyraźnie, że róże to nie twoja bajka. A jeśli nie uświadomiłaś go, to z jakiej racji ma wiedzieć co lubisz? Przyjmij z uśmiechem, to o co się postarał.            

ŚWIEŻYCH NIE MIELI?

Przynosi ten bidny chłopina ostatni wiecheć, jaki zdołał zdobyć w kwiaciarni. Przezornie nie kupił rano, by ów dowód pamięci twojego święta nie zdechł w aucie. Wyszedł spokojnie z pracy, a tu pod każdą kwiaciarnia kolejka, jak w czasie komuny za papierem dowcipnym. W dwie sekundy, za nim utworzył się kolejny taki ogonek. Po godzinie stania w dzikim, nerwowym, samczym tłumie, dostał się do kwiaciarenki, która z ladą miała wewnątrz dwa metry kwadratowe. Puste wiadra po kwiatach, zmęczenie kwiaciarki oraz ślady pazurów na ladzie, sugerowały dość ciężki dzień w tym miejscu. Jednak on wypatrzył ten ostatni tulipanik i zawalczył o niego. Zdobył. Musiał jeszcze przedrzeć się z nim przez rządny kwiecia tłum. Przyniósł ci go w zębach. Nie marudź, doceń!

KWIATY? SERIO?

Tak, serio, twój luby się postarał. Chciał okazać pamięć. Mógł olać lub kupić czekoladki. Ale wtedy urządziłabyś awanturę, że cham i zapomniał. Albo gorzej. Chce cię utuczyć! Przyjmij kwiaty, wyszczerz się i nie szukaj problemów, tak, gdzie ich nie ma.

                                                      

Jakie masz doświadczenia z kwiatkami?

CONVERSATION

16 komentarze:

  1. Uwielbiam kwiaty, zwłaszcza na Dzień Kobiet, bo dostaję aż trzy bukiety :) I zawsze są to tulipany, które cieszą moje oko przywodząc na myśl wiosenną świeżość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam tulipany <3 U mnie pełen pakiet dziś był: tulipany, róże, goździki ;) :*

      Usuń
  2. O właśnie :D Mój wie, że kwiatki lubię i wie jakie, ale wie też, że do mnie najlepiej to ze słodyczami :D. No i dostałam czekoladki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre rady. Ja dziś się śmiałam, że mam piękny bukiet za 8 zeta z Biedy :) Ale gest się liczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) Wyobraź sobie ile twój luby wystał się w biedrze do kasy :*

      Usuń
  4. Dobra, kwiaty były, jasne, że lubię, ale większe wrażenie zrobiło na mnie Martini przygotowane przez męża z dodatkiem owoców i film obejrzany wspólnie z dziećmi. Nie jestem pewna czy wstaną lekką nóżką jutro do szkoły i przedszkola ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie też jeszcze małżonek zaskoczył. Wieczorem był truskawkowy torcik i wino ryżowe, a dziś jeszcze jajecznice na śniadanie robił :*

      Usuń
  5. Uwielbiam kwiaty w każdej postaci! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lubię dostawać w ten dzień tulipany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od mojego nigdy kwiatków nie dostałam i nie płacze xp ale u nas by się nie sprawdziło, ja kwiatków nie lubię, on nie lubi ich dawać, oboje uważamy to za state kasy która będzie zawołać miejsce a potem pójdzie do śmieci. Ale czekoladki to już co innego ;) co para to jakiś zwyczaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się zdaje, że w to święto liczy się pamięć i gest:)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.