PLAKATY SZALONEGO PAPIERNIKA



                 W moim życiu były różne etapy kolorów. Od mrocznej czerni, poprzez barwnego ptaka, aż do klasycznej bieli. Dom mam urządzony w stonowanych odcieniach, jednak ożywiam i zmieniam go dodatkami. Ostatnim pomysłem było zastąpienie ogromnego  plakatu wiewiórki kilkoma mniejszymi. Kiedy znalazłam te idealne, wraz z nimi rzucił mi się w oczy planer oraz etykiety na moje słoiczki z syropami i ziołami. Zakochałam się. Jednak dopiero po dłuższej chwili zrozumiałam, że znam przecież autorkę tych dzieł. Tylko, że przecież ona zajmowała się zupełnie czym innym. Jak doszło do tego, że zaczęła tworzyć plakaty, planery, kalendarze i etykiety? Po prostu spytałam.


Pomysł na Szalonego Papiernika powstał w wyniku potrzeby ogarnięcia samej siebie. Od urodzenia jestem strasznie roztargniona i roztrzepana, więc muszę sobie wszystko zapisywać, notować itp. Dlatego jako pierwsze powstawały różnego rodzaju planery/organizery do druku i wypełniania. Jako, że lubię kolor w moich projektach go nie brakuje i to co można z pewnością o nich powiedzieć to to, że nie są minimalistyczne ;)


W ślad za planerami poszły etykiety do domowych przetworów i kosmetyków. Oczekując na narodziny mojej córki kiełkowały w głowie pomysły na plakaty do dziecięcych i młodzieżowych pokojów i tak powstała kolejna gałązka mojej twórczości.


link do sklepu na Dawanda: https://pl.dawanda.com/shop/szalonypapiernik

                                        Chcesz taki plakat? Mam takie trzy do rozdania.
Zobacz niżej

                                                                      Szczegóły w linku


Lubisz już mnie? Polub

                                                      

CONVERSATION

14 komentarze:

  1. My mamy jeden plakat w pokoju córki i myślę że wystarczająco bo ma mały pokoik :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Meli tez jeden, zajmuje pół ściany ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Po wizycie Meli w zoo żyrafa i u nas rządzi :*

      Usuń
  3. Bardzo ładne - my mamy plakaty u córeczki - w pozostałej części domu stawiamy na nasze rodzinne fotografie. Pozdrawiam i życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas również powstał pomysł rodzinnego kącika fotografii przy schodach, ale to dopiero po remoncie.

      Usuń
  4. Jakie śliczne, żyrafka i lisek najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, my jeszcze nie mamy żadnego, czekamy na przyjście na świat drugiego dziecka, wtedy będziemy dopełniać pokoik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia dla biorących udział:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Serdecznie dziękuję za ciepłe słowa w imieniu Szalonego Papiernika :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.