PORADNIK DLA MŁODYCH RODZICÓW-DORADZA POŁOŻNA

niedziela, 29 stycznia 2017
               
         
                Młodzi rodzice mają wiele wątpliwości. Zazwyczaj to na kobietę spada większa odpowiedzialność za dziecko, które jest dla niej wielką niewiadomą. Bywa, że młoda mama ulega stereotypom z dawnych lat, że tata nie poradzi sobie z dzieckiem i unika zostawiania maluszka pod jego opieką. Na te oraz wiele innych pytań, poniżej odpowiada położna. Z każdym  z dzieci, uczyłam się na nowo opieki nad nimi. Przy tak dużej różnicy wieku, jaka jest u nas, standardy opieki zmieniły się diametralnie. Uległy również zmianie gadżety pomocne zarówno w pierwszych dniach, jak i miesiącach życia maluszka. Miałam okazję poznać kilak funkcjonalnych produktów zaprojektowanych przez położne, również młode mamy. Niesamowitym jest dla mnie otulacz, który przypomina dziecku życie płodowe i uspokaja je. Moje dzieciaki miały ciasno owijane rożki, jednak latem, były po prostu zbyt ciepłe. Kolejną ciekawostką jest dla mnie chusta do kangurowania. Chyba wszystkim wiadomo, że nic tak nie uspokaja dziecka, jak kontakt skóra do skóry. Jest to bardzo pomocne podczas kolek. Zalecane również dla wcześniaków. Bliski kontakt z rodzicem ma korzystny wpływ dla maluszka. największym zaskoczeniem jest dla wielofunkcyjne ponczo. Służy już podczas ciąży, przy dyskretnym karmieniu piersią, jako komin-chusta oraz jako osłonka na nosidełko. To dla mnie największe udogodnienie, gdyż pamiętam, jak ciągle otulałam nosidło kocem, podczas przenoszenia dziecka.

Na dole tego wpisu dwie niespodzianki dla młodych rodziców, a teraz zapraszam na rozmowę z położną Monika Jodłowską, która zgodziła się na odpowiedzenie na wasze pytania związane z opieką nad maluszkiem.

-A co jeśli sobie nie poradzę?

Początkujące mamy mają dużo wątpliwości czy aby na pewno będą w stanie podołać nowemu wyzwaniu jakim jest pojawienie się noworodka w domu. W byciu mamą nie chodzi o to, aby być mamą idealną, ale najlepszą mamą dla swojego dziecka! Praktycznie każda z nas ma chwilę zwątpienia i przygnębienia. Zdarzają się momenty, kiedy czujemy się bezradne wobec nieustającego płaczu dziecka. Nachodzą nas myśli, że nie damy rady…. Wszystkie tego typu emocje są naturalne, ważne aby kobieta umiała odnaleźć się w danej sytuacji i jej zaradzić. Mniej istotne natomiast są wyprasowane śpioszki, umyta podłoga czy kolejny laktator - ważne jest aby po prostu czuć się mamą. Warto próbować zrozumieć potrzeby noworodka, umieć postawić siebie w sytuacji dziecka. Czwarty kocyk w upał nie pomoże, ani kąpanie w wanience prawie pustej. Dziecko płacze nie tylko dlatego, że chce jeść i ma brudną pieluszkę. Powodów może być tysiące, tak jak u dorosłego człowieka. Maluch ma obniżony nastrój danego dnia, krzywo założoną skarpetkę, chce być przytulone albo nagle dostrzegło potwora wyłaniającego się z szafy. Tak, mam na myśli małego człowieka z całym wachlarzem doznań i emocji. Wszelakie potrzeby dziecko komunikuje zawsze w ten sam sposób. Dlatego pozwólmy działać naszemu instynktowi, rozmawiajmy ze specjalistami: położnymi, lekarzami, ale też nie wstydźmy się zapytać o nurtujące nas sprawy koleżanki, przyjaciółki lub kogoś bliskiego z rodziny. Nagle okazuje się, że jest wyjście z trudnej sytuacji i instynktownie wybieramy najlepsze rozwiązania, przecież to właśnie mama jest najlepszym ekspertem swojego dziecka.


-Do kiedy mogę prosić położną o wsparcie?

Według ustawy o zawodzie położnej, położna środowiskowa sprawuję opiekę nad kobietą przez całe jej życie, jeśli chodzi o noworodki płci męskiej to do 28 dnia życia dziecka. Jeśli kobieta potrzebuje wsparcia np. z dziedziny laktacji nie ma znaczenia płeć czy wiek dziecka. Zaufana położna zawsze powinna wesprzeć mamę.


-Czy jest możliwość wykupienia wizyt położnej w pierwszych tygodniach życia maluszka?

Istnieje wiele firm świadczących usługi u pacjenta w domu, w swojej ofercie nieliczne mają położne. W prywatnej opiece medycznej to pacjent/klient decyduje o ilości spotkań. Warto zweryfikować doświadczenie i praktykę położnej.

-Czy z każdą wątpliwością mam zgłaszać się do lekarza?


Lekarz zajmuje się stanami patologicznymi, takimi jak m.in.: podwyższona temperatura ciała, krew w kupce czy infekcja u dziecka. Warto konsultować wątpliwości z zaufaną położną ale też z innymi mami. Młoda mama ma swój rozum i każdą informację czy radę, którą otrzyma powinna zweryfikować przez pryzmat potrzeb swojego dziecka. Profesor, teściowa czy forum internetowe nie znają tak dobrze malucha jak ona i jeśli instynktownie czuje, że proponowane postępowanie nie będzie dobre dla jej dziecka, powinna skonsultować to z innym specjalistą. Ważne jest aby mieć zaufanie do lekarza czy do położnej. Powinni oni podsuwać kilka propozycji a nie dyrektywnie określać postępowanie.


-Jak sprawdzić czy nie przegrzewam dziecka?
Złota zasada mówi, że niezależnie od pory roku malucha ubieramy o jedną warstwę więcej niż siebie. Sprawdzamy po karku lub po klatce piersiowej czy dziecko jest ciepłe. Rączki i stópki najczęściej będą chłodne, ponieważ krążenie u noworodka zaopatruje ważne życiowo organy, natomiast części dystalne (rączki, nóżki) są zaopatrywane w krew nieco mniej wydajniej.


-Skąd będę wiedziała, że na dworze nie jest mu za zimno?


Nie ma jednej wystandaryzowanej zasady, rekomendacji dotyczącej określonej temperatury otoczenia i wieku dziecka do jakiej można bądź nie wychodzić na dwór. Przyjmuje się najczęściej regułę, iż z noworodkiem nie wychodzimy na dwór jeśli temperatura spada poniżej 1 stopnia. Z niemowlęciem około 3 miesiąca życia można już wyjść na dwór w bezwietrzny, słoneczny dzień jeśli temperatura spada do minus 3 stopni. Natomiast z dzieckiem powyżej pół roku śmiało można iść na zimowy spacer. Zawsze obserwujemy dziecko podczas spaceru. Jeśli niemowlę potrzebujemy przetransportować w zimny dzień to zadbajmy o to, aby droga z domu do auta była szybka, a auto nie było nagrzane do 28 st.

W momencie, kiedy malec zaczyna samodzielnie się poruszać, to ubieramy go o jedną warstwę mniej niż siebie. Przegrzewanie dzieci wywołuje bowiem infekcje. Spacery w deszczowe, chłodne dni bardziej sprzyjają odporności, niż szalejące w domu bakterie z kaloryferów.


-Czy tata pod moją nieobecność poradzi sobie z dzieckiem?


Mama karmiąca piersią będzie miała utrudnioną możliwość zostawiania dziecka pod opieką taty. Maluch, który przyjmuje pokarm tylko z piersi, może nie zaakceptować butelki. Warto uczyć dziecko wcześniej pobierania pokarmu z butelki nie zaburzającej procesu karmienia, jeśli mama wie, że będzie musiała w przyszłości wychodzić z domu. Procedurę pozyskiwania i przechowywania mleka powinna podpowiedzieć położna środowiskowa. Pozostawienie dziecka z ojcem to również doskonały moment do budowani więzi między ojcem a dzieckiem, co zapewne zaprocentuje w przyszłości dobrymi relacjami. Zaufanie do partnera to również budowanie prawidłowych relacji pary.


-Od kiedy pozwalać mężowi na zajmowanie się dzieckiem?


Od momentu poczęcia. Tata powinien głaskać ciężarny brzuch, mówić do maleństwa. Dziecko poznaje wtedy głos taty, oswaja się z nim. Jeśli związek jest partnerski rodzice razem uczestniczą w porodzie i razem wychowują potomstwo. Dobre rezultaty przynosi podział obowiązków np. mama karmi piersią, tata gotuje. Jeśli nie jest to jego mocną stroną to może posprzątać, przewinąć, zrobić zakupy, zaopiekować się dzieckiem, kiedy partnerka się kąpie. Bardzo często w naszych polskich domach obowiązuje zasada, że to właśnie tata kąpie dziecko. Proponuję wybrać dla tej czynności jedną godzinę, np. 20:00 i trzymać się ustalonego rytmu dnia. W tym samym czasie mama może oddać się swoim przyjemnościom lub po prostu zjeść spokojnie kolacje.


-Kolki u tygodniowego dziecka, jak pomóc?

Kolki są, były i niestety będą. Część dzieci cierpi na nie niezależnie od wysiłków rodziców i specjalistów. Według badań naukowych nie ma lekarstwa na tą dolegliwość. Jej przyczyną może być niedojrzałość układu pokarmowego, słabe napięcie mięśniowe brzuszka (jak u każdego noworodka) lub inne przyczyny dotychczas niepoznane przez medycynę. Ulgę mogą przynieść m.in. probiotyki, kangurowanie lub lekkie kołysanie niemowlęcia, wszystko to może skracać czas płaczu dziecka. Dodatkowo karmiąca piersią mama powinna odżywiać się zdrowo, jeść warzywa, owoce, ryby, mięso aby dostarczać dziecku niezbędnych składników zapewniających zdrowy rozwój jelit. Należy unikać alkoholu, narkotyków i tzw. śmieciowego jedzenia: kolorowych napojów gazowanych, kiepskiej jakości wędliny, czy pokarmów przygotowywanych na smalcu.


-Co to jest "przełamanie dziecka" i co robić, żeby tego nie zrobić?
Takie stwierdzenie nie funkcjonuje w nomenklaturze medycznej.


-Boje się kolek, tyle o nich słyszałam, że nie wiem czy będę umiała sobie poradzić, kiedy nadejdą. Za miesiąc rodzę, a mam tyle wątpliwości. Nie wiem, czy będę umiała wykąpać córeczkę. Ubieranie w zimowy kombinezon mnie przeraża. czy jest jakiś sposób, by wyzbyć się tych lęków?

Patrz punkt dotyczący kolki.


-Od kiedy wieszać nad łóżeczkiem dziecka karuzelę?

Dziecko najlepiej stymuluje swój rozwój poprzez kubki smakowe. Jeśli mama karmiąca piersią zachowuje bogatą dietę, czyli po prostu odżywia się tak, jak w ciąży, maluch właśnie wtedy najlepiej stymuluje swój mózg. Zabawki powinno się dziecku proponować kiedy rodzice zauważą, że dziecko wodzi wzrokiem, nawiązuje kontakt wzrokowy, jest zainteresowane otoczeniem, potrafi skoordynować świadomie swoje rączki.


-Co robić, gdy dziecko dostanie potówek?

Zmiany na skórze noworodka są fizjologiczne. Wszelakie białe czy czerwone kropki powinny ustąpić samoistnie mniej więcej do pierwszego lub drugiego miesiąca po porodzie. Potówki są efektem przegrzania i złej higieny dziecka. Maluszka kąpiemy codziennie lub częściej w razie potrzeby, ubieramy o jedną warstwę więcej niż siebie (do momentu aż samo nie zacznie się przemieszczać). W pomieszczeniach powinna panować temperatur około 18-20 st. Nie powinno nagrzewać się dodatkowo łazienki do kąpieli.


-Jakie pierwsze pieluszki? Na co zwrócić uwagę przy wyborze?

Rodzice powinni kupować pieluszki rozmiarowo odpowiadające wiekowi dziecka. Pieluszki ekologiczne są droższe, wielorazowe wymagają więcej zaangażowania rodziców, są bardziej przyjazne dla skóry dziecka i chronią nasze środowisko. Pieluszki maja chronić przed wydostaniem się treści na zewnątrz, nie powodować reakcji alergicznych i odparzeń na delikatnej skórze dziecka. Jeśli ta się dzieje, należy wypróbować pieluszki innego producenta.


-Czy wizyty kontrolne u lekarza są konieczne?

Wizyty u lekarza są konieczne. Na wizycie lekarz obejrzy dziecko, zbada, zarekomenduje szczepionki a przy okazji mama będzie miała możliwość porozmawiać ze specjalistą na temat rozwoju dziecka lub dręczących ją tematów związanych z dzieckiem. Wyjście do przychodni jest również dobrym pretekstem do spaceru o każdej porze roku.


-Czy jeśli przez tydzień nie mogę karmić piersią, bo biorę leki, to czy po tym czasie synek zechce jeszcze pierś?

Zalecając leki mamie karmiącej powinno się sprawdzić ich poziom bezpieczeństwa zgodnie z klasyfikacją prof. Hale’a. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, iż trzeba będzie na jakiś czas przerwać karmienie piersią, można wtedy stosować alternatywne sposoby karmienia noworodka, takie jak palec i strzykawka, kubeczek czy butelka nie zaburzająca karmienia (np. Calma Medeli). Trzeba pamiętać również o regularnym ściąganiu pokarmu w tym okresie aby nie zaburzyć procesu laktacji. W dużej mierze od zaangażowania i determinacji mamy zależy to czy maluch powróci do piersi.

Monika Jodłowska Medbest Care







Medbest Care jest podmiotem leczniczym, który tworzy zespół ludzi zawodowo związanych z opieką nad matką i noworodkiem – położnych, pielęgniarek, lekarzy, fizjoterapeutów, dietetyków.
Celem firmy jest szukanie nowych rozwiązań i skutecznych sposobów, które najlepiej służą rozwojowi dzieci i ułatwiają życie rodzicom. W związku z tym specjaliści Medbest Care zaprojektowali linię produktów niezbędnych w codziennym użyciu dla rodziców oraz najmłodszych: m.in. unikatowy otulacz dla dzieci, który uspokaja, utula i ułatwia zasypianie, koszulki do kangurowania wcześniaków oraz niemowląt umożliwiające jakże ważny kontakt „skóra do skory”, koszule do porodu i karmienia piersią. Specjaliści Medbest Care dążą do tego, by dzięki ich działaniom, ten świat okazał się lepszym i bardziej przyjaznym miejscem dla każdego dziecka.

Zaletą wymienionych produktów jest fakt, iż zostały zaprojektowane przez ekspertów medycznych, co uzasadnia ich medyczne zastosowanie np.:
- koszulka do kangurowania umożliwia kontakt „skóra do skóry”. Metoda ta jest zalecana oficjalnie od 2003 roku przez Światową Organizację Zdrowia. Obecnie zaleca się kangurowanie nie tylko dzieci urodzonych przedwcześnie, ale także niemowląt. Na uwagę zasługuje fakt, iż zgodnie z przepisami polskimi, nowe książeczki zdrowia dziecka, zawierają punkt dotyczący zastosowania w szpitalu tejże metody zaraz po urodzeniu dziecka. Koszulka męska do kangurowania umożliwia taki kontakt ojcu po urodzeniu dziecka poprzez cięcie cesarskie,
- otulacz Medbest realizuje założenia dr Harvey`a Karpa (amerykańskiego pediatry, specjalisty od uspokajania niemowląt) przypominając dziecku bezpieczną, ograniczoną przestrzeń w macicy utrzymując jednocześnie stałą, komfortową temperaturę ciała. Otulacz jest zalecany dla dzieci z AZS. Dzięki jego unikatowemu kształtowi jest zalecany przez pediatrów oraz fizjoterapeutów, jako jedyny tego typu produkt w Polsce, wspomagający fizjologiczny rozwój stawów biodrowych.

Co wyróżnia Medbest:
- jest podmiotem leczniczym
- wszystkie produkty zostały zaprojektowane przez położne
- wszystkie produkty są szyte w Polsce w naszej szwalni
- wszystkie wykorzystywane materiały są produkowane w Polsce i posiadają niezbędne certyfikaty bezpieczeństwa np. „bezpieczne dla dziecka”
- wszystkie produkty zostały przetestowane w warszawskich szpitalach

KONKURS DLA MOICH CZYTELNIKÓW

Lubisz już mnie? Polub
                                                      
 

ZASADY
Do wygrania wielofunkcyjne ponczo i otulacz
Wygrywają dwie osoby.
W komentarzu na blogu napisz, co wybierasz i dlaczego.
Konkurs trwa od 29.01-03.02.2017r
Wyniki w zaktualizowanym wpisie.

Plakat konkursowy na FB TU-KLIK


Zapraszam do kontaktu
Wiola Skawińska
Zuza Bielecka
Gratki dziewczny, oby wam służyły :)

21 komentarze

  1. Bardzo chciałbym wygrać ponczo. Moja Ola ma już 8 miesięcy, jest ruchliwa i nie lubi śpiworów ani otulaczy. Dlatego ponczo dla mamusi karmiącej piersią byłoby idealnym pomysłem na wiosnę.
    Pozdrawiam
    Natalia Domagała

    OdpowiedzUsuń
  2. Otulacz, to chyba już niezbędny produkt, który powinien znaleźć się w każdej wyprawce. Rodzicom pomaga w łagodnym sposób i bezstresowy zajmowac sie maluszkiem, a dziecku poczucie bezpieczeństwa i komfort, jaki czuł w brzuchu mamy, dzięki czemu może sie prawidłowo rozwijać. Przy pierwszym dziecku zmagalismy się z kolkami i nie znając wówczas otulaczy, nie bardzo wiedzialam jak sobie z tym radzić, dlatego przy drugim dziecku chce od początku, dbać o jego bezpieczny rozwój, odpowiednio stymulować, chronić przed nadmiarem bodźców i robić wszystko, co mogę by bylp bezpieczne

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale byłoby,gdyby w naszym domu zagościł otulacz. Franik jest wcześniakiem, obciążonym AZS, który dzielnie walczył po porodzie.Jesteśmy z niego tacy dumni. Ale mnie też przydałyby się na chwilę ręce :) Wierzę,że w fantastycznym otulaczu, Franuś będzie spokojny jak w brzuszku.

    OdpowiedzUsuń
  4. W naszym przypadku idealnie sprawdziłoby się wielofunkcyjne ponczo. Z racji tego, że nasza córcia ma niespełna dwa tygodnie i bardzo lubi być okryta nie tylko podczas snu, ale również karmienia piersią. Dla młodej mamy karmienie przy innych może być kłopotliwe, a dzięki takiemu okryciu będzie mogła nakarmić maluszka w dowolnym miejscu i w większym gronie bez krępacji i szukania ustronnego miejsca. Oprócz tego takie okrycie idealnie posłuży do zabezpieczenia dziecka przed chłodem w foteliku. Doskonale wiemy, że przewożenie dzieci powinno odbywać się bez kurtek i kombinezonów, a z tym ponczo chłód maluchowi niestraszny

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow ale poradnik! U nas otulacza nie było i jako ze prawdopodobnie wiecej dzieci mieć nie będziemy to i otulacza już nie będzie ale docebiam jego zalety i polecam kazdej młodej mamie. Malgos

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju ponczo. W lipcu rodzę czwarte (tak 4!) dziecko, a już po trzecim długo dochodziłam do stanu w którym nie ustępowano mi miejsca. Podejrzewam, że teraz brzuch będzie żył własnym życiem i długo wyprzedzał brzuch. Więc takie ponczo zarzucone bezczelnie na moje zwałki tłuszczu (bo przy swojej wadze na dziecko zrzucić nie mogę), pozwoliłoby mi zachować zdrowie psychiczne w miejscach publicznych. Zamiast odpowiadać, że nie to nie ciąża, zgrywałabym znawczynie mody co to powiewa przy każdym ruchu, niczym motyl królewski, a nie trzęsie nadprogramowym przybytkiem jak galaretą. I myślę, że taki dobór kolorów skutecznie zatuszuje wyciekające mleko. A samo ponczo pozwoli nakarmić dyskretnie dziecko w miejscu publicznym, nie narażając się na zbędne komentarze o wywalaniu cyca.
    wozniakmonika

    OdpowiedzUsuń
  7. Magdalena Krawczykstycznia 29, 2017 10:12 AM

    Super wpis! Wybieram ponczo:) 16 msc temu urodziłam śliczną zdrową córeczke i cieszę sie macierzyństwem i biorę garaściami ile się da ;) szkoda ze wczesniej nie pomyślałam o takim ponczo badz otulaczu, ponczo przydało by sie w wielu krępujących momentach a mianowicie w chwili karmienia piersią, przez cały okres karmienia chodziłam zestresowana i zawstydzona, a szczególnie gdy nadzchodziła pora karmienia, wstydziłam się wyciagać pierś gdzie popadnie i pokazywac ja całemu światu na zakupach wychodziłam do samochodu i tam karmiłam ale pamietam moment w ktorym były upały i w zamknietym aucie nie dało sie karmic wiec ja matka Polka z otwarymi drzwiami samochodu pół na zewnątrz wyciagnelam cyca i daje rozwrzeszczonej córce posiłek, kiedy obok przechodzili ludzie a dokładniej faceci myślałam ze ze wstydu sie zapadne patrzyli na mnie jak na tredowatą, wiec miotałam sie z pieluchą tetrową wszędzie;( ponczo było by wtedy ratunkiem i byc moze nie zrezygnowała bym tak szybko z karmienia i nie uciekła bym do sposobu butelkowego;( ponczo swietne!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy wpis. Pamiętam, że jeszcze kilka tygodni temu zadawałam sobie te wszystkie pytania. Odpowiedzi szukałam w książkach lub w sieci, ale też działałam na zasadzie prób i błędów. Chyba po części i na tym polega macierzyństwo ;-)

    Jeśli zaś chodzi o pojedynek poncza z otulaczem, to zdecydowanie wybrałabym ponczo. Moje dziecię jest niestandardowe, od początku nie znosi być "mumifikowana". Próbowaliśmy mocniej, lżej, albo też samą górę ciała - nie ma szans, swoboda przede wszystkim ;-) Za to takie ponczo przydałoby się nam bardzo. Zbliża się wiosna, więc czeka nas karmienie piersią w parkach i innych miejscach publicznych. I wcale nie chodzi o to, że ja się krępuję, bo poporodowy pobyt w szpitalu, kiedy to całe hordy położnych i lekarzy oglądały moje cyce, spowodował, że już naprawdę nie mam zahamowań. Ale to nie znaczy, że inni ludzie mają być zmuszani do ich podziwiania. Kultura osobista nakazuje chociaż trochę się osłonić i takie ponczo wydaje się być do tego idealne. Poza tym cała masa jego potencjalnych zastosowań powoduje, że miałabym szansę na obronienie go przed moim chłopem, który ciągle narzeka, że mam za dużo ubrań i na dodatek ich nie noszę ;-) A tu - ubranie, dodatek, osłonka, tysiąc zastosowań w jednym "kawałku materiału" i to na lata! Bo po zakończeniu karmienia będzie się przydawać w dalszym ciągu i będzie przypominać o tym, jak fajnie było mieć dziecię wiszące na cycu. Zresztą właśnie teraz wisi, dlatego mogłam przeczytać ten wpis i naskrobać parę słów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo proszę o otulacz dla mojego syneczka.Mimo że ma dopiero 3 miesiące zaczęły wychodzić mu ząbki,maluszek jest więc niespokojny i dlatego myślę że ten produkt sprawdzilby się idealnie. Kacperek bardzo uspakaja się gdy zawijam go ciasno w rożek, a wiadomo że tak wysokiej jakości produkt sprawdziłby się na pewno dużo lepiej i mamusia mogłaby trochę odetchnąć od płaczu Kacperka.Otulacz ten bardzo mi się podoba, widać że jest na prawdę dobrej jakości i jest po prostu śliczny.Bardzo o niego prosimy:))Ewelina Pietrzak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://m.facebook.com/ewelina.pietrzak.750?ref=bookmarks

      Usuń
    2. Jestem osoba, która lubi aktywny tryb życia, wiec dla nas oba produkty byłyby strzałem w dziesiątkę. Otulacz ułatwiłby małemu spokojny sen w nocy i podczas spacerów a tym samym pozwolił mi na większy komfort. Ponczo z kolei świetnie sprawdziłoby się w naszej wspólnej aktywnej części dnia. Dzięki niemu bez skrepowania mogłabym karmić dziecko, czuć jego bliskość w każdym miejscu, do którego się udamy i dobrze wyglądać. A to wszystko bez konieczności noszenia ze sobą dużej ilości przedmiotów, które to ponczo jest w stanie zastąpić. Poza tym ponczo sprawdzi się przez wiele miesięcy, dlatego z wielka przyjemnością przetestowałabym ten właśnie produkt.

      Usuń
  10. Bardzo fajny post, sama byłam w panice, kiedy urodziło mi się pierwsze dziecko mimo mojego zawodu. Na szczęście była mama i starsze siostry, mąż bał się wziąć na ręce, że połamie, ale z czasem radził sobie doskonale :) Nie bać się pomocy partnera, pozwolić mu od początku sobie pomagać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wybieram ponczo :-) w domu mam córkę, 15 miesięcy, w brzuchu 16tygodniowego Bezimiennego Faceta :-) chciałabym móc swobodnie karmić Małego, gdzie przyjdzie nam ochota lub zajdzie potrzeba. Maję okrywałam pieluchą, co było mało wygodne, może teraz będzie mi łatwiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie akurat takie podejście odpowiada - ironia i sarkazm to coś co lubię!
    Twój blog jest świetny i razem z żonką czytamy wszystkie wpisy :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Poncho to świetny pomysł na bezstresowe karmienie piersią na łonie natury. Moja córka ma już 10 miesiecy, więc często podczas karmienia odrzuca pierś, by rozglądnąć się po okolicy - z takim ponchem byłoby nam zdecydowanie łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne te produkty :) Dla nas sprawdziło by się poncho, za parę miesięcy spodziewam się kolejnego malucha i myślę, że poncho idealnie sprawdziłoby się na majówkę i lato. Z pierwszą córką zdarzało mi się karmić w parku czy na plaży i okrywałam się pieluchą, ale takie poncho sprawiłoby, że czułabym się bardziej komfortowo. Byłby to dla nas idealny prezent na zbliżające się nasze baby shower :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ogromna miłość do synka pomaga mi znalezc cierpliwosc w niewyspaniu. Bo dano mi w zyciu wiele milosci i nie widze powodu, zeby odmawiac tego mojemu dziecku. Synka uspokajam miłością, noszę go na rękach, tulę bardzo mocno do siebie, kołyszę kiedy tego potrzebuje i nawet w nocy śpi na moim brzuchu. Poza moim brzuchem, który jest najlepszym sposobem na sen ponieważ jest mięciutki, cieplutki i do tego z odgłosem bijącego serca, otulacz bardzo pomógłby nam w spokojnym zaśnięciu .Kładę mojego synka na brzuch,otulam kocykiem, głaszcze jego włoski od czasu do czasu dotykając jego gładkiej skóry na policzkach oraz na nosku. W tle słychać słodkie kołysanki, śpiewane głosem tak ciepłym, iż mam wrażenie jakby ten śpiew dotykał każdej cząstki mojego serca. Malutki spogląda na mnie odpływającymi powoli oczyma. Dostrzegam w nich bezgraniczną miłość i oddanie. Tonę w pełnym ciepła spojrzeniu, a moje matczyne serce rozświetla niewyobrażalne szczęście! Ta chwila rekompensuje wszelkie trudności i poświęcenia związane z macierzyństwem, z którymi zmierzam się każdego dnia…

    OdpowiedzUsuń
  16. 1wrzesien99@wp.plstycznia 31, 2017 2:35 PM

    Moja mama ma termin na 12 lutego, pewnie milo by bylo gdybym podarowala maluchowi otulacz , choc w wypadku naszym obojetnie co a by cieszylo, nie wiadomo Jaki ten maly szkrab bedzie czy ruchliwy,czy spokojny, ale juz nie moge sie doczekac Wiktora w domku, pilkarza malego, juz kopie mame hihihi ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bez wahania wybieram OTULACZ. Czemu? Otóż ten kawałek materiału jest w stanie zapewnić mu odpowiednie ułożenie, spokój i przede wszystkim bezpieczeństwo. Zależy mi aby maluszek był wyspany, szczęśliwy i by rozwijał się prawidłowo. Wiem, że jako matka będę robiła wszystko co w mojej mocy, jednak nie pogardziłabym takim OTULACZOWYM pomocnikiem. Choć konkurencja jest nie lada, Panie wymyślają i kreują, to jednak budzi się we mnie iskierka nadziei, kierowana miłością do mego maluszka w brzuszku, który już pcha się na świat, która podpowiada, że warto, że warto się starać o to cudo. Pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
  18. Och, przydałby nam się taki otulacz :) Nie dość, że pomógłby odnaleźć się w wielkim świecie mojej maleńkiej córeczce gwarantując jej ciepło i bezpieczeństwo, to jeszcze ułatwiłby mi opiekę nad maluszkiem i falę radości wywołał :) A ile przygód, by nas z nim spotkało?

    OdpowiedzUsuń
  19. Otulacz! Otulacz! Dla małej Amelki, która w mym brzuszku wyprawia figielki - kopie, smyra i wariuje, chęć powitania świata już zwiastuje. Już za tydzień, może dwa pojawi się na świecie, a ja chcę by bezpieczeństwo miało zapewnione moje dziecię :) Niech okaże jej swą ciepłą stronę, ja mu w tym pomogę ile mogę - wspólnie zapewnimy Amelce komfortowe dorastanie, wygodne i smaczne spanie! Także, otulaczku zapraszamy do Nas !!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.