PORADNIK PREZENTOWY NA DZIEŃ KOBIET-IDEALNY PREZENT DLA PRZYJACIÓŁKI

poniedziałek, 27 lutego 2017
najlepszy prezent dla przyajciółki

                Przechodząc obok kwiaciarni wstąpiłam po goździki. Obok w sklepie miałam chęć kupić najtańsze rajstopy, tak w ramach żartu na 8 marca. Drobny prezent dla siebie, z nutką nostalgicznej ironii. A gdy by tak przyjaciółce, z którą znamy się ponad 25 lat zrobić taki prezent? Jako wstęp byłoby to nawet fajne, ale co dalej? Zostało niecałe dwa tygodnie, czas przygotować poradnik prezentowy. Dla mnie to pretekst do spędzenia czasu z przyjaciółką. Sprawdź moje pomysły:

degustacja herbat

DEGUSTACJA HERBAT

Na takim pokazie można poznać z różnych zakątków świata, metody ich parzenia oraz smaczki związane z ich uprawa oraz zbiorami. Jest to również pretekst do spróbowania nieznanych wcześniej smaków najsłynniejszych herbat świata.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

masaż kostką lodu

MASAŻ KOSTKAMI LODU

Pełen relaks, polegający na przykładaniu kostek lodu do określonych partii ciała. Zapewnia to jędrność skóry, jej elastyczność oraz pomoże pozbyć się nadmiaru tłuszczu! Tak. To nie tylko genialny sposób na zdrowa i gładką skórę, ale również na poprawę przemiany materii.


manicure spa

MANICURE SPA lub MANICURE SPA HYBRYDOWY

Każda kobieta lubi mieć zadbane dłonie, najlepiej jeśli o te dłonie zadba specjalista. To on podpowie czy lepiej odsunąć skórki, czy je wyciąć. Nada idealny kształt twoim paznokciom, Zrobi peeling dłoni, zregeneruje je i podpowie, jaki krem jest dla nich najodpowiedniejszy. 


                                                      
SESJA ZDJĘCIOWA
                                                      
Zatrzymane kadry są nie tylko piękną pamiątką, ale i utrwaleniem wspomnień. Wspólny czas przed obiektywem będzie nie tylko niezapomniana zabawą, ale również pretekstem do utrwalenia łączącej was więzi. Np teraz mini sesja zdjęciowa u Magiczne chwile jest w promocji na Dzień Kobiet



PAMIĄTKOWA FOTOKSIĄŻKA od PRINTU

Zdjęcia są pamiątką  na całe życie. Ulotne chwile zamknięte w kadrach są swoistą kapsułą czasu. Jednak ogólny dostęp do szybkiego robienia zdjęć zazwyczaj  spycha na drugi plan ich wywołanie. Każdy z nas ma foldery pełne zdjęć odłożonych na potem. Zazwyczaj zapomina się o nich, robiąc kolejne zdjęcia. Jestem tradycjonalistką, zdjęcia lubię mieć wydrukowane. Jakiś czas temu poznałam fotoksiążki. Są dla mnie znacznie bardziej praktyczne niż albumy, z których po wizytach rodziny, zdjęcia zwyczajnie znikają. Fotoksiążka na pewno również zachwyci twoją przyjaciółkę. Możesz zaprojektować wasze wspomnienia od początku przyjaźni lub dać jej bon na to, by zaprojektowała ją sama.  Wspólne projektowanie ma też zalety, zawsze możesz podczas zamówienia kliknąć x 2.

Jeśli chcesz zrobić taką fotoksiążkę to kod rabatowy dla moich czytelników  https://printu.pl/lp/mamatrojki dzięki niemu masz zniżkę aż 44%.

MALUJESZ SIĘ-NIE KOCHASZ DZIECKA I INNE BZUDY

niedziela, 26 lutego 2017

                    Obraz uciśnionej matki polki odcisnął głębokie piętno na naszej społeczności. Matka winna przyodziać wór pokutny, związać tłustą kitkę rozciągniętą frotką córki, najlepiej w jaskrawym kolorze. Buty koniecznie rozczłapane i nieforemne. W rękach powinna mieć siaty wypchane zakupami codziennymi. Ich ciężar powinien sprawiać samoistne garbienie. Poświęcenie ponad wszystko ma być jej drugą naturą, Bycie matką to wyrzeczenie się własnych potrzeb. I makijaż. Matka absolutnie nie może się malować! Przeczytałam nawet, że matka, która się maluje nie kocha dziecka. Umalowana mama nie przytula się i nie całuje swojej pociechy, z obawy przez zmazaniem makijażu, jeśli zaś je całuje i tuli to jest nieodpowiedzialna. Interenty dalej głoszą, że matka zadbana zaniedbuje rodzinę, bo śmie poświęcać czas samej sobie. Oto krótki poradnik, jak wpaść w depresję, znienawidzić siebie i stać się naprawdę najgorszą matką:

FRYZURA-A PO CO MI TO?

Powszechnie wiadomo, że kobieta zostając matka zmienia się w roboczy twór. Nie musi spać, ani jeść. Potrzeby fizjologiczne załatwia z kilkugodzinnym poślizgiem, bez najmniejszej krępacji widownią. Biegnąc rano po bułki ma dwie opcje. Latem wystarczy związać włosy w niechlujny koczek, jak spod prysznica, zimą założyć czapkę. Włosy można wtedy umyć sporadycznie, bez robienia jakiejkolwiek fryzury. Przecież matka to nie kobieta, starać się już dla nikogo nie musi.

DRES Z PLAMĄ.

Każda matka przechodzi ten etap.  Dres jest wygodny i pasuje na większość okazji.  Na ślady łapek, ulania, czy inne ozdoby po jakimś czasie matka przestaje zwracać uwagę. Kiedy jej czujność jest całkowicie uśpiona, wychodzi nawet w tych dresach do ludzi. No, co? Przecież ma małe dziecko. Jak to nie małe? Ono ma już 17 lat? Ups, matka zatraciła się.

BLADE LICO

Nie ma powodu do przesadzania w żadnym kierunku. Jedna kobieta ma śniada cerę inna bladą, niczym dupa nieboszczyka. Do tych drugim zaliczam się w pełnej krasie. Jasne, że codzienne malowanie się jest uciążliwe. Jednak jeśli kolejna osoba pyta cię matko, czy nie jesteś chora zastanów się, czy 2 min nakładania podkładu i tuszowania rzęs jest tak straszną czynnością?

                Zaniedbana kobieta jest smutna, przygaszona, nieenergiczna. Nawarstwiają  się u niej kompleksy, zatraca kobiecość. Każda kobieta powinna znaleźć czas na zadbanie o siebie. Oczywiście bez przesadzania w żadną stronę. Ot zwykłe umycie włosów, odświeżenie koloru. Lekki podkład i tusz do rzęs, może nawet pomadka. Przed wyjściem z domu sprawdzenie stanu garderoby. Dbanie o siebie nie jest oznaką zaniedbywania rodziny, ale umiejętnością organizacji, a teorie o niekochaniu dzieci polecam wsadzić w buty wypisującym takie bzdury. Kobieta czująca się dobrze we własnej skórze to kobieta szczęśliwa i tylko taka może dobrze wychować dziecko.

Jak jest u ciebie? Masz czas na zadbanie o siebie, czy jesteś matką polka totalną?
                                                      

Z TEGO POWODU BOJĘ SIĘ WYJEŻDŻAĆ BEZ DZIECI I WRACAĆ...

piątek, 24 lutego 2017

                      W życiu każdej matki przychodzi taki moment, że samotne wyjście po codzienne zakupy równają się urlopowi na słonecznej plaży. Szaleńcze sam na sam ze sobą, bez wiecznego "mamaoooo" przyprawia o erotyczne doznania, co patrzącemu z boku, nie wygląda dobrze między wyborem cebuli i kapusty. Obłąkańcza radość z tych dwudziestu minut wręcz boli. Ludzie dziwnie się patrzą na kobietę z siatami i szerokim uśmiechem na twarzy. Profilaktycznie przechodząc na drugą stronę drogi. W nieodległej przyszłości byłam taka kobietą. Obłąkanie w oczach było widać chyba z drugiego końca wsi. To był dzień, kiedy po ponad pięciu tygodniach chorób mogłam spędzić sama dwie godziny. Bez dzieci. Bez prania, sprzątania, gotowanie i wiecznego jęczenia. Gdy po kolejnym tygodniu wysłałam je do placówek edukacyjnych , osiągnęłam pełnię szczęścia dopiero po kilku godzinach. Kiedy uprzątnęłam chlew, usiadłam i patrzyłam, jak bajzel sam się nie tworzy. Chłonęłam ład i porządek.

                      Jednak matka, też człowiek. Zachciało mi się wyjazdu. Już pierwsza godzina z kolejnych czterech w aucie, nie zapowiadała miłej podróży. Na szczęście w cudnym przebłysku czarnowidztwa spakowałam słuchawki, które po prostu odcięły mnie od tego, co dzieje się na tylnym siedzeniu. Sielankę kilku dni próbowała zepsuć pogoda oraz emeryt, który będzie jedną z głównych postaci kolejnego wpisu. Integracja rodzinna zaczęła wychodzić i uszami. Kocham ciszę i cenię własną przestrzeń. Czekałam więc powrotu do domu. Wiecie, taki urlop, po urlopie. Jeden dzień na szał porządkowy i kolejny wyjazd. Dzieci kategorycznie odmówiły jazdy z nami. Szczerze je rozumiem, też po wyjeździe mam ich dosyć. Jednak boję się wyjechać bez nich. Ale od początku.

                       W przypływie narodowej tradycji, przynajmniej jeden dzień urlopu winien być wykorzystany na remont czy inne równie relaksacyjne czynności. Wybrałam pranie mebli i dywanów. Po odsyfieniu domu, ułożeniem równo lalek, misiów, klocków i książeczek. Zebraniu tony sierści, ciastoliny, modeliny. Odczyszczeniu niezmywalnych plam po farbach. Zebraniu wywrotki brokatu, spanikowałam. Oboje z mężem dziś ciężko pracowaliśmy, a dziewczynkom wystarczyło 15 minut, żeby dom doprowadzić do stanu sprzed porządków. Jutro mamy wyjechać na cały dzień na targi, a one zostaną z babcią... Już mam wizję tego, co zastane po powrocie. Strach jest tak silny, że pomimo pokusy spędzenia dnia z mężem namawiam dzieci na wyjazd z nami.

Tylko ja tak mam? To da się leczyć?
                         
                                                 


                                                      

PLAKATY SZALONEGO PAPIERNIKA

czwartek, 23 lutego 2017


                 W moim życiu były różne etapy kolorów. Od mrocznej czerni, poprzez barwnego ptaka, aż do klasycznej bieli. Dom mam urządzony w stonowanych odcieniach, jednak ożywiam i zmieniam go dodatkami. Ostatnim pomysłem było zastąpienie ogromnego  plakatu wiewiórki kilkoma mniejszymi. Kiedy znalazłam te idealne, wraz z nimi rzucił mi się w oczy planer oraz etykiety na moje słoiczki z syropami i ziołami. Zakochałam się. Jednak dopiero po dłuższej chwili zrozumiałam, że znam przecież autorkę tych dzieł. Tylko, że przecież ona zajmowała się zupełnie czym innym. Jak doszło do tego, że zaczęła tworzyć plakaty, planery, kalendarze i etykiety? Po prostu spytałam.


Pomysł na Szalonego Papiernika powstał w wyniku potrzeby ogarnięcia samej siebie. Od urodzenia jestem strasznie roztargniona i roztrzepana, więc muszę sobie wszystko zapisywać, notować itp. Dlatego jako pierwsze powstawały różnego rodzaju planery/organizery do druku i wypełniania. Jako, że lubię kolor w moich projektach go nie brakuje i to co można z pewnością o nich powiedzieć to to, że nie są minimalistyczne ;)


W ślad za planerami poszły etykiety do domowych przetworów i kosmetyków. Oczekując na narodziny mojej córki kiełkowały w głowie pomysły na plakaty do dziecięcych i młodzieżowych pokojów i tak powstała kolejna gałązka mojej twórczości.


link do sklepu na Dawanda: https://pl.dawanda.com/shop/szalonypapiernik

                                        Chcesz taki plakat? Mam takie trzy do rozdania.
Zobacz niżej

                                                                      Szczegóły w linku


Lubisz już mnie? Polub

                                                      

GRA TERENOWA KROK PO KROKU ORAZ DWIE INNE PROPOZYCJE ZABAWY

wtorek, 21 lutego 2017
gra we flagi, gra w numerki

             Zaczyna się nielubiany okres roku, czyli przedwiośnie. Niby pojawia się słońce, ale w dzień mokro i grząsko, wieczorami i nad ranem ślisko. Co bardziej wrażliwi mogą odczuwać dyskomfort z powodu zmiany pogody. Mniej wrażliwi kolorują świat wieczorem lampką wina  lub kilkoma i rano również czują zmianę. Jednak dzieci są niezmordowane. Niezależnie od pogody mają chęć na przygodę. To nie ma nic wspólnego z temperamentem czy zainteresowaniami. Wystarczy nieco zachęty, a niezależnie od wieku każdy wkręci się w grę terenową.


Tu przykład spersonalizowanej gry urodzinowej.

1
Dziś na Gaby urodzinach,
Wielka gra się tu zaczyna.
Jeśli gry nie ukończycie,
To słodyczy nie zobaczycie.
Teraz szybko buty na nogi.
Pod wierzbą czeka przygoda.
/taką karteczkę znaleźli uczestnicy gry w jednym z butów po zachęceniu wyjścia na chwilę na dwór/

2
To zabawa jest nie lada,
Mały jeżyk się tam skradał.
Prosisz o jakąś podpowiedź?
W rogu olcha rosła sobie.
/wskazówka była dość ściśle związana z miejscem i przynajmniej jeden z uczestników musiał znać teren i sytuację/

3
Jeśli nie wiesz, co dalej robić,
Do kosza rękę musisz włożyć.
Tam wskazówka będzie nowa,
Pod pająkiem ona się chowa.
Czy przyjazny? Kto go wie? Włożysz rękę on ją zje…
/karteczka ze wskazówką leżała w koszy z ruchomym wieczkiem pod pluszakiem, jednak uczestnicy wkładając tam rękę wiedzieli tylko o pająku.../


4
Było strasznie? Chyba nie
Teraz rybka woła cię.
/uczestnicy znaleźli wskazówkę w oczu wodnym, w słoiku pod kamieniem/

5
Latem rosły tam maliny,
I porzeczki i jeżyny.
/karteczka nr 5 ukryta w ogródku/

6
Leży sobie złomu kupa,
Tam wskazówki nowej szukaj.
/karteczka ukryta przy złomie/

7
Duży kamień już tam czeka,
Wskazówkę niesie z daleka.
/karteczka ukryta pod charakterystycznym kamieniem/

8
Tata drewno tam składuje,
To, gdzie pobiec, chyba już czujesz.
/karteczka ukryta przy drewutni/

9
Jest tu coś? Chyba nie,
Szukaj dalej pod pra psem.
/karteczka ukryta pod budą/

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

10
Mama Gaby się schowała,
Ona nową wskazówkę miała.
/dzieci miały zabawę, bo ukryłam się w fajnym miejscu i musiały mnie odszukać,by dostać wskazówkę/

11
Przy szpuli jest biała ławka,
Tam czeka na was zagadka.
/karteczka ukryta przy stoliku ze szpuli i ławeczce/

12
Jeśli ci główka pracuje,
Zagadkę rozwiązujesz
Jak wynik poznasz,
Olśnienia doznasz.
Ten kamień jest … od garażu,
Pod nim wskazówkę znajdziesz od razu.
2x(3+3)-10=…
/rozwiązanie zadania stanowiło kolejna wskazówkę/

13
Cały rok, ten krzew zielony,
Znajdziesz go od furtki strony.
Chyba gdzieś tam pod schodami,
Jest karteczka z wskazówkami.
/najpierw dzieci musiały pomyśleć, który krzew jest cało rocznie zielony, potem w nim odszukać wskazówkę/

14
Wózek lali też tam stoi,
Chyba pod nim coś się roi.
/dzieci musiały odszukać wózek dla lalek/

15
Wiesz, gdzie rosły pomidory?
Tam wskazówka sobie stoi.
/kolejna wskazówka w ogródku/

16
Dziadka klapek stoi na schodku,
Coś chyba skryło się w jego środku.
/to akurat było łatwe, dziadek dość przewidywalnie zostawia klapki/

17
Jeśli dobrze się bawicie,
To szukać nadal musicie.
Odpocznijcie trochę,
Potem szukajcie pod wrzosem.
Na głowę to każdy ubiera,
Gdy się na rolki wybiera.
/zadanie było podchwytliwe, bo wrzosy są w kilku miejscach/

18
Po co dłużej zdzierać kapcie,
Poszukajcie w domku babci.
Będzie tam pudełko z prezentem Gaby
I cukierkami dla całej gromady.
/dzieci znalazły pudło ze słodyczami, a Gaba swój urodzinowy prezent/

19
Tu nastąpił koniec grania,
Idźcie do domu, bez gadania.
Tam planszówek bez liku znajdziecie
I znów w zabawie się odnajdziecie.
/ostatnia wskazówka musi jasno dawać do zrozumienia, że to koniec zabawy/

Kiedy robiłam wielkanocną grę terenową, nagrodą były jajka niespodzianki wykonane przeze mnie
TU krok po kroku zobaczysz, jak łatwo je wykonać.

Wskazówki możesz pisać bez rymu. Fajną opcją zabawy jest również gra w numerki. Piszesz na karteczkach podwójnie numerki, jedne karteczki umieszczasz w pojemniku, ich duplikaty chowasz po terenie. Numerki odpowiadają zadaniom z listy. Ta gra zajmuje również dzieci na długi czas.
Kolejna zabawa to gra we flagi. Jest to gra zdecydowanie podwórkowa.  Tworzysz dwie drużyny. Każda ma flagę-chustkę. Po środku podwórka rysujesz kreskę. Przeciwnicy stoją po jej dwóch stronach. Każdy na swojej stronie schował flagę. Należy znaleźć flagę przeciwnika i dobiec do własnej. Jednak na polu przeciwnika nie można dać się dotknąć. To skutkuje zatrzymania w miejscu przez 5 sekund. Gra mam sens w przypadku 4 i więcej uczestników.

Lubisz gry terenowe? Może masz własne propozycje podobnych gier?

MURZYNEK Z POLEWĄ-SMAK Z DZIECIŃSTWA

niedziela, 19 lutego 2017
domowe ciasto


               Murzynek jest dla mnie wyjątkowym ciastem. W czasach, kiedy na sklepowych pólkach można było znaleźć wyrób czekoladopodobny, a prawdziwą czekoladę z okienkiem widywało się przez szybę w Pewexie lub przywoził ją wujem z Niemiec, murzynek z polewą stanowił rarytas. Był namiastką luksusu i powiewem świąt. Do dziś pamiętam, jak wgryzałam się w niego od spodu, by polewę zostawić na koniec. Jeśli masz ochotę na sprawdzony przepis tego rarytasu, to zapraszam.


Składniki:

200 g masła lub margaryny Kasia
1,5 szklanki cukru
0,5 szklanki mleka
4 czubate łyżki ciemnego kakao-prawdziwego, nie żadne granulki
1 łyżka cukru waniliowego-domowego
kilka kropli olejku migdałowego
2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 duże jajka 

W dużym garnku zagotuj, cały czas mieszając: masło, cukier, kakao, mleko i cukier waniliowy. Zdejmij z ognia. Poczekaj, aż wystygnie. Do zimnej masy dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem i ucieraj. Masa będzie bardzo gęsta. Dodaj stopniowo po jednym żółtku i ucieraj na gładką masę. Białka ubij na sztywno mikserem i delikatnie połącz połowę białek z masą kakaową. Wymieszaj łyżką. Gdy masa się rozluźni, dodaj pozostałe białka i bardzo delikatnie mieszaj. Przełóż do dużej blachy i piecz w nagrzany, piekarniku w 180°C ok. 35-45 minut. Sprawdź pod koniec pieczenia drewnianym patyczkiem, czy ciasto wewnątrz jest suche. Po wyłączeniu, zostaw je jeszcze na kilka minut w nagrzanym, otwartym piekarniku.

Kiedy ostygnie polej je polewą.

Polewa czekoladowa
2 łyżki kakao
2 łyżki cukru
2 łyżki masła

Kiedy wsypiesz składniki do rondelka cały czas intensywnie mieszaj. Polewaj ciasto od razu po przygotowaniu polewy. Jeśli lubisz kokos możesz posypać je wiórkami kokosowymi, daje to fajny, kontrastowy efekt z ciastem.

Na chwilkę wrócę do jednego ze składników ciasta. Domowy cukier waniliowy:
cukier wsypuje do słoika, wkładam do niego laskę wanilii i już  po kilku dniach cieszę się cukrem waniliowym, co i wam polecam.

Smacznego



Polecane przepisy

7 PYSZNYCH RZECZY, KTÓRE MOŻESZ ZROBIĆ ZE SKÓREK Z JABŁEK

czwartek, 16 lutego 2017

              Najstarszy ślad jabłoni w Polsce, archeolodzy odkryli w okolicy Biskupina. Znalezisko oszacowali na 1600 r. p.n.e. Jabłka są bogatym źródłem witamin docenianym na całym świecie. Choć rosną nie tylko w naszym kraju, to jednak Polska jest największym dystrybutorem jabłek. Ich zdrowotne właściwości znane są od wieków.W medycynie naturalnej gotowane, tarte jabłka stosuje się na biegunkę u dzieci oraz niestrawność i chorobę wrzodową u osób dorosłych. Jabłka cenione są przed osoby na diecie. Są sycące i niskokaloryczne. Zawierają bardzo dużo witaminy C, której najwięcej gromadzi się pod skórką. Małe jabłuszka maja znacznie więcej wit C niż te duże. Mają również zbawienny wpływ na pracę mózgu, chronią go przed uszkodzeniami komórek i utrata pamięci. Często je obieramy, a skórki lądują w koszu. Błąd, można je jeszcze wykorzystać:

HERBATA

Wystarczy, że uprzednio umyte jabłka obierzesz, a ze skórek możesz zaparzyć aromatyczną herbatę jabłkową. Równie pyszna możesz zaparzyć z pociętych gałązek jabłoni.
Herbatka ze skórek jabłka jest doskonałym środkiem do płukania w stanach zapalnych jamy ustnej i gardła.


KISIEL

Skórki ugotuj i zmiksuj blenderem, dodaj odrobione krochmalu-maki ziemniaczanej z wodą i zagotuj, uzyskasz pyszny kisiel. Możesz nieco dosłodzić do smaku.


GALARETKA

Z ugotowanych i i zmiksowanych blenderem skórek zrobisz pyszna galaretką dodając żelatyny.


KOKTAJL

Wystarczy zblendować skórki dodać wodę lub jogurt i cieszyć się pysznym koktajlem. Dodaję do niego miętę :)

OCET
Domowy ocet wypijany codziennie w proporcjach: 2 łyżeczki octu wymieszane z 2 łyżeczkami miodu i 1/2 szklanki przegotowanej wody, uzupełnia potas w organizmie, hamuje rozwój infekcji i poprawia trawienie.


Lubisz mnie? Polub
                                                      

CZIPSY

Rozłóż skórki na papierze do pieczenia, spryskaj je wodą i podsusz w lekko uchylonym piekarniku.

KARMA DLA GRYZONI

Po prostu ususz je na kaloryferze i po trochu podawaj pupilom. Oczywiście nie można przesadzać z ilością, bo przysmak zawiera dużo cukru.



Proponowane przepisy


To jak? Przekonałam cię do skórek z jabłek?

DZIĘKI TEMU ODERWAŁAM DZIECKO OD YOU TUBE

wtorek, 14 lutego 2017

                  Zima nas nie rozpieściła. Kiedy skończyła się szaruga i plucha i za oknem sypał biały puch, a do nas zawitała choroba. Stawialiśmy jej czoła po kolei. Smutno było patrzeć, jak dzieci z nosami przy szybach pragną zabaw na śniegu. Najgorsza sytuacja wydawała się z Melą. Połowę grudnia i cały styczeń dawały jej w kość wirusy, które, jakby lgnęły na zmianę do Meli i do mnie.
Mała traciła apetyt, była cicha, zbyt spokojna, smutna. Płakała nocami, budziła się bardzo wcześnie rano. Przez tydzień jakoś to było, w drugim nieco mnie to zmęczyło, w trzecim byłam wykończona. Wpadłam na genialny, jak mi się wtedy wydawało pomysł. Pokazałam Meli, jak włączyć You Tube na telefonie. To wystarczyło, by zburzyć jej mały świat. Mela wstawała o dziwnych porach, zakradała się do  sypialni, brała którykolwiek smartfon i oglądała bajki na YT. Często ściągając dziwne rzeczy, blokując sprzęty i czyniąc poranki mocno zaskakującymi.

                 Wtedy powiedziałam dość! Dałam jej własny telefon, żeby zostawiła w spokoju nasze. Przez pierwsze dni było świetnie. Mogłam pospać nawet do siódmej w weekendy. Zaczęło mi być wygodnie, że nie muszę wciąż zrywać się nad ranem. Melę wciągnął świat You Tube. Siedziała przed tv u babci, a  w ręku zawsze trzymała tel z włączonym YT. Zawsze przed snem czytaliśmy Meli książeczkę, teraz zastąpiły ją bajki na YT. Kilkuminutowe oglądanie zaczęło przeciągać się do godziny 23-ej, a wyłączenie oglądanego filmiku, czy bajki skutkowało awanturą i płaczem. Moja czterolatka musiała iść na odwyk. Zaczęłam małymi kroczkami: bajka na tel + bajka z książki przed snem. Oczywiście znów zaczął się płacz. Nocne wybudzanie, próby szukania smartfona. Tak być nie mogło. Pobłażałam jej podczas choroby, potem dla wygody ignorowałam to co się dzieje. Postanowiłam szukać rozwiązań tego problemu. Małe dziecko, mały ekran, duży kłopot. Czy znajdę zabawkę, która będzie dla Meli równie atrakcyjna, jak You Tube? Duża konkurencja, ale postanowiłam spróbować.  Na wyborze Zabawki Roku widziałam kilka inteligentnych zabawek, które rosną razem z dziećmi. Zaczęłam przeglądać ulotki z tego dnia. Chyba znalazłam to, co mnie wtedy tak zachwyciło. Króliczka. Jednak po wejściu na stronę wiedziałam, że to był błąd. Króliczek ma sporą rodzinkę i na jednym się nie skończy.

            Alilo Smarty Bunny to interaktywna zabawka zarówno dla kilkumiesięcznego brzdąca, jak i kilkulatka. Jego najfajniejszą funkcją jest umiejętność rozpoznawania kolorów. Po zetknięciu z płaską powierzchnia mówi, jaki widzi kolor. Więcej, mówi po angielsku i po polsku. Do tego wydaje ciekawe odgłosy, a jego uszka świecą. I UWAGA! Ma funkcję przyciszenia głosu. Oprócz tego Alilo Smarty Bunny może odtwarzać muzykę i opowiadać bajki, ma na stałe wbudowany głośnik. Kiedy upadnie na podłogę lub dziecko nim rzuci, pozostanie bez zmian. Jest wykonany z tworzywa ABS.
Drugi, Alilo Honey Bunny jest jeszcze fajniejszy. W sumie całkiem inny, nie tylko wizualnie.To odtwarzacz MP3, głośnik i dyktafon. Ma świecące uszy, które śmiało mogą zastąpić lampkę nocną, wgrane bajki i piosenki. Jest wykonany z tak mocnego plastiku, jak jego młodszy braciszek Samrty Bunny. Jak dla mnie bajeczne funkcje, tylko czy dziecko podzieli mój entuzjazm?

            Króliczki są z Melą od ponad tygodnia. Dostała je pod warunkiem rezygnacji z części bajek na You Tube. Zamiast nosić po domu smartfon, chodzi z króliczkami. Zaskoczeniem dla Melci było to, że Alilo zna kolory, a drugi tak piękne piosenki. Na chwilę obecną nie ma problemów z zasypianiem i nocnymi lękami. Zawsze ma przy sobie świecącego króliczka. Jak Mela rezygnuje z czytania książeczki zawsze mogę nagrać jej czytaną bajkę, a ona ją odsłucha na swoim Alilo. Zdecydowanie udało mi się wygrać z uzależnieniem dziecka od YT, dzięki króliczkom.

                             A ty jaki znajdziesz sposób, na oderwanie dziecka od komputera?

Lubisz już mnie? Polub
                                                      





Alilo Smart Bunny w trzech pastelowych kolorach znajdziesz TU
Alilo Honey Bunny w trzech kolorach znajdziesz TU

MAŚĆ MAJERANKOWA WŁAŚCIWOŚCI+PRZEPIS JAK JĄ WYKONAĆ

piątek, 10 lutego 2017
maść majerankowa-włąściwości


                      Kilka informacji o maści majerankowej wzbudziło zainteresowanie tematem, jakiego się nie spodziewałam. Po każdej wiadomości i pytaniu, miałam ochotę dopisywać dla mnie oczywiste informacje, dla was cenne nowości. Majeranek to cudowna roślina o zbawiennych działaniach zarówno przy stosowaniu wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Jednak rozwinę myśl o zewnętrznym zastosowaniu maści majerankowej. Jest ona bezpieczna dla noworodków i niemowląt, kobiet w ciąży oraz karmiących.

Skutecznie łagodzi kolki-smaruj delikatnie kolistymi ruchami masując brzuszek maluszka.

Pomaga wyleczyć ból gardła-ma działanie przeciwzapalne-smaruj szyję na wysokości migdałów, najlepiej na noc, rano gardło nie będzie bolało.

Ból zatok mija kiedy mocno dociskając masujesz do wewnątrz bolące miejsca.

Ból głowy mija po masowani maścią majerankową skroni.

Bóle wzrostowe-to temat rzeka. Mogą boleć stopy, piszczele, podudzia, kolanka, nawet plecki, Maść majerankowa pomaga uśmierzyć ból i działa "poślizgowo" podczas masażu bolącego miejsca. Dodatkowo rozgrzewa, co łagodzi i pozwala dziecku spokojnie zasnąć.

Przy kaszlu należy smarować piersi i plecy-zawsze od dołu, ku górze.

Podczas kataru należy smarować maścią majerankową pod nosem-ułatwia oddychanie.

Łagodzi ukąszenia owadów.

Leczy otarty chusteczkami  nos-jednak nie wolno smarować dziurek w nosie, bo może podrażnić.

Niweluje trądzik-przeciwzapalne działanie.

Zmiękcza bliznowce i spłyca blizny.

Leczy zapalenie skóry i odmrożenia, a także zapobiega łuszczeniu naskórka.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

Maść majerankowa jest dostępna w każdej aptece czy sklepie zielarskim. Jednak warto pokusić się o zrobienie własnej. W tym celu potrzeba: majeranek+ masło bez soli, w proporcjach 1:1. Majeranek może być suszony, jednak lepiej by był świeży. Na początek zrób odrobinkę. Ucieraj majeranek z masłem w moździerzu. Odstaw mieszankę na 12 godzin, po tym czasie musisz ją "przetopić", jak smalec. Następnie przez gazę lub bardzo drobne sitko przetrzyj masę i jak ostygnie zamknij w słoiczku. Możesz stosować ją dwa miesiące po zrobieniu. Zamiast masła możesz użyć smalcu-domowego lub innego nośnika-tłustego, bezwonnego  kremu.

Kiedy nie stosować maści majerankowej?
 W przypadku alergii na majeranek, innych ograniczeń nie ma.



Powiązane artykuły
Kliknięcie w tytuł, przeniesie cię do artykułu






10 NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANYCH BŁĘDÓW PRZY ODCHUDZANIU.

czwartek, 9 lutego 2017

zdjęcie pochodzi z kozaczek.pl

Każdy z nas popełnia błędy, jednak te są najczęstszymi przy sprawnym zrzuceniu wagi

1. Chaotyczne odchudzanie.
Brak planu, za to samo postanowienie nie przybliżą cię do sukcesu. Najpierw zastanów się ile chcesz schudnąć, rozłóż to realnie w czasie. Po tygodniu nie wpadaj w panikę, że nie straciłaś/straciłeś 5 kg.
Nie waż się co kilka godzin, mierz się centymetrem w udach, brzuchu, biodrach, to bardziej miarodajne.


2. Oczekiwanie szybkiego efektu.
Jeśli dziś postanowisz schudnąć, a za tydzień się poddasz, to dupa. Musisz wytrwale dążyć do celu. Zmienić tok myślenia, styl życia, oczywiście kontrolować żywienie. Nie możesz zaczynać głodówek, bo za wolno chudniesz! To do niczego nie prowadzi poza wyniszczeniem organizmu.

3.Monotonna dieta i wspomagacze.
Jadając codziennie chrupkie pieczywo z jednym listkiem sałaty, podpierając się każdym środkiem na odchudzanie, jakim zobaczysz w reklamie, to po pierwsze: będziesz rzygać już tą sałatą, a po drugie zniszczysz wątrobę prochami. Nie ma szans na sukces uznasz, że ograniczenie wszystkiego do minimum to twoja droga do celu. Nie! Jesz oczami. Talerz musi być wizualnie atrakcyjny, żebyś nagle nie rzuciła się/nie rzucił na potrawy niewskazane, wracając tym samym do złych nawyków.

4.NŻT! Nie żryj tyle!
 Złota zasada- ogranicz porcje, nie podjadaj między posiłkami i nie pij słodkich napojów. Nie ograniczaj posiłków! Pięć dziennie to minimum! Jednak porcje muszą być racjonalne. Jedz po woli, nie napychaj się, dopiero po 20 min twój mózg otrzymuje sygnał o sytości-daj mu szansę dowiedzieć się, że jesteś najedzona/najedzony zanim się przejesz.

5.Rusz dupę sprzed komputera.
 No sorry, samo się nie schudnie, brak ruchu to jedna z najczęstszych przyczyn nadwagi-poza obżarstwem. Musisz się ruszać-wyjdzie ci to tylko na zdrowie. Podstawowym błędem jaki możesz popełnić to to, że waga sama spadnie-może i spadnie, tylko przypomnę ci, że do tej pory twoja skóra rozciągała się nosząc "worek ziemniaków" wewnątrz. Daj jej szansę wrócić elastycznie na miejsce, nie jest atrakcyjnie wyglądać, jak shar pei.

6.Śniadanie. Jak można z niego zrezygnować?
To najważniejszy posiłek w ciągu dnia, daje ci energię, odpowiada za twoje myślenie, koncentrację oraz siłę. Dzięki śniadaniom zapewniasz sobie prawidłowe funkcjonowanie. Nie możesz zrezygnować z porannego posiłku. Niejadanie kolacji również na dłuższa metę nie jest wskazane. Ostatni posiłek powinien być na dwie godziny przed snem, zbyt długie przerwy w dostarczaniu pożywienia powodują jego magazynowanie w organizmie, co z kolei przynosi odwrotny efekt.

7.Batonik typu light.
 Ze kurwa spytam co??? Albo jestem w ciąży, albo nie. Albo coś jest kaloryczne, albo nie, a kłamliwe LIGHT to chwyt reklamowy. Chcesz dietetyczną przekąskę? Zjedz marchewkę lub suszoną morelę. Produkty oznaczone, jako lekkie, light, fit, slim mają zazwyczaj obniżona zawartość jednego ze składników, a zrekompensowaną innym. Słodkie produkty powodują poprawę humoru, czujemy się po batoniku lepiej, sięgamy po niego. Jednak produkty, w których jest  aspartam mają na opakowaniach napisane: nie przekraczać zalecanej dawki, dlaczego? Gdyż jest to szkodliwe (informacje o tym są na każdym opakowaniu, wystarczy przeczytać). Czekolada? Ta typu light,  bez cukru, jest  "dopchana" dodatkowo tłuszczem, co powoduje, że w rzeczywistości jest tylko 15% mniej kaloryczna od tradycyjnej. Jedzenie produktów oznaczonych, jako dietetyczne daje nam rozgrzeszenie, więc sięgamy po kolejne-błąd. O tych produktach radze szerzej poczytać.

8. Wyścigi w odchudzaniu.
Porównywanie się z innymi to typowy samobój. Każdy traci masę w innym tempie i sprawdzanie stanu boczków koleżanki może wpędzić tylko w  depresję. Każdy organizm jest inny, ty tyjesz równomiernie, a twojej koleżance idzie tylko w tyłek. Tobie po pierwszych dwóch straconych kilogramach "spadły" cycki, jej dupa nadal ma się świetnie, a dekolt nadal się "wylewa". Nie zazdrość, nie podpatruj, nie mierz się miarą innych. Jesteś indywidualnym organizmem, potrzebujesz własnego tempa.

9. Wyrzuć wagę!
 Codzienne ważenie się nie zmotywuje cię, gdyż nie zobaczysz spektakularnych efektów po tygodniu. Nie, nie, nie! Nie możesz uzależnić się od tego ile ważysz. waga nie jest wyznacznikiem tego, czy masz nadwagę, czy nie. Zacznij ćwiczyć i mierzyć się. Waga może spadać minimalnie (mięśnie też ważą), ale obwód się zmniejszy, a ciało wysmukleje.


10. Hulaj dusza, piekła nie ma!
Powrót do złych nawyków po osiągniętym sukcesie jest najgorszym, co możesz zrobić. To jak powrót do nałogu. Pofolgowanie sobie tylko dlatego, ze osiągnęłaś/osiągnąłeś wyznaczony cel to samobój. Gdy dojdziesz do momentu, że powiesz: wyglądam zajebiście, to zrób coś dla siebie-nie spieprz tego. Trzymaj się zdrowych nawyków, nie podjadaj między posiłkami i ogranicz niezdrowe rzeczy.


Przyznasz się, które błędy popełniasz? Zachęcam do wyznań publicznych,
jeśli głośno powiesz : tak to robię źle to może nadejdzie dzień, w którym to zmienisz.

Polub mnie, to dobrze działa na mój wygląd ;).
                                                    


                                                               powiązany artykuł
                                 Ile kalorii spalisz sprzątając, a ile na robiąc rzeczy przyjemne?

W TEN PROSTY SPOSÓB WŁOSY UROSŁY 15 CM W TRZY MIESIĄCE

środa, 8 lutego 2017
w ten sposób włosy urosły 15 cm w trzy miesiące

                    Kiedy jesień pukała w moje progi postanowiłam zmienić coś w swoim wyglądzie. Całe lato chodziło za mną skrócenie włosów. Myśl była dość natrętna, ale było mi zwyczajnie szkoda siedmiu lat zapuszczania. Jednak pomyślałam, że skoro włosy nie są w najlepszej kondycji, to z fryzjerką znów będzie licytacja. Ona: 10 cm, ja 1 cm, po kilkunastu minutach przepychanki spotkajmy się w okolicy 2 cm i znów wyjdę od niej ze zniszczonymi końcówkami. Tym razem ona chciała skrócić mniej niż ja. Stanęło znów na moim. Na podłodze leżał szczurzy ogonek, którym były moje włosy. Wyszłam od niej z głowa lżejszą o spory kawałek. Miałam fajny humor. Cieszyła mnie ta długość. Widać ją na poniższym zdjęciu z prawej strony. Pomyślałam, że teraz czeka długa przygoda ze skróconymi włosami, ale w listopadzie potkałam kogoś, kto doradził mi jak szybko i skutecznie zapuścić włosy.

                                                 
                    Szczerze? Nie wierzę w bajki. Zdrowe włosy rosną 1-2 cm w miesiącu. Moje rosły tyle w pół roku. W sumie, co mi szkodziło spróbować? Postanowiłam zastosować maskę do włosów o ponoć cudownym działaniu. Drożdżowa maska Babuszki Agafii. Pudełko  300 ml ok 15 zł. Zapach zdecydowanie intensywny. Pachnę nią jeszcze na drugi dzień po zastosowaniu. Razem z nią zaczęłam stosować witaminy Vitapil. Kuracja dwumiesięczna, 60 tabletek kosztuje ok 26 zł. Do tego stosuję maski ułatwiające rozczesywanie. Szampon zmieniłam na taki dla dzieci od pierwszych dni życia-takie szampony muszą być bezpieczne, co oczywiście pomaga moim włosom. Włosy myję w chłodnej wodzie, nie szarpie ich, a suszenie zawsze kończę chłodnym strumieniem powietrza. Oprócz tego odżywiam się bardziej racjonalnie. Staram się nie jadać przetworzonej żywności, choć nadal walczę z pokusami słodyczowymi. Moje włosy nigdy szczególnie szybko nie rosły. Jednak na chwilę obecną mam ich o 15 cm więcej niż w chwili rozpoczęcia kuracji witaminowo-maskowej. Obecny stan widać na zdjęciu poniżej, z lewej strony. Polecam każdej z was zadbać o siebie, zminimalizować stres, zdrowiej się odżywiać i korzystać z mojego doświadczenia.

Podsumowując:
-witaminy
-zdrowe odżywianie
-łagodny szampon
-prawidłowe mycie i suszenie
-maski
włosy
Powodzenia.


ŁATWE PĄCZKI GOTOWE W 5 MINUT-BEZ DROŻDŻY

wtorek, 7 lutego 2017
pączki bez drożdży

                    Szybkie pączki uwielbiam od dwudziestu lat. Czyli od dnia, w którym je poznałam. Przepis przywiozłam ze Śląska, gdzie kilka lat mieszkałam. Pączki są pyszne, łatwe w wykonaniu, szybkie-w zaledwie 5 minut wyczarujesz je. W dodatku nie zawierają drożdży. Oto mój magiczny przepis, korzsytajcie i cieszcie się smakiem

PĄCZUSIE BEZ DROŻDŻY
- jeden duży jogurt typu grecki
-3 jajka
-1,5 szkl mąki
-1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
-szczypta soli
-otarta skórka z cytryny
-odrobina wódki lub spirytusu-dzięki temu pączki nie będą "piły" tłuszczu

Jogurt z jajkami mieszam mikserem, dodaję skórkę, sól oraz mąkę z proszkiem do pieczenia przesiane przez sito. Ciasto musi być bardzo gęste.

W garnku musi być ok 3 cm oleju. Rozgrzewam go. Dwiema łyżeczkami nakładam pączusie do smażenia-zdejmuję łyżką z łyżki ciasto. Kształty pączusie będą różne.
Smażę na rumiano, wyławiam łyżką cedzakową i osączam na papierowym ręczniku, posypuję cukrem pudrem z wanilią.


pączki bez drożdży

pączki w 5 minut

                           Oto sprawdzony przepis na FAWORKI tradycyjne i bezglutenowe

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

LEGO SUPER HERO GIRLS+ ZESTAW DLA CIEBIE

poniedziałek, 6 lutego 2017




           W szkole SuperHero High uczą się superbohaterki. To superdziewczyny, jednak ze zwykłymi problemami nastolatek. Supergirl Jest najpotężniejsza, choć nieco niezdarna. Dopiero uczy się kontrolować swoje super moce. Pochodzi z planety Krypton. Wonder Woman ma zdolności przywódcze. Jest super wysportowana, niezwyciężona i zagubiona  w nowym miejscu. BatGirl jest geniuszem komputerowym, posiada zdolności detektywistyczne, rozwiązuje wszelkie problemy, zawsze pracuje ponad normę. Harley Quinn jest klasowym klaunem. Pomimo bystrego umysły jest niezdarna i niezorganizowana. Zbyt dużo błaznuje, ma niewybredny humor, ale nie ma lepszej akrobatki od niej. Bumblebee jest na bieżąco z najnowszymi trendami i hitami muzycznymi, jest dusza towarzystwa, jej supermoc to latanie. Skonstruowała specjalny kostium, który zmniejsza ja do rozmiarów trzmiela. Poison Iwy zwana "Bluszczem" jest miłośniczka roślin. Dobrze czuje się w szklarni, choć czasem je hodowle wymykają się spod kontroli. Mam moc przywoływania roślin. Katana to pasjonatka sztuki i mody, jednak kiedy trzyma w ręku swój miecz jest niepokonana. Frost dzięki wypadkowi w laboratorium strzela lodem, zamraża dotykiem, buduje konstrukcje lodowe.

           Dziewczyny poznają się w szkole, a ich potężne moce mają nad nimi większa władzę niż one same, wynikają z tego ciekawe historie. Bajki o nich można oglądać na YT i tam poznać więcej bohaterek. Super Hero Girls zostały stworzone, by nastoletnie dziewczynki miały również swoje wzorce w superbohaterach "słabej płci". Kiedy dziewczyna zaczyna zmieniać się w nastolatkę, targają nią różne emocje.  Kiedy ma oparcie w superbohaterkach łatwiej jej przejść ten trudny okres i zaakceptować się taką, jaką jest.  Lego znów wyszło naprzeciw oczekiwaniom. Teraz superbohaterki są dostępne w formie kultowych klocków. O naszej miłości do lego pisać nie muszę, bo widać to często na naszych zdjęciach i wpisach. Jeśli chcesz zdobyć dwa zestawy Lego, jeden dla chłopca, drugi dla dziewczynki, zapraszam po szczegóły niżej.
             





Lubisz już mnie? Polub

                                                      

ZASADY

W komentarzu pod tym postem napisz
JAK INSPIRUJĄ NAS SUPERBOHATERKI?

Do wygrania jest zestaw Lego Super Hero 41231

Wygrywa jedna osoba

Wygrana osoba pokrywa koszt przesyłki  klocków


Bawimy się od 06.02-11.02.2017r

Plakat konkursowy znajdziesz TU-KLIK

MAGDA WOJAK
zapraszam do kontaktu

Jeśli wybrana osoba nie zgłosi się do mnie do dnia 20 lutego, wybieram kolejną.







Do wygrania również zestaw dla chłopców


Szczegóły do zestawu Lego dla chłopców TU

Jeśli idziesz na blog Tosinkowo daj znać w komentarzu będę wiedziała, że u mnie byłaś 👌
Oczywiście możesz wziąć udział w obu konkursach.

MUSISZ MIEĆ TE RZECZY NA WYPADEK CHOROBY

niedziela, 5 lutego 2017
           
                     Nie lubię być zaskakiwana, a choroby zazwyczaj pojawiają się niezapowiedziane. Jednak by uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek, zawsze mam w domu kilka drobiazgów pomocnych w nagłej chorobie. Oto one:

MAŚĆ MAJERANKOWA

To cudowny specyfik prawie na wszystko. Maść majerankową stosuje się zewnętrznie. Jest skutecznym środkiem na ból brzucha, gardła, bóli wzrostowych. Stosuje się ją w przypadku kataru-ułatwia oddychanie, gdy posmaruje się pod nosem. Przy zaziębieniu smaruje się nią piersi i plecy.
Łagodzi również ból zatok.

Pierwsze jej zastosowanie poznałam 20 lat temu, gdy syn miał kolki. To pediatra zaleciła smarowanie nią brzuszka.

ODGAZOWANA COLA/WODA GAZOWANA

Kłopoty żołądkowe. Działa na nie odgazowana cola w temperaturze pokojowej. Wystarczy pić po pół szklanki. Ból się uspokoi. Z podobnym rezultatem działa podgrzana gazowana woda. Po jej wypiciu powinno się odbić, nawet można zwymiotować-niezwykle rzadko, ale się zdarza.  Ulga natychmiastowa.

SUSZONY MAJERANEK

Uporczywy kaszel zwalczysz pijąc zaparzany majeranek. W jakich proporcjach stosować najdziesz TU

RESITERN

Nie musisz jej mieć, ale warto. To maść ułatwiająca oddychanie, praktycznie bezwonna. Skuteczna przy duszącym kaszlu.

GORZKA CZEKOLADA

Jeśli dopadnie cię biegunka, a nie masz węgla lub innego środka na biegunkę, zjedz tabliczkę gorzkiej czekolady. Działą tak samo,a  jest znacznie smaczniejsza.

RYŻ

Ryzanka-zupa i gotowany ryż są świetnym pomocnikiem podczas żołądkowych sensacji. "Zakleja" i syci.

MARCHEW

Podczas biegunki warto wypić marchwiankę. To woda po gotowaniu marchewki. Działa "zatykajaco" Biegunka po niej ustanie. Przy okazji dostarczasz do organizmu płynu,

TERMOFOR Z PESTEK WIŚNI

Jest niezastąpiony. Po minucie w mikrofali wspaniale grzeje, po minucie w zamrażarce chłodzi. Świetny przy stłuczeniach, gorączce, bólach i do rozgrzania. Niezależnie od tego czy jest podgrzany czy schłodzony, długo utrzymuje pożądaną temperaturę.

INHALATOR

Nebulizer  powinien mieć każdy. Służy do inhalacji przy bólu gardła, kaszlu.

MÓID

Ból gardła zwalczysz jeśli weźmiesz łyżeczkę miodu i będziesz ją ssać. Podczas zaziębienia pomoże ci herbata z miodem-nie zalewaj go wrzątkiem.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

CEBULA

Zdecydowanie musisz jej mieć zawsze kilka główek. Można z niej zrobić syrop z miodem:
drobno posiekany cebula, zalej ją ciepłą, przegotowaną wodą, dodaj łyżeczkę miodu. Nadaje się do spożycia kilka dni po zrobieniu, potem musisz zrobić nowy. O cebuli więcej TU.

CZOSNEK

To naturalny antybiotyk. Możesz zrobić  z niego syrop, miód czosnkowy. Smarować na kanapkę.  Pomoże zwalczyć wirusy i bakterie. Warto też stosować jako przyprawę czosnek niedźwiedzi, nie ma charakterystycznego zapachu, a jest równie skuteczny.

Masz jakieś sprawdzone sposoby na wypadek choroby?
Podziel się.

NATURALNE I SKUTECZNE SPOSOBY NA KASZEL

piątek, 3 lutego 2017

           Sezon chorobowy w pełni. Z której strony się nie obejrzysz, słyszysz, że ktoś kaszle. Mnie też to dopada. Wczoraj w przedszkolu, jeden chłopiec o mało płuc nie wypluł, kiedy spytałam o to nauczycielkę, ta odparła, że mama twierdzi, że to alergia. Oby. Bo z poprzedniej jego alergii, 3/4 grupy się zaraziło, ale wtedy były jeszcze w pakiecie wymioty. Temat kaszlu dotyczy nas wszystkich, Stykamy się z nim wszędzie. Ktoś kaszle, zatyka ręką usta i po pięciu sekundach bierze tą okaszlaną ręką koszyk sklepowy lub dotyka klamki. Dzieci w placówkach kaszlą na siebie wzajemnie. Co bardziej subtelne odwracają się i kaszla na zabawki. Kontakt z wirusami jest nieunikniony. Jak więc chronić się przed zarażeniem i pomóc sobie kiedy kaszel już nas dopadnie?

                  Oczywiście najważniejsza jest higiena. Regularne mycie rąk, używanie jednorazowej chusteczki JEDNORAZOWO, nie kaszlenie innym w twarz. Nie można lekceważyć kaszlu. Może on mieć różne podłoże, od alergicznego, poprzez drobne zaziębienie do poważnych stanów chorobowych prowadzących do zapalenia oskrzeli, płuc, astmy. Każdy kaszel należy wyleczyć. Zanim zaczniesz cokolwiek stosować skonsultuj się z lekarzem.

Co pić na kaszel?

Przy kaszlu należy nawilżać gardło. Sama woda nie wystarczy, odradzam również czarna herbatę-ona wysusza gardło. Dobra jest woda z domowym sokiem: z czerwonej lub białej porzeczki, malinowym, aroniowym lub z pigwowca. Letnia woda z cytryną również pomaga.

Polecam również zaparzać:
- majeranek -3 x dziennie po pół łyżeczki na szkl wody-można pić również na noc
- tymianek- 3 x dziennie po pół łyżeczki na szkl wody-należy go pić najpóźniej do godz 16-tej-ma takie działanie, jak flegamina.
-dziewanna-  2 x dziennie po 1 łyżeczce na szkl wody
-nasturcja -2 x dziennie po pół łyżeczki
-świerk- gałązkę o dł ok 10 cm umyj i zalej na 2 minuty wrzątkiem-popijaj to małymi łyczkami w ciągu dnia
-tymianek + liść podbiału , do tego kwiat czarnego bzu-zaparzyć na kubek wody, taką mieszankę możesz pić dwa razy dziennie (nie bezpośrednio na noc)
-czosnek niedźwiedzi-pół łyżeczki na szkl wody

Mieszanka na kaszel: podbiał, korzeń prawoślazu, kwiat bzu czarnego, macierzanka, ślaz - czarna malwa, tymianek, pączki sosny. Zrobić mieszankę, jednakową ilość każdego ziółka, parzyć 1 łyżkę na szklankę.

Jeśli kupujesz korzenie, to najlepsze działanie mają jeśli są prze chwilę gotowane, zaparzone nie mają wszystkich właściwości.

O ziołach przeciwzapalnych, na odporność, pisałam TU

Inhalacje na kaszel?

Oczywiście, zarówno na zimno, jak i na ciepło. Jeśli nie masz nebulizera możesz na miseczkę z gorącą wodą dać 2 krople olejku tymiankowego lub eukaliptusowego i zrobić inhalacje pod ręcznikiem lub w namiocie dla dzieci-to fajna opcja jeśli dziecko jest bardzo ruchliwe i boisz się poparzenia. Do nebilizera możesz dać sól fizjologiczną, lek po ustaleniu z lekarzem np. mucosolvan, na pojemniczek soli fizjologicznej jedną kropelkę olejku tymiankowego-nie przekraczaj dawki, bo może podrażnić nos.

Nawilżanie powietrza.

Kiedy nadchodzi okres grzewczy w domu zawsze jest bardziej suche powietrze. To nie pomaga przy kaszlu. Warto wtedy nawilżać pomieszczenia. Jeśli masz stałe ogrzewanie, np w bloku możesz zastosować nawilżacze ceramiczne. Do ceramicznych nawilżaczy wlej wodę i daj po kropelce olejku tymiankowego i eukaliptusowego. Możesz też stosować olejek pichtowy /jodłowy/ po 2 krople. Jeśli z w domu piec nastawiony na dogrzewanie, gdy temperatura zejdzie poniżej zadanej, zakup nawilżacz powietrza.  Ceny wahają się od 40zł do 1000zł. Z powodzeniem wystarczy ci tańszy. Do niego stosuje solankę-kupić  w każdym sklepie zielarskim.

Syropy na kaszel.

Najlepsze są te domowe. Syrop sosnowy, z mlecza, kwiatu czarnego bzu, tymianku, buraka, czy cebuli. Możesz je podawać po łyżeczce lub stosować do herbatki.

Jak zrobić syrop z mlecza pisałam TU
Przepis na syrop z sosny


O właściwościach z cebuli oraz o tym, jak zrobić syrop pisała w Sposobach na przeziębienie.

Syrop z buraków: sok z buraków surowych,  do słoika dodaj 4 łyżki stołowe miodu i w temperaturze pokojowej może stać 4 dni . Niech pije nawet 4 razy dziennie.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

Syrop z czosnku zetrzyj 7 ząbków czosnku na 3/4 szklanki wody pół cytryny wyciśnij i 2-3 razy, należy pić po 1 po łyżce (dziękuję Ewelina za przepis na syrop z buraków i czosnku).

Miód czosnkowy: obrane ząbki z 4 główek czosnku zalej naturalnym miodem. Już po 14 dniach uzyskasz zdrowy miód czosnkowy.

Miód z czosnkiem i cytryną: zrób, jak wyżej, tylko daj dwie cytryny.

Smarowanie i oklepywanie.

Maści rozgrzewające stosuję z dystansem. Czasem taka maść potrafi wywołać większy kaszel niż pożytek. Dlatego zanim zastosujesz musisz sprawdzić, czy nie przynosi odwrotnego skutku. Macie rozgrzewające np Vick apoRub mają zazwyczaj olejki eteryczne, które są mocno skoncentrowane. Zamiast smarować piersi, smaruję plecy i stopy. Piersi smaruję smalcem z gęsi lub maścią Resitern, która jest właściwie bezwonna. Domowym sposobem jest smarowanie dziecku piersi i pleców masłem-prawdziwym. Oraz stóp maścią kamforową. Plecy, piersi i szyje możesz smarować maścią majerankową, ona również pomaga.


Oklepywanie ma dobroczynny wpływ na odkaszliwanie i pozbycie się zalegającego śluzu. Pamiętaj, żeby oklepywać od dołu, ku górze. Oklepywać-nie tłuc! Oklepywanie nie może sprawiać bólu. By prawidłowo oklepywać musisz z dłoni zrobić łódeczkę. Nie wolno klepać płaską dłonią!

Bańki.

Zarówno te ogniowe, jak i bezogniowe są skutecznym sposobem na kaszel. Pamiętaj, że po postawieniu baniek nie wolno pod żadnym pozorem wychodzić z domu przez dobę!!!

Pamiętaj, że to, co tu czytasz nie jest porada lekarską. Zanim cokolwiek zastosujesz spytaj swojego lekarza, czy ci to poleca. Nie znam twoich przypadłości, ani nie wiem, na co możesz mieć alergię.


Masz swoje sposoby na walkę z kaszlem? 
Jeśli są skuteczne, chętnie je poznam

SECRETS OF BEAUTY

czwartek, 2 lutego 2017

                     Jesienią pojechałam z Martą z bloga Tosinkowo do Cisnej. Gościł nas Hotel Zacisze dzięki uprzejmości Michała z Twoje Źródło Urody, który od trzech lat jest organizatorem spotkań Secrets of Beauty-porozmawiajmy o urodzie.  Było to moje trzecie spotkanie z blogerami urodowymi i powiedzieć mogę, że to jedne z bardziej wartych uwagi. Miejscowość Cisna jest malownicza i spokojna. Idealna na rodzinny lub romantyczny wyjazd. Właściwie o każdej porze roku można tu wypocząć. Hotel Zacisze przywitał nas kolacją. Od razu wiedziałam, że to będzie spokojny weekend, który pozwoli oderwać mi się od domowego zgiełku. W sobotę od rana uczestniczyliśmy w prelekcjach i warsztatach. O warsztatach i sponsorach jest filmik poniżej.  Udało mi się poznać nowości kosmetyczne oraz kilka wspaniałych osób. Zdobyłam również tajemną wiedzę pielęgnacji włosów oraz prawidłowym oczyszczaniu twarzy. Wieczór umilił nam koncert zespołu U Pana Boga za piecem. W hotelu mieliśmy do dyspozycji basen oraz grotę solną, z której z przyjemnością skorzystałam.

                          Za pobyt oraz prezenty dziękuję sponsorom oraz organizatorowi.
Lubisz już mnie? Polub
                                                      



            Kilka kosmetyków, które poznałam jest na tyle warte uwagi, że opowiem wam o nich w osobnym poście, a może dwóch podzielonych na skórę twarzy oraz włosy.

JAK UCHRONIĆ SIĘ PRZED ROTAWIRUSEM?

środa, 1 lutego 2017

                Kiedy szaleją wirusy, wszyscy zarażają się od siebie, dochodzi do momentu, w którym wkracza rotawirus. Jest wyjątkowo podły i zaraźliwy. Długo żyje poza organizmem. Wystarczy przez chwilę  przebywać w pomieszczeniu, w którym wcześniej była osoba zarażona. Na brudnych rękach zostaje przez kilka godzin, na ścianach, meblach czy zabawkach nawet do kilku tygodni. Minimalny kontakt wystarczy, by złapać to ustrojstwo. Oczywiście jeśli zakażona osoba w pobliżu kicha lub kaszle, jest to najkrótsza droga do zakażenia. Objawia się biegunką, wymiotami, szybkim odwadnianiem organizmu. Chorego należy cały czas nawadniać. Choroba przebiega bardzo dynamicznie i zazwyczaj kończy się szpitalnym leczeniem. W przypadku małych dzieci, niemowląt należy natychmiast udać się do lekarza. Kiedy Mela się zaraziła, wystarczyło kilka godzin, by się odwodniła. Była tak nieprzytomna, że nie zauważyła siedmiu nieudanych wkłuć, by podać kroplówkę. Trafiliśmy na dobrze wyposażony oddział w szpitalu, co ułatwiło nasz pobyt. jednak nie życzę nam, ani nikomu więcej takich "atrakcji".


Kogo dotknęła ta choroba wie, że musi się przed nią chronić wszelkimi sposobami. Ale jak to zrobić? Przed rotawirusem ciężko się zabezpieczyć. Jednak warto próbować. Temat jest bardzo trudny w przypadku małych dzieci. Muszą one być stale upominane przez rodziców i opiekunów, by nie dzieliły się jedzeniem, czy piciem, by nie lizały zabawek i często myły rączki. Zachowanie higieny jest ważne dla wszystkich.  Zażywając regularnie probiotyki możemy się chronić przed rotawirusem. Nie jest to oczywiście pewny sposób, bo zawsze może wystąpić czynnik nieprzewidziany, ale warto próbować. Myjąc regularnie ręce i przyjmując probiotyki zwiększamy swoją odporność przed zakażeniem.


Jakie probiotyki są najlepsze? Można przyjmować apteczne preparaty, które są w różnych formach: proszku, tabletek do połknięcia oraz tabletek do ssania. Można też stosować naturalne probiotyki. Np. mleczne, takie jak  jogurt naturalny, kefir i maślanka w 1 gramie powinny zawierać minimum 10 mln jednostek bakterii Bifidobacterium lub 100 mln bakterii Lactobacillus, aby mogły być uznane za produkt probiotyczny. Dobrej jakości jogurty i maślanki na opakowaniach powinny mieć podane, których szczepów bakterii użyto do produkcji. Wybierając produkt zwróć uwagę na skład. Składników powinno być jak najmniej. Jeśli znajdzie się w nim cukier, odstaw jogurt na półkę, bo jego działanie probiotyczne będzie zerowe.

Jogurt możesz wykonać samodzielnie. Zagotuj 0,5 l mleka (nie UHT-z niego jogurt nie wyjdzie), ostudź je do 40 stopni i dodaj 3 łyżki jogurtu naturalnego. Przykryj ściereczką. Odstaw na kilka godzin. Po tym czasie jogurt będzie gotowy.

Kiszona kapusta również jest naturalnym probiotykiem. Jest źródłem wit B1, B6 i PP oraz wit C. Kapusty nie należy płukać. To powstały w  niej kwas jest jest środkiem zapobiegającym przeziębieniom. Sok z kiszonej kapusty dobroczynnie działa na układ trawienny naturalnie dezynfekując go. Oczywiście probiotyczne działanie ma tylko domowa, kiszona kapusta. Ta ze sklepu konserwowana jest skorbinianem sodu i może mieć wręcz odwrotne działanie.

Kiszone ogórki zawierają wit B2, B3, B6 i B12. Bakterie kwasu mlekowego namnażające się podczas kiszenia maja korzystny wpływ na układ trawienny, oczyszczają go z toksyn. Kwas z ogórków leczy stany zapalne układu trawiennego..

Kwas chlebowy, kolejny naturalny probiotyk. Tradycyjny kwas chlebowy robiony jest z drożdży i bakterii kwasu mlekowego.  Jednak w sklepach dostępne są napoje o smaku kwasu chlebowego. By mieć naturalny probiotyk należy zrobić go samemu lub poszukać u sprawdzonego źródła. 

My wspomagamy się naturalnymi jogurtami, własnymi kiszonkami, ale również aptecznymi probiotykami. Wolę dmuchać na zimne. Do niedawna działałam intuicyjnie, dopiero niedawno dowiedziałam się o tym, że podświadomie chronię rodzinę przed rotawirusami.